Dodaj do ulubionych

Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości

10.10.08, 20:46
www.tinyurl.pl/?cClRWj4m======================
Komisja Nadzoru Finansowego zamierza wydać bankom zalecenie, by podniosły
poziom wymaganego wkładu własnego nawet do 30 procent

- Musimy podnieść poziom minimalnego wkładu własnego. Myślę, że będzie to
nawet około 30 proc. - powiedział Kluza w TVN CNBC.

Jak dotąd banki udzielały kredytów hipotecznych, nie wymagając żadnego wkładu
własnego. Obecnie KNF przygotowuje zalecenia, by działały bardziej ostrożnie,
mają się w nich znaleźć właśnie między innymi wskazówki co do udzielania
kredytów mieszkaniowych.

Zdaniem Kluzy w ciągu kilku tygodni powinny wejść w życie nowe zasady
dotyczące gwarancji depozytów bankowych.

- Myślę, że to (podniesienie poziomu gwarantowanego) nastąpi szybko, to
perspektywa tygodni, może miesiąca. Polska ma tą przewagę, że ustawa o
Bankowym Funduszu Gwarancyjnym jest w sejmie i jej zmiana jest obecnie
posunięciem szybkim i prostym - powiedział Kluza.

Podniesienie ochrony depozytów jest zgodne z porozumieniem ministrów finansów
krajów Unii Europejskiej, którzy we wtorek porozumieli się w sprawie
podwyższenia gwarancji depozytów bankowych z obecnych obowiązkowych 20 tysięcy
euro do co najmniej 50 tysięcy euro.
=======================

Nie muszę mówić co to oznacza dla dostępności mieszkań dla osób nie
posiadających wkładu własnego
Obserwuj wątek
    • Gość: oleg Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości IP: *.spray.net.pl 10.10.08, 21:02
      > Nie muszę mówić co to oznacza dla dostępności mieszkań dla osób nie
      > posiadających wkładu własnego

      Mysle, ze Kluza zmieknie, 30% to jest duzo. 20% byloby w sam raz.
      Moze to troche ten rynek uspokoi, pamietam, ze jak kupowalem swoje
      pierwsze mieszkanie w 2000 roku to minimalny wklad wlasny byl na
      poziomie 20%, a maksymalny czas kredytowania 20 lat (PKO BP). Ale
      wtedy metr mieszkania kosztowal okolo 2600 pln (warszawa) a na jego
      urzadzenie wydalem okolo 25 tys zlotych (stan developerski). Na reke
      mialem wtedy okolo ~ 2800 pln i cala rodzina sie martwila co ja
      robie, ze kredyt na 20 lat, ze rata 800 zlotych, a za benzyne synku
      misisz placic, i czynsz jeszcze itp itd... Teraz to pusty smiech.
      • Gość: oleg Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości IP: *.spray.net.pl 10.10.08, 21:37
        nie powiniennes tutaj wpadac, bo to schody nie na twoje nogi.

        jeszcze raz powtorze, ze jesli chcesz miec tutaj piekny watek o
        swojej tfurczosci to sie doczekasz.

        wszystkim zalezy wlasnie na tym, zeby golodupce nic nie kupowaly, co
        wlasnie mialo miejsce w ciagu ostatnich 2 lat. z czym chcesz
        polemizowac teraz? z tym czy mieszkania beda dostepne/niedostepne
        czy z ich cenami?
      • stoje_i_patrze Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości 10.10.08, 21:39
        Muffa,
        to zupełnie normalne że nie wszystkich stać na daną rzecz, np samochód. Z dwojga
        jednak złego uważam że lepiej jak ktoś sobie odłoży i potem kupi ZA MNIEJSZY
        KREDYT, niż ma nie odłożyć i wziąć na WIĘKSZY.

        Poza tym to też jest dobre rozwiązanie dla wszystkich. Czemu? Bo najczęściej
        młodego człowieka nie stać na mieszkanie, który nie zna jeszcze świata. Jak
        człowiek trochę pożyje, najlepiej w rodzinie, to dopiero zobaczy ile kosztuje
        życie. Poza tym im człowiek starszy, ten teoretycznie więcej widział i ma
        większy dystans do reklam.

        Mówiąc krótko, młodzi ludzie biorąc kredyt na 40 lat na 500tys nie wiedzą co
        robią. Czas zakończyć to szaleństwo.

        Dla mnie to powinni dawać na max właśnie 70% i wymagać dobrej historii
        zatrudnienia jak etat na czas nieokreslony a nie dawać na 120% osobom
        zatrudnionym na umowę zlecenia odnawialną co miesiąc/kwartał. Takie rozdawnictwo
        każdemu nikomu nie wyjdzie na dobre, przykład takiego rozdawnictwa widzimy
        obecnie na własnych oczach (USA subprime alt-a itd) i widzimy jakie są tego
        konsekwencje.
        • mufffa Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości 10.10.08, 23:31
          nie o to chodzi czy to jest dobre czy nie, chodzi o to, że to
          brutalna prawda, ale jeżeli już się zastanowić to co za różnica czy
          cię będą dymały banki , czy wynajmujący mieszkania... i jedno i
          drugie kanał..

          tak sobie myślę, że tylko na początku (umownym) cyklu, jest ten
          czas, kiedy można wypowiedzieć "kto nie kupi teraz, ten przegrał
          życie". Na początku, czyli wtedy kiedy rozluźniana jest polityka
          kredytowa, a rynek dopiero zaczyna na to reagować.
          • stoje_i_patrze Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości 10.10.08, 23:43
            >czy wynajmujący mieszkania... i jedno i drugie kanał..

            wole płacić komuś w kieszeń niż mieć 500tys na karku. JESTEM WOLNY.

            Jeszcze raz to podreślę, JESTEM WOLNY jak ptak. dzisiaj wrocek jutro Portugalia
            i windsurfing na falach oceanu.

            Ciekaw jestem jak byś się czuł mając 500tys kredytu i widząc to co się dzieje na
            światowych rynkach finansowych, w tym na polskiej giełdzie? Jak się czują Ci
            którzy kupili dziury w ziemi za 500tys i jego developerowi grozi bankructwo? Jak
            się mają czuć Ci którzy posłuchali open frajera i wzięli kredyt na maxa (bo to
            "tani pieniądź) a wszelkie oszczędności wpakowali w giełdę?

            U mnie w korporacji niektórzy już "chodzą po ścianach".

            Uwierz mi że ludzie potrafią skakać z okien.
            www.capitalstool.com/forums/uploads/post-1762-1223581269.jpg

            >tak sobie myślę, że tylko na początku (umownym) cyklu, jest ten
            >czas, kiedy można wypowiedzieć "kto nie kupi teraz, ten przegrał
            >życie"

            Nie ma czegoś takiego jak kto nie kupi teraz ten przegrał życie. Jeśli stawiasz
            życie w kategorii czy kupiłeś czy nie to nie mamy o czym dyskutować. Pieniądz
            jest niczym, może kiedyś to zrozumiesz. I tego Ci szczerze życzę. Największy dla
            mnie debilizm to skoczyć z okna bądź zabić żonę i dzieci po tym jak wszystko
            przegrało się na giełdzie. Ludzi którzy to robią są całkowicie puści, niczym
            "miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący".
        • Gość: nina Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości IP: *.rajskanet.pl 11.10.08, 16:22
          Odłoży?? A z czego??? Zastanów się ile trzeba zarabiać, żeby odłożyć 30%
          kawalerki czyli 90 tys? Ile lat trzeba odkładać? W tym czasie młodzi ludzie mają
          mieszkać z dziećmi i małżonkiem w wielkiej płycie z rodzicami?
          Poza tym wiem sama po sobie (jest to ponadto prawda stara jak świat), że im
          więcej mamy-zarabiamy, nie daj Boże dostaniemy, to tym więcej wydajemy-okazuje
          się nagle ilu rzeczy nam potrzeba, bez których nie da się obejść. Jestem
          przedstawicielką jednego z najwyżej opłacanych zawodów i uwierz mi czym lepiej
          zarabiam, tym więcej wydaję pieniędzy. Nie oszukujmy się, w dzisiejszych
          czasach, w erze tak konsumpcyjnej, że bardziej się chyba nie da, bardzo
          nieliczni oszczędzają. Nie mówię tylko o Polakach, którzy na ogół zbyt mało
          zarabiają by oszczędzić, ale cały świat wydaje na konsumpcję coraz więcej i
          tempo tego wzrostu w żaden sposób nie nadąża za wzrostem gospodarczym, wzrostem
          płac itp

          W przypadku wielu osób kredyt pozwala w ogóle czegoś się dorobić, bo od raz nie
          sposób czegoś kupić. W moim przypadku po prostu część zarobków spłaca ratę i w
          ten sposób nie jest wydawana na konsumpcję, która de facto niczego nie przynosi.
          A Twoje dywagacje o historii zatrudnienia na czas nieokreślony możan włożyć
          między bajki-dziś zaledwie 1/3 zarabiających ma tego typ mowy i jest to
          budżetówka czyli ludzie, których na kredyt nie stać.
          • Gość: oleg Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości IP: *.spray.net.pl 11.10.08, 17:38
            Ninus.. wrocilas :)
            A powiedz prosze co cie tak tak wielka plyta boli?? To tak dla
            rozkrecenia rozmowy.

