Dodaj do ulubionych

kurcza sie mozliwosci zakupu mieszkania....

IP: 194.205.246.* 12.05.08, 16:42

biznes.onet.pl/0,1747242,wiadomosci.html

Sytuacja na rynku mieszkaniowym ulega wyraźnej zmianie
(PAP, dd/12.05.2008, godz. 15:47)

Tempo sprzedaży mieszkań w większości miast nieco się poprawiło w
stosunku do najsłabszego kwartału 2007 r., ale jest nadal 2-3-
krotnie niższe niż kilkanaście miesięcy wcześniej. Obraz rynku po
pierwszym kwartale 2008 r. potwierdził, że zmiana klimatu na rynku
ma trwały charakter - wynika z kwartalnego raportu Reas, firmy
monitorującej rynek mieszkaniowy.


R E K L A M A czytaj dalej








"Obraz rynku po pierwszym kwartale 2008 r. potwierdził, że zmiana
klimatu na rynku ma trwały charakter. Tempo sprzedaży w większości
miast nieco się poprawiło w stosunku do najsłabszego kwartału 2007
r., ale jest nadal 2-3-krotnie niższe niż kilkanaście miesięcy
wcześniej. Jest to efektem nałożenia się w czasie dwóch zjawisk: z
jednej strony szybko wzrosła liczba mieszkań utrzymujących się na
rynku, z drugiej - sprzedaż na całym rynku zmniejszyła się. W
konsekwencji powinny zmaleć ceny, co jednak nie następuje
(przynajmniej na poziomie oferty)" - napisali autorzy raportu.

"Ma to związek także z charakterystyką wprowadzanych do sprzedaży
inwestycji. Obecnie do realizacji wchodzą projekty planowane w
okresie dobrej koniunktury, często adresowane do zamożniejszych
klientów lub nabywców spekulacyjnych, których ceny wynikają wprost z
kosztów drogich lokalizacji i standardu wykonania obiektów. Wydaje
się natomiast, że wciąż brakuje na rynku mniejszych i tańszych
lokali dwu- i trzypokojowych, adresowanych do młodych rodzin. Można
zatem mówić o jakościowym niedopasowaniu obecnej oferty do
charakterystyki popytu" - dodali.

Raport Reas wskazuje, że po czterech latach bardzo dużej przewagi
popytu nad podażą sytuacja na rynku mieszkaniowym w Polsce ulega
wyraźnej zmianie. Z jednej strony, podaż liczona zarówno jako
mieszkania wprowadzane na rynek, jak i znajdujące się w bieżącej
ofercie osiągnęła rekordową wielkość, co potwierdzają także
oficjalne statystyki mieszkań rozpoczętych, z drugiej - popyt
wyraźnie zmalał, zwłaszcza wskutek odpływu z rynku nabywców
poszukujących mieszkań w celach spekulacyjnych i inwestycyjnych.

"Także popyt ze strony nabywców poszukujących mieszkań na własne
potrzeby uległ zmniejszeniu wskutek ostrożniejszego podejścia banków
do udzielania nowych kredytów, ale także - mniejszego zapasu
potencjalnych nabywców do ich zaciągania. Zmniejszeniu popytu na
nowe mieszkania sprzyja także wzrost skali indywidualnego
budownictwa jednorodzinnego na obrzeżach metropolii, angażującego
środki finansowe najzamożniejszych i części średniozamożnych
gospodarstw domowych" - wskazują eksperci Reas.

Z raportu wynika, że zwolnienie tempa wzrostu cen oraz niepewność na
globalnych rynkach finansowych spowodowały spadek zainteresowania ze
strony nabywców kupujących mieszkania w celu inwestycyjnym i
spekulacyjnym. Ostrożniej zachowują się także fundusze
zainteresowane finansowaniem deweloperów i zakupem pakietów mieszkań.

"W kilku miastach wzrosły nieco czynsze ofertowe, ale nadal
rentowność najmu liczona bez uwzględnienia przyszłego wzrostu
wartości mieszkań jest kilkuprocentowa" - czytamy w raporcie.

W opinii ekspertów Reas dla skali popytu zasadnicze znaczenie ma
podaż kredytów hipotecznych. Wzrosło oprocentowanie kredytów,
zarówno tych oferowanych w złotych jak i we frankach. Można
spodziewać się zarówno dalszego wzrostu oprocentowania jak i pewnego
wzrostu marż, zaś kryzys na amerykańskim rynku kredytów
najprawdopodobniej zaowocuje w Polsce większą ostrożnością w
udzielaniu kredytów na zakupy spekulacyjne i kredytów z minimalnym
wkładem własnym. Można spodziewać się także pewnego zaostrzenia
wymogów dotyczących zdolności kredytowej kredytobiorców. Jednak
szacunki dotyczące perspektyw rozwoju rynku kredytów są nadal
optymistyczne.

Z raportu wynika, że w wyniku równoległego oddziaływania dwóch
czynników: wzrostu cen i wyższych stóp procentowych, pomimo
wyjątkowo szybkiego wzrostu płac, realne możliwości zakupu mieszkań
zaczęły się kurczyć. Jednak niezależnie od serii obiektywnych
czynników osłabiających popyt, istotne znaczenie dla spadku
sprzedaży ma nadal czynnik psychologiczny: część nabywców, którzy
potrzebują mieszkań i których stać na zaciągnięcie kredytu świadomie
wstrzymuje się jeszcze z decyzjami o zakupie, licząc na znaczące
obniżki cen lub promocje, a także - na wyklarowanie się globalnej
sytuacji ekonomicznej. Dlatego trudno prognozować, aby realna
sprzedaż w 2008 roku była znacząco wyższa od tej z roku
poprzedniego.

Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka