Dodaj do ulubionych

Rzeź na giełdzie a rynek nieruchomości....

IP: 82.177.11.* 10.06.08, 16:37
Widzicie co się dzieje na giełdzie? Radzę się przyjrzeć bo giełda
jest barometrem cen nieruchomości.
"Tak jak indeksy zwyżkują dzięki napływowi gotówki od coraz mniej
doświadczonych inwestorów skuszonych kilkusetprocentowymi zyskami,
tak i ceny nieruchomości biją kolejne rekordy tylko wtedy, kiedy
jest świeży dopływ nowych środków. Problem w tym, że to wszystko
odbywa się w większości za pożyczone pieniądze od banków. Dodajmy,
że chodzi o bardzo duże pieniądze. Czy zatem rynek nieruchomości aż
tak różni się od giełdy, że można na nim grać za pożyczone pieniądze?
Co to oznacza? Że barierą wzrostu jest i pozostanie zdolność
kredytowa Polaków. Zwłaszcza tych, którzy dopiero teraz wchodzą na
ten rynek z chęcią kupna mieszkania. Można śmiało założyć, że nie są
to najbogatsi, którzy nagle spostrzegli, że mają dobrą zdolność
kredytową, którą warto wykorzystać".(Michał Macierzyński bankier.pl)

Dawcy kapitału na giełdzie się skończyli i giełda się długo nie
podniesie - dawcy kapitału na rynku nieruchomości się kończą w
szybkim tempie, a ceny mieszkań podążają za wykresem giełdy.
Obserwuj wątek
    • Gość: szacun Re: Rzeź na giełdzie a rynek nieruchomości.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 16:45
      Szacun Pikuś! Max analiza i super zbierzność wyniuchałeś i w ogóle to ekstra i
      pieniędzy nie ma i wszystko znikło w czarną dziurę i 3 świat mamy. Argumenty
      zostały dopisane i będą użyte przez Kupę do zastraszania spekulantów, którzy
      umoczyli strasznie pieniądze w nieruchomościach, bo one są jak giełda i no max
      efekt podwójnego zawijasa! Szacun!
      • Gość: Pikuś Szacun uwielbiam twoją bezsilność... IP: 82.177.11.* 10.06.08, 17:16
        "Szacun" uwielbiam patrzeć jak rzucasz się na wszystkie możliwe
        wątki żeby tylko "zabłysnąć". Rozumiem, że zawodowo (czytaj
        prowizyjnie) związany z tonącym okrętem pod hasłem
        deweloperka/inwestorzy? Umieszczanych przeze mnie przeterminowanych
        analiz (ta była z lata 2007: a dziwnie aktualna...) możesz sobie
        używać do czego tam chcesz, bo mi to pikuś. Owieczkek co nabrały
        kredytów na super inwestycje mieszkaniowe i tak już nic nie uratuje.
        Nawet taki elokwentny rzecznik ja ty...
    • kensio I admit... 10.06.08, 16:47
      Tekst niby w zgodzie z trendami rynkowymi w re, ale uzasadnienie
      infantylne na maksa. Gruszki z jabłkami wszystko w jednym garze.
      Co ma wspólnego lewar na papiery wartościowe z kredytem hipotecznym?
      Totalnie różne produkty finansowe i różne motywacje do zawierania
      transakcji... Podobieństw można się oczywiście doszukać ale nie w
      tych proporcjach...

      Michałek ładnie że nie liżesz dupska "diveloperom" inaczej czekała
      by ciebie wizyta grupy operacyjnej "KZS" z kałomierzem, ale jak
      piszesz to pisz z sensem... ;p
    • heheheheh Re: Rzeź na giełdzie a rynek nieruchomości.... 10.06.08, 19:01
      Eksperci...dobrze że teraz przynajmniej gadają mniej więcej z sensem...Na całym
      świecie występuje odpływ kasy i lokowanie w naprawdę bezpieczne lub rozsądnie
      wycenione aktywa. Percepcja ryzyka bardzo się zmieniła. Bank jeszcze 18 miesięcy
      temu z wskaźnikiem C/Z 15 był super inwestycją w Polsce, teraz zagraniczne
      fundusze grymaszą gdy jest powyżej 10. Rzeź na giełdzie będzie trwała dalej,
      kasa wypływa z funduszy - po co ryzykować jak masz 8% na lokacie...Powoli
      przychodzi czas na nieruchomości, polecam przejrzeć ceny akcji największych
      developerów..
      • Gość: jacek niecaly miesiac temu IDM obnizyl rekomendacje IP: *.dsl.sil.at 10.06.08, 19:20
        dla Dom Devu do 91 PLN za 12 miesiecy - z poziomu 67 PLN - czyli
        nadal rekomendowal dluga pozycje by zarobic 24 PLN w ciagu 12
        miesiecy - w tym czasi emozna bylo juz zarobic polowe tego na
        krotkiej pozycji

        a tendencja jest widoczna - WIG devel i wib budowlancy leci na
        pysk - i to mimo tego ze Triton skupuje swoje akcje a WC
        destruction zwiekszyl kwote na buy backi z 20 do 30 baniek

        to nie burdel - to pozar w burdelu

        kto padnie pierwszy ??? ja obstawiam WC destruction - on ma
        najwiecej wirtualnych sprzedazy (10/90)

    • j.bartosiewicz.0 Prawdziwa cnota spadku sie nie boi !!! 10.06.08, 19:23
      zapoznajmy sie z opinia prawdziwych ekspertow i rekinow na rynku RE :

      Swoje pierwsze akcje kupiłem prawie dziesięć lat temu, w wakacje 1998 roku. Nie
      mam problemu z zapamiętaniem tej daty, bo tydzień później Rosja ogłosiła
      niewypłacalność.

      Więcej w supertemacie:
      Kryzys na rynku ryzykownych kredytów
      Wartość mojego rachunku stopniała o 50 proc. zanim zdążyłem mrugnąć okiem i
      dowiedzieć się co właściwie się wydarzyło. (Wtedy nie było powszechnego dziś
      Internetu).

      Sądzę, że wielu domorosłych inwestorów czuje się teraz podobnie. Wiosną tego
      roku kupowali masowo jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych,
      zwłaszcza małych i średnich spółek, nie bacząc na to, że fala zakupów, w której
      uczestniczyli, mogła mieć tylko jeden koniec. Kupowali przecież drogie akcje,
      bez świadomości, że nie znajdą na nie nabywców, kiedy fala optymizmu opadnie. No
      i stało się. Ci którzy dziś sprzedają, z trudem znajdują chętnych na coraz
      tańsze akcje, a fundamenty przedsiębiorstw zdają się nie mieć żadnego znaczenia.
      Jak się dowiadujemy – exodus od funduszy trwa nie tylko w Polsce, ale w całej
      Europie, z tym że na Zachodzie jest to trend wyraźniejszy.

      Rytm giełdy wymusza szybkie decyzje, ale tylko na inwestorach kierujących się
      emocjami, dla których bieżący kurs akcji jest jedynym wyznacznikiem tego, czy
      inwestycja okazała się udana, czy też nie. Ale trzeba pamiętać, że tak jak w
      czasie hossy zyski spółek nie rosły o 1000 proc. (a o tyle wzrosła wartość
      indeksu WIRR, dziś sWIG w latach 2003-2007), tak i teraz zyski spółek nie
      stopniały o 30 proc. (o tyle spadła wartość sWIG od wakacji). Te znaczne wahania
      to w 90 proc. emocje inwestorów, a tylko w 10 proc. zmiana wynikająca z
      powolnych procesów gospodarczych, które równolegle zachodzą. Ktoś powie –
      przecież amerykańskie banki dopiero teraz ogłosiły wielkie straty związane z
      kredytami i był to właśnie proces błyskawiczny – minęły trzy miesiące od
      ujawnienia kłopotów rynku, do pojawienia się wielomiliardowych strat. To błędna
      obserwacja. Rynek amerykańskich nieruchomości kurczy się od 2005 roku – teraz
      tylko przyspieszył trend na tyle, że stał się on dostrzegalny dla szerokiej
      publiczności (w tym mediów), co z kolei zmusiło banki do przyznania się do
      błędnych decyzji inwestycyjnych. Ale sam trend trwał od ponad dwóch lat –
      wystarczyło go zauważyć.

      Oczywiście wszyscy uczestnicy rynku szukają przede wszystkim zysku z inwestycji,
      ale nie wszyscy wybierają tą samą drogę. Na GPW znajdzie się grupa inwestorów,
      którzy kupują w pierwszym rzędzie przedsiębiorstwa, ich perspektywy i
      kompetencje zarządów (za wzór niech posłużą fundusze Enterprise Investors),
      które skupiają się na wewnętrznej wartości firm, wierząc że dobra firma zawsze
      znajdzie nabywcę, a jeśli wartość rynkowa akurat topnieje wraz z rynkiem, to po
      prostu nie jest to dobry moment do sprzedaży.

      Co to wszystko ma wspólnego z tytułem i sytuacją przed dziewięcioma laty?
      Wprawdzie nie czuję się dobrze w mentorskiej skórze, ale ze względu na pewne –
      co prawda odległe – podobieństwo obydwu sytuacji, czuję się uprawniony do
      przekazania pewnego spostrzeżenia, które wtedy uratowało mój portfel. Jeśli
      inwestujesz w akcje, inwestuj w przedsiębiorstwa, a nie w kursy. Notowania są
      tylko wyrazem emocji inwestorów. Wartość przedsiębiorstw pochodzi z działań
      spółek, a nie inwestorów handlujących ich akcjami.
      Emil Szweda
      Emil Szweda
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka