Dodaj do ulubionych

Banki ograniczaja pozyczanie 100% na zakup nieruch

23.08.08, 19:32
omosci, na razie tylko max to 80% czyli 20% miejsca na spadek
zostawiaja...

odwroconej hipoteki tez na razie nie bedzie..

Prezesik JW zrezygnowal...

ale ma byc przeciez drozej bo teraz to promocja


Koniec kredytów na 100 proc. wartości nieruchomości
(Dziennik, dd/23.08.2008, godz. 09:46)

Ubywa banków chętnych do pożyczenia całej kwoty na mieszkanie, nie
mówiąc już o dodatkowej nadwyżce na dodatkowe wykończenie lokum -
czytamy w "Dzienniku".


R E K L A M A czytaj dalej







Na taki krok zdecydowały się cztery banki z pierwszej dziesiątki
najmocniejszych graczy na tym rynku. Z kredytów w walucie obcej na
100 proc. wartości nieruchomości wycofał się ostatnio BZ WBK (górna
granica to 90 proc.). Santander Consumer Bank jest gotów sfinansować
we franku najwyżej 70 proc. ceny mieszkania. GE Money Bank i DomBank
podniosły marże dla kredytów. Podwyżki oprocentowania dotknęły dużo
bardziej klientów zainteresowanych pożyczeniem pieniędzy na całą
nieruchomość. GE Money podwoił w tym kwartale średnie marże dla
wszystkich pożyczek.

Dokonujące się zmiany dotyczą dużej części rynku - kredyty na ponad
80 proc. mają 50-proc. udział w sprzedaży.

Banki wolą dmuchać na zimne, by nie zostać z mieszkaniami, których
wartość będzie dużo niższa niż finansujący je kredyt. a kredyt na
100 proc. wartości nieruchomości to zbyt duże ryzyko.

Więcej w dodatku "The Wall Street Journal" do "Dziennika".





Wiadomości



Odwrócona hipoteka czyli emerytura za mieszkanie
(Gazeta Wyborcza, dd/23.08.2008, godz. 11:12)

Odwrócona hipoteka to popularny na Zachodzie sposób na uzyskanie
dodatkowych pieniędzy przez osoby, które mają już własne mieszkanie
i są gotowe po swej śmierci oddać je bankowi. Pod zastaw
nieruchomości bank wypłaca im comiesięczną rentę. Klient może zwykle
otrzymać do 30-40 proc. wartości mieszkania - czytamy w "Gazecie
Wyborczej".

Gdyby taka oferta była dostępna w Polsce, za mieszkanie warte np.
250 tys. zł, można by co miesiąc dostać po 400-600 zł.

Po śmierci klienta bank przejmuje nieruchomość, sprzedaje ją i
odzyskuje pieniądze. To co zostanie po odjęciu wypłaconych już rat i
ich oprocentowania, trafia do masy spadkowej.

W Polsce osób, które chętnie wykupiłyby odwróconą hipotekę nie
brakuje - może ich być nawet kilka milionów. A w najbliższych latach
będzie przybywało emerytów, z których znaczna część otrzyma
emerytury nieprzekraczające 45-60 proc. obecnych zarobków.

Odwrócona hipoteka to dla banku dużo bardziej ryzykowne
przedsięwzięcie niż zwykły kredyt - trudno oszacować, ile będzie
warte dane mieszkanie w przyszłości.

Zdaniem Andrzeja Saniewskiego z AIG, na sprowadzenie odwróconej
hipoteki do Polski musimy poczekać jeszcze kilka lat, ale ten, kto
wprowadzi ją pierwszy, zgarnie prawie całą pulę klientów.

Więcej w "Gazecie Wyborczej".


Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka