Czynsze

03.01.02, 14:46
Jak wygląda sprawa czynszu w przypadku developera i w przypadku spółdzielni,
czy rzeczywiście w przypadku developera jest szansa na niższe opłaty. Czy ktoś
ma jakieś doświadczenia w tej sprawie ? Dzięki. Pozdrawiam.
    • Gość: adam Re: Czynsze IP: 194.121.59.* 03.01.02, 15:20
      Wiekszośc osób nie zdaje sobie sprawy, że na dzien dzisiejszy dla lokali
      budowanych przez developera a w niektorych przypadkach przez spoldzielnie nie
      ma czegos takiego jak czynsze. W większości przypadków na mocy prawa powstaja
      wspólnoty, których członkami są wszyscy hipoteczni właściciele lokali. I oni na
      mocy prawa podczas zebrania wspolnoty ustalają coś co sie nazywa : Zaliczka na
      poczet utrzymania nieruchomości wspólnej. Niektórym wydawac by sie mogło, że to
      tylko gra słów - ale róznica jest kolosalna:
      po pierwsze właściciele SAMI wybierają Zarząd wspólnoty. Zarząd zbiera oferty
      od róznych firm usługodawczych (sprzatanie, wywóz śmieci, konserwacje, ochrona)
      Na zebraniu przedstawia ogólowi właścicieli i ONI sami wybierają usługodawców.
      (wybieraja wg. kryterium ceny, jakości usług itd).
      Na podstawie znajomości wszelkich cen, opłat uzytkowania, konserwacji,
      ubezpieczenia budynku itp, itd. przygotowywany jest PLAN Gospodarczy na cały
      rok kalendarzowy. Sumy jakie sa tam przedstawione dzieli sie na wszystkich
      właścicieli lokali wg. określonego klucza (zazwyczaj procentowego udziału w
      nieruchomości wspólnej). W ten sposób przygotowane sumy który wchodza w skład
      zaliczek na poczet utrtzymania nieruchomości wspólnej gwarantują
      najniższe "miesięczne opłaty" przypadające na lokal. W przypadku gdy
      spoldzielnia jest administratorem, to zazwyczaj stosowana jest metoda łapówek
      dawanych przez firmy usługodawcze, dzieki czemu nie zawsze najtańsze oferty sa
      wybierane przez zarządy społdzielni.
      Na dzień dzisiejszy rozrzut miesięcznych opłat jest kolosalny - porównywałem
      opłaty z kilku osiedli na warszawskim ursynowie - suma wszystkich opłat
      (eksploatacje, windy, sprzatanie, woda, ogrzewanie, ochrona, parkingi itd)
      kształtuja sią od 5 aż do 11 zł za m2 mieszkania miesięcznie. Co dziwniejsze
      jest to, że wszystkie bloki oddalone sa od siebie maksimum 300 m2 i zarządzane
      sa zarówno przez spóldzielnie jak i developerów.
      Adam
      • Gość: do Adama Czynsze - wspolnota - a co przed wspolnota??? IP: *.sap-ag.de 03.01.02, 17:28
        Adam,

        kupilem u developera mieszkanie.
        jeszcze nie ma wspolnoty. Wspolnoty beda osobno na bloki bo kazdy blok jest z
        osobna dzialka itd. Jeszcze nie mam odbioru bloku przez gmine.

        Czy my w takiej sytuacji, jesli zawarlismy umowe ze przez rok developer bedzie
        nami administrowal - i tylko podpisalismy umowe na koszt administracji - mamy
        prawo zadac rachunkow za inne pozycje itd?????

        Z tego co powiedziales o kosztach to fakt, ale rozny jest zakres za co sa te
        koszty.
        Czasami jest zaliczka na wode i energie w innych przypadkach to goly czynsz.

        Niemniej jednak 10 PLN to bardzo duzo.
        Ja tyle place - za rozne pozycje od czynszu, administrowanie po smieci i zaliczki
        na prad i wode - po okolo 30/40 PLN. Lacznie w zimie za 53 m2 ponad 560 PLN.
        Tyle co za apartament, a jakos mieszkania zenujaca na tyle, ze wstydze sie za
        swoja decyzje i zmienilem swoj nick niestety na jelen!

        Pozdrawiam!



        Gość portalu: adam napisał(a):

        > Wiekszośc osób nie zdaje sobie sprawy, że na dzien dzisiejszy dla lokali
        > budowanych przez developera a w niektorych przypadkach przez spoldzielnie nie
        > ma czegos takiego jak czynsze. W większości przypadków na mocy prawa powstaja
        > wspólnoty, których członkami są wszyscy hipoteczni właściciele lokali. I oni na
        >
        > mocy prawa podczas zebrania wspolnoty ustalają coś co sie nazywa : Zaliczka na
        > poczet utrzymania nieruchomości wspólnej. Niektórym wydawac by sie mogło, że to
        >
        > tylko gra słów - ale róznica jest kolosalna:
        > po pierwsze właściciele SAMI wybierają Zarząd wspólnoty. Zarząd zbiera oferty
        > od róznych firm usługodawczych (sprzatanie, wywóz śmieci, konserwacje, ochrona)
        >
        > Na zebraniu przedstawia ogólowi właścicieli i ONI sami wybierają usługodawców.
        > (wybieraja wg. kryterium ceny, jakości usług itd).
        > Na podstawie znajomości wszelkich cen, opłat uzytkowania, konserwacji,
        > ubezpieczenia budynku itp, itd. przygotowywany jest PLAN Gospodarczy na cały
        > rok kalendarzowy. Sumy jakie sa tam przedstawione dzieli sie na wszystkich
        > właścicieli lokali wg. określonego klucza (zazwyczaj procentowego udziału w
        > nieruchomości wspólnej). W ten sposób przygotowane sumy który wchodza w skład
        > zaliczek na poczet utrtzymania nieruchomości wspólnej gwarantują
        > najniższe "miesięczne opłaty" przypadające na lokal. W przypadku gdy
        > spoldzielnia jest administratorem, to zazwyczaj stosowana jest metoda łapówek
        > dawanych przez firmy usługodawcze, dzieki czemu nie zawsze najtańsze oferty sa
        > wybierane przez zarządy społdzielni.
        > Na dzień dzisiejszy rozrzut miesięcznych opłat jest kolosalny - porównywałem
        > opłaty z kilku osiedli na warszawskim ursynowie - suma wszystkich opłat
        > (eksploatacje, windy, sprzatanie, woda, ogrzewanie, ochrona, parkingi itd)
        > kształtuja sią od 5 aż do 11 zł za m2 mieszkania miesięcznie. Co dziwniejsze
        > jest to, że wszystkie bloki oddalone sa od siebie maksimum 300 m2 i zarządzane
        > sa zarówno przez spóldzielnie jak i developerów.
        > Adam

        • Gość: adam Re: Czynsze - wspolnota - a co przed wspolnota??? IP: 194.121.59.* 04.01.02, 09:04
          Co przed wspólnotą? Ano tego nikt chyba nie wie.
          Ustawa z dnia 24.VI 1994 opisująca wszelkie sprawy związane ze wspolnota jest
          dziurawa jak ser szwajcarski i na pewno nie da odpowiedzi na wszystkie pytania.
          Jedno jest pewne. Terminem granicznym po którym mozna "legalnie" wejsc do
          mieszkania jest data odbioru technicznego budynku przez gminę. Przed tym
          terminem budynek nie ma pozwolenia na zasiedlenie - wg. prawa trwa w nim
          budowa. Teoretycznie spoldzielnia ani deweloper nie maja prawa żądać pieniędzy
          za "czynsze" za okres kiedy budynek nie m ajeszcze odbioru technicznego gminy.
          No ale prawo to jedno, a bezczelność spoldzielni i deweloperow i niewiedza
          klientow to drugie. Nie znam przypadku w Warszawie (na podstawie swoich jak i
          wielu znajpomych doświadczeń) zeby deweloper nie zażadal "czynszów" za okres
          kiedy sie wykańcza mieszkanie, a budynek nie ma jeszcze pozwolenia na
          zamieszkanie. - Niestety kupujący sa tak przejęci faktem otrzymania kluczy do
          wykańczania mieszkań, ze juz nie zwracają uwagi na jakieś tam sumy 300-600 zl
          miesięcznie które płacą jako czynsze deweloperowi.
          Co mozna zrobić - podpisać umowe wstępna z deweloperem na zarzadzanie
          nieruchomością - ale zgodnie z warunkami postawionymi przez mieszkańców -
          jednak wymaga to sporej pracy i zaangazowania mieszkańców - a ztym jest cienko.
          Bardzo dobrze w warunkach polskich sprawdza sie powiedzenie - "No to weżmy sie
          i zróbcie" :-(
Pełna wersja