Nadchodzi nowa fala wzrostow - real money on RE ma

12.06.08, 08:40
Prawdziwe pieniądze są w nieruchomościach

Prosperity na krajowym rynku nieruchomości towarzyszą uporczywe pytania: Jak
długo jeszcze mieszkania będą drożeć? Ileż może kosztować działka w Wilanowie?
Kiedy to szaleństwo się skończy!?

Większość tzw. ekspertów i dziennikarzy wyznacza już nawet granice wzrostu,
uspokajając publiczność, że koniec boomu blisko i ceny staną, a nawet spadną.
O, już spadają!
Nie wierzcie im. Polski rynek nieruchomości jest wciąż dziewiczy. To co na nim
obserwujemy to dopiero początek hossy.

Stałe i zmienne
Każdy, kto czytał moją książkę „Jak zostałem milionerem” wie, że jestem
fanatycznym zwolennikiem inwestowania w nieruchomości i to dowolnego rodzaju.
Co więcej, nie mam najmniejszych wątpliwości i jestem to w stanie dowieść, że
nieruchomości są w Polsce obecnie najbardziej opłacalną formą lokaty. Ceny
ziemi rolnej dojdą bowiem u nas w ciągu najbliższych 5 - 7 lat do poziomu
średniego europejskiego, który dziś wynosi od 40 – 60 tysięcy złotych za
hektar. Oznacza to co najmniej pięciokrotność obecnej ceny, czyli rentowność
rzędu 25 – 30 procent rocznie. Działki budowlane mogą osiągnąć w tym czasie
nawet dynamikę rzędu 30 – 50 procent rocznie. Rosnąć będzie opłacalność
budownictwa komercyjnego, obrót lokalami biurowymi i mieszkaniami czynszowymi,
inwestycje w hotele, parkingi i garaże, a także w systemy finansowania
nieruchomości. I chociaż Wall Street, NASDAQ, czy WIG wyglądają bardzo
atrakcyjnie, prawdziwe pieniądze są w NIERUCHOMOŚCIACH!

Wartość nieruchomości wzrasta dlatego, że przy rosnącym popycie (ludzi wciąż
przybywa), podaż (a ziemi nie przybywa) jest stała a nawet maleje. I to jest
fundamentalna prawda. Czynnikiem wzmacniającym tę tendencję jest obawa przed
inflacją, czyli skutkami państwowego monopolu na druk pieniądza. Nieruchomości
są bowiem tradycyjnym schronem przeciwko inflacji. W konsekwencji nawet
wybitni inwestorzy giełdowi a nawet przemysłowcy gros swoich dochodów
osiągnęli na handlu nieruchomościami. Tak było z Johnem P. Morganem,
legendarnym magnatem Wall Street i bankierem, z nafciarzem, Johnem
Rockefellerem, tak jest także w przypadku spółki Mc Donald’s, która prawie 40
procent swoich zysków netto osiąga dzięki aprecjacji nieruchomości,
wchodzących w jej skład.

Wszystko przed nami
Polska nie jest żadnym wyjątkiem. Powiem więcej, ze względu na anachroniczną
strukturę ludnościową, zawodową i zacofanie gospodarcze, rynek nieruchomości
będzie u nas znacznie bardziej aktywny niż gdzie indziej.

W Polsce na wsi mieszka ok. 40 proc. mieszkańców, pięciokrotnie więcej niż w
Portugalii czy w Hiszpanii, 12 razy więcej niż w USA. Ci udzie wyjadą wkrótce
do miast. Unijna polityka rolna (CAP), a zwłaszcza system dopłat bezpośrednich
do ziemi uprawnej pomyślany jest tak, aby biedniaków, czyli gospodarstwa
poniżej 10 ha zniknęły z powierzchni. Za 3 lata, kiedy skończy się I faza
modernizacji polskiego rolnictwa, ze wsi odejdzie co najmniej 30 procent
ludności, w następnych 3 - 4 latach kolejne 30 procent. Ci ludzie gdzieś muszą
mieszkać. Zakończy się także okres ochronny na sprzedaż ziemi cudzoziemcom.
Nawet przy cenach wyższych o 100 procent od obecnych, polska ziemia będzie
tańsza od holenderskiej czy irlandzkiej o połowę. Mamy przy tym dobre warunki
klimatyczne, nieskażoną glebę, stosunkowo dużo czystej wody i dużo chętnych do
wykonywania pracy w rolnictwie i przetwórstwie rolnym. Już nie a charakterze
właścicieli, lecz pracowników najemnych.

Najlepiej na obrzeżach dużych miast
Zmiany demograficzne na wsi wymuszą rozwój miast. Co – paradoksalnie – jeszcze
bardziej wpłynie na silną aprecjację ziemi rolnej. To jej kosztem rozwijać się
będą miasta. Szczególnym miejscem jest tu Warszawa i okolice. Statystycznie w
mieście stołecznym, czy to Paryżu, Tokio czy w Limie mieszka przeważnie ok. 10
procent populacji kraju. Dwukrotnie więcej niż w Warszawie. Warszawa ma więc
przed sobą co najmniej wzrost stuprocentowy. Dziewięć lat temu kupiłem w
podstołecznych wsiach kilka kawałków gruntu. Gdy je kupowałem, od granicy
mojej działki do granic stolicy było 30 km, dzisiaj już tylko 5 km. W ciągu
tego czasu, po podzieleniu gruntu na działki budowlane, wartość mojej ziemi
wzrosła z dolara (ok. 3,60 zł) za metr kwadratowy do ok. 140 zł za metr kw.
Koszty podziału plus opłata „adiacenska”, czyli podatek od zysku osiągniętego
na podziale wyniosły ok. 10 zł za m. kw. Zysk więc wyniósł około 4000. Bez
podatku! Bez wysiłku. Ostatnie dziewięć lat, to czas wyjątkowy, ale ceny rosną
nadal. Od sierpnia do listopada aprecjacja wynosi ok. 30 procent.

Polski rynek nie jest łatwy
W warunkach demokracji i gospodarki quasi rynkowej, pod nieobecność podatku
katastralnego, przy brakach i niedoskonałościach planów zagospodarowania
przestrzennego, przy bałaganie własnościowym i innych zjawiskach
ograniczających podaż ziemi, Polska jest wdzięcznym, choć trudnym rynkiem.
Atrakcyjność nieruchomości zwiększyła akcesja do Unii Europejskiej. Z jednej
strony mamy w obrocie ziemią i nieruchomościami absurdalne ustawodawstwo,
które nie tylko podraża, ale i utrudnia podaż ziemi, z drugiej wskutek
trudności działek budowlanych brakuje. Z braku działek, muszą być one drogie.
I będą takie jeszcze przez co najmniej 10 lat, chyba żeby nastąpiła gwałtowna
deregulacja obrotu gruntami, w co ja osobiście wątpię. Biurokrata, który nie
tylko lubi sobie porządzić, ale na dodatek, na tym rządzeniu zarabia, nie
zrezygnuje ani z przyjemności, ani z korzyści.

Dach nad głową
Wprawdzie nie każdy musi mieszkać we własnym mieszkaniu. Dom czy mieszkanie
można równie dobrze wynajmować, ale wynajem wiąże się z pewnym ryzykiem,
którego w przypadku posiadania nieruchomości na własność nie ma. Posiadając
dom czy mieszkanie jesteśmy u siebie; mieszkamy tak długo jak długo chcemy, w
warunkach w jakich chcemy, możemy też łatwo przewidzieć koszt takiego
zamieszkania. Najważniejsze jest jednak to, że posiadając tytuł własności do
nieruchomości, korzystamy z zysków, jakie niesie ze sobą aprecjacja jej wartości.

Wzrost wartości mieszkania wynajmowanego nie jest źródłem zysku lokatora.
Przeciwnie, lokator mieszkania droższego ponosi z reguły koszty jego
aprecjacji – za droższe mieszkanie płaci wyższy czynsz. Właściciel
nieruchomości zatrzymuje ten przyrost wartości dla siebie. I to jest drugi
powód, dla którego ludzie chętniej nieruchomości posiadają, niż je wynajmują.
Co z tego, skoro reglamentacja ziemi doprowadziła do wzrostu cen
przekraczającego możliwości zwykłego zjadacza chleba. Koniecznością stało się
więc wynajmowanie mieszkania, stąd dobra przyszłość dla nieruchomości czynszowych.

W Polsce własne mieszkania posiada tylko ok. 40 proc. mieszkańców. Co prawda,
wskutek istniejących uregulowań prawnych, chroniących niesfornych lokatorów
przed eksmisją, rynek czynszów jest wciąż przypadkowy, a proceder wynajmu,
ryzykowny, pod naciskiem Brukseli zaczyna się to zmieniać. Doradzam więc
inwestowanie w tanie budynki czynszowe, składające się z 5 – 10 kawalerek
(pokój, wnęka kuchennej i wspólnej łazienki, jednej na 2 - 3 takie mieszkanka).

Nieruchomości komercyjne
Równie intratne są nieruchomościami „komercyjne” – sklepy, hale fabryczne,
parkingi, garaże, budynki biurowe, a nawet szpitale. Istnieje ogromny popyt na
sale bankietowe, pensjonaty i powierzchnię magazynową do wynajęcia. W połowie
2005 roku do grupy 500 największych spółek amerykańskich weszła firma „Public
Storage” (symbol giełdowy PSA), która zajmuje się wynajmowaniem niewielkich
magazynów, pawlaczy, garaży i innych pomieszczeń służących składowaniu, nie
mieszczących się w mieszkaniu, mebli, nieużywanego samochodu, narzędzi,
kosiarek, maszyn, nart, rowerów, odzieży etc. Ktoś, kto zainwestował w PSA 20
lat temu 1000 dolarów zarobił na tym 5000 procent.

Polska staje się europejskim centrum gry w golfa.
    • Gość: trollslayer nie karmić trolla IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.06.08, 08:50
      nie karmić trolla
      • mufffa Re: nie karmić trolla 12.06.08, 09:51
        jakiego trolla? sprawdź znaczenie słowa niedouku!

        napisane merytorycznie, można się zgadzać lub nie, ale
        merytorycznie, a nie nabazgrać coś jak ostatni cham
    • j.bartosiewicz.0 swiezutki raport - wlasnie oddtajniony ! 15.06.08, 13:00
      w piatek zostala zdjeta klauzula "confidential" z tego raportu !!!

      juz dzis dziele sie ta wiedza z userami forum !!!

      nwestowanie na rynku nieruchomości

      W ostatnim czasie wiele osób inwestuje w rynek nieruchomości, nawet mimo braku
      kapitału. Większość mieszkań bądź domów kupowanych jest na kredyt - aż 83 proc.
      kupujących skorzystało z dofinansowania kredytem bankowym. Dlaczego?
      Oprocentowanie kredytu hipotecznego jest znacznie niższe niż zyski wynikające ze
      wzrostu wartości nieruchomości.

      " (...) zalety inwestycji w nieruchomości są niepodważalne. Należą do nich
      przede wszystkim: możliwość uzyskiwania czynszów oraz korzyści podatkowe. Taka
      lokata gwarantuje także ochronę przed inflacją - ceny nieruchomości niemal
      zawsze są ponad jej progiem. Dodatkowo właściciele mogą skorzystać z możliwości
      reinwestowania kapitału "zamrożonego" w nieruchomości poprzez zaciąganie
      kredytów hipotecznych." źródło: Gazeta Wyborcza, Piotr Bauer, "Zainwestuj w
      mieszkanie", 11.10.2005r.

      Dlaczego ceny mieszkań w Polsce będą nadal rosły?
      Boom mieszkaniowy rozpoczął się w 2004 roku i nic nie wskazuje na to aby miał
      się zakończyć w najbliższych kilku latach. Najważniejsze czynniki wpływające na
      utrzymanie się obecnego trendu, to niskie oprocentowanie i łatwa dostępność
      kredytów hipotecznych, problemy deweloperów z zaspokojeniem rosnącego popytu,
      oraz pojawienie się na rynku inwestorów zagranicznych, którzy chcą zarobić w
      czasie wyrównywania się cen nieruchomości pomiędzy Polską a resztą Unii
      Europejskiej. Szczegóły przedstawiamy w oddzielnym artykule (na dole, w sekcji
      Aktualności).

      Świetna inwestycja?
      Inwestorzy uważają, że Polska odnotuje znaczny wzrost cen na rynku nieruchomości
      na wzór innych państw, które przystąpiły do Unii Europejskiej. W największych
      miastach ceny mieszkań drastycznie rosną; sytuacja w najbliższych latach raczej
      się nie zmieni, gdyż deweloperzy nie nadążają z nowymi inwestycjami.

      Co prawda, co roku oddaje się coraz więcej mieszkań, ale brak siły roboczej
      (robotnicy budowlani wyjeżdżają za granicę, gdzie zarabiają znacznie więcej) i
      długotrwałe przygotowania deweloperów do inwestycji (brak planów
      zagospodarowania terenów) gwarantują, że sytuacja przez wiele lat istotnie się
      nie zmieni. Ceny mieszkań będą więc rosły, a warunki sprzedaży dyktować będą
      deweloperzy. Nie odstrasza to jednak kupujących. Klienci coraz częściej wpłacają
      pieniądze zaliczkowo już przy podpisywaniu "umów rezerwacyjnych", które nie
      gwarantują zazwyczaj ani ceny docelowej, ani terminu oddania mieszkań do użytku.
      Coraz częściej inwestorzy podpisują "umowy rezerwacyjne" tylko po to, aby
      następnie odsprzedać zamówioną nieruchomość kolejnemu klientowi z zyskiem (znane
      są przypadki 20 tysięcy złotych prowizji).
      • Gość: kawu Re: swiezutki raport - wlasnie oddtajniony ! IP: *.spray.net.pl 15.06.08, 13:43
        Raczej zweryfikowac dane z tego confidentialnego raportu z ponizsza
        informacja:

        In both games, the player is in charge of a squad (the
        titular "cannon fodder") of between one and eight elements that can
        be, for command purposes, split up to three groups (referred to as
        Snake, Eagle and Panther squads). All units have a machine gun with
        unlimited ammo, as well as caches of limited grenades and rockets
        that can be found on the map. In later levels, the player is
        provided with some free grenades and rockets at the start of the
        mission. The player's machine guns do not harm its own soldiers, but
        friendly fire can ensue from grenades and rockets, which are also
        the only weapons capable of destroying buildings and vehicles.
        Player units can also die if hit by debris flung from exploding
        buildings and vehicles, get caught in man-traps, mired in quicksand,
        and of course, hit by enemy fire. Units usually walk on foot, but
        several vehicles are available in some missions. The games are split
        into several missions, which are usually sub-divided into phases.
        Dead soldiers are replaced by "fresh meat" at the start of each
        phase. Each soldier that survives a mission is promoted and receives
        a small increase in the rate of fire, accuracy, and range. The
        player is only able to save the game upon completion of a whole
        mission, which gives the game a relatively hard difficulty at some
        points.

        Each phase is structured around mission objectives which range
        from "Kill all enemy" or "Destroy enemy buildings" to "Rescue all
        hostages". Some phases are complexly constructed and require the
        player to use imagination, pre-planning and strategy to complete.
        For example players may sometimes have to split their team of
        commandos into two or more groups and leave one group to defend an
        area or route (assigning its control to the game's Artificial
        Intelligence) whilst taking control of another group.

        Such careful thinking is required in phases structured around a
        central element or vehicle. For example, one phase (which consists
        of a large number of enemies) requires the soldiers to take control
        of a turret surrounded by water. Soon the turret is being swarmed
        from all sides by enemies and the player's only hope is to fire just
        behind them or risk being caught in the blast of their own shells.

    • steady_at_najx Re: Nadchodzi nowa fala wzrostow - real money on 15.06.08, 14:02


      >Wartość nieruchomości wzrasta dlatego, że przy rosnącym popycie >(ludzi wciąż przybywa),


      www.geografia.vel.pl/map/photos/photo12.jpg

      Na dodatek wykres ten nie uwzglednial emigracji z powodu otwartej Europy - patrzac na to co dzieje sie w Polsce ten (-) bedzie jeszcze wiekszy.

      To tyle swinski naganiaczu.
    • kzs.2020 Re: Nadchodzi nowa fala wzrostow - real money on 17.06.08, 00:39
      to jest wrecz niesamowite

      panie BArtosiewicz - czapki z glow przez pana analiza !

      dorownal pan najwiekszym analitykom w tym kraju
    • colasz23 Re: wrocmy do powaznej dyskusji o rynku RE ! 18.06.08, 15:50
      zgadzam się że dalsze wzrosty są nie uniknione,choc napewno nie tak
      spektakualne jak w 2004-2006,ale ciekawi mnie kiedy znowu ruszy
      wiekszy popyt na mieszkania,po wakacjach,czy może na wiosne w
      2009r,pozdrawiam
    • Gość: podróżny Re: wrocmy do powaznej dyskusji o rynku RE ! IP: *.idzik.pl 18.06.08, 18:39
      a gdzie mozna kupic bilet na ten pociąg?

      tylko teraz pytanie gdzie jedzie ten pociag a co ważniejsze to czemu
      przyspawany jest do szyn?

      i wrócmy oczywiście do profesjonalne debaty zgodnie z kierunkiem
      wyznaczonym przez nieomylnego naczelnego ojca profesora
      Bartosiewicza alias kzs.2020 alias jacek i pewnie 10 innych ksywko-
      nickow

      • Gość: templariusz Re: wrocmy do powaznej dyskusji o rynku RE ! IP: *.chello.pl 18.06.08, 19:10
        Super że zaczyna się rozwijać merytoryczna debata. Wszyscy będą
        mogli się dowiedzieć o nadchodzących wzrostach. Brawo Bartosiewicz!
      • Gość: jacek 1. bartosiewicz.ziobro 2. pracownicy PD podszywali IP: *.dyn.cm.kabsi.at 18.06.08, 19:12
        sie po wielekroc (jeszcze nie doszli do tego by wyslac jakas
        podszywke w delegacje do Austrii) pod mojego nicka

        tak samo podszywali sie pod Arka, Leszka i Kensia oraz innych -
        kopiujac stare posty

        nadal nie jest to powod bys mylil zlodzieja z okradzionym

        moja teza jest prosta - i skalda sie z kilku prostych prawd

        1. nie dawajcie sie oszukiwac deweloperom,
        2. urzednicy nie bierzcie lapowek od deweloperow
        3. jak na razie nie poznalem przykladu uczciwego dewelopera
        4. wig-deweloperzy spadl dzis o 3,6 pct - nawet wczoraj gdy gielda
        rosla wig deweloperzy spadl o ponad 2 pct

        a podszywka nazywa sie krzempek, property dewelopment, smolna
        nie wiedziec czemu rozkochana w Rozumeckiej
    • Gość: Leszek złodziej ze smolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 23:06
      Orginalne źródło otwierajacego wątek tekstu to felieton autorstwa pana Jan M
      Fijor zamieszczony na portalu
      " fijor.salon24.pl" dnia 2007-11-23
      link
      < fijor.salon24.pl/48392,index.html >
      Jesteś zwykłym złodziejem j.bartosiewicz.0 kundlu.
      Kopiujesz cudze artykuły i zamieszczasz jako swoje, nie podając że jest to
      cytat z czyjejś pracy i nie wskazójąc tej pracy jako źródła.
      Rozumiem że w twoim developerskim środowisku złodziejstwo jest codzienną
      praktyką, ale innych uczestników forum razi udział w nim takiej kanalii jak ty.
      Wynoś się j.bartosiewicz.0 kundlu w diably i nie wracaj
      • j.bartosiewicz.00 wyniki badan wskazuja na solidny wzrost RE 21.06.08, 17:40
        Pan Profesor dzieli sie wynikami swoich badan z uzytkownikami internetu!

        nie moge nic na to poradzic ze Jego wnioski pokrywaja sie z moimi wlasnymi i
        wskazuja na fundamentalny i niezachwiany trend wzrostowy na rynku RE !

        nie w smak to grajacym na wstrzymanie zakupow i zbieranie premium z rynku
        wynajmu mieszkan !

        ale, nie powstrzyma to ani Pan Profesora ani mnie od dzielenia sie wiedza z
        userami internetu !
        • Gość: Leszek Jeszcze tu jesteś plagiatorze ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 18:35
          Orginalne źródło otwierajacego wątek tekstu to felieton autorstwa pana Jan M
          Fijor zamieszczony na portalu
          " fijor.salon24.pl" dnia 2007-11-23
          link
          < fijor.salon24.pl/48392,index.html >
          Jesteś zwykłym złodziejem j.bartosiewicz.0 kundlu.
          Kopiujesz cudze artykuły i zamieszczasz jako swoje, nie podając że jest to cytat
          z czyjejś pracy i nie wskazując tej pracy jako źródła.
          Rozumiem że w twoim developerskim środowisku złodziejstwo jest
          codziennąpraktyką, ale innych uczestników forum razi udział w nim takiej kanalii
          jak ty.
          Wynoś się j.bartosiewicz.0 kundlu w diably i nie wracaj
          • j.bartosiewicz.00 Bartosiewicz prognozuje wzrosty na rynku RE ! 22.06.08, 22:36
            razem z Panem Profesorem prognozujemy dynamiczne wzrosty na rynku RE !

