Wysoka inflacja a rynek nieruchomości

IP: *.aster.pl 15.04.09, 22:12
Drugim etapem obecnego Kryzysu będzie potężna inflacja, a biorąc
pod uwagę skalę drukowania pustego pieniądza przez główne banki
centralne jest to już praktycznie nieuniknione.

Wzrost inflacji spowoduje NOMINALNY wzrost cen wszystkiego, zarówno
nieruchomości jak i kostki masła w sklepie, ale REALNIE
nieruchomości będą dramatycznie tracić.

Dlaczego?
To proste. Praktycznie 100% transakcji zakupu nieruchomości jest
finansowana w mniejszym lub większym stopniu kredytem. Wzrost
inflacji, to wzrost stóp procentowych.
Jeżeli inflacja wzrośnie u nas np do 10%, to do jakiego poziomu
nasza RPP podniesie stopy?
Popatrzmy na doświadczenia lat 1999-2001 - gdy inflacja nieznacznie
przekroczyła 10% , główna stopa NBP poszybowała do prawie 20%.

www.nbp.pl/Dzienne/Stopy_procent2.html
www.bankier.pl/inwestowanie/notowania/macro/dane.html?page=4&id=3

Można się zatem spodziewać podobnej reakcji RPP na niekontrolowany
wzrost inflacji w przyszłości, co jest o tyle uzasadnione, że w
naszym społeczeństwie historia niskiej inflacji jest stosunkowo
krótka i słabo zakorzeniona. Istnieje więc ryzyko, że oczekiwania
inflacyjne ludności mogłyby szybko wzrosnąć, a to jest już bardzo
niebezpieczne, ponieważ wówczas trudno odwrócić tendencje
inflacyjne w gospodarce (tworzy się tzw spirala inflacyjna).

A zatem przy szybko rosnącej inflacji stopa procentowa NBP a za nią
Wibory i raty kredytów będą galopować. Skutki dla rynku
nieruchomości:
1. masowa niewypłacalność aktualnych kredytobiorców (w Polsce 99%
kredytów jest na zmienną stopę);
2. skokowy spadek zdolności kredytowej, ze względu na wysokość rat
kredytowych;
3. dramatyczny spadek realnej wartości nieruchomości, tym bardziej,
że w wielu krajach (w tym Polsce) po ostatnim boomie powstał
gigantyczny nawis podażowy.

I tak się stanie ze wszystkimi aktywami kupowanymi na kredyt!
Po prostu kredyt będzie tak drogi i niedostępny, że nastąpi
kompletne załamanie popytu.

A co się obroni przed inflacją?
Surowce, akcje niektórych spółek oraz oczywiście i przede wszystkim
obligacje skarbowe indeksowane wskaźnikiem inflacji (na naszym
rynku są to np. obligacje serii iz0816) oraz obligacje z kuponami
powiązanymi z Wiborem np. wz0911 czy wz0118 . Wszystkie w/w
obligacje są notowane na GPW i można nimi swobodnie obracać.

Poniżej przydatne linki:

www.mf.gov.pl/dokument.php?const=5&dzial=64&id=35966
www.mf.gov.pl/dokument.php?const=5&dzial=53&id=70812
www.gpw.pl/gpw.asp?
cel=notowania&k=1&i=/notowania/wynikionline&sky=1&nagnaz=Notowania
    • Gość: tech Re: Wysoka inflacja a rynek nieruchomości IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.09, 22:59
      SPEC ok masz wiedzę merytoryczną ale popełniasz błąd jak wielu ekonomistów i finansistów. Obecną sytuację przyrównujesz do ostatniej znanej podobnej sytuacji z przeszłości i rysujesz dokładnie taki sam scenariusz jak analogiczna sytuacja ileś tam let temu. Jest nawet na to jakaś nazwa związana z analogią jak francuscy generałowie w pierwszych dniach II wojny światowej po ataku niemiec też sądzili że będzie ona przebiegała dokładnie tak jak I woja światowa i okopali się na lini Maginota a dzięki temu Francja przegrała wojnę w 2 tygodnie. Czy stopy procentowe mogą być tak wysokie w obecnej sytuacji spadku PKB w całej Europie i na świecie? Nie sądzę. Czy RPP bedzie chciała zarżnać właśną gospodarkę i własny kraj? Nie sądzę, tym bardziej że guru galaktyki Balcerowicz nie jest na szczęście już prezesem NBP. Zresztą wpływ na naszą sytuację będzie miała jak zwykle sytuacja na świecie a nie w naszym kraju. Myślisz że tylko krydytobiorcy stanowią jakąś siłe nabywczą na rynku? Żarty. Jak sądzisz gdzie ucieknie cały kapitał świata w momencie gdy będzie już wiadomo że hiperinflacja jest nie unikniona? W jakieś tam obligacje? Wolne żarty, na amerykańskich obligach obecnie rośnie kolejna bańka. Jak to rypnie to kto będzie chciał kupować jakieś polskie obligi przy obecnym zadłużeniu naszego kraju i obecnych potrzebach pożyczkowych (czyli de facto deficycie finansów) i coraz bardziej rysującym się kryzysem budżetowym? Wolne żarty. Metale - tak ale co złoto ma być po 2 tyś USD? Niewykluczone ale oczywiście kontrakty to też papierki, jakby miało dojśc do fizycznej dostwy towaru to byłyby dopiero cyrki. Jedynym trwałym i namacalnym dobrem będą środki trwałe, metale, nieruchomości, ziemia, dzieła sztuki, mumizmatyka itp. ale to w sytuacji kiedy świat NAPRAWDĘ przestraszy się hiperinflacji i nie będzie innej alternatywy. Zobacz co się stało podczas kryzysu w Argentynie, kto wtedy stracił czy posiadacze nieruchomości czy ci co trzymali kasę w bankach albo obligi państwowe a za chwilę mogli sobie nimi podetrzeć...
      • Gość: spec Re: Wysoka inflacja a rynek nieruchomości IP: *.aster.pl 15.04.09, 23:56
        >Czy stopy procentowe mogą być tak wysokie w obecnej sytuacji
        >spadku PKB w całej Europie i na świecie? Nie sądzę. Czy RPP bedzie
        >chciała zarżnać właśną gospodarkę i własny kraj?

        Posłuchaj, jedynym lekarstwem na wysoką inflację jest DRASTYCZNE
        podniesienie stóp procentowych i zapłacenie ceny jaką jest RECESJA.
        To jest 'kara' za wcześniejsze ekscesy, które doprowadziły do
        inflacji. Nie ma innej drogi, ponieważ wysoka inflacja (czyli
        zepsuty pieniądz) zawsze dewastuje gospodarkę. I to jest prawda
        bezdyskusyjna. Popatrz na historię USA na początku lat '80. Wysoka,
        kilunastoprocentowa inflacja zmusiła Fed do ostrej reakcji w
        postaci podniesienia stóp do blisko 20%! Skutkiem tego była ostra
        recesja, która wyleczyła wówczas amerykańską gospodarkę z inflacji
        na następne lata.

        >Jedynym trwałym i namacalnym dobrem będą środki trwałe, metale,
        >nieruchomości, ziemia, dzieła sztuki, mumizmatyka itp.

        Nieprawda!! Nie daj się naganiaczom, myśl sam!!
        Musisz odróżniać aktywa, których wartość zależy od naturalnego
        popytu będącego pochodną siły nabywczej ludności/przemysłu (a więc
        nie naszprycowanego kredytem) od tych aktywów, których wartość
        została zafałszowała sztucznym popytem wykreowanym przez tani i
        zbyt łatwy kredyt.
        Wykonaj proste ćwiczenie intelektualne i pomyśl, jaka byłaby
        obecnie wycena nieruchomości, gdyby nie było finansowania kredytem,
        ba , gdyby banki wymagały chociaż 30-40% wkładu własnego. I pomyśl,
        co się stanie z cenami nieruchomości, jak wskutek wzrostu stóp np
        do 20% ten popyt zniknie. Łatwo przewidzieć - ceny się dostosują do
        możliwości finansowych ludności, czyli ostro w dół w ujęciu realnym.

        >Zobacz co się stało podczas kryzysu w Argentynie
        Ech, trochę jednak mylisz skale problemów. W 2001/2002 Argentyna po
        prostu ogłosiła niewypłacalność, bo mieli gigantyczny deficyt m.in.
        wskutek sztywnego kursu peso vs dolar i wiele innych mega problemów
        w gospodarce, co zmusiło rząd Argentyński m.in.do zamrożenia
        deozytów ludności i zaprzestania spłaty obligacji.
        W Polsce - mimo poważnego kryzysu - tak zły scenariusz z pewnością
        nie grozi. Nie popadajmy już w taką skrajność, że Polska
        zbankrutuje. Inflacja na poziomie 10% to nie taki znowu dramat, a
        że nieruchomości się przecenią o te 60-70%, no cóż tylko nam to na
        zdrowie wyjdzie w dłuższym terminie :)
    • mufffa a co tak płodzisz te wątpliwej jakości analizy RE? 15.04.09, 23:42
      od wiersza Ci płacą?
      • thomas.levy Re: a co tak płodzisz te wątpliwej jakości analiz 16.04.09, 01:36
        mufffa napisała:

        w archiwum jesteś już półtora roku. I co? Jeszcze nie sprzedałeś? Tak trzymaj!
      • Gość: antymufon Re: a co tak płodzisz te wątpliwej jakości analiz IP: *.chello.pl 16.04.09, 07:45
        Jak zwykle rzeczowy komentarz mufy - przegranego inwestora na rynku RE.
        hehehehhe
      • Gość: Kriskros Re: a co tak płodzisz te wątpliwej jakości analiz IP: *.comarch.com 16.04.09, 09:44
        musiał już niezle zarobic, bo te same posty wkleil juz na 3 ronych forach w 5
        roznych tematach ;)
    • satorianus Re: Wysoka inflacja a rynek nieruchomości 16.04.09, 08:20
      Nie ma się czym podniecać. Inflacja to czarny scenariusz zarówno dla kupujących
      jak i sprzedających. Nikt na tym nie wygra.
      • satorianus Re: Wysoka inflacja a rynek nieruchomości 16.04.09, 08:22
        No może kupujący coś ugrają. Ale w naprawdę długiej perspektywie.
      • Gość: jarek Re: Wysoka inflacja a rynek nieruchomości IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.04.09, 10:28
        Inflacja to czarny scenariusz zarówno dla kupujących
        > jak i sprzedających. Nikt na tym nie wygra.


        zależy jak wysoka inflacja i jakie będą odsetki na obligacjach czy
        w bankach
    • Gość: A Re: Wysoka inflacja a rynek nieruchomości IP: 217.33.252.* 16.04.09, 10:51
      Jak na razie to USA obawia sie deflacji.
      • vera_co SPEC ??? 16.04.09, 11:37
        Masz jakąś prowizję od syndyka zajmującego się developerami ? :)
        W każdym wątku to samo..za chwilę uwierzę że za 3 lata kupię 80 metrów 240 tys :DD
        To na pociechę dla gnieżdżących się w 10 osób na 35 metrach ? Żeby jeszcze
        ociupinkę przygryźli zęby i czekali , czekali..no bo w końcu kupią za te 3 tys
        za metr..na pewno kupią..kupią...no serio serio...
        Co ? trochę podskoczyło jednak ?? ale naprawdę spadnie !! Spec pokaże wykresik,
        udowodni..wszystko ma naukowe podstawy.
        Powodzenia :)
        Takie trochę zaklinanie rzeczywistości
        • satorianus Re: SPEC ??? 16.04.09, 11:56
          Daj spokój. Gość co 6 miesięcy wkleja dokładnie te same prognozy na najbliższe 6
          miesięcy. Nie ma sobie czym głowy zawracać.


          Zobacz najtańsze mieszkania w Warszawie!
          • Gość: solo Re: SPEC ??? IP: *.era.pl 16.04.09, 12:06
            Widać niestety, że gość ma pojęcie, w przeciwieństwie do twojego
            trollowania na tym forum.

