Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w kryzys

IP: 82.177.11.* 02.09.08, 10:40
www.bankier.pl/wiadomosc/Stabilizacja-na-rynku-nieruchomosci-przerodzi-sie-w-kryzys-1824374.html
    • steady_at_najx Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k 02.09.08, 11:32
      Ciekawe - "czytajom" forum na gazecie ? Skad taka nagla zmiana zdania analitykow ?
      Deweloperzy juz nie placa a oni juz nie chca sie kompromitowac ?
      • Gość: jukej Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 11:38
        steady, sprzedałeś już swoje 2 pokoje w otwocku? gdzie teraz
        wynajmujesz apartament?
        rozumiem, że zarobione pieniądze na sprzedaży w otwocku dobrze
        zainwestowałeś, a za 2 latka chcesz za to kupić apartamencik na
        mokotowie?

        zazdroszczę ci steady. chciałbym być takim samym specem od ril
        estejt.

        • steady_at_najx Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k 02.09.08, 11:41
          Tak jak powiedzialem ci na innych watkach - do piekla smieciu forumowy :)

          Do piekla! :)

          Nawet nie wiesz jak cieszy mnie twoje zgrzytanie zebami domorosly ynwestorze z
          zakupiona rezerwacja i zblizajacym sie terminem zaplaty 90%

          Do piekla :)
          • Gość: jukej Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 11:54
            no ja właśnie piszę z piekła, głębiej już nie zejdę bo tam same
            develepory grzeszne siedzą i nie chcą mnie przyjąć.

            steady, no napisz coś o tej swojej inwestycji. za ile na szczycie
            bańki opchnąłeś ten otwock? 8000/m? a może 9000/m? no ale w 10000/m
            to ci nawet ja nie uwierzę.

            no i jak się mieszka w wynajmowanym apartamencie za 700zł+ prąd,gaz?
            basen i fitnes już jest w czynszu czy musisz dopłacać?
            nie drocz się tak, tylko zdradź jakieś szczegóły.
            • Gość: Dyzio Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k IP: *.gprs.plus.pl 02.09.08, 12:12
              ,,Byt okresla swiadomosc'' jak ktos kiedys powiedzial.
            • steady_at_najx Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k 02.09.08, 12:28
              widze kolezko ze probujesz deskredytowac moja osobe i jednoczenie rozcienczyc
              watek piszac jakies bzdury o sprzedazy "mieszkania w otwocku". Badz jednak
              pewien ze internet nie jest anonimowy jak ci sie wydaje. Zobaczymy jaki chojrak
              bedziesz niedlugo.
      • slavko.matejovic Będzie płacz i zgrzytanie zębów kredyciarzy! 02.09.08, 12:47
        To mi się podoba:

        Pamiętajmy przy tym, że klient kupując mieszkanie za 500 tysięcy
        złotych na kredyt złotowy, po roku odda do banku w sumie ponad 40
        tysięcy złotych. Chociaż to aż 8 proc. wartości kupionego
        mieszkania, to do spłaty pozostanie mu przy obecnych stopach
        procentowych jeszcze ok. 1,2 miliona rozłożone na kolejne 29 lat.

        Rynku nie da się oszukać hasłami. Wbrew licznym argumentom, ceny nie
        rosną do nieba – mimo, że wciąż brakuje „milionów” mieszkań, mimo
        Euro 2012, mimo zagranicznych inwestorów, mimo braku ziemi, mimo
        złego prawa, mimo rosnących pensji, mimo konkurencji między bankami,
        VATu na mieszkania, wracającej emigracji i wielu innych argumentów.
        Co więcej. Ceny mieszkań będą spadały – zarówno te nominalne jak i
        realne. To, co obserwujemy dotychczas, to dopiero początek długiego
        okresu dostosowywania się cen do zasobności portfela Polaków. To
        będzie bardzo trudny okres dla wszystkich – dla spłacających kredyty
        za taniejące mieszkania, dla banków, które będą musiały zrewidować
        politykę kredytową, dla deweloperów, którzy przyzwyczaili się do
        marży 2-3 razy wyższej niż na Zachodzie, dla całego łańcuszka firm
        korzystających na boomie mieszkaniowym, a w końcu również dla
        licznych doradców i pośredników finansowych, firm ubezpieczeniowych,
        TFI, pośredników nieruchomości, inwestorów inwestujących pośrednio
        lub bezpośrednio w rynek nieruchomości, agentów nieruchomości, a w
        końcu i mediów. Powrót do normalności będzie bolesny i długotrwały –
        może zabrać nawet kilka lat, a niektóre nieruchomości mogą w tym
        czasie stracić nawet połowę swojej wartości ze szczytu w lipcu 2007.
        • steady_at_najx Re: Będzie płacz i zgrzytanie zębów kredyciarzy! 02.09.08, 13:19
          A przeciez to jest dokladnie to o czym mowilismy na forum od miesiecy.

          Ciekawe czy naganiacze wyzwa dziennikarza od nieudacznika mieszkajacego z mamusia ??
        • Gość: Dyzio Re: Będzie płacz i zgrzytanie zębów kredyciarzy! IP: *.gprs.plus.pl 02.09.08, 13:23
          czyli co, srednia zejdzie z obecnych 8k do 4k, czyli powiedzmy 5k
          dodajac inflacje przez te pare lat? O tym to nawet ja, Dyzio
          Marzyciel nie snie;] Odwazne slowa, ale czas pokaze. Jeden mowi up,
          drugi down, ktos racje miec musi.
          • misio631 Re: Będzie płacz i zgrzytanie zębów kredyciarzy! 02.09.08, 13:34
            Bardzo trudno coś przewidzieć.
            Duńczycy obecnie obliczają, że kryzys na ich rynku będzie długotrwały. Szacują
            na ok. siedem lat. Swoją drogą to bardzo odważne stwierdzenie.
            W Kopenhadze jest obecnie 18 000 pustych domów.
            • Gość: jukej Re: Będzie płacz i zgrzytanie zębów kredyciarzy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:28
              jak mniem, wszyscy przepowiadacze, ze steadym na czele posprzedawali
              swoje mieszkania/domy, zamieszkali w wynajmowanych, aby za 2-3 lata
              odkupić swoje M za dwukrotnie miejszą kwotę?

              tak chyba należało zrobić, wiedząc że będą tak duże, jak
              przepowiadacie, spadki.
              no chyba tylko idiota lub kompletny debil nie sprzedał na szczycie
              bańki swojego mieszkania. wam tego nie zarzucam, bo przecież wy
              posprzedawaliście, teraz mieszkacie w wynajmowanych i liczycie
              kolejne zera na kontach.
              i przede wszystkim, z każdym miesiącem jesteście do przodu o kolejne
              tysiące złotych, które byście stracili nadal mieszkając w swoich
              posprzedawanych na szczycie bańki, byłych mieszkaniach/domach
          • steady_at_najx Re: Będzie płacz i zgrzytanie zębów kredyciarzy! 02.09.08, 14:19
            Kto w usa by uwierzyl 2 lata temu ze kupisz dwa domy w cenie jednego i to na
            dodatek po wyborze dokonanym "wycieczka objazdowa" specjalnym autokarem ??

            Kto by w 2002 uwierzyl ze m2 w Warszawie bedzie dochodzil do 10k/m ?

            Widzisz wiara ma tutaj niewiele do rzeczy.
    • incoguttor Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k 02.09.08, 17:33
      Ciekawy artykuł, ale moim zdaniem ledwie wspomina o najważnieszym czynniku wpływającym na ceny mieszkań.

      Proponuje taki ciąg rozumowania:

      Zacznijmy od najważniejszego (dla zrozumienia sytuacji) pytania:

      Co było pierwotnym i głównym powodem boomu na rynku nieruchomości w Polsce?

      Moim zdaniem odpowiedzią jest: Tanie kredyty mieszkaniowe na całość inwestycji. Nieprzypadkowa jest zbieżność czasowa wprowadzenia tanich kredytów hipotecznych i boomu mieszkaniowego.

      - średnia krajowa w sektorze przedsiębiorstw(czyli zwykła średnia w większym mieście) + druga pensja nagle zaczęły umożliwiać wzięcie ok 200-300tys. pln kredytu na 100% wartości, na 30-35 lat.

      - deweloperzy szybko się zbystrzyli, że minimalny metraż, który można sprzedać takim ludziom to ok 40-50 m^2. Popyt tamowany przez lata ograniczeniami finansowymi ruszył jak fala z zerwanej tamy. Podaż była niewielka.
      Ceny szybko ustaliły się na poziomie 5000-7000 tys./m^2 , dzięki czemu Kowalski mógł za swoje 200-300 tys. kupić te minimalne 40-50m^2.

      - wyliczenia podaję dla większego miasta np. Poznania. W wypadku innych miast większych i mniejszych istnieje podobna zależność - między ceną metra a średnią zarobków
      (co wydaje się potwierdzać tezę, że współczynnikiem proporcji między zarobkami z kosztem metra mieszkania jest właśnie "koszt" i ”dostępność” kredytu).
      Do tego dochodzi zmienna w postaci dużych uniwersytetów, atrakcyjności itd. (vide Kraków, Wrocław, czy Toruń), które dodatkowo podnoszą ceny przy wzmożonym popycie.

      - czy to jest dobry interes dla kupującego - o tym później.

      - Jest wiele innych powodów wzrostów i wiele można by o tym pisać, ale dla istoty zgrubnej prognozy na przyszłość najważniejsze jest ustalenie tendencji najważniejszego czynnika wpływającego na kształt rynku. Tym czynnikiem jest dostępność tanich kredytów!!!

      - jeżeli zgodzicie się z logiką moich dotychczasowych wywodów, to artykuły

      dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5624502,Koniec_wojny_cenowej__wzrosna_marze_od_kredytow_hipotecznych.html
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5619355,Koniec_kredytow_na_100_proc__nieruchomosci.html
      dają do myślenia.

      - wysokie marże i konieczność współinwestowania kredytów …

      - Nie zgadzam się z twierdzeniem, że zapowiedzi obostrzeń kredytowych to tylko pic, mający na celu ściągnięcie wahających się. Taki manewr byłby opłacalny dla deweloperów, ale dla banków - niekoniecznie.

      - sytuacja na międzynarodowych rynkach finansowych też wskazuje na taki właśnie trend w kredytach. Tani pieniądz się kończy.

      - Spowolnienie i wizja recesji w światowej gospodarce, oraz drastyczny spadek wzajemnego zaufania w sektorze bankowym, spowodowany kryzysem subprime w Stanach; powoduje, że pieniądz drożeje. Spada natomiast gotowość banków do ponoszenia zwiększonego ryzyka.

      - Wynik tych tendencji mamy jak na dłoni. Droższe kredyty i wkład własny na poziomie 20-30% wartości inwestycji. Jaki procent dotychczasowych kredytobiorców jest w stanie sprostać tym warunkom?!! 20-30%? Takie są moje szacunki…

      - Jeżeli zgadzacie się, ze rynek mieszkaniowy w Polsce bazuje na kredycie, to wynik takiej zmiany polityki kredytowej jest łatwy do przewidzenia.

      - Popyt na mieszkania gwałtownie spadnie i nastąpi korekta. Będzie ona złożona z dwóch elementów:
      i) "Odbicie z przegrzania" - relacji podaży i popytu (tj. nadmiar mieszkań zbudowanych na kredyt, które trzeba komuś wmamić za wszelką cenę).
      ii) Dostosowanie kosztu 40-50 m^2 do nowych możliwości kredytowych przeciętnego Kowalskiego.

      - Każdy, kto twierdzi, że nasz rynek nieruchomości nie jest ściśle związany z kondycją międzynarodowych rynków finansowych, jest naiwniakiem. Skąd polskie banki biorą pieniądze na kredyty, ze skarpety? Otóż nie - z Chin!

      - I na koniec: Jedni piszą, że trzeba kupować teraz inni, że trzeba poczekać. Wiele tu emocji na forum.
      Uważam, że w tej sytuacji nie można wszystkich kupujących wrzucać do jednego worka.

      - Dla zdeterminowanych i gotowych na ryzyko, którzy nie będą w najbliższych 3 latach w stanie przynieść do banku tych 50-70 tys. to jest właśnie ostatnia chwila na kupno mieszkania! Czy będą je w stanie zatrzymać na dłużej, czy będą musieli oddać je bankowi - to juz inna historia.

      - Dla ludzi z wkładem na poziomie tych 30% wartości inwestycji na pewno korzystniejsza będzie poczekalnia. Wzrost kosztu kredytu zrekompensuje im spadek cen mieszkań!!!

      Pozdrawiam
      • kensio Not so bad as may look like... 02.09.08, 17:43
        Dobrze gada - dać mu wódki! :p
      • steady_at_najx Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k 02.09.08, 17:46
        Generalnie zgadzam sie z Toba w wielu punktach - i co do glownego ze panike wywolal tani pieniadz (ale takze umiejetna i obludna gra deweloperow/"inwestorow" wspomaganych przez "oplacane reklamowo media")

        Nie do konca moge zgodzic sie z tym :

        Dla zdeterminowanych i gotowych na ryzyko, którzy nie będą w najbliższych 3 latach w stanie przynieść do banku tych 50-70 tys. to jest właśnie ostatnia chwila na kupno mieszkania! Czy będą je w stanie zatrzymać na dłużej, czy będą musieli oddać je bankowi - to juz inna historia.

        Wg mnie ryzyko jest zbyt duze nawet dla chetnych na ryzyko. Swiatowa sytuacja pokazuje ze trend cenowy bedzie spadajacy (dodatkowo dodajmy elementy czysto polskie jak spowolnienie, inflacja, spadek wartosci zlotego (przy zaciaganiu kredytow walutowych) oraz co nieuniknione ujemny przyrost naturalny wiekszy niz zakladano ok 2002 roku(emigracja plus wlasnie wysokie ceny mieszkan).
        Z tego wynika ze spadkom duzo blizej niz chociazby stabilizacji (o ktorej pieja PRowcy pseudo-analitycznych firm) a spadek wartosci zabezpieczenia latwo ciagnie za soba duze ryzyko koniecznosci zaplacenia bankowi wyrownania (zgodnie z umowa) - a tutaj latwo juz o wpadniecie w spirale zadluzenia hipotecznego i ladowanie za 3-4 lata na bruku (a przeciez przez te 3-4 lata kapitalu nieruchomosci splacisz baaardzo niewiele)
      • steady_at_najx Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k 02.09.08, 17:55
        Tutaj taka malutka i bardzo zgrubna sytuacja :

        kupujesz mieszkanie za 400k za dwa lata jest ono warte rynkowo powiedzmy 300k - bank nie musi ale moze (i w wielu przypadkach to pewnie zrobi) wyplate chociaz roznicy wartosci (100k minus splacony kapital = powiedzmy 80k - z czego bank zawola powiedzmy 50k) - fajnie jak trafisz na dobre lata ale co jak bank trafi na okres gdzie zyjesz "na styk" ?? Mozesz zostac nie dosc ze bez mieszkania to w dodatku z koniecznoscia zaplacenia roznicy wartosci (80k) - ten scenariusz jest czarny ale taki ma byc - nie musi tak sie stac jednak co nie znaczy ze nie moze.

        Pamietajmy ze ryzyko to bylo przez "analitykow" zaciemniane przez stwierdzenie ze "tylko rosnie".

        Wniosek stad jest stary jak swiat - nie kupuje sie tego na co kogos nie stac - nawet jak jest to opakowane w najbardziej rozowy papier.
        • steady_at_najx Re: Bankier.pl - "Stabilizacja" przerodzi sie w k 02.09.08, 17:56
          "bank nie musi ale moze (i w wielu przypadkach to pewnie zrobi) wyplate chociaz
          roznicy wartosci "

          mialo byc :

          bank nie musi ale moze zawolac wyplaty chociaz czesci roznicy wartosci.
          • kensio Conspiracy of divelopment? :p 02.09.08, 18:02
            steady:

            Mnie bardziej zastanawia ten cytat:"Skąd polskie banki biorą
            pieniądze na kredyty, ze skarpety? Otóż nie - z Chin!", hmmmm....
            China ynwestors in Poland? :p
            • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 02.09.08, 18:17
              Wbrew pozorom jest w tym troche racji.
              Chiny znajduja sie (chociaz dzis moze "znajdowaly sie") w faze poteznego wzrostu
              co powodowalo ze zakupywaly ogromne ilosci np. surowcow - pompujac duze ilosci
              pieniedzy w krwioobiegi ekonomiczne innych Panstw.
              Efektem (ubocznym) tego glodu byla min. podwyzka cen stali, ropy.
              • incoguttor Re: Conspiracy of divelopment? :p 02.09.08, 18:54
                Już odpowiadam:

                Pieniądze ze skarpety czy z Chin.
                steady_at_najx napisał:
                > Wbrew pozorom jest w tym troche racji.

                Nie trochę tylko dużo.
                Skąd waszym zdaniem wziął się tani pieniądz w ostatnich powiedzmy 5 latach?
                Z Chin właśnie! Tym się właśnie centralnie zarządzane Chiny różnią od innych dynamicznie rozwijających się krajów, że wzrost gospodarczy nie musi być dystrybuowany na całe społeczeństwo, czy też na wytórców tegoż wzrostu.
                Władze CHRL nie muszą się dzielić z obywatelami i wrost nie oznacza tam wcale współmiernego wzrostu konsumpcji, czy bogactwa.
                Co za tym idzie cały "zysk" jest właściwie w całości w dyspozycji władz. Nawet niesłychana korupcja to tylko kropla w morzu tych pieniędzy. I cała ta gotówka jest pożyczana Zachodowi, za który ten z kolei kupuje chińskie produkty!!! I tak wkółko!
                Sprytne nie?!

                Co do sastrzeżeń steady:
                Ja nie twierdzę, że kupowanie mieszkania teraz jest mądre, albo sensowne. Wyraźnie napisałem, że szansa zachowania takiego mieszkania jest wątpliwa...
                Ale to jest ten moment w historii, kiedy człowiek, którego nie stać na mieszkanie jest w stanie jednak dostać na nie kredyt.
                Dla wielu - myślę, jest to ryzyko, które są gotowi ponieść.
                • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 02.09.08, 19:09
                  >Ale to jest ten moment w historii, kiedy człowiek, którego nie stać na
                  mieszkanie jest w stanie jednak dostać na nie kredyt.


                  Nie IMO jezeli cie nie stac - nie kupujesz. Jak mowil Stuhr w seksmisji "Natury
                  nie da sie oszukac" - teraz bedzie ci sie wydawalo ze "masz" ale najblizsze lata
                  szybko to zweryfikuja ze jednak cie "nie stac" i "nie masz" albo masz tylko dlug ?
                  To nie ryzyko - to samobojstwo.
                  • incoguttor Re: Conspiracy of divelopment? :p 02.09.08, 19:17
                    steady_at_najx napisał:

                    > >Ale to jest ten moment w historii, kiedy człowiek, którego nie stać na
                    > mieszkanie jest w stanie jednak dostać na nie kredyt.
                    >
                    >
                    > Nie IMO jezeli cie nie stac - nie kupujesz. Jak mowil Stuhr w seksmisji "Natury
                    > nie da sie oszukac" - teraz bedzie ci sie wydawalo ze "masz" ale najblizsze lat
                    > a
                    > szybko to zweryfikuja ze jednak cie "nie stac" i "nie masz" albo masz tylko dlu
                    > g ?
                    > To nie ryzyko - to samobojstwo.
                    >
                    Twoje odczucia właściwie w 100% pokrywają się z moimi, ale to byt kształtuje świadomość i to co my możemy myśleć na ten temat nie ma większego znaczenia dla człowieka w zupełnie innej sytuacji życiowej.

                    Mówiąc po prostu: im kto ma mniej, tym większe ryzyko jest gotów zaakceptować.
                • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 02.09.08, 19:17
                  >Skąd waszym zdaniem wziął się tani pieniądz w ostatnich powiedzmy 5 latach?


                  tutaj troche przestrzelasz, pieniadz kredytowy to nie jest pieniadz ktory musialbyc wyprodukowany. To pieniadz kreowany na potrzeby kredytow a mozna bylo go produkowac w duzych ilosciach IMO ze wzgledu na relatywnie niska inflacje krajow bogatych.

                  Oczywiscie nie neguje roli Chin - sam to zreszta napisalem chociaz w troche innym kontekscie - ale przypisywanie calego taniego pieniadza Chinom to troche przesada.
                  • Gość: jukej Re: Conspiracy of divelopment? :p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 09:27
                    uuuuff, piękna dyskusja spcjalistów od ekonomii. większości nie
                    zrozumiałem bo ja prosty chłop jestem i myślę prosto, bez owijania w
                    sreberko i dlatego spytam jeszcze raz tych wszystkch doradców -
                    czy posprzedawaliście swoje mieszkania i teraz mieszkacie w
                    wynajmowanych? to jest istota sprawy.

                    doradzać komuś, żeby zamieszkał w wynajmowanej kawalerce, samemu
                    grzejąc d..pe przy własnym (hipotecznym bądź spółdzielczym)
                    kaloryferku jest co najmniej chamstwem. i nie ważne , drogi
                    specjalisto i znawco ekonomii, czy kupiłeś własne M za gotówkę czy
                    na kredyt. jak jesteś taki pewny tych dużych spadków, to sprzedaj
                    swoje mieszkanie i zamieszkaj w wynajmowanym, bo przecież na pewno
                    na tym zarobisz grubą kasę.

                    otóż większość z was, super doradcy, tego nie zrobi bo się boi
                    umoczyć, albo nie traktuje swoich mieszkań jako coś czym można
                    obracać i na tym zarabiać bądź tracić.
                    i tu dochodzimy do sedna sprawy, większość ludzi kupujących czy
                    chcących kupić mieszkania, również nie traktuje ich jako dobro na
                    którym chce się zarabiać, podobnie jak wy.

                    i zanim znowu zaczniecie gadać o wstrzymaniu się na kilka lat bo
                    ceny spadną to napiszcie na swoim przykładzie jakie to interesy
                    zrobiliście sprzedając swoje M i mieszkając obecnie w wynajmowanym.

                    prośba do steadego - napisz w końcu za ile opchnąłeś ten otwock na
                    szczycie bańki i ile kosztuje wynajęcie w otwocku M-3. policzymy na
                    twoim przykładzie jak pięknie można wyjść na pęknięciu bańki.
                    • Gość: bat Odczep się wreszcie naganiaczu. IP: *.centertel.pl 03.09.08, 09:41
                      • Gość: jukej Re: Odczep się wreszcie naganiaczu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 09:53
                        wyzwać od naganiacza najłatwiej. podjąć dyskusję to już nie na
                        twoją, spracowaną, ekonomicznągłowę...

                        po mnie to akurat spływa, ponieważ jedyny związek z rile estejt mam
                        taki, że chcę kupić działkę i pobudować dom. jeden jedyny szczegół,
                        na razie mnie nie stać ani na jedno ani na drugie.
                        • steady_at_najx Re: Odczep się wreszcie naganiaczu. 03.09.08, 09:56
                          >na razie mnie nie stać ani na jedno ani na drugie.

                          zwlaszcza ze sprzedaz rezerwacji nie idzie ?
                    • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 09:51
                      Ale trolu masz parcie na rozcienczanie watkow i probe dyskredytowania jakimis bzdurami o otwocku.

                      Ja swoje mieszkanie kupilem tanio (w porownaniu do dzisiejszych cen) i nie po to je kupilem zeby na nim spekulowac ale w nim mieszkac.
                      Kupilem je w takim miejscu jakim chcialem a nie musialem. I dlatego nie potrzebuje zarabiac 100k tylko po to zeby po chwili stwierdzic ze jesli chce cos kupic w fajnym miejscu to ten zarobek stopnieje.

                      Brzydze sie ta forma spekulacji, brzydze sie nazywaniem budowy mieszkan "inwestycjami" - czyli mowiac krotko okradaniem przez bogatych reszty spoleczenstwa przez zerowanie na podstawowych dla zycia dobr.
                      Jestem za plajta spolek deweloperskich bo mam nadzieje ze ta zaraza wyczysci chociaz troche ta branze ktora w tej chwili buduje byle jak byle co zeby tylko dostac swoje 50% marzy. Moze po tym jak partacze wymra pojawia sie nowi gracze ktorzy beda zachowywac sie lepiej nauczeni smutnym doswiadczeniem poprzednikow - taki rozciagniety odruch pawlowa.

                      Wiem ze taki "szczur wyscigowy w garniturze z carrefoura" (cytat za Kretynofilem) tego nie zrozumie i zawsze bedzie twierdzic, ze "biznes is biznes" (blad celowy) niezaleznie od tego ile problemow ludzi to za soba pociagnie.


                      Jednak cieszy ze tu siedzisz i potwierdzasz teze zes umoczony i nerwy cie niosa - obys musial doplacac do swoich rezerwacji szczurku marzacy o latwym zarobku.

                      Do piekla :)
                      • Gość: jukej Re: Conspiracy of divelopment? :p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 10:13
                        nadal nie będę się zniżał do twego poziomu i nie zamierzam cię w
                        odwecie obrzucać inwektywami, chociaż język/ręka świeżbi. no ale
                        trzeba trzymać fason.

                        czy wszyscy, którzy myślę chociaż trochę inaczej niż ty są w/g
                        ciebie naganiaczmi, ynwestorami, trollami, szczurami?
                        człowieku, ochłoń trochę.

                        kupiłem mieszkanie na 30-letni kredyt. zostało mi do spłaty jeszcze
                        26 lat (cała wieczność), ale czy to znaczy że jestem od ciebie
                        gorszym człowiekiem, gnidą, spekulantem?
                        dodam, że 4 lata temu, jak brałem kredyt, większość pukała się w
                        głowę mówiąc, że na pewno umoczę. wziąłem kredyt i wyprowadziłem się
                        od znajomych, z którymi wynajmowalismy wspólnie mieszkanie za
                        1000zł. dziś ja jestem na swoim, a owi znajomi płacą 2000zł za
                        wynajem 2 razy mniejszego mieszkania.

                        fakt, faktem, 4 lata temu były inne ceny, ale co z tego skoro wtedy
                        też większość sądziła, że nie opłaca się brać kredytów.
                        • Gość: XKris Re: Conspiracy of divelopment? :p IP: 193.201.167.* 03.09.08, 10:18
                          "fakt, faktem, 4 lata temu były inne ceny, ale co z tego skoro wtedy
                          też większość sądziła, że nie opłaca się brać kredytów."

                          I tu jest sedno sprawy!!!
                          typowe myslenie, to ze kiedys cos sie zdarzylo to i sie oczywiscie
                          powtorzy.
                          zgadza ale tym razem sie powtorzy moze co innego np rok 2001-2002. a
                          nie 2006-2007.
                          ciekawe co wtedy bedziesz gadal
                          • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 10:26
                            >I tu jest sedno sprawy!!!

                            Widzisz Kris - to juz kolejny ktory przypadkiem kupil w dobrym czasie i dlatego
                            teraz uwaza sie za "speca sprawdzonego przez zycie".
                            Zaraz doda ze ci co wtedy nie kupili to nieudacznicy.

                            Ciekawe co powie np tym co wtedy mieli po 18-20 lat.
                        • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 10:22
                          Nie szczurku

                          Myslisz inaczej ? To udowodnij to w dyskusji - dajac konkretne argumenty - jak
                          narazie to uprawiasz trollerke w czystej postaci.

                          Klamstwa i ironie debila nazywasz "myśleniem inaczej" ??

                          Faktycznie jestes "inny"

                          Co mnie obchodzi co bylo 4 lata temu? Ja wtedy na tym forum nie istnialem,
                          zreszta sam wtedy kupowalem.

                          Smieszy mnie stosowanie analogii - wtedy mowili ze glupio a okazalo sie ze ok
                          wiec teraz tez pewnie jest tak samo ? Bo to wynika z twojej wypowiedzi ?? To
                          chcesz powiedziec ?

                          Chcesz byc szanowany w dyskusji ? To mniej trolla wiecej dyskutanta z argumentami.
                          • Gość: jukej Re: Conspiracy of divelopment? :p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 10:51
                            mieszkałem przez 6 lat w wynajętych mieszkaniach.
                            przez te 6 lat - miałem 4 przeprowadzki, 4 odnowienia nieswoich
                            mieszkań,
                            ciągłe nachodzenie właśicieli którym się wydaje, że mogą sobie wejść
                            kiedy tylko zechcą "bo to w końcu moje"
                            podwyżkę czynszu na tydzień przed urodzeniem dziecka.
                            sprzęt agd popsuty tygodniami, bo właściciel "już zaraz" zadzwoni po
                            naprawiacza.
                            koflikty ze wspólnotą (porysowany samochód) bo przecież na podwórku
                            mogą parkować tylko właściciele .
                            i wiele, wiele innych mniej lub bardziej uciążliwych dolegliwości
                            zwiazanych z najmem.
                            to SĄ MOJE ARGUMENTY.

                            i ty , śmieszny , żałosny specjalisto z norą w otwocku, masz teraz
                            czelność mnie i innym mówić, żebyśmy sobie wynajęli, bo za kilka lat
                            będzie taniej to sobie wtedy coś kupimy?!

                            a sam grzejesz du..sko we własnym, otwockim mieszkanku. jesteś taki
                            pewniak spadków? sprzedaj, wynajmij na kilka lat to pogadamy.

                            tak ciężko ci zrozumieć mały, zakomkleksiony człowieczku, że zwykli
                            ludzie (nie ynwestorzy) dążą do jako takiej stabilizacji i pewności
                            jutra. wynajęcie mieszkania takiej pewności , niestety nie daje.
                            • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 11:05
                              i ty , śmieszny , żałosny specjalisto z norą w otwocku, masz teraz
                              czelność mnie i innym mówić, żebyśmy sobie wynajęli, bo za kilka lat
                              będzie taniej to sobie wtedy coś kupimy?!



                              smieszysz mnie prosty gburze.

                              Szkoda mi czasu na dyskusje z toba prostaczku - albo wroc z argumentami albo
                              spieprzaj mi sprzed oczu z tymi gadkami o otwocku

                              Naucz sie czytania ze zrozumieniem - bez tego nie wracaj.

                              Smieszny koles co wynajal mieszkanie u kretyna ktory mu zyc nie dal i nie
                              potrafil sobie dac rady. Nieudaczniku, trzeba bylo zmienic wynajmowane
                              mieszkanie. Ja w wynajmowanych mieszkalem 4 lata (4 mieszkania w sumie)i milo to
                              wspominam (nigdy nie malowalem a sprzet naprawiali wlasciciele). Naprawde milo.
                              Trzeba umiec radzic sobie z ludzmi a nie dawac sie dmuchac. Nieudacznik.
                              Juz cie widze - koles 20kg nadwagi, rogowe okulary i mina wiecznie zaplakana.
                              Niezle cie musieli wydmuchac skoro taka zlosc w tobie siedzi. Az dziw ze taka
                              dupa zdolala dziecko zrobic.
                              Pewnie jeszcze wlasciciel wolal "Cable guy!!" Rany - dupa nie facet. Poprostu
                              dupa do kwadratu. Wyplakales sie mamusi jak to was wlasciciele dmuchali ?
                              • monk7 Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 11:14
                                >>>Pewnie jeszcze wlasciciel wolal "Cable guy!!


                                10/10 !!! :))) Aż się oplułem przy kawie :))
                                Ja mieszkałem w 3 wynajmowanych bez mała 6 lat i poza jednym drobnym incydentem
                                nie było źle. Ale koleżka to chyba faktycznie pie-rdo-ła.
                              • Gość: jukej Re: Conspiracy of divelopment? :p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 11:45
                                steady ty za to jesteś super gościem.

                                2 pokoje z kuchnią w otwocku w wielkiej płycie kupione za
                                kilkadziesiąt tysięcy w prezecie od rodziców - oj jaki ty jesteś
                                gość. wszyscy cie powinni słuchać bo tak jak ty to się chyba nikt
                                nie zna na nieruchumościach. oprócz RE równie dobrze znasz się na
                                inwestowaniu w fundusze, akcje, opcje czy inne instrumenty. wiem,
                                wiem, nie raz się mądrzyłeś.

                                różne krachy i pęknięcia baniek ty jesteś w stanie przewidzieć na
                                kilka lat/miesięcy wstecz. potrafisz świetnie inwestować w dołku,
                                wycofywać kapitał na górce. no tylko pozazdrościć.

                                z otwocka do wawy też pewno jedziesz z 15min bo znasz jakieś
                                zajebiste skróty, o których nikt inny nie słyszał.

                                oczywiście, gdybyś tylko chciał to mógłbyś zamieszkać w
                                apartamanecie na mokotowie, wilanowie(miasteczko wilanów-twoje oczko
                                w głowie) czy w willi w konstancinie. ale po co? skoro dobrze ci w
                                płyciaku w otwocku. no z konstancina to musiałbyś jechać z 45min, a
                                tak wsiadasz na skuter, 15 min i jesteś w centrum.
                                super gość z ciebie!!!

                                PS przepraszam za wielką płytę, uprzedzę twój atak i potwierdzę że
                                to jednak Rama H - gratuluję. wygrałeś życie!
                                • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 11:50
                                  Przejdz sie na spacer ochlonij z kompleksow, wroc jak bedziesz mial konkretne
                                  argumenty w dyskusji. Nie trac mojego czasu.
                                • Gość: nina Re: Conspiracy of divelopment? :p IP: *.acn.waw.pl 03.09.08, 12:19
                                  jukej, po co w ogóle z nim rozmawiasz? Niech sobie chłopak głosi, co
                                  chce. Nie wiem, to chyba w ogole jakis rencista jest i moze ta
                                  pisanina ma dla niego jakiś walor terapeutyczny? Koń jaki jest każdy
                                  widzi. Jak człowiek wynjamował mieszkanie, to wie jak to wygląda
                                  (stan techniczny, skłonność właścicieli do remontów, latwość
                                  uzyskania z powrotem kaucji, zna ceny za wynajem itp, itd). A o tym,
                                  ze jedyna odpowiedzia steadiego beda bluzgi i stowrzenie sobie kilku
                                  wirtualnych przyjaciów, ktorzy dołączą sie do tych bluzgów, wie
                                  każdy kto to forum czyta.

                                  Jak ktoś chce sie radzic w fundamentalnych sprawach życiowych u
                                  faceta, ktory z powazna mina prowadzi dysksje o tym, jak chinczycy
                                  przylozyli sie do wzrostu cen nieruchomosci w warszawie, to jest to
                                  jego problem.
                                  • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 12:29
                                    Znana naganiaczka powrocila.

                                    W innym watku dostalas pytanie i brak odpowiedzi. Gdzie naganiaczko te twoje
                                    wzrosty i stabilizacje o ktorych pialas niedawno ??

                                    > faceta, ktory z powazna mina prowadzi dysksje o tym, jak chinczycy
                                    > przylozyli sie do wzrostu cen nieruchomosci w warszawie

                                    gdzie ja to napisalem ?

                                    do szkoly i uczyc sie czytac ze zrozumieniem naganiaczko

                                    To ze chinczycy wpompowali duze ilosci pieniedzy w swiatowy system ekonomiczny
                                    to powszechnie znany fakt ale skad taka naganiaczka co skonczyla u dewelopera
                                    3dniowy kurs nauki naganiania i udowadniania ze warto miec swoje za wszelka cene
                                    moze wiedziec ?

                                    sio

                                    >A o tym,
                                    > ze jedyna odpowiedzia steadiego beda bluzgi i stowrzenie sobie kilku

                                    hehe bluzgi to ja mam na was - jak czytam wasze naganiajace posty to noz sie w
                                    kieszeni otwiera. Tak oczywiscie mierzcie mnie swoja miarka. Jak ktos mnie
                                    poprze to pewno wirtualne byty. Hehe smieszna idiotka.

                                    Powtorze to co wiele osob o tobie naganiaczko mowilo - jak zaczyna sie dyskusja
                                    na argumenty znikasz bez sladu w watkach po czym wyplywasz w innym watku piszac
                                    "ze warto, ze kupic, ze czemu nie" (polecam archiwum forum)

                                    do piekla.
                                    • Gość: wist Re: Conspiracy of divelopment? :p IP: *.centertel.pl 03.09.08, 12:58
                                      Uważaj Steady! Kiedyś ninuś ględził jak dzisiaj i też ją uznałem /i
                                      uznaję/ za idiotkę, ale poskarżyła sie do moderatora a on wyciął mój
                                      post.
                                      • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 13:19
                                        Uwazaj! za chwile powiedza ze jestes moim wirtualnym bytem :)))
                                • Gość: Szpila Re: Conspiracy of divelopment? :p IP: *.gprs.plus.pl 03.09.08, 14:59
                                  ,,pewno jedziesz z 15min bo znasz jakieś
                                  zajebiste skróty, o których nikt inny nie słyszał.'' - to bylo
                                  dobre :o)
                            • meadowpane Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 11:23
                              Facet, to że nie umiesz radzić sobie w życiu to nie argument za kupnem
                              mieszkania. Pod swoim blokiem tez mogą samochód ci porysować. Masz widać niezłe
                              kompleksy skoro na każdym kroku rzucasz głupie hasła do Sztediego. Po
                              poprzednich postach i tym widać, ze masz ze sobą niezły problem. Zajrzyj na
                              forum e-wilanow i zobacz jakie tam ludzie maja problemy z nowymi i ekskluzywnymi
                              mieszkaniami na które uwiązali się do końca życia. Lakier na samochodzie to przy
                              tym pestka.
                              • scott22 kryzys 03.09.08, 14:35
                                tak, grozi nam kryzys. dostanie kredytu dla dewelopera staje się
                                wręcz niemożliwe. obecnie banki uwalają tematy a jeżeli już są
                                skłonne coś sypnąć kasy to wymagają od inwestora min.20% wkładu
                                własnego. przy czym nie wliczają tu wpłat klientów.
                                oznacza to koniec małych i słabych finansowo firm. poz
                            • terion Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 15:13
                              > tak ciężko ci zrozumieć mały, zakomkleksiony człowieczku, że zwykli ludzie (nie ynwestorzy) dążą do jako takiej stabilizacji i pewności jutra. wynajęcie mieszkania takiej pewności , niestety nie daje.

