Do widzenia poszi i the...

IP: *.acn.waw.pl 19.01.08, 00:54
A ja by pożegnał Panów poszi i thes.. coś tam. Bo ma dosyc ich
cytatów, przedruków, linków i wklejek nie swoich artykułów. Zero
praktyki i wiedzy terenowej.Forum jest dla chcących coś dowiedzieć
się o konkertnej spółce lub deweloperze. A ci dwaj idioci tylko spam
produkują.Połowa postów to idiotyczne cytaty z Wprost,GW itp
Jaki są ceny obecnie każdy wie. Przestańcie wróżyć z fusów.
    • Gość: Stefan Odpie...ol się od Nich wuju IP: *.aster.pl 19.01.08, 03:53
    • mufffa Re: Do widzenia poszi i the... 19.01.08, 08:27
      uuuuuu.... hardo uderzyłeś, ten jeden głos "rzeczowej" krytyki
      przede mną to dopiero przedsmak rzygowin jakie wypompuje na ciebie
      zakon zfrustrowanych KZS-owców :))

      Ale oddajmy prawdzie należne miejsce. Posh niewątpliwie ma wiedzę i
      przede wszystkim zdolność pozyskiwania informacji, chociaż w moim
      oczach traci sympatyzując z daną prognozą, nie będąc przez to
      niezależnym obserwatorem, co uwidacznia się szczególnie ostatnio,
      gdy pozwala sobie na złośliwe docinki. Być może to zasługa i
      zwycięstwo prześmiewców, troli czy innych prowokatorów, którzy nie
      od dziś kąsają go systematycznie, a być może efekt pewnej
      niecierpliwości, że teoria swoje,a rynek swoje, że wyczekiwany od 2
      lat kryzys ciągle nie nadszedł...

      O reszcie nie warto nawet wspominać dokładniej, ani rozróżniać z
      nicka. Jest to grupka wyznawców na różnym poziomie frustracji, i z
      różnym poziomiem pseudowiedzy rynkowej i wynikłej z tego zdolności
      do kompromitacji. :)
      • Gość: qwe Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 16:25
        A czym ty się od nich różnisz ?
        Ja chciałbym się czegoś o rynku dowiedzieć , odróżnić fakty
        od opnii , a czego mogę się dowiedzieć od jakiegoś muffy ?
        Mogę tylko zostać opluty , nic innego nie potrafisz .
        Polski rynek nieruchomości jest trudno przewidylny , jednak
        pewne mechanizmy zadziałały - spadek stóp procentowych spowodował
        wzrost cen ( moim zdaniem neracjonalny ) , niewielki
        wzrost stóp procenowych spowoduje pewnie niewielki spadek cen , lub
        ich stabilizację . Później wejście do euro może znowu spowodować
        spadek stóp procentowych i wzrost cen . Jak będą się kształtować
        ceny w dalszej perspektywie ? Dużo Polaków bogaci się , Polska
        leży w centrum Europy . Dużo będzie zależało od wprowadzenia
        podatku katstralnego , od sytuacji demograficznej .
        Na dień dzisiejszy nikt nie jest w stanie przedstawić racjonalnych
        argumentów , że ceny nie spadną . Dlatego też nikt , kto nie musi
        nie kupuje mieszkania .
        Co więcej ludzie wolą kupować coś pewnego , coraz mniej ludzi chce
        kupować od deweloperów .
        biznes.interia.pl/news/czas-polowania-na-gotowe,1043175
        Ja kupiłem dwa mieszkania od deweloperów i dwa razy byłem
        niezadowolony . Teraz zastanawiam się nad kupnem większego
        mieszkania z rynku wtórnego . Ale po co mam się śpieszyć ?
        Ceny spadają , a podaż rośnie .
        Tak jak powedziałem , jedynym celem moich wypowiedzi na tym forum
        jest wyrobienie sobie dobrej opinii w kwestii mieszkań i procesów
        zachodzących na rynku , a nie przekonywanie kogoś .
        Mam gdzieś , czy ktoś zrobi , czy straci - interesują mnie tylko
        rzeczowe argumenty . Rzeczywiście trudny jest dzisiaj powrót do cen
        sprzed dwóch lat ( 4tys/m2 w Warszawie ) , ale np. na obrzeżach
        aglomeracji warszawskiej np. Otwock , Grodzisk można kupić
        dobre mieszkania w cenie 5 tys/m2 . Jeżeli działka w Warszawie
        kosztuje 25% ceny mieszkania to nie powinny być droższe niż 6200/m2
        i to teraz w sytuacji niskich stóp procentowych i wielkiego popytu
        na rynku . Po zwiększeniu podaży ceny działek mogą spadnąć
        i cena mieszknia w Warszawie zbliży się do 5 tys /m2 .
        Już mogę sobie kupić na rynku wtórnym mieszkania w cenie 6500 m2 ,
        ale nie muszę się śpieszyć , podaż wzrasta .
    • Gość: hj Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.cable.casema.nl 19.01.08, 09:54
      moze to prowokacja, ale nie moge tego tak zostawic :)
      post stworzony tego trola jest tylko potwierdzeniem ze skoro sa tacy
      ludzie którzy NIE ROZUMIEJĄ co poszi jak równiez the therespanos ma
      do powiedzenia, nie sa w stanie sie od niego uczyć to oznacza ze
      anamalie rynkowe (jaka niewątpliwie jest bańka na rynku
      nieruchomości obecnie w Polscie i kilku innych krajach) sa możliwe i
      będą występowały.

      "Zero praktyki i wiedzy terenowej"
      ufff.. no to pojechales. Co ty mozesz wiedziec o praktyce i wiedzy
      terenowej skoro taka sytuacja / ogromne przewartosciowane nigdy w
      takiej skali w Polsce nie wystepowalo (poza malymi na poczatku lat
      90tych i w poznych latach 90tych). O jakiej praktyce i wiedzy
      terenowej mówisz skoro przewidywania co bedzie dalej, co do tego co
      sie stanie sa przewidywalne (spadki są pewne), tylko problem jest w
      tym ze nikt nie powie DOKLADNIE kiedy to sie zdarzy..
      Problem z panem "Do widzenia" skoro taki pisze jest taki że nie
      potrafi czytac i WYCIAGAC wniosków z bardzo konkretnych i rzetelnych
      materiałów linkowanych przez posziego opisąjących PRAKTYCZNE
      mechanizmy które występowały w przeszłości w innych częściach świata.

      Panu "Do widzenia" mówimy "Do widzenia i niezobaczenia"...
      • Gość: Kalinka Ka Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 10:10
        Producenci spamu i nic więcej. Szkoda czasu na czytanie ich
        banialuków.
    • Gość: Marcin Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.08, 10:08
      Przecież forum nie jest prywatne tylko dla wszystkich! Mamy przecież
      wolność słowa! Nikomu nie wolno dziękować za wypowiedzi. Każdy może
      mieć własne zdanie, choć w tym przypadku widzę że komuś 'gula'
      skacze na myśl że może się mylić i ktoś inny może mówić prawdę:)
    • hektor01 Re: Do widzenia poszi i the... 19.01.08, 11:01
      Kolego, jak masz dośc ich postów to ich nie czytaj. Są ludzie
      których to interesuje. Ich posty są zdecydowanie na temat. To forum
      jest o bardzo poważnej decyzji jaka jest kupno mieszkania. Nie
      wszyscy muszą się zgadzać z opiniami ww panów ale ci mądrzejsi
      chociaz się zastanowią. Ani Poszi ani Thesopranos nie mają większych
      ambicji niż tylko dać ludziom do myslenia.
      • mufffa Re: Do widzenia poszi i the... 19.01.08, 11:26
        nooo , pierwsze kamienie już poleciały! Dalej!! ubić innowiercę!!!
        • Gość: :-) Poszi nie ma wiedzy:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 11:55
          Wez chlopie przestan wachac klej:-)
          • mufffa Re: Poszi nie ma wiedzy:-) 19.01.08, 13:03
            i jeszcze analfabeci
    • Gość: Ekspert Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 19.01.08, 11:58
      czyżby nerwowy developer się odezwał? :)
      może jesteś z tej spółki, która na ostatnie konferencji developerów prosiła o
      nieobniżanie cen? głosem swojej pani dyrektor?
      prawda jest taka, że sprzedaży nie ma, tzn. jest, ale szczątkowa. i wszystkie
      firmy boją się jednego - że ktoś wreszcie nie wytrzyma, zacznie mu się palić
      tyłek i zjedzie z 11 tys/m2 w "doskonałej lokalizacji" do 7 tys. byle tylko
      sprzedać i nie być w plecy. a chyba wszyscy dobrze wiemy, że cena m2 w Warszawie
      jest strasznie przewartościowana. i niech nikt nie opowiada o rosnących cenach
      materiałów, działek, robocizny - bo 2 pierwsze wzrosły na fali histerii z
      kupowaniem, a robocizna nie jest droższa niż w Niemczech, Austrii, Francji,
      Hiszpanii etc.
      także czekają wszyscy i cieszą się jak dzieci, że od początku 2007 udało im się
      sprzedać 10%. w działach sprzedaży nerwówka - hiszpanie ciągle nie rozumieją
      czemu się nie sprzedaje i polski personel ma przekichane. i zaklinanie panów
      prezesów, że to stagnacja nic tu nie pomoże - ta stagnacja to taka cisza przed
      burzą. ceny dopiero walną na pysk i wtedy zobaczycie jak będzie śmiesznie.
      • Gość: greg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.08, 12:23
        Ostatnio chcę kupić mieszkanie. Codziennie odwiedzam to forum, ale rzadko piszę
        tu swoje posty. Natomiast lubię czytać wszelkie opinie dotyczące rynku
        mieszkaniowego. Najbardziej cenię sobie opinie Posziego i Thesopranosa. I dla
        mnie "ich cytaty, przedruki, linki i wklejki" są szczególnie interesującą
        wiedzą. Panowie Poszi i Thesopranos piszcie jak najwięcej, jeśli tylko pozwala
        wam czas i starcza zapału, ja zawsze szukam Waszych opinii.
        • Gość: mgmg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 19.01.08, 12:50
          masz szczęście chłopie że nie zauroczyłeś się wypowiedzią posziego
          sprzed DWÓCH LAT o tym że ceny wydają mu się już 'napompowane'.
          • mufffa Re: Do widzenia poszi i the... 19.01.08, 13:03
            :)
          • thesopranos Re: Do widzenia poszi i the... 19.01.08, 13:21
            spójrz na wykres/wskaźnik cen od 1987 w USA i powiedz od którego momentu od
            początku 2000 roku stwierdzenie, że ceny wydają się być napompowane było
            słuszczne? 2001 tak, 2002 tal, 2003 tak... 2007 tak więc Poszi miał jak
            najbardziej rację twierdząc, że ceny pod koniec 2005 ceny były napompowane u
            nas. Dla Polski podobnego wykresu niestety nie ma ale skala tego zjawiska była o
            wiele bardziej dynamiczna a skala przewartościowania większa.

            To że mediom, bankom i developerom udało się przekonać ludzi, że może być tylko
            drożej to nikt się nie spodziewał tego w takiej skali - że da się tę bańkę
            nadmuchać do tego stopnia. Gdyby developerzy w 2005/2006 roku przewidzieli taki
            wzrost cen to od razu wtedy wystawili by ceny z poczatku 2007 roku. Co dzieje
            się teraz w USA z cenami wszyscy wiedzą więc i u nas zaczęło się dziać podobnie.
            Tutaj akuart Polska niechlubnie naśladuje trendami cały świat gdzie bańki wystąpiły.

            www.nytimes.com/imagepages/2007/09/23/weekinreview/20070923_BAJAJ_GRAPHIC.html
            • Gość: mgmg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 19.01.08, 13:27
              nie przesadzajmy, jego niefortunna moim zdaniem wypowiedz pochodzi z
              II 2006 a nie z konca 2005 (to różnica bo wtedy ceny parły tydzień w
              tydzień). Zresztą mam kłopoty z wyszukiwarką (kiedyś posty się
              jako 'zarchiwizone' pokazywały - teraz już nie??)

              No czekamy, czekamy na pekniecie tej bańki, KZSie! A na razie
              zadowalamy sie korektą o której wszyscy wiedzieli oraz z nudów dalej
              liczymy (liczycie;) liczby ofert;)
              • Gość: jarek Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.wro.vectranet.pl 19.01.08, 17:12
                nie rozumiesz chyba jednego ,a mianowicie tego że to że ceny sa
                napompowane nie oznacza że nie mogą one być napompowane jeszcze
                bardziej ,wiec jesli ktoś mówi że ceny sa napompowane to nie mówi że
                nie mogą one jeszcze wzrosnąć a jedynie ze zaburzona została
                wcześniejsza równowaga w sposób raczej niezwiązany z kosztami a z np
                gwałtownym wzrostem popytu.
                • thesopranos Re: Do widzenia poszi i the... 19.01.08, 20:06
                  dokładnie o to chodzi.

                  podobnie do Posziego, jeden z najbardziej szanowanych periodyków The Economist
                  napisał w 2005 roku, że znajdujemy się w największej bańce spekulacyjnej w
                  historii na rynku nieruchomości na świecie.

                  Niektórzy mogli twierdzić, że The Economist jest w błędzie bo ceny rosły jeszcze
                  długo, szczególnie w krajach które zaczęły być modne na samym końcu: Polska,
                  kraje nadbałtyckie, Bułgaria itp. W każdym z tych państw sprzedawano różnego
                  rodzaju kit, żeby uzasadnić wzrosty: u nas było to brakujące 3 mln mieszkań i
                  gonienie UE, w USA inny kit, Hiszpanii jeszcze inny, że emeryci z EU, Londyn
                  emigranci itp.

                  Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że Polska nie była jedynym krajem w
                  bańce. Bum się zakończył wszędzie praktycznie - chociaż teraz chyba dmuchają coś
                  w Malezji :) Ceny się nadmuchały - powstało setki agencji nieruchomości,
                  zarobili pośrednicy, spekulanci i cała masa robactwa (deweloperów, którzy
                  zrywali umowy, dziennikarze, którzy za pieniądze sprzedawali panikę, Pawły
                  Grząbki) która jak zawsze wyłazi w takich sytuacjach

                  Poszi jest gość. Od cholery się od niego nauczyłem i gdyby to było profesjonalne
                  forum, a nie, jak czasami, regularna napie..nka to Poszi miałby największy
                  autorytet również wśród KZW - i pewnie tak jest, chociaż do tego się przyznać
                  nie bardzo chcą.

                  www.economist.com/displaystory.cfm?story_id=4079027
                  • Gość: babka autor tego wątku zgłupiał IP: *.chello.pl 19.01.08, 20:19
                    a ja im dziękuję za rzetelne opinie. i prosze o jeszcze:)
                  • Gość: qwe Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 20:39
                    Ja również dziękuję posziemu i tym wszystkim , którzy przedstawili
                    racjonalne argumenty .
                    Wydaje mi się to naprawdę podejrzane , że nieruchomości w ciągu
                    dwóch lat zdrożały o 200-300% .
                    Zagraniczne fundusze inwestycyjne , które się w dużym stopniu
                    do tego przyczyniły działały w oparciu o określone doświadczenia ,
                    które zachodziły na świecie w większej skali . I fajnie jest to
                    rozumieć . Ciekawe jak to się skończy ...
                    • Gość: mgmg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 19.01.08, 20:45
                      z mieszkaniami jest bardzo podobnie jak z akcjami - tylko przez
                      circa 10% czasu są wyceniane w miarę dobrze , przez resztę są albo
                      przewartościowane albo niedowartościowane. Stawiałbym że większą
                      cześć czasu są przewartościowane - z uwagi na ich specyfikę
                      (trwałość, pewność inwestycji - to cechy które łatwo owładają
                      psychiką kupującego). Jeżeli przez następne 10 lat nieruchomości
                      nadal będą przewartościowane (przynajmniej wg Ciebie) - a jest to
                      moim zdaniem całkiem prawdopodobne - to możesz dalej dziękować
                      posziemu za wyniesione nauki i pocieszać się że zrekompensowały ci
                      one straty pieniężne.
                      pzdr
                      • Gość: kawu Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.spray.net.pl 19.01.08, 21:19
                        > Jeżeli przez następne 10 lat nieruchomości
                        > nadal będą przewartościowane (przynajmniej wg Ciebie) - a jest to
                        > moim zdaniem całkiem prawdopodobne

                        To skonczy sie gorzej niz w USA. To wlasnie przewartosciowane nieruchomosci
                        uruchomily niesplacalna rzeke kredytow. Ale to bylby mniejszy problem niz spadek
                        konsumpcji wynikajacy z horendalnych cen. Jesli przecietnie zarabiajaca rodzina
                        musi przeznaczyc polowe swoich dochodow na splate mieszkania, a w przypadku
                        podniesienia stop procentowych 60% swoich dochodow to zacznie oszczedzac na
                        wszystkim innym i pograzy popyt wewnetrzny.
                        • Gość: mgmg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 19.01.08, 21:20
                          >To wlasnie przewartosciowane nieruchomosci
                          >uruchomily niesplacalna rzeke kredytow

                          w Polsce? poważnie?
                          • Gość: Makaron Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.wroclaw.mm.pl 19.01.08, 21:37
                            Nie udawaj idioty. To zdanie odnosi się do poprzedniego, w którym mowa jest o USA.
                            • Gość: mgmg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 19.01.08, 21:49
                              to my mówimy o USa? bo ja o Polsce cały czas
                              • Gość: kawu Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.spray.net.pl 19.01.08, 21:50
                                > to my mówimy o USa? bo ja o Polsce cały czas

                                rozmawiamy o rynku nieruchomosci, jesli sadzisz, ze Polska jest
                                samotna wyspa na kuli ziemskiej, to rzeczywiscie nie pogadamy.
                          • Gość: kawu Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.spray.net.pl 19.01.08, 21:49
                            articles.mercola.com/sites/articles/archive/2008/1/17/mortgage-meltdown-american-capitalism-at-its-worst.aspx

                            objerzyj, a moze zlapiesz szersza perspektywe?
                            • Gość: mgmg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 19.01.08, 21:54
                              to że wskazujesz na USa, a ja na Polskę, nie musi oznaczać że Twoja
                              perspektywa jest szersza a moja węższa.
                              W Polsce nie ma żadnego kryzysu subprime. Jeżeli ktoś ma dane z
                              banków dotyczące niespłacanych kredytów hipotecnzych to uprzejmie
                              proszę o ich wklejenie wraz z podaniem źródła. Porównamy z USA i
                              mozemy wznowić dyskusję (jeżeli będzie co porównywać to z chęcią
                              obejrzę Twojego linka nawet)
                              • byledourlopu Re: Do widzenia poszi i the... 19.01.08, 22:05
                                szkoda tylko, że obowiazuje mnie tajewmnica bankowa bo bym się
                                rozpisała ... (a najwiecej o tworzonych od września rezerwach)
                                jednak nie sądze, że w bankach w Polsce bedzie tako samo co w usa
                                (tam banki nie analizowały tak dokładnie zdolności kredytowej
                                kredytobiorców) niemniej ceny mieszkań napewno znormalnieją....
                                • Gość: cba Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.chello.pl 19.01.08, 23:09
                                  Co do analizowania zdolności kredytowej przez polskie banki, to nie
                                  do końca była ona taka super. Myślę, że wielu kredytobiorców
                                  zawdzięcza przyznanie kredytu, brakowi wpisu liczby dzieci w nowych
                                  dowodach osobistych :-) Pamiętaj również, iż u nas jest jeszcze
                                  jedna rzecz, która zasadniczo różni nas od US. Tam nikt nie brał
                                  kredytów walutowych. Oczywiście do tej pory umacniający się złoty
                                  sprzyjał "frankistą", ale jak długo to potrwa, to jest pytanie. Nie
                                  chcę tutaj zanudzać analizą rynku walutowego, ale sytuacja na
                                  EUR/USD robi się ciekawa, jak tu ktoś pisał istnieje duże
                                  prawdopodobieństwo pęknięcia bańki w Europie, nie wspominając już o
                                  narastającym deficycie wymiany handlowej w PL. To wszystko nie
                                  specjalnie może sprzyjać złotówce. Nie zapominajmy też o
                                  ogólnoświatowej presji inflacyjnej, która może zmusić banki
                                  centralne do podnoszenia stóp procentowych. Wyobraźmy sobie
                                  scenariusz, iż w tym samym czasie złotówka zacznie się mocno
                                  osłabiać, a stopy procentowe pójdą w górę, to subprime w US w
                                  porównaniu z tym, co się będzie działo w PL to małe piwo. Oczywiście
                                  tak być nie musi, ale wydaje mi się, iż takiego scenariusza też
                                  całkowicie wykluczyć nie można.
                              • Gość: kawu Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.spray.net.pl 19.01.08, 22:12
                                oczwyscie, ze wskazuje na szersza perspektywe dodajac opinie takze o
                                USA (a w kolejce UK, Hiszpania, Irlandia)..
                                zwroc prosze uwage, ze nasza historia wzrostow ma niecale 3 lata i
                                jest co najmniej 2 razy krotsza niz w krajach o ktorych wyzej.
                                • Gość: mgmg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 19.01.08, 22:25
                                  czy twoja szeroka perspektywa sprowadza sie do samego wskazania na
                                  te malownicze zakątki , czy obejmuje tez próbę dokonania porównania
                                  sytuacji?

                                  Czy Twoim zdaniem w Polsce nastąpi kryzys subprime na skalę , jeżeli
                                  nie taką samą, to przynajmniej porównywalną z USA czy innymi krajami
                                  o których wiedzą ludzie o szerokich perspektywach?
                                  • Gość: kawu Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.spray.net.pl 19.01.08, 22:33
                                    w Polsce juz to odczuwamy (GPW), a czy w przyszlosci przeszacowane
                                    nieruchomosci odbija sie na gospodarce nie umiem odpowiedziec.
                                    Istnieje powazne ryzyko, ze niestety tak :-(
                                    • Gość: mgmg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 19.01.08, 22:38
                                      dzieki za odp
                                      • Gość: kawu Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.spray.net.pl 19.01.08, 22:41
                                        nie ma sprawy, dzieki za wymiane zdan :-)
                      • Gość: jarek Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.wro.vectranet.pl 20.01.08, 12:02
                        > z mieszkaniami jest bardzo podobnie jak z akcjami - tylko przez
                        > circa 10% czasu są wyceniane w miarę dobrze , przez resztę są albo
                        > przewartościowane albo niedowartościowane.

                        i jedne i drugie jesli sa czasem niedowartosciowanie to nie zbyt
                        dużo bo ceny nieruchomosci opierają sie o koszt odtworzeniowy a
                        akcje (mówie o całym np. WIGu )o wartosc ksiegową .

                        Stawiałbym że większą
                        > cześć czasu są przewartościowane - z uwagi na ich specyfikę
                        > (trwałość, pewność inwestycji - to cechy które łatwo owładają
                        > psychiką kupującego). Jeżeli przez następne 10 lat nieruchomości
                        > nadal będą przewartościowane (przynajmniej wg Ciebie) - a jest to
                        > moim zdaniem całkiem prawdopodobne - to możesz dalej dziękować
                        > posziemu za wyniesione nauki i pocieszać się że zrekompensowały ci
                        > one straty

                        przewartosciowania zaś mogą być mniejsze i wieksze .aktualne jest
                        zdaje sie sie bardzo znacznym bo min.to dziwne że nowo budowane
                        mieszkanie w porównywalnym miescie u nas i w niemczech kosztuje
                        podobnie a może i drozej( biorąc pod uwage min.wykończenie ) u nas
                        gdzie ani materiały ani robicizna droższa nie jest .
                        poza tym przecena nie drwa rok ale 10 lat to już bedzie tylko
                        kosmetyka cen .myśle że moze 2-3 lata ale o to to trzeba by spytać
                        posziegi jak te cykle sie układały .

                        • thesopranos Re: Do widzenia poszi i the... 20.01.08, 12:41
                          ja już kiedyś pytałem, odpowiedzi poniżej:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=69858108&a=69959678

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=64881790&a=68208345
            • gwiezdny_kupiec Polska i USA to kraje na zupełnie innych etapach 19.01.08, 23:09
              rozwoju. USA to kraj z dojrzałą gospodarką kapitalistyczną i rynkiem
              nieruchomości. Tam nagły wzrost cen mieszań nie miał podstaw i USA teraz go
              muszą odchorować.

              W Polsce sytuacja jest inna. Niedawno weszliśmy do UE, dla kapitału stajemy się
              powoli normalnym europejskim krajem, pojawiły się bardziej dostępne kredyty
              mieszkaniowe, spadało bezrobocie. Nasza gospodarka rośnie, ludzie zarabiają
              więcej. Jest wielu ludzi którzy potrzebują mieszkania żeby w nim mieszkać a nie
              kupują jako inwestycję. W Polsce procentowo dużo ludzi mieszka na wsi. W
              rozwiniętych krajach ten współczynnik jest o wiele niższy, to oznacza że ludzie
              będą migrować do miast.

              Reasumując, analogie sytuacji w USA i Polsce mogą być mylące. W Polsce wzrost
              cen wynika z przyczyn które można nazwać fundamentalnymi.

              Należy raczej spytać czy wzrost cen nie był za szybki i czy nie czeka nas
              korekta, jak długo potrwa i jak będzie głęboka. W dłuższej perspektywie Polska
              się rozwija i ceny jak i płace będą zmierzać w kierunku tych które są w krajach UE.
              • thesopranos Re: Polska i USA to kraje na zupełnie innych etap 20.01.08, 00:11
                oczywiście masz sporo racji. Polska jest 100 lat za przysłowiowymi murzynami i
                dlatego będziemy gonić kraje rozwinięte.

                Nie zmienia to jednak faktu, że tak jak wiele rzeczy uzasadnia wzrost cen to
                tyle samo, a może i więcej uzasadnia silną korektę.

