Gość: adzia
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
21.12.03, 14:01
Witam.
Od jakiegos czasu sledze (aczkolwiek nie regularnie)watki poruszane na tym
forum.Super, ze znalazla sie taka osoba, jak Ty, ktora spolecznie pomaga
zagubionym w temacie mieszkan ludkom.;)
Jak nietrudno sie domylsec, naleze do tej niezorientowanej czesci i mam
pewne pytanie;)
Chodzi o nastepujaca sytaucje: zawarlam umowe o budowe mieszkania z firma
dewelopersko-budowlana i jednoczesnie podpisalam umowe ze spoldzielnia na
odrebna wlasnosc lokalu.
Mieszkanie jest juz oddane, pozwolenie na uzytkowanie budynku takze, czynsz
juz place (niestety;(.Niestety, jakis czas temu otrzymalam ze spoldzielni
pismo z aneksem do zawartej umowy. Sprawa polega na tym, ze spoldzielnia
chce podzielic grunt na dwa budynki,ale nie wie, kiedy beda miec miejsce
wpisy do ksiag wieczystych.Z zwiazku z tym prosi czlonkow o podpisanie
aneksu, z ktorego wykresla sie slowa "odrebnej wlasnosci lokalu" i zastepuje
sie to zawarciem umowy o "ustanowienie spoldzielczego wlasnosciowego prawa
do przedmiotowego lokalu".
Zadzwonilam do spoldzielni i pani powiedziala mi, ze to nic takiego "po
prostu jest Pani wlascicielka mieszkania, ale nie gruntu". Z jednego z
postow na forum zorientowalam sie, ze wlasnosc gruntu jest wazniejsza -
czyzby wiec pani w spoldzielni jednak chciala ukryc ten fakt?
Pytania brzmia: jakie ma dla mieszkancow konsekwencje podpisanie tekgo
aneksu? Czy bez podpisania tego aneksu nie bede mogla sie w lokalu
zameldowac? Co nalezaloby zrobic, zeby sie zabezpieczyc jak najlepiej swoje
interesy?
Moze tak sie po prostu robi i nie ma co panikowac? (jesli tak, jakie sa
nastepne kroki?)
Bardzo licze na Twoja opinie.
Moze jeszcze ktos ma taka sytuacje i wie, co z tym zrobic?
Pozdrawiam przedswiatecznie!
A