            >Zastanów się ile trzeba zarabiać, żeby odłożyć 30%
            > kawalerki czyli 90 tys? Ile lat trzeba odkładać?

            Masz racje zupelna paranoja! Kawalerka za 300 tys zlotych???!?
            Nienormalne, na szczescie to juz niedlugo potrwa i wtedy odlozenie
            40 tys zlotych w 2 lata nie bedzie problemem (wszak to tyle ile
            miesieczna rata na ta przewartosciowana kawalerke)

            > więcej mamy-zarabiamy, nie daj Boże dostaniemy, to tym więcej
            >wydajemy-okazuje
            > się nagle ilu rzeczy nam potrzeba, bez których nie da się obejść

            No moze Niny tak maja. Ja inwestuje wszystkie nadwyzki, nie chce ich
            przejadac, chce miec duzo pieniedzy, aby nie brac kredytow gdy
            zechce np sprawic sobie nowe duze auto.

            A tutaj osoby, ktore zyly w takim wlasnie Ninowym stylu:

            kcet.org/socal/2008/09/foreclosure-alley.html
            niestety dla niech nie za dlugo...
          • Gość: jacek to sa brednie droga nino - jak zwykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.08, 11:26
            przez ponad siedem lat wynajmowalem mieszkania - w tym czasie
            odkladalem kazdy grosz na wlasne mieszkanie, rezygnujac z wielu
            przyjemnosci - tak robila wiekszosc moich znajomych - za wyjatkiem
            pary szczesliwcow zabezpieczonych przez rodziny

            nie ma sensu roztkliwiac sie nad mlodymi ludzmi w sposob falszywy
            czego celem jest tylko i wylacznie uzasadnienie kolejna proba
            popierania zawyzonych cen nieruchomosci i kredytow na 40 lat -
            mlodzi ludzie sobie poradza lepiej bez twoje "pomocy", pod warunkem,
            ze zaakceptuja prosty fakt - lepsze jest 7 lat wyrzeczen niz 40 lat
            niewolnictwa i ciaglego strachu

            a moje doswiadczenie pokazuje, ze ci zaopatrzeni przez rodzine
            lepiej sobie daja rade w zyciu niz ci, ktorzy musieli duzo pracowac
            i mocno oszczedzac od poczatku, by moc spelnic swoje marzenie
    • stoje_i_patrze Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości 11.10.08, 11:26
      www.tinyurl.pl/?z8uU2cgF

      ===============
      Kredyt tylko z wkładem
      Eliza Więcław , Monika Krześniak 11-10-2008, ostatnia aktualizacja 11-10-2008 10:31
      Ostrzejsze warunki przyznawania pożyczek hipotecznych. Nadzór chce, by banki
      wymagały większego wkładu własnego. Tyle że na tym stracą

      W przyszłym tygodniu wyślemy do banków list z pisemnymi wskazaniami i
      oczekiwaniami dotyczącymi oceny zdolności kredytowej przy udzielaniu kredytów
      hipotecznych – tłumaczy „Rz” Andrzej Stopczyński, dyrektor zarządzający pionu
      bankowego Komisji Nadzoru Finansowego. KNF nie określi w tym liście, jak
      wysokiego wkładu własnego powinny żądać banki. Jednak Stanisław Kluza,
      przewodniczący KNF, powiedział w piątek w TVN CNBC, że powinno to być 25 – 30
      proc. wartości nieruchomości.

      Bankowcy twierdzą, że wprowadzanie takich limitów nie jest konieczne. – Nie ma
      obecnie bardziej przestraszonych ludzi niż bankierzy. Rewidują swoją politykę
      kredytową z powodu niższych prognoz wzrostu gospodarczego – mówi anonimowo szef
      jednego z banków.

      Ostatnio banki same zaczęły wprowadzać ograniczenia relacji kwoty kredytu do
      wartości nieruchomości (tzw. LtV). Na taki krok zdecydował się Dom Bank (do 90
      proc.). Millennium i BZ WBK też wprowadziły 90 proc. LtV, ale tylko dla kredytów
      we frankach szwajcarskich. Natomiast Santander Bank w sierpniu ograniczył
      maksymalne LtV dla kredytów we frankach do 65 proc., choć nadal finansuje 100
      proc. wartości nieruchomości w złotych.

      Jeśli KNF zasugerowałaby udzielanie kredytów hipotecznych z 30-proc. wkładem
      własnym, to blisko połowa klientów takiej pożyczki by nie dostała. W bankach 30
      – 50 proc. portfela kredytów hipotecznych to kredyty na 100 proc. wartości
      nieruchomości. – Trudno dziś określić, jaki wpływ na sprzedaż miałoby takie
      zalecenie. To zależałoby od ustalonych przez KNF kryteriów – twierdzi Piotr
      Królikowski, wiceprezes BPH.Być może nadzór nie ograniczy się tylko do listu. –
      Nie wykluczamy oddzielnej rekomendacji, chociaż banki same już zauważyły
      konieczność zmiany polityki kredytowej – tłumaczy Andrzej Stopczyński.

      Tomasz Lebiedź - analityk rynku nieruchomości

      Wkład własny w wysokości 20 – 30 proc. to bardzo dużo. W ostatnim czasie
      wielu klientów brało kredyty na 100 proc. wartości lokalu. Średnia cena
      60-metrowego mieszkania w Warszawie to ok. 500 tys. zł, zatem wkład miałby
      sięgać 150 tys. zł. Niewielu klientów ma tyle gotówki.

      Jednocześnie jeśli usłyszymy wyraźną zapowiedź wprowadzenia takiego minimum
      wkładu, rynek może ogarnąć rodzaj paniki. Ludzie mogą się pospieszyć z zakupem
      mieszkań, zanim wejdą nowe przepisy. Ale byłoby to krótkoterminowe ożywienie. W
      dłuższej perspektywie oznaczać to musi spadek popytu i cen.

      Łukasz Drągowski - prezes AD.Drągowski

      Pomysł szefa KNF to zbyt daleka ostrożność. O wiele lepiej byłoby, gdyby
      banki dokładniej weryfikowały klientów, ponieważ czasami działają zbyt
      pochopnie. Średnio wkład własny sięga ostatnio 10 – 15 proc., choć faktycznie
      gros klientów brało kredyty na 100 lub nawet więcej procent wartości.

      Wyznaczenie 20–30-proc. minimalnego wkładu sprawi, że dużej grupy klientów
      nie będzie stać na własne M, co powiększy jeszcze rynek wynajmu. Na zakup będzie
      się mogła zdecydować nieliczna grupa klientów z dużą gotówką lub osoby, które
      sprzedają jedno mieszkanie i kupują inne.

      Bartosz Michałek - prezes porównywarki Comperia.pl

      Ustalenie przez nadzór maksymalnego poziomu LtV, czyli relacji kwoty kredytu
      do wartości nieruchomości, na 70 proc. uderzy polskich kredytobiorców i przełoży
      się na spadek popytu na nieruchomości. W takiej sytuacji spora grupa klientów
      będzie zmuszona sięgnąć głębiej do kieszeni i sfinansować w części zakup z
      własnych oszczędności, ale wielu nie będzie na to stać.

      Bardzo trudno o dokładne szacunki skali wpływu takich ograniczeń, ale z
      pewnością będą one odczuwalne zarówno dla rynku bankowego, jak i nieruchomości.

      Katarzyna Siwek - analityk firmy Expander

      Zdecydowana większość klientów poszukujących kredytu hipotecznego chce
      sfinansować 100 proc. kwoty zakupu nieruchomości. Trudno powiedzieć, ile osób w
      tej grupie nie ma środków, które pozwoliłyby na wniesienie wkładu własnego, a
      ile w wyniku przeprowadzonych kalkulacji stwierdziło, że woli je ulokować gdzie
      indziej. Dla tych, którzy faktycznie ich nie mają, alternatywą może być
      zaciągnięcie kredytu gotówkowego albo pożyczka od znajomych lub rodziny.

      Problem braku wkładu własnego będzie dotyczył częściej osób kupujących
      pierwsze mieszkanie.

      ================

      Wszystkim tymktórzy wypowiedzieli się pod artykułem zależy na kredytach na 100%
      wartości. Jest oczywiste że uderzy to w agentów nieruchomości, banki i innych
      uczestników rynku. Błędem jest myślenie że banki same wprowadzą ograniczenia
      (chciwość zysku), przykład mamy w Usa, Uk, Irlandii, Hiszpanii itd Będą pompować
      ile się da. KNF powinien wydać oficjalne rozporządzenie inaczej to nie zadziała
      do końca.
      Poza tym faktycznie 150 tys to wkład własny ale na chwilę obecną. Za rok bedzie
      to już np 80 tys bo mieszkania stanieją.
      • mieszkaniiec Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości 11.10.08, 17:17
        "Bartosz Michałek - prezes porównywarki Comperia.pl
        "W takiej sytuacji spora grupa klientów będzie zmuszona sięgnąć
        głębiej do kieszeni i sfinansować w części zakup z własnych
        oszczędności, ale wielu nie będzie na to stać."

        Taki prezes to ogolnie madry jest... Ludzie ! wstydu nie macie ?
        Zanim dacie wypowiedz do prasy to chociaz ja przeczytajcie.. Co ta
        wypowiedz wnosi do artykulu o tym, ze trzeba bedzie miec
        oszczednosci, zeby kupic mieszkanie.. zalamka.. Jacy prezesi, taki
        rynek...
      • stoje_i_patrze Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości 26.10.08, 18:27
        Chłopaki poszli po rozum do głowy w Anglii. Stwierdzili że pożyczanie pieniędzy
        na 100-125% wartości było nieodpowiedzialne hahahah
        "We won't go back to the days when people could borrow 100 percent or 125
        percent mortgages. There was irresponsible lending and people took advantage of
        that.''"
        www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a1BrSKq7QW4Y&refer=home
    • warszawa229 jak ceny spadna do akceptowalnych przez kupujacych 11.10.08, 14:56
      to 30% ludzie miec beda.

      25% spadku cen na przykladzie Warszawy to i kupujacy sie znajda a i
      deweloperzy beda mogli budowac.

      ale skoro mmyslenie jest takie ze lepiej sprzedac 10 mieszkan po
      10tys za m2 a nie 100 za 5 tys za m2 to dlatego niedlugo beda
      pierwsze bankurctwa deweloperow

      upuscie sie troche zlej krwi, kilka osob sobie w glowe strzeli (to
      niestety raczej w wiekszosci beda klienci sp.zoo) cierpliwosc poplaci
      • ekaunt Re: jak ceny spadna do akceptowalnych przez kupuj 11.10.08, 18:29
        warszawa229 napisał:

        > to 30% ludzie miec beda.

        Ursus - ceny ok. 6500 zł/m2 x 50 m2 = 325K. 30% = 97,5K.
        Jeszcze trzeba urządzić mieszkanie. czyli jakieś 30K. razem 125 tys.
        Inne lokalizacje mają te same ceny lub są droższe.
        >
        > 25% spadku cen na przykladzie Warszawy to i kupujacy sie znajda a i
        > deweloperzy beda mogli budowac.
        Jeśli cena się zrobi 4900 zł/m2 to wtedy 73 tysie wystarczy na 30% wkład własny
        + te 30 na urządzenie.
        A ja piszę o tych mitycznych "młodych i dynamicznych" z każdego folderu
        developera. Co jeśli chcesz kupić 3 pokoje? 4? z metrażem 80-100 m2? Mieszkanie,
        które teraz masz już nie kosztuje 10K/m2 w każdej dziurze i ciężko jest
        sprzedać. Więc miodów nie będzie. Ale skoro Polnord potrafi budować za 3700
        zł/m2 to może zejść do 4500? Nie?

        >
        > ale skoro mmyslenie jest takie ze lepiej sprzedac 10 mieszkan po
        > 10tys za m2 a nie 100 za 5 tys za m2 to dlatego niedlugo beda
        > pierwsze bankurctwa deweloperow

        Ale skoro Polnord potrafi budować za 3700 zł/m2 to może zejść do 4500? Nie? :)
        >
        > upuscie sie troche zlej krwi, kilka osob sobie w glowe strzeli (to
        > niestety raczej w wiekszosci beda klienci sp.zoo) cierpliwosc poplaci

        Podaż, podniesione LTV, strach - zobaczymy jak się tyłki zapalą co poniektórym
        firmom.
    • stoje_i_patrze Re: Kredyty hipoteczne do 70 proc. wartości 26.10.08, 18:28
      Chłopaki poszli po rozum do głowy w Anglii. Stwierdzili że pożyczanie pieniędzy
      na 100-125% wartości było nieodpowiedzialne hahahah
      "We won't go back to the days when people could borrow 100 percent or 125
      percent mortgages. There was irresponsible lending and people took advantage of
      that.''"
      www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a1BrSKq7QW4Y&refer=home

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka