agapa2009
20.01.09, 18:12
W innym wątku czytam, że "z tego budynku nie da się korzystać mając
małe dzieci" - rzeczywiście jest stały problem z windą "towarową".
Czy taka sytuacja jest w ogóle dopuszczalna? Czy rzeczywiście nie
można tego jakoś rozwiązać? Ochrona jest uprzejmie proszona o pomoc,
obdarowywana prezentami, a matki czy opiekunki, do spółki z panami
ochroniarzami dźwigają wózki - po tylu schodach. Co więcej z całej
ukończonej inwestycji nie będzie możliwe samodzielne wydostanie
się "po równym" z tego terenu, bo taki jest projekt. Koszmar jakiś?
Myślałam o drewnianym podjeździe, ale TU byłoby to chyba jeszcze
bardziej niebezpieczne. Może zjeżdżać windą do garażu, a tam 1 pan z
ochrony pełniłby regularny dyżur w czasie, gdy winda jest
uszkodzona?