                              Nie wiem jaka jest pewność jutra przy wyśrubowanej zdolności kredytowej? Bo przy dzisiejszych cenach jest niesłychanie mało ludzi, którzy moga sobie pozwolić na mieszkanie, "na luzie".
                              Zobacz tu:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=83346742&a=83355617
                              Kredyt na maxa, albo i wyżej, mieszkanie w gołych ścianach, z nadzieję że przyszła podwyżka umożliwi wyjście spod kreski. To nie jest odosobniony przypadek.

                              Co do wynajmowania mieszkan, to przez 7 lat wynajmowałem trzy, z tego w trzecim wciąż mieszkam i mieszkać zamierzam przez dłuższy czas. We wszystkich mieszkaniach nie przyłożyłem nawet palca do remontów, ani odnawiania. W dwóch ostatnich właściciele zwracają nawet za żarówki!
                              W dodatku to ja zmieniałem mieszkania, a nie najmujący zmieniali lokatora, raz w związku z dłuższym wyjazdem za granicę, a drugi raz z powodu zmiany lokalizacji firmy. Jesli Ty nie potrafisz znaleśc czegoś sensownego, to nie miej żalu do steadiego. Jesli kupiłeś mieszkanie 4 lata temu, to o czym mówimy? Masz ratę znacznie niższą niż ówczesny, czy obecny czynsz. Ale spróbuj powtórzyć tą sztukę dzisiaj. Wynajmuję mieszkanie za 1000zł, gdzie ratę kredytu za zakup takiego samego+wykończenie miałbym ze 2500PLN. Dodatkowo nie jestem przywiązany do jednego miejsca, do pracy mam 15 minut piechotą. I jesli zmienię pracę, to zmienię mieszkanie - stanie w korkach mi nie grozi. Nadwyżkę moge odkładac, bo kiedyś pewnie kupie mieszkanie, ale w tym momencie i przy tych cenach to sredni pomysł.

                              > i ty , śmieszny , żałosny specjalisto z norą w otwocku, masz teraz czelność mnie i innym mówić, żebyśmy sobie wynajęli, bo za kilka lat będzie taniej to sobie wtedy coś kupimy?!

                              Ty już podobno masz mieszkanie, rada Cie nie dotyczy.
                              • steady_at_najx Re: Conspiracy of divelopment? :p 03.09.08, 15:23
                                tak jeszcze ad vocem :

                                "kupiłem mieszkanie na 30-letni kredyt. zostało mi do spłaty jeszcze
                                26 lat (cała wieczność), ale czy to znaczy że jestem od ciebie
                                gorszym człowiekiem, gnidą, spekulantem? "

                                z tego wynika ze albo kompletnie nie rozumiesz przekazu pisanego - pisalem ze
                                brzydze sie spekulacja (rozumiesz pojecie?) nie wiem skad to samoupokorzenie w
                                drugiej czesci zdania, albo przypadkiem mimo, ze broniles sie tak bardzo
                                przypadkiem wydales sie ze handlujesz spekulacyjnie.
                                • Gość: Dyzio Kiedys a Dzis IP: *.gprs.plus.pl 03.09.08, 16:11
                                  Powtorzmy: ,,Jesli kupiłeś mieszkanie 4 lata temu, to o czym mówimy?
                                  Masz ratę znacznie niższą niż ówczesny, czy obecny czynsz. Ale
                                  spróbuj powtórzyć tą sztukę dzisiaj. Wynajmuję mieszkanie za 1000zł,
                                  gdzie ratę kredytu za zakup takiego samego+wykończenie miałbym ze
                                  2500PLN''

                                  I oto cale sedno.

                                  Yukey, to super ze kupiles, podjales decyzje wbrew opinii
                                  wiekszosci, bo to twoja decyzja, a nie ich. I jest git.
                                  Tylko chodzi o pokolenie mlodych ludzi, ktorzy Teraz maja 24-26lat i
                                  decyzje przed jakimi stoja. Kupic Teraz i placic 2x wiecej czy
                                  wynajmowac i jesc cos wiecej niz parowki z Tesco? Nie mogli kupic
                                  Kiedys, bo byli np na studiach.
                                  • scott22 Re: Kryzys 03.09.08, 16:50
                                    zawsze mówiłem, że mieszkanie jest produktem luksusowym i niekażdego
                                    jest na taki luksus stać. teraz, gdy deweloperzy mają trudniejszy
                                    dostęp do kredytów ceny mieszkań zwyżkują. tak, tak, zwyżkują. poz
                                    • steady_at_najx Re: Kryzys 03.09.08, 16:53
                                      >zawsze mówiłem, że mieszkanie jest produktem luksusowym


                                      co luksusowego jest w 4 scianach ?

                                      to chore stwierdzenie z czasow komunizmu ktore zostalo przerobione na uzytek
                                      deweloperow.
                                    • Gość: Dyzio Re: Kryzys IP: *.gprs.plus.pl 03.09.08, 16:59
                                      mniej ludzi stac na kredyt to podwyzszymy ceny zeby bylo
                                      potencjalnych nabywcow jeszcze mniej? Cos mi tu nie gra.
                                      • scott22 Re: Kryzys 03.09.08, 17:12
                                        po prostu będzie mniej deweloperów, którzy będą mieli dostęp do
                                        kasy. ponieważ klienci nie będą kupować mieszkań na etapie dziury
                                        w ziemi, deweloperów, których będzie stać na kontynuowanie budowy
                                        zostanie na rynku niewielu. a to spowoduje mniejszą podaż.
                                        co z kolei spowoduje podwyższenie ceny mieszkań.
                                        na pewno wszystkie nowe realizacje będą przemyślane, co spowoduje
                                        ich szybszą sprzedaż.
                                        a towary bublowate/lipowate będą się kisiły. poz
                                        • Gość: Dyzio Re: Kryzys IP: *.gprs.plus.pl 03.09.08, 17:25
                                          no z tym sie zgodze, ale na razie jest wysyp i poki co, to, co jest,
                                          a jest roznej masci, sie nie rozejdzie, beda obnizki&rabaty.
                                    • Gość: wiki Re: Kryzys IP: *.centertel.pl 03.09.08, 17:08
                                      Szczot: Wyjątkowo dziś nie bredziłeś ale ten post to znacznie
                                      poniżej innych twoich dzisiejszych postów. Idzie wieczór. Czas już
                                      odpocząć Szczot.
                                      • Gość: qwe Re: Kryzys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 17:59
                                        Aż miło policzyć ile zaoszczędziłęm nie kupując w tamtym roku
                                        mieszkania :) .
                                        • incoguttor Re: Kryzys 03.09.08, 20:27
                                          Ja nie rozumiem o co wam chodzi. Pytanie jest proste: Czy kupić mieszkanie teraz, czy poczekać, wynajmując, na spadek cen?
                                          Czy koszt wynajęcia zwróci się w obniżce ceny mieszkania.

                                          Oczywiście 100% pewności nikt mieć nigdy nie będzie, ale wiele (w tym tzw. zdrowy rozsądek)wskazuje na spadek cen mieszkań.

                                          Jeżeli ktoś stoi przed wyborem: wynajmować, czy kupować to z jednej strony ryzykuje roczny czynsz (15 tys.) z drugiej przepłacenie za mieszkanie ok. 20-30% (100 tys.)

                                          Oczywiście każdej z dróg rozwoju sytuacji można przypisać pewne prawdopodobieństwo i to jest już oczywiście indywidualna interpretacja każdego zainteresowanego.
                                          Moja propozycja: pomnożyć potencjalny zysk/koszt przez "wagę prawdopodobieństwa" wystąpienia danego zysku/kosztu i porównać.

                                          Ale koszt poczekalni to jest ok 5% potencjalnej inwestycji (wystarczy, że mieszkanie za 300 tys. potanieje 5% i roczne wynajmowanie się zwróci!!!) i ja każdemu, kto ma jakiś rozsądny potencjał kredytowy tę właśnie strategię bym polecił.

                                          Na koniec: ja też wynajmowałem na studiach (w 5 lat chyba z 10 lokalizacji). Generalnie naciąłem się dwa razy (czli 2 miesiące z 5 lat!!!). Nie ma co tragizować...
                                          Oczywiście wynajęcie to też pewna niewygoda - brak komfortu, poczucia bezpieczeństwa - tu się absolutnie zgadzam!!!
                                          Pytanie ile jesteśmy za te pare lat komfortu w tej materii zapłacić?!50-100 tys.? Trochę drogo, ale są tacy co zapłacą...

                                          Kolego na "y", czy jak ci tam... miałeś szczęście - kupiłeś przed górką to się ciesz!!! Po co się rzucasz?!
                                          Ale, jeżeli nie widzisz związku między kosztem pieniądza(na który miały wpływ właśnie te nieszczęsne Chiny) a kosztem kredytu, to ja ci radzę - trzymaj pieniądze w skarpecie, bo z głupotę (niewiedzę) się słono płaci!!!
                                          • incoguttor Re: Kryzys 03.09.08, 21:07
                                            pisząc o gościu na "y", miałem na myśli jukey'a.
                                            A skoro już piszę PS.

                                            @jukey:
                                            Podziękuj Niebiosom, że Cie na tą działkę nie stać - przepłaciłbyś jak jasna cholera!!!
                                            Moja rada dla ciebie: poczekaj!
                                            Wejdzie kataster, rynek nieruchomości się sypnie, wejdą plany zagospodarowania i ziemia poleci w dół jak ta lala...

                                            proszę - nie wciągaj mnie w pyskówy - powyżej jest mój przydługi post z "analizą/syntezą". Jest tam sporo argumentów i pewien ciąg logiczny. Jeżeli już musisz to czepiaj się konkretów.
                                            Pozdrawiam
                                            • Gość: jukej Re: Kryzys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 13:20
                                              incoguttor - wobec twych słów pozostaje mi tylko powiedzieć -
                                              dziękuję Niebiosom!

                                              Panowie i Panie, czy ja kogokolwiek w tym wątku namawiam na kupno
                                              bądź wynajem mieszkania? Odnieśliście takie wrażenie? To
                                              przeczytajcie jeszcze raz moje wypowiedzi. Mam głęboko w d... co kto
                                              robi, jak mieszka i komu daje zarobić (developerowi czy
                                              wynajmującemu).

                                              Dla opornych, streszczając moje poprzednie wypowiedzi -
                                              super znawcy od RE doradzają teraz się wstrzymać z zakupem bo bańka
                                              pęka i cena polecą na pysk. Mimo posiadanej wiedzy o przyszłości nie
                                              sprzedali jednak na szczycie górki swoich mieszkań/domów i nie
                                              przenieśli się do wynajmowanych

                                              Pytanie - dlaczego tego nie robią? Czy są idiotami, że nie chcą w
                                              ciągu 2 lat zarobić 5000zł na każdym metrze mieszkania?
                                              (Steady na swoich otwockich 45m zarobiłby pewno ze 200.000zł).

                                              Otóż gadanie tych super znawców mogę porównać do przepowiadania
                                              pogody w styczniu. Pogodynka w tv mówi, że jutro będzie +30st C i
                                              upał jak sierpniu, ale sama następnego dnia wychodząc z domu nakłada
                                              czapę,wełniane rękawiczki i gruby kożuch.
                                              Steady i jemu podobni - czy choć trochę rozumiecie mój tok
                                              rozumowania?
                                              • Gość: Dyzio Re: Kryzys IP: *.gprs.plus.pl 04.09.08, 13:32
                                                ale chyba nie ma o czym gadac; jesli ktos podejmuje taka decyzje jak
                                                zakup mieszkania na podstawie paru wypowiedzi (nie wazne kogo) z
                                                jakiegos forum w necie, to juz na starcie jest niezlym debilem.
                                                A to ze ktos pisze kupuj, a inny nie kupuj to chyba normalna
                                                rzecz ;)
                                                Trzeba dac se na luz Yukey ;)

                                                A co do tego pojscia w short na mieszkaniu, nie wiem, gdybym mial 2-
                                                3 mieszkania, to byc moze te 1 czy 2 bym sprzedal jak ktos by mi
                                                dawal np 9kola gdzies w plycie, ale majac jedno raczej nie, trzymam
                                                je do date-to-maturity, ,,do konca mojego lub jej'' ;)
                                                • steady_at_najx Re: Kryzys 04.09.08, 13:39
                                                  > ale chyba nie ma o czym gadac; jesli ktos podejmuje taka decyzje jak
                                                  > zakup mieszkania na podstawie paru wypowiedzi (nie wazne kogo) z
                                                  > jakiegos forum w necie, to juz na starcie jest niezlym debilem.

                                                  sam widzisz a ile epitetow uslyszelismy ze "niszczymy ludziom zycie odciagajac
                                                  ich od kupna i namawiamy (rzekomo)na wynajem" - pozniej "sie okazalo" ze pewnie
                                                  mamy po 10 mieszkan na wynajem i to pewnie dlatego :))

                                                  Jedyne co niszczylismy do dobry nastroj "ynwestorow"

                                                  Kupa smiechu.
                                              • steady_at_najx Re: Kryzys 04.09.08, 13:35
                                                >Steady i jemu podobni - czy choć trochę rozumiecie mój tok
                                                rozumowania?

                                                tego toku nie rozumie nikt.

                                                Odnies sie do argumentow a przestan produkowac potok slow.


                                                Jeszcze jedno kolezko z wielkimi problemami. Ci co inwestowali nie kupowali tych
                                                mieszkan dla siebie. Rozumiesz juz roznice ? Czy nadal nie bardzo ?

                                                > super znawcy od RE doradzają teraz się wstrzymać z zakupem bo bańka
                                                > pęka i cena polecą na pysk. Mimo posiadanej wiedzy o przyszłości nie
                                                > sprzedali jednak na szczycie górki swoich mieszkań/domów i nie
                                                > przenieśli się do wynajmowanych

                                                czy ktos rozumie o co mu chodzi ?

                                                Nie rozumiesz kolezko - ale to kwestia ograniczonego swiatopogladu, mozna ci
                                                wybaczyc. Ci naprawde wielcy uciekli z rynku 18 miesiecy temu sprzedajac tym
                                                troche mniejszym ktorzy z kolei tlukli artykuly prasowe gdy zorientowali sie w
                                                co sie dali wpuscic. Czesc tego udalo im sie wyprzedac tym najmniejszym ktorzy
                                                teraz zostali z reka w nocniku czesc jeszcze kisza i nie bardzo wiedza co z tym
                                                zrobic, dlatego od czasu do czasu generuja szum o stabilizacji majac nadzieje ze
                                                puszcza to jeszcze zanim gruchnie tak ze kazdy to uslyszy.
                                                Jeszcze jedno bo widze ze tego tez nie wiesz i pewnie nie rozumiesz. Na szczycie
                                                gorki jest sprzedac "dobrze" co nie znaczy "latwo" - juz rozumiesz to w
                                                kontekscie tego co napisalem pare linijek powyzej czy trzeba obrazek narysowac ?

                                                Ale nie sadze zebys to pojal skoro dla ciebie nawet wynajem to wyzwanie zycia i
                                                placzliwy problem. Ty cieszysz sie ze masz swoje 39m ktore bedziesz splacal do
                                                konca zycia. Masz "swoje" i jestes szczesliwy w swoim malym zascianeczku. Juz za
                                                26 lat bedzie twoje. Bedzie pomnikiem zycia ktory nazwiesz "Bo wynajem mnie
                                                zabijal i zabieral sily zycia".
                                                • Gość: Dyzio Re: Kryzys IP: *.gprs.plus.pl 04.09.08, 13:43
                                                  no stary, ale jesli ma za to rate teraz 700zl a cos takiego
                                                  wynajalby teraz przy dobrych wiatrach za 1200, to chyba dobrze
                                                  zrobil, co?

                                                  ,,Inwestorzy'' i ludzie co pokupowali na gorce na 100% LTV i teraz
                                                  siedza w golych scianach z parowkami z tesco, to calkiem inna
                                                  historia...
                                                  • steady_at_najx Re: Kryzys 04.09.08, 13:47
                                                    Ale zaraz zaraz

                                                    Przeciez ja jedyne co odradzam to zakup po chorych cenach.

                                                    Jesli ktos kupil ->2005 roku to zrobil dobrze i nigdy tego nie negowalem.
                                                    Wystarczy zajrzec do archiwum.

                                                    Mieszkaniu tak, chorym cenom nie.
                                                    Rzecz w tym ze wielu tu juz krzyczalo ze do normalnosci nigdy nie wrocimy bo 2
                                                    miliony bo euro bo inwestorzy itp bzdury.
                                                  • Gość: Dyzio Re: Kryzys IP: *.gprs.plus.pl 04.09.08, 13:59
                                                    ,,Rzecz w tym ze wielu tu juz krzyczalo ze do normalnosci nigdy nie
                                                    wrocimy (...)'' - no to na szczescie zaczal sie powrot do
                                                    narmalnosci, ale wydaje mi sie, ze potrwa duzo duzo dluzej niz 2-
                                                    letni szal cenowy z polowy 05' do polowy 07'- w Hiszpanii zjazd trwa
                                                    juz ze 2 lata i jeszcze sie nie skonczyl, a w Japonii trwal 15 lat ;)
                                                  • steady_at_najx Re: Kryzys 04.09.08, 16:26
                                                    W hiszpani nie bylo wzrostow 200% w dwa lata... a w Japoni no coz... potrafilo
                                                    pierdyknac ponad 50%...

                                                    ostra gorka = ostry zjazd.
                                                • Gość: jukej Re: Kryzys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 13:45
                                                  :-))) - szybka reakcja steady, jestem pod wrażeniem.

                                                  no cóż, miałem nie zniżać się do twego poziomu, ale...
                                                  a zresztą... nie będę cię jednak wyzywał.
                                                  żyj zdrowo, jesteś super gość, a ekonomia to twoje drugie imię.
                                                  powodzenia.

                                                  • steady_at_najx Re: Kryzys 04.09.08, 13:49
                                                    Nie znizaj sie. Wystarczy jak odniesiesz sie do argumentow od ktorych zaczal sie
                                                    watek. Sam chciales jakiejs przepychanki produkujac jakies bzdury. Dla kogos kto
                                                    bezmyslnie mnie atakuje raczej nie zwyklem szczedzic epitetow.
                                                • incoguttor Re: Kryzys 04.09.08, 14:24
                                                  @jukej
                                                  Pytasz czemu nie spredaję swojego mieszkania, żeby zachować kapitał na spadku...
                                                  Odpowiem ci mniej więcej, bo właściwie czemu nie(oczywiście wiem czemu nie: daję ci do ręki amunicję, bo twoje wycieczki są wyłącznie ad personam).

                                                  Ale najpierw przypomnę, że nikt nie ma obowiązku mnie słuchać. Jestem jednym z wielu głosów na forum, które w sumie składają się na dużo ciekawszy i obiektywny przekaz niż to co oferuje dziennikarstwo GW.
                                                  A ponieważ wszyscy czytają ten post właśnie na forum, więc chyba nikogo nie muszę specjalnie przekonywac, że warto czasem poczytać co inni mają do powiedzenia w danej sprawie.
                                                  Jakiś dyzio napisał, że jest idiotą człowiek, który opiera decyzję o zakupie miaszkania na kilku wpisach i coś tu jest na rzeczy, ale powiem, że wpisy forumowiczów są na 100% mniej interesowne niż wypowiedzi ekspertów, dobrobyt których zależy od rozgrzania rynku nieruchomości.
                                                  Nie wiem, czy jest idiotą tek kto słucha rad forumowiczów, ale wiem na pewno, że idiotą jest człowiek, który słucha "bezstronnych" rad eksperta z Open Finance.

                                                  Czemu nie spekuluję własnym mieszkaniem?
                                                  Pierwszą odpowiedzią, która przychodzi mi do głowy jest: Bo nie muszę!
                                                  Mam gdzie mieszkać, pomijając sytuacje extremalne moja rodzina ma zapewnioną podstawę egzystencji.
                                                  I chociaż mnie jakiś czas temu korciło, to sobie darowałem.
                                                  Napisałem już wyżej, że każdy musi się zastanowić ile warty jest jego święty spokój. Spokój mojej rodziny jest sposkojnie warty te kilkadziesiąt tysięcy.

                                                  Jeżeli ziemia nie pali ci się pod nogami, to grasz tylko tym co możesz bez wielkiego dramatu stracić.

                                                  Gdybym jednak miał teraz te pieniądze w garści, to włożył bym ją sobie na lokatę (8%-1,6%=6,4%) i za te pieniądze spokojnie wynajmował pożądne lokum z pożądnym właścicielem.
                                                  Poczekałbym sobie spokojnie na rozwój wypadków...

                                                  Na koniec mam pytanie: Rozumiem, że kupiłeś na kredyt przed górką, ale gdybyś musiał kupić teraz i to na kredyt, to czy mieszkanie we "własnym" mieszkaniu (które będzie przez następne 30 lat de facto włsanością banku) rzeczywiście dużo bardziej komfortowe niż wynajmowanie..?
                                                  Cztery lata temu nie trzeba było stawać na palcach, żeby spłacać kredyt na nieduże mieszkanie.
                                                  Dzisiaj jest zupełnie inaczej i jeżeli wziąć pod uwagę nieciekawe prognozy gospodarcze i ryzyko kursowe, to ja nie jestem pewien, czy tacy ludzie spią spokojnie po nocach...

                                                  Gdybyś dzisiaj stał przed wyborem kupna na kredyt mieszkania, albo poczekania na rozwój wydarzeń co byś zrobił?
                                                  • Gość: Dyzio Re: Kryzys IP: *.gprs.plus.pl 04.09.08, 14:57
                                                    ,,Nie wiem, czy jest idiotą tek kto słucha rad forumowiczów, ale
                                                    wiem na pewno, że idiotą jest człowiek, który słucha "bezstronnych"
                                                    rad eksperta z Open Finance.'' - 'eksperta' tez trzeba bylo wziac w
                                                    cudzyslow ;]

                                                    i nie ,,jakis dyzio'' tylko marzyciel! ;]

                                                    cheers
    • Gość: Dyzio Acciona Os.Iskra - Goclaw IP: *.gprs.plus.pl 04.09.08, 18:07
      jakies 2 tyg temu powiesili flagi -2% oraz -10%; teraz wisza -5%
      oraz -10%. Bedzie -15% ???
      Niezly kolchoz sie tam zrobil, prawie okno w okno budynki
      poupychane.
Pełna wersja