            • satorianus Re: SPEC ??? 16.04.09, 12:35
              Skoro ma takie pojęcie to czemu zawsze się myli w prognozach?
              • Gość: xxx Re: SPEC ??? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.04.09, 20:49
                Slyszales kiedys o pojeciu bezwladnosci? I'm bardziej tempe pod wzgledem
                ekonomicznym spoleczenstwo tym dluzej ten proces moze trwac i tyle.
            • Gość: Kriskros Re: SPEC ??? IP: *.comarch.com 16.04.09, 13:03
              ma pojecie??!! na boga, gość twierdzi ze przy wysokiej inflacji ceny nieruchomości spadną ;)
              • Gość: xxx Re: SPEC ??? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.04.09, 20:43
                Zal mi ciebie, widac wlasnie jakie masz pojecie o ekonomii
              • Gość: spec Przeczytaj ze zrozumieniem proszę... IP: *.aster.pl 16.04.09, 22:57
                Aby zrozumieć mechanizm cenowy nieruchomości w warunkach inflacji,
                musisz zrozumieć, że obecna wartość nieruchmości została
                zafałszowała sztucznym popytem wykreowanym przez tani i zbyt łatwy
                kredyt.

                Wykonaj proste ćwiczenie intelektualne i pomyśl, jakie byłyby
                obecnie ceny nieruchomości, gdyby nie było finansowania kredytem,
                ba , gdyby banki zawsze wymagały chociaż 30-40% wkładu własnego. I
                pomyśl, co się stanie z cenami nieruchomości, jak wskutek wzrostu
                stóp np do 15% ten popyt na kredyt zniknie. Łatwo przewidzieć -
                ceny się dostosują do realnych możliwości finansowych ludności,
                czyli ostro w dół.
                Inflacja na poziomie 10% to nie taki znowu dramat, a że
                nieruchomości się przecenią o te 60-70%, no cóż tylko nam to na
                zdrowie wyjdzie w dłuższym terminie :)
            • vera_co Re: SPEC ??? 16.04.09, 13:14
              Widać że facet bardzo się tematem interesuje, może nawet studiuje ekonomię i
              pisze pracę naukową na temat inflacji.
              Tyle że wychodzi z tego naukowy bełkot i tak analitycy sobie a życie sobie.
              Banki przestaną udzielać kredytów ! A z czego głównie żyją banki ?? Z
              oszczędności zdeponowanych przez rodaków ??
              Może tylko kredytów w walutach nie będą rozdawać na prawo i lewo.
              A co do zjazdu w nieruchomościach, największy to jest..ale w mediach.
              Mam znajomych którzy faktycznie szukają mieszkania a nie wymądrzają się na
              forum..nadal nawet w mało atrakcyjnych miejscach cena 6 tys za metr jest ceną
              nie do zbicia.
              • Gość: power Re: SPEC ??? IP: *.jmdi.pl 16.04.09, 19:43
                Dokładnie, SPEC sobie a życie sobie. Nagania na obligacje a wiadomoże że nasz budżet już trzeszczy w szwach, jak pierdyknie to wszyscy wyskoczą ze złotówki i z naszych obligacji poza tym skoro wieści taki rozwój wydarzeń to największą głupotą byłoby wchodzenie teraz w obligacje bo wzrost inflacji i tak drastyczne podwyżki stóp procentowych (jak twierdzi) spowodują wzrost rentowności czyli ogromny spadek cen tych obligacji i tu ogromna strata a nie jakiś zysk na oprocentowaniu goniącym tą inflację. Zresztą wtedy działą psychologia, nikt nie będzie chciał kupować zagrożonych papierków. SPC zaprzecza też w wielu kwestiach samemu sobie, nawet wypomniane przez kogoś wcześniej twierdzenie SPECa że wzrost inflacji spowoduje spadek ceny mieszkań - czysty SF. Polska to nie Japonia która znajduje się na końcu świata, ma izolowaną i zamkniętą gospodarkę i nikt nie kupi tam mieszkań. My znajdujemy się w środku europy i chętnych albo nawet spekulantów zawsze znajdzie się wielu. Lata 2006 i 2007 doskonale to pokazały.
                • Gość: navy_blue Re: SPEC ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:29
                  Gość portalu: power napisał(a):

                  >Polska to nie Japonia która z najduje się na końcu świata, ma
                  >izolowaną i zamkniętą gospodarkę i nikt nie kupi tam mieszkań.

                  Nie moge przestac sie smiac:-)))
                • steady_at_najx Re: SPEC ??? 16.04.09, 22:03
                  My znajdujemy się w środku europy i chętnych albo nawet spekulantów zawsze znajdzie się wielu. Lata 2006 i 2007 doskonale to pokazały.


                  Myslales zeby zalozyc kabaret ?
                  • Gość: power Re: SPEC ??? IP: *.jmdi.pl 16.04.09, 22:44
                    Już dawno założyłem ty steady_at_najx jesteś największym w nim klaunem.
                    • steady_at_najx Re: SPEC ??? 17.04.09, 07:55
                      Już dawno założyłem ty steady_at_najx jesteś największym w nim
                      klaunem.


                      Tak to jest jak sie skonczylo edukacje na budowie.
                      Dla twojej wiadomosci klaun wystepuje w cyrku. W kabarecie wystepuja
                      aktorzy-kabareciarze. Widac przecenilem cie z tym kabaretem, zeby
                      zalozyc kabaret trzeba miec jednak chociaz minimum inteligencji.


                      PS : bawi mnie twoja agresja, wciaz tkwisz w fazie gniewu ?
                      • Gość: merid Re: SPEC ??? IP: *.chello.pl 17.04.09, 16:21
                        steady jaki ty jestes "intelygentny" inaczej, moze za za chwile
                        przytoczysz definicje cyrku, klauna i kabaratu oraz kabareciarzy ?
                        smieszny jestes z tego typu tekstami i podworkowymi wykladami,
                        jezeli twoja intelygencja jest na takim poziomie to gratuluje tej
                        twojej edukacji, jak widac z przebiegu rozmowy sam zaczales obrazac
                        innych pierwszy i widac ze jestes bucem i tyle.
                • Gość: spec basta! IP: *.aster.pl 16.04.09, 23:46
                  Posłuchaj, staram się wszystko tłumaczyć i jakoś trochę poedukować
                  ludzi w zakresie ekonomi, ale ten Twój post mnie rozłożył na
                  łopatki.
                  Jest w nim tyle niedorzeczności i świadczy o takim braku
                  elementarnej wiedzy ekonomicznej, matematycznej i ogólnej o
                  świecie, że się poddaje. Nie mam po prostu tyle czasu, żeby ten
                  stek bzdur jakoś korygować. W takich sytuacjach zapala mi się
                  lampka ostrzegawcza z napisem: "Do not underestimate stupid people
                  in large groups". Aaaaaa jest was po prostu za
                  dużo............biegnijcie kupować klity po 500k.......
                  • Gość: jarek Re: basta! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.04.09, 07:03
                    agenciny i przydupasy devloperów rószyły w bój :)
                  • Gość: tech Re: basta! IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.09, 19:31
                    SPEC trochę krytyki i bardzo nerwowy sie robisz:)
                    Nie wiem czy do mnie to napisałeś czy nie ale ci odpowiem. Jeżeli chodzi o brak wiedzy to się ogromnie pomylileś ale musisz wiedzieć że są też inni którzy mają inne zdanie od ciebie a ty nie musisz występować tu w roli profesora, to po pierwsze. Po drugie, nikt nie mówi o kupowaniu klitki za 500, bo sam jestem w sytuacji że mam sporo wolnej gotówki i zastanawiam się gdzie z tym uciec aby nie stracić częściowo (hiperinflacja) lub całkowicie (bankructwa banku i inne dziwne historie - proszę tylko nie mówcie mi o BFG:) ). Po trzecie ci głupi ludzie w dużych ilościach to niestety objawili się właśnie na szczycie bańki mieszkaniowej kupując dziurę w ziemi za 8-10 tyś za metr dotego kredytując to frankiem po ok 2 zł. Sam wtedy twierdziłem że to totalny debilizm i wiedziałem że mieszkania stanieją ale wtedy wszyscy wrzeszczeli że rakieta odpali i poleci do nieba a mieszkania nigdy nie stanieją. Teraz wszyscy krzyczą ile to mieszkania nie stanieją i w ogóle że będą po 3 tyś hehe. To ci powiem tylko tyle, że patrze na sytuację na około i uważam że za chwilę będzie najlepszy moment na ucieczkę z papierków w dobra trwałe i tyle. Ty jesteś za to fantastą co buduje skomplikowane scenariusze, tylko nie wiem po co chcesz kupić to mieszkanie za te 3-4 tyś? Czekaj czekaj, rynku nie zaczarujesz wklejając tu na okrągło posty, a wraz ze swoją profesorską wiedzą po raz kolejny obudzisz się z ręką w nocniku.
                    • Gość: spec basta , basta , basta !!! IP: *.aster.pl 17.04.09, 22:53
                      hahahaha tyle, że teraz tym baranom nikt już nie da kredytów, mogą
                      sobie chcieć kupować i po 10k klity w blokach, ale banki są już w
                      takiej dupie z jakością portfela i finansowaniem, że sorry ale game
                      over. jedziemy w dół bez trzymanki, bez dopływu świeżej kasy, ten
                      rynek się złoży jak domek z kart, bo to była jedna wielka piramida
                      finansowa hahahahahaha poczytaj sobie o hiszpanii, tam już
                      bezrobocie 15% i ponad milion pustych mieszkań na rynku, ktoś
                      policzył, że przy obecnym tempie sprzedaży nowych mieszkań w
                      wystarczy tam na ponad 50 lat hahahahaha wiesz jak będzie wyglądał
                      portfel kredytowy banków jak npl-e skoczą na kilkanaście procent,
                      zapomnij o tanim kredycie na nieruchomości, banki teraz walczą o
                      przetrwanie, a cały nasz system bankowy jest w posiadaniu przez
                      takich właśnie patałachów jak hiszpańskie/włoskie/austrackie banki
                      co mega umoczyły na portfelu kredytowycm hej hej obudź się, wyjdź z
                      matrixa, mieszkania naprawdę mogą być na kieszeń przeciętnego
                      kowalskiego, nie musza kosztowac fortuny. Trochę cegieł, piasku i
                      cementu na skrawku ziemi i to ma kosztować 30lat moich
                      dochodów ?????
              • Gość: navy_blue Re: SPEC ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:06

                vera_co napisała:
                > Banki przestaną udzielać kredytów ! A z czego głównie żyją banki ??

                Czemu nie mialyby przestac? ile kredytow hipotecznych udzielaly 10 lat temu?

                poza tym porownaj oprocentowanie pozyczki hipotecznej i kredytu konsumpcyjnego,
                karty kredytowej i pozyczki dla przedsiebiorstwa i pomysl przez chwile na czym
                marza jest najwyzsza.
              • Gość: oko Re: SPEC ??? IP: 167.236.248.* 17.04.09, 12:24
                taaa a setki ofert na allegro po 5k/m2 PLN w takich lokacjach jak
                bialoleka i wilanow to fatamorgana
        • Gość: spec A jednak mam rację... IP: *.aster.pl 16.04.09, 23:36
          > W każdym wątku to samo..za chwilę uwierzę że za 3 lata kupię 80
          > metrów 240 tys :DD

          Uwierz mi, że cena 4k za m2 w W-wie to jest całkiem realna
          prognoza. Rynek się już nasycił, to nie to co było na początki
          wieku.
          Popatrz na 'twarde' dane i myśl samodzielnie, zamiast słuchać
          różnej maści naganiaczy, deweloperów i pośredników.

          Oto kilka twardych danych, a więc jak najbardziej wziętych z
          rzeczywistości:
          - według spisu powszechnego z 2002r brakowało w Polsce 1,7mln
          mieszkań (z czego tylko 1,1 mln w miastach)
          - w latach 2002-2008 oddano do użytkowania około 900tys mieszkan
          - obecnie w budowie jest około 600tys
          - 900tys oddanych plus 600tys w budowie daje razem 1,5mln mieszkań,
          czyli mamy już praktycznie pokryty strukturalny niedobór mieszkań

          Do tego mamy takie fakty:
          - przyrost naturalny oscyluje blisko zera (do 2007 był ujemny!)
          - w latach 2000-2008 liczba ludność Polski spadła o około 500tys !
          - dodatkowo około 1-2mln wyjechała, jakaś część na stałe
          - idzie potężny niż demograficzny, roczniki '90 są przeciętnie o
          połowę mniej liczne niż te z lat '75-'85

          Pamiętaj - mit o tym, że nieruchomości to taki świetny interes
          został stworzony w ostatnich 10-15 latach, gdy ceny nieruchomości
          rosły na świecie jak szalone, bo były 'karmione' tanim kredytem.
          Ale ten okres mamy już za sobą. Game over. Czas wyjść z matrixu.

          Polecam poniższy wątek - pisałem w nim więcej o przyczynach chorego
          wzrostu cen i skutków obecnego Kryzysu. Polecam!

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=93935200

          > Takie trochę zaklinanie rzeczywistości
          A teraz Ty opowiedz mi o tej Twojej rzeczywistości, którą tak tu
          niby zaklinam :)
          • steady_at_najx Re: A jednak mam rację... 17.04.09, 08:00
            Spac ladnie napisane.

            Musisz jednak wiedziec (choc pewnie wiesz), ze niektorzy nie
            sluchaja bo nie chca sluchac...
            To co produkuja to przekonywanie samych siebie "ze sie odbije", "ze
            bedzie lepiej", "ze juz za chwile". Twarde dane i twarde logiczne
            argumenty bola, stad agresja i piana.
            • Gość: oko Re: A jednak mam rację... IP: 167.236.248.* 17.04.09, 12:31
              tyle ze na to nie ma cie sie wsciekac, taka jest ludzka psychika
              od 3 lat miales tluczone ludziom do lba ze nieruchomosci moga tylko
              drozec, nigdy taniec, wiec co sie dziwisz ze wszyscy czekaja na
              odbicie
              ale juz zaczelo sie troche inne pisanie o nieruchach, ze nie
              koniecznie tylko wiecznie w gore do tego zaliczym q2 i q3 ze
              spadkami jak w q1 to ludzie troche zmienia podejscie
              ale zeby tak sie stalo to potrzeba przynajmniej pol roku
              konsekwentnych spadkow aby ludzie na wlasne oczy mogli sie przekonac
              ze leci w dol
              spokojnie, jak dobrze wiesz czas teraz jest po naszej stronie
              • vera_co - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 14:23
                Z choinki się urwałeś człowieku :DD
                Może u Ciebie..hahaha
                Mam 5 letniego syna..akurat wiem co się dzieje w żłobkach, przedszkolach..nie
                wspomnę o zwykłych obserwacjach..na moim osiedlu można się zabić o babki z
                wózkami, tudzież brzuchami.
                Od kilku lat mamy baby boom..i naprawdę nie trzeba siedzieć z nosem w wykresach
                żeby widzieć co się dzieje dookoła.
                Mam propozycję, weź ty zostaw tego kompa..wyjdź na chwilę do realnej
                rzeczywistości i przestań bajdurzyć...
                • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 14:42
                  >Od kilku lat mamy baby boom

                  To sie nazywa waskie pole widzenia. Chyba caly dzien siedzisz z
                  nosem w garnkach i telenowelach ?

                  Wiesz u mnie w bloku wlasnie wprowadzil sie murzyn. Idac za
                  twoim "blond" tokiem rozumowania w naszym spoleczenstwie nastapil
                  nagly 10%-owy przyrost czarnoskorych.


                  Mam propozycje wez ty czasem pomysl zanim ponownie taka bzdure
                  napiszesz. Wyjdz do rzeczywistosci poza swoje podworko - tylko nie
                  przewroc jakiejs kobiety w ciazy w trakcie przedzierania sie!
                  • vera_co Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:00
                    No w odróżnieniu od ciebie nie mam czasu, pracuję 8 godz dziennie ;)
                    Nie wiedziałam że w telenowelach podają ilość miejsc w żłobkach czy
                    przedszkolach...podasz tytuły ?
                    Przy garach to nawet bym chętnie posiedziała..ale wiesz, pracować trzeba, dwójka
                    dzieci.. life is brutal ;)
                    A ty co porabiasz oprócz udzielania się w każdej możliwej dyskusji, bo jakoś
                    chyba często widuję twoje bzdurne wpisy gdzie popadnie :D
                    • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:10
                      > Nie wiedziałam że w telenowelach podają ilość miejsc w żłobkach czy
                      > przedszkolach...podasz tytuły ?

                      Takie wnioski i wynikajace z nich pytania moze wyciagac wylacznie
                      100%-owy blond umysl.

                      > A ty co porabiasz oprócz udzielania się w każdej możliwej
                      dyskusji, bo jakoś
                      > chyba często widuję twoje bzdurne wpisy gdzie popadnie :D

                      Wierz mi, jesli taki blond jak ty mowi ze to bzdury to tylko mnie to
                      cieszy.

                      I jak tam ? Znowu mamy ostry przyrost naturalny co ? Bo przeciez
                      dwia sasiadki za chwile rodza....

                      Nie dziwie sie ze byl taki owczy ped skoro mamy tak glupie
                      spoleczenstwo. Wez sie lepiej dziecmi zajmij zamiast ekonomia
                      spoleczna i demografia. Lepiej dla nich i dla ekonomii (oraz
                      demografii).


                      PS : maly hint dla blond, przyrost naturalny to tez zgony a nie
                      tylko urodzenia ale skoro nie ma u ciebie na osiedlu pogrzebow
                      (zwlaszcza takich z fajnymi stypami) to pewnie problem zgonow nie
                      wystepuje, co ?

                      Moja ponowna rada. Wez ty sie przejdz troche poza swoje osiedle.

                      > No w odróżnieniu od ciebie nie mam czasu, pracuję 8 godz
                      dziennie ;)

                      zgaduje, ze w urzedzie (lub czyms niewiele bardziej ambitnym)..
                      paznokietki juz pomalowane, trzy kawki wypite ? no to sio do domu bo
                      zaraz 16-ta.
                      • vera_co Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:21
                        Heeej , jakiś kompleksik mamy ??
                        Nie zjedz mnie zaraz ze złości hahaha :)
                        Blond, blond, paznokietki..nie chce cię żadna i na siłowni się zaspokajasz ?
                        Nie nie w urzędzie, na paznokietki solarki i inne bzdety niestety też nie mam
                        czasu..ale kombinuj dalej..:DD



                        • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:25
                          >Heeej , jakiś kompleksik mamy ??

                          Nie blondi, to raczej obsesyjna awersja do glupoty.

                          > Blond, blond, paznokietki..nie chce cię żadna i na siłowni się
                          zaspokajasz ?

                          Dokladnie jak mowisz, zreszta tylko o tym umiecie "numerki, solarium
                          i silownia". To wasz caly swiat.
                          • vera_co Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:35
                            obsesyjna awersja to fakt..ale chyba nie do głupoty.
                            Masz problem z dyskutowaniem, to cecha prostaków..jak ktoś ma inny pogląd to w
                            łeb, albo nabluzgać, oczywiście w pseudo intelektualnych ripostach które i tak
                            stanowią totalny bełkot, chociaż w tym przypadku troszkę już wyszedłeś z fasonu :)
                            Lubię podpuszczać takich szczekaczy :DD
                            A i tak nie usłyszałam racjonalnego argumentu za poglądem że liczba urodzeń w
                            Polsce ma tendencję spadkową ?
                            I skąd w takim razie ogromny problem z przeładowanymi przedszkolami i
                            podstawówkami ?
                            • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:46
                              Ty nie masz innego pogladu. Twoje poglady sa tak glupie ze brak slow.

                              Zreszta wystarczy obejrzec odpowiedzi. Ja podaje w nich konkretne
                              argumenty, a w twojej jakichkolwiek argumentow brak. Porownaj sobie
                              jakosciowo konkrety to zobaczysz kto ma "belkot" w postach.

                              Wlasnie jak czytam takie posty jak twoje to widze, blondynke z
                              urzedu ktorej petenci przeszkadzaja w malowaniu paznokci i siedzeniu
                              w necie na jakims np pudelku lub czyms w ten sens.

                              Na zaden argument nie odpowiedzialas. Twoim jedynymi idiotycznym
                              jest widok z okna mieszkania na swoje osiedle.

                              > A i tak nie usłyszałam racjonalnego argumentu za poglądem że
                              liczba urodzeń w
                              > Polsce ma tendencję spadkową

                              Juz ci pisalem ze populacja to nie tylko urodzenia ale i zgony ale
                              jak widac nie zrozumialas. A jak nie masz argumentu to zajrzyj na
                              strony gusu, chociaz watpie zebys zrozumiala

                              i44.tinypic.com/34drc7t.jpg
                              Problem ze nie przekonaja cie zadne argumenty, poza widokiem z okna
                              swojego mieszkania.

                              > I skąd w takim razie ogromny problem z przeładowanymi
                              przedszkolami i
                              > podstawówkami ?

                              Po pierwsze z ich niedoboru a nie z nadmiaru dzieci. Kiedys
                              przedszkola dotowalo Panstwo teraz sa zamykane i zostaja tylko
                              prywatne - albo b drogie albo tansze ktore sa zapchane.

                              Co do szkoly - moja szkola ktora w latach 80 byla oblozona wynajmuje
                              spora ilosc pomieszczen na magazyny.

                              Ale jak rozumiem zaden z tych argumentow nie trafi.


                              > A i tak nie usłyszałam racjonalnego argumentu za poglądem

                              a ty produkowalas jakies racjonalne ? Bo oprocz "widoku z okna"
                              i "zapchanego przedszkola" to nie kojarze zadnego.
                              • vera_co Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 16:02
                                Fiuu..no to się naprodukowałeś haha :)
                                Statystyki GUSU to dla mnie stek bzdetów.
                                No ale wiesz..blond ma swoje poglądziki :DD
                                Co do niedoboru szkół..w okresie niżu demograficznego likwidowano szkoły i
                                przedszkola..dlatego teraz jest ich za mało. A skoro teraz znowu jest problem z
                                miejscami to raczej świadczy o zwiększeniu się ilości dzieci. To naprawdę proste
                                nawet dla prostaka.
                                Poza tym, migracja ludności moim "blond" zdaniem ma kierunek zupełnie odwrotny -
                                wieś zjeżdża do miasta a nie odwrotnie.
                                I tu uprzedzę oczywistą i przewidywalną reakcję prostaka- Taak ja też
                                przyjechałam "ze wsi" !!
                                I wielu innych..i wyjeżdżają cały czas, i kupują beznadziejne kwadraty :)..bo
                                chcą tu pracować i mieszkać :)
                                A na wsi domek im zostaje na weekendy.
                                Ale zawsze możesz trzymać się swojej wersji, i czekać aż kupisz mieszkanko za 3
                                tys za metr, czy ktoś ci broni ??
                                I nie stresuj się tak.. :)to osłabia potencję...hahaha
                                • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 16:50
                                  > Statystyki GUSU to dla mnie stek bzdetów.

                                  Z kazdym postem potwierdzasz swoja blond inteligencje. Statystyki GUS-u to bzdety za to widok z okna to wyznacznik.

                                  > Co do niedoboru szkół..w okresie niżu demograficznego likwidowano szkoły i
                                  > przedszkola..dlatego teraz jest ich za mało.

                                  Mielismy niz demograficzny ?? heheheh a to kiedy ?
                                  www.geografia.vel.pl/map/photos/photo12.jpg
                                  pokaz no ten dolek w przyroscie
                                  Dla prostaka takiego jak ty blondi to moze i proste (czytaj niz ktorego nikt nie widzial) ale dla ludzi ktorzy umieja czytac dane wyglada to troche inaczej.

                                  > Poza tym, migracja ludności moim "blond" zdaniem ma kierunek zupełnie odwrotny
                                  > -
                                  > wieś zjeżdża do miasta a nie odwrotnie.

                                  GUS sie myli - blond ma racje. Bo tak. I juz.

                                  > I nie stresuj się tak.. :)to osłabia potencję...hahaha

                                  Rutowicz to twoj ideal co ? I takie blond z dyskoteki zarzuca komus prostactwo :) Blond ktore analizuje na podstawie widoku z okna i "wydaje mi sie" :))) hehehe
                  • satorianus Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:04
                    www.funduszestrukturalne.gov.pl/informator/npr2/prognozy/Prognoza%20ludnosci%20na%20lata%202003+2030%20(GUS).pdf
                    Masz może to na myśli? Muszę Cię rozczarować. Ta prognoza się nie sprawdza. Od
                    2006 roku dość ostro rośnie liczba urodzeń.
                    • vera_co Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:13
                      Nie no co ty..już miałam nadzieję że mi się wydawało, a przeludnione żłobki i
                      przedszkola to zły sen ;)
                      Swoją drogą, bardzo bym chciała, móc dostać się do przedszkola które mi
                      odpowiada a nie do którego jakimś fartem uda mi się wepchnąć i żeby moje dziecko
                      nie gnieździło się w ciasnej salce jako jedno 26 przedszkolaków..o żłobku dla
                      drugiego wolę nie myśleć.
                    • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:23
                      Satorianus, musze Ci przyznac, jesli chodzi o czytanie ze
                      zrozumieniem poraz kolejny mnie zdumiewasz i doprowadzasz do stanu
                      bolu przepony ze smiechu. Twoja analiza chlopie to przyklad jak
                      mozna danych nie rozumiec.


                      Jeden z wykresow pokazuje "ostre prognozy wzrostu ludnosci" :

                      i44.tinypic.com/34drc7t.jpg
                      niech kazdy poczyta sam.

                      To pewnie te same ostre wzrosty co w przypadku sprzedazy u
                      deweloperow. Satorianus, moze jakas teoria o korelacji ??
                      • satorianus Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:51
                        Ja natomiast kolejny raz dowiaduję się, że Twój światek jest bardzo mały i
                        większej części składa się z treści dolinkowywanych na tym forum. Nałóż sobie na
                        ten wykresik to:
                        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_rocznik_demograficzny_2008.pdf
                        strona 553. Ciekawa lektura, prawda?
                        • satorianus Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:56
                          Dla ułatwienia dodam, że prognoza zakładała, że od 2000r. liczba urodzeń w
                          Polsce poleci na pysk w związku z konsekwencjami tzw. drugiego przejścia
                          demograficznego. Stało się jednak odwrotnie. Prawdopodobnie dlatego, że
                          wspomniane przejście jest zależne bardziej od (w dużej mierze niezbadanych)
                          czynników społecznych niż od czystej matematyki na której buduje się prognozy
                          demograficzne. Pierwsze słyszysz, prawda?
                          • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 16:00
                            Prawdopodobnie dlatego, że
                            wspomniane przejście jest zależne bardziej od (w dużej mierze
                            niezbadanych)
                            czynników społecznych niż od czystej matematyki na której buduje się
                            prognozy


                            a wtytlumaczysz ten belkot czy tak po prostu skleiles pare slow co
                            by zasugerowac ze wiesz co mowisz ?:DDD
                            • satorianus Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 16:03
                              > a wtytlumaczysz ten belkot

                              Chodzi o to, że ja po prostu skończyłem studia na których miałem przedmiot o
                              nazwie "demografia". Zwykle mówią o tym już na pierwszym wykładzie :)
                              • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 16:41
                                > Chodzi o to, że ja po prostu skończyłem studia na których miałem przedmiot o
                                > nazwie "demografia". Zwykle mówią o tym już na pierwszym wykładzie :)

                                Ty naprawde nie rozumiesz co sie do Ciebie mowi....

                                Ja prosilem zebys wytlumaczyl ten belkot, ktory mial sugerowac "tajemna wiedze" a nie zebys mowil mi jakie przedmioty miales na studiach.
                        • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 15:58
                          Heheh jednak potwierdzasz swoja fame na tym forum :)

                          1) Moj obrazej pochodzi z tego co linkowales przed chwila (ale chyba
                          nie skumales za bardzo)

                          2) Co ten wykresik pokazuje ? Bo ja widze ze urywa sie i poza tym,
                          ze w rok do roku nastapil przyrost nie mowi o zadnym tredzie.
                          W przeciwienstwie do danych GUS ktore sam przed chwila zlinkowales.
                          Satorianus jestes prawdziwym "miszczem" szczatkowych danych. :D
                          • satorianus Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 16:10
                            Pierwszego linka dałem do prognozy, którą Ty zapewne miałeś na myśli mówiąc o
                            kiepskich perspektywach ludnościowych Polski. I zaraz dodałem, że dane z
                            ostatnich lat świadczą o tym, że ta prognoza może okazać się nietrafna. Żebyś
                            zakumał lepiej dałem Ci jak dziecku drugi link do prawdziwych danych z ostatniej
                            dekady.

                            > 2) Co ten wykresik pokazuje ?
                            Wykresik z pierszego linku pokazuje, że liczba urodzeń miała spadać. Wykresiki z
                            drugiego linku pozazują, że jednak rośnie.

                            Coś jeszcze Ci wytłumaczyć?
                            • satorianus Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 16:12
                              Ale nie martw się. To pewnie developerska klika już w 2006r. przekupiła GUS żeby
                              publikował takie dane. :) Na pewno jest sporo ludzi w KZS, którzy są w stanie w
                              takie coś uwierzyć.
                            • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 16:54
                              Rozmowa z satorianusem :

                              Satorianus : Patrzcie oto moja nowa teroria a tu link <LINK>

                              Ja: Satorianus ale w tym <LINK> jest zupelnie co innego

                              Satorianus : W <LINK> jest dobre tylko A, Bo B to zupelne bzdety i nieprawda. Prawda jest tutaj za to <LINK2>

                              Ja : ale dlaczego bzdety?

                              Satorianus : Prawdopodobnie dlatego, że wspomniane przejście jest zależne bardziej od (w dużej mierze niezbadanych) czynników społecznych niż od czystej matematyki na której buduje się prognozy demograficzne.

                              Ja : a co to znaczy ?

                              Satorianus : znaczy to ze mialem taki przedmiot na studiach i to znaczy ze sie znam.


                              Wiesz co, chyba ponownie zakoncze z Toba dyskusje, jak pokazuje historia, szkoda czasu.
                              • satorianus Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 17:43
                                Cóż mogę na to powiedzieć. Chyba tylko tyle, że to już n-ty raz przerabiamy
                                schemat w którym: argumentujemy->brakuje Ci argumentów, więc zaczynasz
                                krytykować mój styl-> wycofujesz się rakiem

                                A prawda jest taka, że w ostatnich latach mamy nieprzewidziane odbicie liczby
                                nowych narodzin. I że w tym akurat przypadku istotnie Murzynów przybywa :)
                                • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 18:06
                                  Argumentujesz ? Bo nie zauwazylem ?

                                  Jedyne co robisz to interpretujesz szczatkowe dane i dopasowujesz je do swoich teorii.

                                  Co do wycofywania sie. Tak wszystkim po kolei brakuje argumentow (lacznie np. z poszim ) i wycofuja sie z dyskusji z Toba. Na pewno z powodu braku argumentow. Poprostu rozkladasz wszystkich na lopatki. Ja bym Ci radzil jednak przemyslec czy argumentami czy raczej zmeczeniem tlumaczeniem po raz setny tego samego.

                                  EOT (naturalnie bo brakuje mi argumentow)
                                  • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 18:16
                                    ad vocem :

                                    przypomne tylko watek w ktorym uzywales swoich "szczatkowych" teorii a jednoczesnie byles gluchy na argumenty innych, malo tego uzywales danych ktore same w sobie zaprzeczaly temu co mowiles :

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=91575200&wv.x=2&a=91575200
                                    jest to niestety norma w Twoim wydaniu jak widac.


                                    I watek w ktorym nie tylko ja dostrzegam to co pisalem na temat Twojej rzetelnosci i donioslosci Twoich wnioskow :

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=91102752&a=91102752
                                    I to naprawde EOT.
                                  • satorianus Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 17.04.09, 19:33
                                    Jeśli chodzi o szczątkowe dane to wybacz, że nie jestem w stanie pokazać Ci
                                    empirycznych danych dotyczących liczby urodzin w latach 2009-2030 :) Mamy to, to
                                    mamy. Czyli prognozę liczby urodzin i na bieżąco możemy sprawdzać to czy się
                                    sprawdza czy też nie. Mini-baby boom jest faktem, który możemy wykazać na
                                    twardych danych. A Ty zamiast przyznać się do tego, że Twoja wiedza dotycząca
                                    zmian ludnościowych jest niepełna swoim starym zwyczajem zaczynasz osobiste
                                    wycieczki.

                                    Ps: Pamiętasz wątek o wynajmie? Koniec końców jakoś przyznałem Ci rację. A Ty
                                    jak zwykle ciągle nieomylny. Gdybyś posiedział trochę w analizie danych i miał
                                    pojęcie o takich rzeczach jak rodzaje błędów, poziom istotności testu i w ogóle
                                    ogarniał podstawy statystyki statystyki bayesowskiej to wiedziałbyś, ze w
                                    naukach społecznych(w tym i w ekonomii) tak naprawdę nic nie jest wiadomo na
                                    pewno. A! No i że każdy uczciwy badacz/naukowiec/analityk z tego powodu MUSI BYĆ
                                    "chorągiewką".


                                    Zobacz najtańsze mieszkania w Warszawie!
                                    • steady_at_najx Re: - przyrost naturalny oscyluje blisko zera ??? 18.04.09, 10:54
                                      > twardych danych. A Ty zamiast przyznać się do tego, że Twoja wiedza dotycząca
                                      > zmian ludnościowych jest niepełna swoim starym zwyczajem zaczynasz osobiste
                                      > wycieczki.

                                      osobiste wycieczki ? ja tylko komentuje styl dyskusji z Toba (tzn brak czytania tego co pisza inni) to raczej czesc dyskusji na temat a nie osobiste wycieczki. Malo tego, kilka innych osob potwierdza to samo, niezaleznie odemnie, wiec nie jest to moj wymysl.

                                      >Gdybyś posiedział trochę w analizie danych i miał
                                      > pojęcie o takich rzeczach jak rodzaje błędów, poziom istotności testu i w ogóle
                                      > ogarniał podstawy statystyki statystyki bayesowskiej to wiedziałbyś, ze w
                                      > naukach społecznych(w tym i w ekonomii) tak naprawdę nic nie jest wiadomo na
                                      > pewno.

                                      problem w tym ze ja wyciagam wnioski na podstawie prostych przeslanek (i dodatkowo tzw 'zdrowego rozsadku) a nie jako "zaleznosci z ktorych nie do konca wiadomo co bedzie". Wiadomo, ze nie zawsze moze to dzialac ale jak narazie dziala lepiej niz "zlozone analizy". Ty natomiast (co nieco bawi), udajesz ze dokonujesz skomplikowanych analiz (bo probujesz oplesc w skomplikowana retoryke) - ale jak sie Ciebie spytac co to znaczy mowisz, ze wiesz co to bo miales na studiach, po czym rzucasz kolejna "brylke slowna" majaca nas utwierdzic ze wiesz o czym mowisz.

                                      > Mini-baby boom jest faktem, który możemy wykazać na
                                      > twardych danych.

                                      Juz 'mini' ? Problem w tym ze nic nie wykazales, pokazales wykres ktory sie urywa.
                • Gość: spec * * * Do: satorianus i vero_co * * * IP: *.aster.pl 18.04.09, 23:01
                  satorianus i vero_co - ponieważ zrobiliście bajzel w tym wątku,
                  założyłem nowy, w którym m.in. szeroko opisałem sytuację
                  demograficzną w Polsce i jej wpływ na nieruchomości. Jeżeli tego
                  nie skumacie, to się poddaje, bo znaczy, że jesteście impregnowani
                  na wiedzę.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=94227484
            • satorianus Re: A jednak mam rację... 17.04.09, 14:59
              Taaak. Niezła strategia. Chwalić księżycowe prognozy innych samemu nie
              formułując żadnych. Zawsze można później powiedzieć: "Gdzie ja mówiłem, że
              spadnie o 50% w pół roku".


              Zobacz najtańsze mieszkania w Warszawie!
              • steacly_at_najx Re: A jednak mam rację... 18.04.09, 23:07
                lepiej zamknij tę sprzedajną japę forumowa chorągiewko!! już wiosnę
                2006 przewidziałem potężne spadki i nikt mi nie powie, że nie mam
                nosa!
                • Gość: Merid Re: A jednak mam rację... IP: *.chello.pl 21.04.09, 16:18
                  Masz, prawie taki jak pinokio hahhahaha
                  • Gość: zagubiona Re: A jednak mam rację... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.09, 22:13
                    ponieważ są wśród Was tęgie głowy, to podpowiedzcie mi coś. Mam działkę w
                    Józefowie (kredyt jakieś 60 tys) mieszkanie w cudownym miejscu, lecz niestety za
                    małe dla 4 os.( tzn. będzie za małe, bo dzieci małe jeszcze, ale w przeciągu 3,
                    góra 4 lat muszę przenieść się do większego lokum. Działka kupiona parę lat temu
                    , z myślą budowy domu (wtedy taniej niż 4 pokoje) potem skok zarówno wartości
                    działki jak i niestety kosztów budowy.. Kryzys to dobry czas na budowę ale
                    przede wszystkim dla tych co posiadają środki - ja niestety musiałabym brać
                    kredyt. I nie wiem co robić ! Sprzedać działkę (zastój) i szukać większego
                    mieszkania, wstrzymać się ze sprzedażą?, wstrzymać z budową? dodam, że obecnego
                    mieszkania nie chcę sprzedawać ze względu na unikatową lokalizację, a może
                    jednak warto?
Pełna wersja