            juz w drugiej polowie 2008 roku z punktme ascendentu w Q4 !
            • Gość: jacek raczej Q5 albo Q6 IP: *.dyn.cm.kabsi.at 23.06.08, 22:43
              ale krzempek to chcialby chociaz Q7

              ile mozna jezdizc porszawka ????
    • Gość: arkaszka Re: Nadchodzi nowa fala wzrostow - real money on IP: *.chello.pl 22.06.08, 23:43
      czytam ten artykuł i zastanawiam sie ile błędnych wniosków można
      wyciągnąć w jednym artykule.
      1) Teoretycznie w Polsce brakuje 3mln mieszkań, ale to nie oznacza
      że nagle pojawi się popyt na 3mln mieszkań, chęć posiadania
      mieszkania nie oznacza że te osoby stać na mieszkanie, chyba że tbs
      bez pierwszej wpłaty.
      2) Osóby które miały zdolność kredytową na poziomie 300-400 tys lub
      wyżej w większości już są posiadaczami mieszkań, na bogatych
      emerytów jak w hiszpanii z niemiec czy anglii raczej liczył.
      Emigracja z III świata woli zachód europy, a jak tu się zjawiają to
      wynajmują w 6 osób kawalerkę. Przy tym kursie Euro i funta pracujący
      za granicą też nie przywożą walizek z kasą
      Nie ma więc tak naprawdę dużej potencjalnej grupy nabywczej
      dysponującej kapitałem.
      Nieruchomości są doskonałą lokatą kapitału-tak warunek muszą drożeć
      co najmniej o inflacje . Przy obecnym przewartościowaniu nie ma
      szans na coroczny wzrost cen, Ceny wrócą do poziomu poziomu z 2005
      powiększonego o 15-20% -dlaczego bo o tyle wzrosły od tego czasu
      nasze pensje.
      Kupowanie mieszkań pod wynajem, tylko totalny dyletant z ekonomii
      może uznać to za busines kupujesz mieszkanie za 400 tys- 2 pok stan
      surowy urządzenie następne 50tys razem 450 tys
      Wynajem niech będzie 1800 pln miesiąc - czynsz, amortyzacja,
      podatek, a jak wynajmujący sie wyprowadzi i przez 3 miesiące
      mieszkanie stać będzie wolne, razem to powiedzmy 15 tys rocznie-
      nawet nie starczy nawet na raty kredytu. Wynajem opłaca się gdy mamy
      mieszkanie po babci itp.
      Prawdziwe pieniądze są utopione w nieruchomościach,do 50% nowych
      mieszkań kupionych w 2006-2007 to inwestycje. Patent był prosty
      kupić kilka mieszkań w trakcie budowy wpłacając tylko zaliczkę
      później sprzedać przed oddaniem z zyskiem, teraz gdy mieszkania nie
      idą zaczyna wkradać się panika, większość z tych inwestorów mnie ma
      zdolności do zakupu kilku miezkań, ceny nie wzrastają nie ma też
      kapitału spekulacyjnego bo po co.
      Z drugiej strony cena przy jakiej opłaca się deweloperowi budować w
      Warszawie wg różnych źródeł to 4500-5000 zł m2 więc ku tej granicy
      dążyć będą ceny i książka jak zostać milionerem nie pomoże.
      pozdrawiam
      • Gość: zen Re: Nadchodzi nowa fala wzrostow - real money on IP: *.centertel.pl 23.06.08, 07:19
        Dobrze i rzeczowo napisane!!! Pewnie znajdzie sie zaraz jakiś
        bartosiewicz....
    • yoachimm Re: Nadchodzi nowa fala wzrostow - real money on 23.06.08, 15:53
      NIE znoszę takich dywagacji. WZROŚNIE albo NIE. To tylko napędzanie kasy dla
      deweloperów. Jeden wielki wzrost, który wyśróbwał ceny jeszcze nie został do
      końca ustabilizowany, a tu już kolejne wielkie skoki. Oczywiście ceny będą
      rosnąć ale w rozsądnym tempie.
      • j.bartosiewicz.00 Re: Nadchodzi nowa fala wzrostow - real money on 23.06.08, 22:22
        czy ci sie podoba czy nie - wzrosty na rynku RE nadchodza !

        moje badania naukowe stwierdzaja to z cala pewnosc !

        radze szybko przymierzyc sie do zakupu poniewaz potem mozna bedzie tylko zalowac
        przez nastepne kilka lat !

        the window of opportunity moze sie zamknac z hukiem !!!
        • Gość: mija the window of opportunity juz sie zamknelo ! IP: *.jmdi.pl 23.06.08, 22:47

          Dokladnie.

          the window of opportunity wlasnie z hukiem sie zamknelo - dla
          deweloperow i sprzedajacych !!! I otworzy sie niepredko, oj
          niepredko... I nawet twoje badania naukowe nic tutaj nie zmienia.

