JWC rozwiązanie umowy

IP: 195.116.5.* 28.11.03, 15:32
Witam wszystkich doświadczonych przez JWC.
Czy ktoś mi prześle wzór oświadczenia na podstawie którego rozwiązał(ła)
umowe z JWC dotyczaca programu 30/70 dodatkowo interesuja mnie wszystkie
infomacje dotyczace wybiegów stosowanych przez JW. Ja po zapoznaniu się z
umową i przeanalizowaniu zapisów mam wątpliwości jak to zrobić.
Pozdrawiam niedoszłych sąsiadów
Paweł
    • Gość: Paweł Re: JWC rozwiązanie umowy IP: 195.116.5.* 01.12.03, 13:44
      Ponawiam moją prośbe
    • Gość: Magda Re: JWC rozwiązanie umowy IP: 213.241.33.* 02.12.03, 08:03
      Witam
      Ja zrezygnowałam z tego programu i z tego co pamiętam (bo stało się to ok. pół
      roku temu), to jedynie napisałam do nich pismo z informacją, że nie wyrażam
      zgody na zmianę warunków umowy (mieli aneksem zmienić termin oddania, poza tym
      zamiast programu 30/70 miałam wziąć normalny kredyt z banku). Oczywiście nie
      podpisałam aneksu, bo nie zgodziłam się na nowe warunki, a ponieważ program
      padł, JW zerwało ze mną umowę z ich winy. Wypłacono mi cały wniesiony wkład
      (tj. 30%)+ odsetki karne (3% wartości mieszkania). W sumie nie wyszłam na tym
      źle, tylko niestety o zwrot pieniędzy trzeba się upominać (miały być 3
      tygodnie, a czekałam 2 miesiące).
      Pozdrawiam
      Magda
    • Gość: aneta Re: JWC rozwiązanie umowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.03, 08:41
      u mnie podobnie,w 2001 roku podpisałam umowe na system i czekałam łacznie
      niemal dwa lata na mieszkanie z czego rok było ponad terminem jaki był w
      umowie.Doszły mnie słuchy że maja problemy z systemem (Dąbrówka Wislana) i sama
      zaczęłam zabiegac o ifo,bywac na radzymińskiej inaczej może kilka mies temu
      nieswiadoma dostałabym pisemko o zmianie umowy-nie mogłam równiez przyjąc ich
      nowych warunków-(a niby jak mogłam skoro wybrałam system nie wymagający
      wydolności dla banku...)
      Tak więc szankwne JWC po zmarnowaniu mi 2 lat zycia (na siebie tez byłam zła bo
      ludzie cos przebakiwali o tej firemce ale nie słuchałam ich zapatrzona w swój
      44 metrowy boks na dabrówce wislanej-bo tak teraz nazwałbym te
      mieszkania,widziałam kilkadziesiąt lepszych,normalniejszych nazwałabym i cenowo
      nie drozszych-ja nie wiem jak mogłam chcec tak mieszkać..)
      Zerwali więc oni ze mna umowe bo nie mogłam przyjąc nowych war ale było to z
      ich winy-napisałam ośiwadczenie że nie jestem w stanie przyjąc warunków
      itd..mieli oddac kase w ciągu 3-4 tyg.Po zabiegach w postaci awantur u
      prezes,zwalniania sie z pracy by na to ich zadupie dojechac ,po telefonach
      (okazalo sie ze pani z recepcji zapomniała podac mojej rezygnacji dlaej i
      lezała ona sobie ze 2 miesiące pod sterta papierzyszk przez czas których
      kolejka do zwrotów sie wyyyydłuzyala a byłam jedna z pierwszysch.Oddali po 4 m-
      cach wraz z odstepnym ,zyskałam na wszystkim 6tysiecy ale co to w porównianiu
      ze straconymi 2 latami..i marzeniami ze wrescie własny kąt-sory boks.Pozdrawiam.
      • Gość: Paweł Re: JWC rozwiązanie umowy IP: 195.116.5.* 03.12.03, 09:18
        Dziękuję bardzo za podpowiedź i zaczynam drogę przez ciernie
        Paweł

        Ps. Ja kupiłem Mieszkanie z rynku wtórnego w bardzo fajnej okolicy i blisko
        centrum za dużo mniejsze pieniądze a co najważniejsze bez czekania 2 lata.
Pełna wersja