                Jeżeli spojrzysz na relację zarobków w USA, czy krajów starej UE do cen ich
                mieszkań/domów to zauważysz, że jest bardzo silny związek pomiędzy średnimi
                rocznymi dochodami rodziny w tamtych krajach a u nas. Zmierzam do tego, że prawo
                popytu i podaży w połączeniu z siłą nabywczą mieszkańców danego kraju decyduje o
                tym ile mieszkanie/dom kosztować może a ile nie powinno żeby znaleźć kupca.

                Brakujące 3 mln mieszkań to mit tzn. mieszkań brakuje, ale nawet gdyby te
                mieszkania kosztowały nawet 2 tyś za m2 to pewnie zdeycowana większość z tych 3
                mln i tak by tego nie kupiła. W Polsce brakuje tak samo 5 mln samochodów nie
                starszych niż 2 lata, 1,5 tysiąca basenów, kin, teatrow, tysiące nauczycieli,
                lekarzy i pielegniarek a mimo to tylko mieszkania poszły w górę 300% w ciągu
                ostatnich 3 lat.

                Obecnie jest w budowie ok 600 tyś mieszkań z czego w 2008 zostanie oddanych
                około 200 a może i 250 tyś a około 2 mln młodych ludzi emigrowało w ostatnich 4
                latach za granicę.

                Czy możliwe jest więc, żeby 250 tyś mieszkań/domów znalazło nabywców po cenach
                po których nie sprzedaje sie/buduje nawet w berlinie?

                Ceny obecnie "oficjalnie" obowiązujące zostały ustanowione przy praktycznie
                zerowej podaży w 2006 roku kiedy to fundusze, głównie hiszpańskie i irlandzkie
                płaciły kwoty abstrakcyjne (podobnie jak za grunty) za całe osiedla/bloki.
                Gazety to opisały i te ceny zostały uznane jako obowiązujące bez różnicy czy
                jest to wielka płyta, białołęka, mokotów czy śródmieście.

                Mieszkania produkuje się na prawdę łatwo - to nie rakieta czy nawet samochód, że
                potrzebny Bóg wie jaki personel - nie bez powodu mówiło się, że jak nie będziesz
                się uczył to pójdziesz na budowę. Teraz budują wszedzie i wszyscy.

                A argument, że USA ma inną specyfikę to oczywista oczywistość - im sprzedawali
                inny kit. Poszi pewnie lepiej potrafiłby to wytłumaczyć.

                Wiem tylko tyle, że spadające ceny mieszkań to nie wina subprime. To wina tego,
                że można było zarobić na budowie i sprzedaży bo podobnie jak u nas (może nie aż
                tak) można było sprzedać prawie wszystko i wszędzie. To spowodowało, że podaż
                zalała rynek w takim stopniu, że ceny przestały rosnąć - a jak ceny przestały
                rosnąć to bankom trudniej sprzedać dom/mieszkanie klienta itp itd.

                U nas będzie to samo, tzn nie kryzys subprime, tylko zalanie rynku mieszkaniami
                co widać bardzo dobrze w liczniku Posziego.

                to tyle jeżeli chodzi o analogie.

                pzdr
                • Gość: mgmg Re: Polska i USA to kraje na zupełnie innych etap IP: *.aster.pl 20.01.08, 01:54
                  >Wiem tylko tyle, że spadające ceny mieszkań to nie wina subprime.

                  jeśli potrafisz to przetłumacz jakoś ten fakt kawu (powyżej wymiana
                  zdań z nim) skoro jesteś z nim w klubie;)
                  • Gość: kawu Re: Polska i USA to kraje na zupełnie innych etap IP: *.spray.net.pl 20.01.08, 17:31
                    > >Wiem tylko tyle, że spadające ceny mieszkań to nie wina subprime.
                    >
                    > jeśli potrafisz to przetłumacz jakoś ten fakt kawu (powyżej
                    wymiana
                    > zdań z nim) skoro jesteś z nim w klubie;)

                    a gdzie w tej wymianie widzisz moje stwierdzenie, ze spadajace ceny
                    to wina subprime?
                • steady_at_najx Re: Polska i USA to kraje na zupełnie innych etap 20.01.08, 09:58
                  Swietny watek, jeden z najlepszych w ostatnim czasie :)

                  To ze wywolany przez oszoloma ktoremu sie pali przy d to zupelnie inna sprawa :)
              • Gość: KKK Re: Polska i USA to kraje na zupełnie innych etap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 12:08
                "W Polsce procentowo dużo ludzi mieszka na wsi. W
                rozwiniętych krajach ten współczynnik jest o wiele niższy, to
                oznacza że ludzie
                będą migrować do miast."

                Jakos w ciagu ostatnich 20 lat % ludnosci miejskiej nie wzrosl w
                Polsce nawet o 1%!!!:-)
                Procent ludnosci miejskiej:
                Polska-62%
                Grecja-60%
                Wegry-66%
                Portugalia-37%
                Wlochy-67%
                Irlandia-58%




                • gwiezdny_kupiec Re: Polska i USA to kraje na zupełnie innych etap 20.01.08, 13:50
                  "W Polsce procentowo dużo ludzi mieszka na wsi. W
                  rozwiniętych krajach ten współczynnik jest o wiele niższy, to
                  oznacza że ludzie będą migrować do miast."

                  "Jakos w ciagu ostatnich 20 lat % ludnosci miejskiej nie wzrosl w Polsce nawet
                  o 1%!!!:-)"

                  Mówiąc o ludności miejskiej wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chodziło mi o
                  aglomeracje i obszary metropolitalne, a nie miasta w znaczeniu administracyjnym.
                  Mam nadzieję, że zgodzisz się, że coraz więcej osób w Polsce jak i na świecie
                  mieszka w aglomeracjach i obszarach metropolitalnych.
                  Rynek mieszkań w aglomeracji/obszarze metropolitarnym stanowi całość. Ludzie
                  mają do wyboru mieszkanie w centrum, peryferyjnych osiedlach, podmiejskich
                  wsiach i miejscowościach.

                  Suma sumarum liczba mieszkańców aglomeracji i obszarów metropolitalnych będzie
                  się zwiększać i będzie to wpływać na ceny mieszkań, domów i ziemi znajdujących
                  się w ich obszarze.
    • steady_at_najx Re: Do widzenia poszi i the... 20.01.08, 10:17
      a tak przy okazji i z innej beczki

      po pierwsze jak ktos wyzej napisal mamy wolnosc slowa, po drugie forum sluzy ksztaltowaniu pogladow i scieraniu sie tychze. Kazdy czyta go i wyciaga wnioski na przyszlosc tylko na wlasna odpowiedzialnosc - w koncu zakladamy ze decyzje mieszkaniowe podejmuja dorosli ludzie. Niepowazne sa sugestie pojawiajace sie tu i owdzie "ze przez was moga nie kupic a przecie zaraz zdrozeje"

      Powiem jeszcze jedno. Thesopranos i poszi byli jednymi z nielicznych ktorzy za posrednictwem tego forum stosunkowo racjonalnie opisywali sytuacje i mozliwe scenariusze, czego nie mozna powiedziec o naszych zaklamanych mediach (prym wiedzie tutaj TVN i Wyborcza) ktorych jedynym celem bylo napedzanie owiec (jak sie mozna domyslec nie bez przyczyny). Dzieki temu wielu ludzi moglo "dostac do myslenia" - ze niemozliwe jest w kraju gdzie zarobek stanowi 1/4 zarobku unijnego wzrost cen _ponad unijne_ "bez bolesnego udrzenia glowa w dach".
      Druga sprawa ze dopiero to forum prawdopodobnie otworzylo oczy wielu ze nie "gonimy europy" w cenach bo juz ja dogonilismy...

      Pojawia sie tu tez wielu KZW (nie bez powodu - oceniam ze 1/3 to osoby z kregu deweloperow - majace ineters w napedzaniu strachu, reszta to mniejsi "ynwestorzy") - ale dzieki temu scieranie pogladow i walka na argumenty jest tym ciekawsza.
      • Gość: mgmg Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 20.01.08, 14:19
        ja tu na forum nie widze w ogóle KZW. Są zwolennicy 'bańki' - KZS. I
        ci, którzy tej bańki nie widzą lub widzą co najwyżej bąbelek;).
        • Gość: thelima Re: Do widzenia poszi i the... IP: *.aster.pl 20.01.08, 17:07
          Jacy zwolennicy?!?! Najwyżej Ci, którzy ostrzegają przed nią innych... Większość
          z nich nie ma żadnego interesu w tym żeby to robić (nawet jak ktoś chce kupić
          własne m taniej, to chyba nie ma wątpliwości, że jego głos na tym forum ma
          fistaszkowe znaczenie).

          Inaczej jest z KZW. Tu zwykle królują naganiacze, przedstawiciele developerów i
          paru pomniejszych domorosłych "inwestorów". Iektórym już puszczają nawet nerwy.
          Jak autorowi tego wątku.

          lima
Inne wątki na temat:
Pełna wersja