          Ale namawiam do dalszej aktywnosci - milo jest poczytac tak
          zaangazowane teksty.
          • Gość: arkaszka Re: the window of opportunity juz sie zamknelo ! IP: *.chello.pl 24.06.08, 09:30
            Rynek zawsze dąży do równowagi, przez kilkanaście lat istniała swego
            rodzaju równowaga, podaż mieszkań była niewielka ale koszty kredytu
            były też powalające dla większości klientów. Ceny mieszkań rosły
            było to odzwierciedleniem wzrostu płac, nie wliczamy w to super
            ekskluzywnych apartamentów ( bud. opera, narbutta, czy multico) one
            rządzą się innymi prawami, jako dobra luksusowe czym droższe tym
            większy prestiż itd.. nakręcały się same, no cóż bogatemu wszystko
            wolno. Sytuacja zmieniła się 2 lata temu, poluźniona została
            polityka kredytowa, jeżeli dajemy kredyt na 30 lat zamiast na 15 to
            przy odrobine niższym oprocentowaniu mamy teoretycznie 2 krotnie
            większą zdolność kredytową. Znacznie więcej osób może spłacać ratę
            1000PLN niż 2000pln i to nie jest żadna rewelacja . To ten fakt a
            nie jakiś pęd 3mln ludzi bez mieszkań spowodował wzrost cen,
            pojawiła się duża nowa grupa potencjalnych klientów, przy nie
            zmieniającej się podaży, ceny muszą wzrosnąć, nie ma cudu, rynek
            dąży do równowagi. Brak równowagi dał możliwość spekulacji ceną
            mieszkań, sporo osób dobrze przy tej okazji się obłowiło, ci którzy
            najszybciej wyczuli koniunkturę zarobili, ostatnich gryzą psy.
            Niewidzialna ręka rynku znów zadziałała, mieliśmy 2 razy większą
            zdolność kredytową, mieszkania podrożały 2 razy, jelonek który kupił
            na tkz górca w 2007 r. płaci taką samą ratę za mieszkanie jak gdyby
            kupił je 2 lata wcześniej z tą tylko różnicą że płacić będzie nie 15
            lat a 30, no cóż to jest 15 lat przy wieczności:).
            Jak przy każdej panice, tak i ta z zakupem mieszkań bardzo mocno
            przetrzebiła ta nową grupę klientów, z świecą szukać ludzi z
            wystarczjącą zdolnością kredytowa nie dysponujących jeszcze
            mieszkaniem (możemy oczywiście wydłużyć okres spłat na 100lat)
            Teoretycznie można powiedzieć że są jeszcze ci którzy chcą zmieniać
            mieszkania na większe, ładniejsze ale zawsze jest jakieś ale.
            Aby kupić nowe droższe muszą sprzedać stare, a na te nie ma popytu,
            i koło się zamyka.
            Z drugiej strony mamy podaż która mocno się zwiększyła, na rynek
            trafiły nie tylko nowe mieszkania ale sporo mieszkań o niższym
            standarcie które dotychczas były w rezerwie np. wynajmowane. Przy
            obecnych cenach mieszkań nie opłaca się wynajmować lepiej sprzedać i
            kasę wrzucić na konto. Tym bardziej że część kupionych teraz
            mieszkań nie sprzeda się, więc aby zmniejszyć straty zostaną
            przeznaczone pod wynajem, większa podaż = niższa cena, i koło sie
            zamyka.
            Dla gwałtownego zwiększenia cen mieszkań potrzeba dużej grupy
            potencjalnych klientów lub zmniejszena ilości mieszkań (np trzęsieni
            ziemi)bez tego nie ma przesłanek dla zwiększenia cen mieszkań i
            żadne badania tego nie zmieną panie B.
            pozdrawiam
Pełna wersja