do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne)

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.03, 14:01
Witam.
Od jakiegos czasu sledze (aczkolwiek nie regularnie)watki poruszane na tym
forum.Super, ze znalazla sie taka osoba, jak Ty, ktora spolecznie pomaga
zagubionym w temacie mieszkan ludkom.;)
Jak nietrudno sie domylsec, naleze do tej niezorientowanej czesci i mam
pewne pytanie;)
Chodzi o nastepujaca sytaucje: zawarlam umowe o budowe mieszkania z firma
dewelopersko-budowlana i jednoczesnie podpisalam umowe ze spoldzielnia na
odrebna wlasnosc lokalu.
Mieszkanie jest juz oddane, pozwolenie na uzytkowanie budynku takze, czynsz
juz place (niestety;(.Niestety, jakis czas temu otrzymalam ze spoldzielni
pismo z aneksem do zawartej umowy. Sprawa polega na tym, ze spoldzielnia
chce podzielic grunt na dwa budynki,ale nie wie, kiedy beda miec miejsce
wpisy do ksiag wieczystych.Z zwiazku z tym prosi czlonkow o podpisanie
aneksu, z ktorego wykresla sie slowa "odrebnej wlasnosci lokalu" i zastepuje
sie to zawarciem umowy o "ustanowienie spoldzielczego wlasnosciowego prawa
do przedmiotowego lokalu".
Zadzwonilam do spoldzielni i pani powiedziala mi, ze to nic takiego "po
prostu jest Pani wlascicielka mieszkania, ale nie gruntu". Z jednego z
postow na forum zorientowalam sie, ze wlasnosc gruntu jest wazniejsza -
czyzby wiec pani w spoldzielni jednak chciala ukryc ten fakt?

Pytania brzmia: jakie ma dla mieszkancow konsekwencje podpisanie tekgo
aneksu? Czy bez podpisania tego aneksu nie bede mogla sie w lokalu
zameldowac? Co nalezaloby zrobic, zeby sie zabezpieczyc jak najlepiej swoje
interesy?
Moze tak sie po prostu robi i nie ma co panikowac? (jesli tak, jakie sa
nastepne kroki?)

Bardzo licze na Twoja opinie.

Moze jeszcze ktos ma taka sytuacje i wie, co z tym zrobic?

Pozdrawiam przedswiatecznie!
A
    • Gość: Bebiak Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 21.12.03, 15:08
      Cześć Adziu, ja akurat mam wątpliwości, że "to nic takiego", a wywodzę je stąd,
      że odrębna własność a spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu to dwie
      zupełnie różne instytucje prawne (to, że słyszysz od pani ze spółdzielni,
      iż "to nic takiego" dziwi mnie szalenie).
      Przy ustanowieniu odrębnej własności lokalu powstaje nowa nieruchomość
      stanowiąca lokal mieszkalny wraz z udziałem w gruncie, której to nieruchomości
      jesteś właścicielem.
      Przy ustanowieniu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu właścicielem
      lokalu nadal jest spółdzielnia (to trzeba sobie jasno powiedzieć), a Tobie
      służy własnościowe prawo do tego lokalu. Jest to prawo na rzeczy cudzej.
      Oczywiście, prawo to jest zbywalne, w pełni rozporządzlane, dziedziczne, ale
      nie jest własnością w sensie prawnym. Żeby lokal taki stał się własnością
      Twoją za czas jakiś kiedy będzie uregulowana sprawa gruntu trzeba będzie
      przekształcić to prawo w prawo odrębnej własności (forma aktu notarialnego).
      Dopiero wówczas będziesz mogła powiedzieć, że jesteś właścicielką tego lokalu.
      Tak to wygląda z prawnego punktu widzenia. Oczywiście ja wiem, że i dzisiaj na
      te istniejące od dawna spółdzielcze własnościowe prawa do lokali mówi się jak o
      własności, ale prawnie to niezupełnie tak co starałam Ci się wyżej wyjaśnić.
      Niech więc pani w spółdzielni Ci nie opowiada, że to nic takiego, bo jak
      widzisz to doprawdy dwie zupełnie różne instytucje. I teraz zależy od Ciebie co
      zrobisz: czy chcesz mieć chociaż to spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu a
      potem czekać na przekształcenie (ile - nie wiem), czy też nie mieć nic (jedynie
      oczekiwanie na przyszłe prawo zwane ekspektatywą - bo to masz z mocy zawartej
      pisemnej umowy) i czekać na ustanowienie odrębnej własności. Koniecznie zapytaj
      w spółdzielni na jakim etapie jest sprawa podziału gruntu - wpis do księgi nie
      jest konieczny, natomiast jeżeli każdy z tych budynków wraz ze swoją działką ma
      stanowić osobną nieruchomość - niezbędna jest Mapa sytuacyjna z projektem
      podziału + ostateczna decyzja podział ten zatwierdzająca. To dokumenty
      konieczne - bez nich jest to jedna nieruchomość stanowiąca działkę zabudowaną
      dwoma budynkami (w sensie prawnym też tak może być i takie nieruchomości się
      zdarzają ale jeśli właściciel wymyślił sobie, że będą to dwie osobne
      nieruchomości to musi te dokumenty zdobyć). Swoją drogą aż brzydkie myśli
      przychodzą do głowy kiedy ma się świadomość, że podział mógł być już dawno
      dokonany i pytanie: po co właściciel czekał z nim do ostatniej chwili.
      Nadchodzi nowy rok a nim również wkrótce maj, i jak pewnie wiesz z tutejszego
      forum - nikt do końca nie wie co to nam przyniesie. Ludziki przy
      nieuregulowanym gruncie zaczynają rozważać czy zgodzić się na to spółdzielcze
      własnościowe prawo zamiast odrębnej własności, bo obawiają się np. wyższego VAT-
      u. I jeszcze jedno: czy bez aneksu będziesz mogła się zameldować. Hm, nie wiem
      Adziu, doprawdy nie wiem, wiem natomiast, że dla Ciebie sprawa zameldowania w
      takiej sytuacji powinna być sprawą drugorzędną. Problemem największym jest to,
      że Ty po prostu nic nie masz bez tego aneksu, absolutnie nic. Nawet tego
      słabszego prawa jakim jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu
      (słabszego - w stosunku do odrębnej własności).
      Adziu, czy to dla Ciebie w miarę zrozumiałe? Staram się pisać w miarę jasno,
      ale nigdy nie wiem jak odbiera to pytajacy. Wierzę jednak, że coś z tego
      zrozumiałaś i pozdrawiam Cię cieplutko dziękując serdecznie za to co napisałaś
      w pierwszej części swego postu. B.
      • Gość: Adzia Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.03, 22:52
        Z niecierpliwoscia zasiadlam niedawno do komputerka, zeby sprawdzic, czy
        odpowiedz juz nadeszla i ...nie zawiodlam sie.
        Przede wszystkim ogromne podziekowania za tak szybka reakcje - teraz, kiedy
        wszyscy biegaja jak w ukropie, szukajc choinek, prezentow itd...;)
        Zrozumialam, na czym tak naprawde stoje (poki co, na niczym), ale poniewaz
        jestem laikiem, bede miec jeszcze pare pytan (o czym ponizej).

        >I teraz zależy od Ciebie co zrobisz: czy chcesz mieć chociaż to spółdzielcze
        >własnościowe prawo do lokalu a potem czekać na przekształcenie (ile - nie
        >wiem), czy też nie mieć nic
        Moze tak: a co byloby mniejszym zlem? Nie mam pojecia, jak sie te dwa rozne
        rozwiazania przekladaja na sytuacje zyciowe (powiedzmy,ze bede musiala szybko
        sprzedaz mieszkanie - tfu, tfu, odpukac w niemalowane:). W jakich sytaucjach
        moze to miec jeszcze znaczenie?

        >(jedynie oczekiwanie na przyszłe prawo zwane ekspektatywą - bo to masz z mocy
        >zawartej pisemnej umowy) i czekać na ustanowienie odrębnej własności
        Czy moglabys mijeszcze, prosze, wyjasnic ten termin - albo moze zeby sie nie
        powtarzac, podeslac mi jakis link, gdzie moglabym znalezc informacje na ten
        temat?

        >Koniecznie zapytaj w spółdzielni na jakim etapie jest sprawa podziału gruntu -
        >wpis do księgi nie jest konieczny, natomiast jeżeli każdy z tych budynków
        >wraz ze swoją działką ma stanowić osobną nieruchomość - niezbędna jest Mapa
        >sytuacyjna z projektem podziału + ostateczna decyzja podział ten
        >zatwierdzająca.
        Zapytam juz jutro, tylko czy moglabys mi jeszcze naswietlic, do czego ksiega
        nie jest potrzebna, a wymienione dokumenty - owszem (ach, te pytania laika:)
        >Ludziki przy nieuregulowanym gruncie zaczynają rozważać czy zgodzić się na to
        >spółdzielcze własnościowe prawo zamiast odrębnej własności, bo obawiają się
        >np. wyższego VAT
        Jak rozumiem, oznacza to koniecznosc doplaty? Tylko, przy ktorym wariancie
        moze to miec miejsce?(znow wychodzi ze mnie kompletny laik:)

        > Adziu, doprawdy nie wiem, wiem natomiast, że dla Ciebie sprawa zameldowania
        >w takiej sytuacji powinna być sprawą drugorzędną.
        Hmm...chyba tak nie jest, poniewaz wlasnie nigdzie nie jestem obecnie
        zameldowana.Sytuacja jest taka, ze moi rodzice wyprowadzili sie do innego
        miasta i wymeldowali nas z dotychczasowego miejsca zamieszkania. De facto mam
        pobyt czasowy i to tez nie w obecnym mieszkaniu. Z zameldowaniem wiaze sie
        przede wszystkim kwestia rozliczenia podatku - dlatego wspomnialam o tym
        meldowaniu sie.(na kwestiach zwiazanych z rozliczeniami podatku tez sie nie
        znam:)Moze to nie jest wazne?

        Biorac pod uwage fakt, ze wpis do KW raczej nie nastapi w ciagu najblizszych 3
        miesiecy (takie byly informacje na zebraniu spoldzielni, w ktorym
        uczestniczylam), nie wiem, czy nie byloby w obecnej sytuacji mniejszym zlem
        wybor tej "gorszej opcji"
        Jeszce wspomne, ze w aneksie jest tez mowa o tym, ze przeniesienie odrebnej
        wlasnosci na czlonka spoldzielni ma nastapic na jego wniosek (poprzednio nie
        bylo takiego zapisu).

        I jeszcze cos "obok" tych rozwazan. Slyszalam ostatnio od znajomego, ze ktos
        mial podobna sytaucje,wybral spoldzielcze wlasnosciowe i w sumie mniej
        zaplacil za akt notarialny. Czy to jest mozliwe przy takim rozwiazaniu?

        Dziekuje raz jeszcze i prosze o jeszcze ;)
        Pozdrawiam,
        A
        • Gość: Bebiak Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.12.03, 01:29
          Gość portalu: Adzia napisał(a):

          > >I teraz zależy od Ciebie co zrobisz: czy chcesz mieć chociaż to spółdzielcz
          > e własnościowe prawo do lokalu a potem czekać na przekształcenie (ile - nie
          > wiem), czy też nie mieć nic
          > Moze tak: a co byloby mniejszym zlem? Nie mam pojecia, jak sie te dwa rozne
          > rozwiazania przekladaja na sytuacje zyciowe (powiedzmy,ze bede musiala szybko
          > sprzedaz mieszkanie - tfu, tfu, odpukac w niemalowane:). W jakich sytaucjach
          > moze to miec jeszcze znaczenie?

          Jak będziesz czekać na ten podział a nie podpiszesz aneksu to nic nie sprzedasz
          (no, chyba, że ekspektatywę, ale nie mieszkanie, bo go po poprostu nie masz).

          > >(jedynie oczekiwanie na przyszłe prawo zwane ekspektatywą - bo to masz z mo
          > cy zawartej pisemnej umowy) i czekać na ustanowienie odrębnej własności
          > Czy moglabys mijeszcze, prosze, wyjasnic ten termin - albo moze zeby sie nie
          > powtarzac, podeslac mi jakis link, gdzie moglabym znalezc informacje na ten
          > temat?

          Ekspektatywa to dokładnie tak jak napisałam: oczekiwanie na przyszłe prawo. To
          Twoje prawo wynika z umowy zawartej ze spółdzielnią. Taka ekspektatywa jest
          zbywalna (forma aktu notarialnego), ale pewnie warta w rozumieniu ceny mniej
          niż lokal (tak myślę).

          > >Koniecznie zapytaj w spółdzielni na jakim etapie jest sprawa podziału grunt
          > u -wpis do księgi nie jest konieczny, natomiast jeżeli każdy z tych budynków
          > >wraz ze swoją działką ma stanowić osobną nieruchomość - niezbędna jest Mapa
          > sytuacyjna z projektem podziału + ostateczna decyzja podział ten
          > >zatwierdzająca.
          > Zapytam juz jutro, tylko czy moglabys mi jeszcze naswietlic, do czego ksiega
          > nie jest potrzebna, a wymienione dokumenty - owszem (ach, te pytania laika:)

          Bo ja sobie tak wyobrażam tę sytuację. Powiedzmy, że jest już mapa + decyzja.
          Spółdzielnia staje do aktu wyodrębnienia pierwszego lokalu z któregokolwiek
          budynku. W akcie tym oświadcza, że jest właścicielem całej dużej działki
          zabudowanej dwoma budynkami, a w wyniku podziału tej działki powstały dwie:
          numer x o powierzchni ... m.kw, zabudowana takim budynkiem oznaczonym
          numerem .., oraz numer y o powierzchni ...m.kw.zabudowana takim budynkiem
          oznaczonym numerem ..., na dowód czego składa mapę + decyzję + dokumenty dot.
          danego budynku. Potem już w akcie zamieszczone są kwestie dotyczące tego
          konkretnego lokalu, a na sam koniec notariusz zamieszcza pierwszy wniosek do
          sądu o wydzielenie z istniejącej księgi wieczystej działki x zabudowanej takim
          budynkiem i założenie dla niej nowej księgi, a następnie o wydzielenie z tej
          księgi lokalu numer.. itd. Tak mniej więcej wyglądałaby treść aktu i doprawdy
          nie widzę powodu czekania na wcześniejsze wpisy do księgi. Jasne, że można
          złożyć wczeniej wniosek do sądu o ujawnienie podziału i czekać na rozpoznanie
          wniosku - tylko po co? (skoro wiadomo, że przedłuży to całą procedurę o parę
          miesięcy).

          >Ludziki przy nieuregulowanym gruncie zaczynają rozważać czy zgodzić się na
          > to spółdzielcze własnościowe prawo zamiast odrębnej własności, bo obawiają się
          > np. wyższego VAT
          > Jak rozumiem, oznacza to koniecznosc doplaty? Tylko, przy ktorym wariancie
          > moze to miec miejsce?(znow wychodzi ze mnie kompletny laik:)

          Ja nie znam się na podatku VAT, ale spotkałam tutaj takie wypowiedzi (nie moje -
          podkreślam), że jeśli się nabędzie spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu to
          nie ma żadnych dopłat w przypadku zmiany stawki VAT-u, a gdy się nic nie
          nabędzie czyli poczeka się na odrębną własność mając tylko tę ekspektatywę to
          wcale tak prosto z tym VAT-em być nie musi (a jak będzie to chyba nikt nie
          wie). Nie znam się na pod. VAT Andziu i nie chcę Cię tu wprowadzać w błąd, ale
          mniej więcej takie rozważania pojawiły się tu na forum.

          > > Adziu, doprawdy nie wiem, wiem natomiast, że dla Ciebie sprawa zameldowani
          > a w takiej sytuacji powinna być sprawą drugorzędną.
          > Hmm...chyba tak nie jest, poniewaz wlasnie nigdzie nie jestem obecnie
          > zameldowana.

          Ja Ci tu chciałam dać do zrozumienia, że kwestia zameldowania jest drugorzędna
          w tym znaczeniu, że najpierw usiłowałabym zdobyć "coś" w ramach wpłaconych
          przez siebie pieniędzy, żeby coś mieć: albo własność albo nawet spółdzielcze
          prawo. Co Ci po tym, jak nic nie będziesz miała, spółdzielnia nawet Cię
          zamelduje w tym mieszkaniu a gdy np. upadnie? Toż to w takim przypadku majątek
          spółdzielni a nic Twojego i na to chciałam zwrócić Twą uwagę.

          > Biorac pod uwage fakt, ze wpis do KW raczej nie nastapi w ciagu najblizszych
          ɯ miesiecy (takie byly informacje na zebraniu spoldzielni, w ktorym
          > uczestniczylam), nie wiem, czy nie byloby w obecnej sytuacji mniejszym zlem
          > wybor tej "gorszej opcji"

          Kwestię ksiąg już Ci wyjaśniłam wyżej - doprawdy nie widzę powodu do
          wcześniejszego składania wniosku o podział, skoro można to zrobić w pierwszym
          akcie. Dziwi mnie ta technika nieco - jak będziesz pytała jutro o tej podział
          to poproś dokument, z którego będzie wynikało, że spółdzielnia jest
          właścicielem/wieczystym użytkownikiem całego tego gruntu. Bo może tutaj coś
          jest nie tak? A gdyby tak było (czyli coś nie tak) to w ogóle nie można
          ustanawiać odrębnej właności lokali (poprzez przekształcenie również). Czyli
          wtedy zostałoby Ci tylko to spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu.

          > Jeszce wspomne, ze w aneksie jest tez mowa o tym, ze przeniesienie odrebnej
          > wlasnosci na czlonka spoldzielni ma nastapic na jego wniosek (poprzednio nie
          > bylo takiego zapisu).

          Tak, tak stanowi ustawa. Jeśli nabędziesz spółdzielcze własnościowe prawo do
          lokalu (co u Ciebie oznacza: podpiszesz aneks) to potem musisz złożyć wniosek
          do spółdzielni o przekształcenie tego prawa w odrębną własność (przekształcenie
          bedzie możliwe jak będzie uregulowana kwestia gruntu czyli jak będzie podział).
          Spółdzielnia to czyni tylko na wniosek członka spółdzielni a nie z własnej
          inicjatywy (stąd ta zmiana w aneksie).

          > I jeszcze cos "obok" tych rozwazan. Slyszalam ostatnio od znajomego, ze ktos
          > mial podobna sytaucje,wybral spoldzielcze wlasnosciowe i w sumie mniej
          > zaplacil za akt notarialny. Czy to jest mozliwe przy takim rozwiazaniu?

          Tak, tak jest. Przy ustanawianiu odrębnej własności w wykonaniu umowy pisemnej
          (tak jak u Ciebie teraz) wnosisz opłaty od wartości mieszkania. One są co
          prawda niższe niż z rynku wtórnego na przykład, ale liczone są jednak od
          wartości. Jeśli zaś podpiszesz ten aneks to za ustanowienie spółdzielczego
          własnościowego prawa do lokalu nie zapłacisz nic bo to odbywa się pisemną umową
          zawarta w spółdzielni, a potem przy przekształceniu dla opłat wartość lokalu
          nie ma znaczenia, bo tu opłaty narzuca ustawa: taksa notarialna to 1/3
          najniższego wynagrodzenia, podobnie sądowa za wpis do księgi, a całość (już z
          wnioskiem i wypisami) zamyka się mniej więcej w kwocie ok. 1.200,-zł. Nie jest
          to jakaś szokująca różnica ale napewno jest (nie umiem Ci policzyć tego
          pierwszego wariantu czyli od razu ustanowienia odrębnej własności bo nie znam
          wartości tego Twojego lokalu).

          Czy to w miarę zrozumiałe dla Ciebie co napisałam? Wierzę, że w miarę tak i
          pozdrawiam Cie serdecznie. Dziękuję również za dziękuję:) B.
          • Gość: Adzia Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.12.03, 00:05
            Witam ponownie,Bebiaku niezwykly! (ta godzina odpowiedzi "zwalila mnie z nog").
            > Bo ja sobie tak wyobrażam tę sytuację. Powiedzmy, że jest już mapa +
            decyzja.
            > Spółdzielnia staje do aktu wyodrębnienia pierwszego lokalu z któregokolwiek
            > budynku. W akcie tym oświadcza, że jest właścicielem całej dużej działki
            > zabudowanej dwoma budynkami, a w wyniku podziału tej działki powstały dwie:
            > numer x o powierzchni ... m.kw, zabudowana takim budynkiem oznaczonym
            > numerem .., oraz numer y o powierzchni ...m.kw.zabudowana takim budynkiem
            > oznaczonym numerem ..., na dowód czego składa mapę + decyzję + dokumenty
            dot.
            > danego budynku. Potem już w akcie zamieszczone są kwestie dotyczące tego
            > konkretnego lokalu, a na sam koniec notariusz zamieszcza pierwszy wniosek do
            > sądu o wydzielenie z istniejącej księgi wieczystej działki x zabudowanej
            takim
            > budynkiem i założenie dla niej nowej księgi, a następnie o wydzielenie z tej
            > księgi lokalu numer.. itd. Tak mniej więcej wyglądałaby treść aktu i
            doprawdy
            > nie widzę powodu czekania na wcześniejsze wpisy do księgi. Jasne, że można
            > złożyć wczeniej wniosek do sądu o ujawnienie podziału i czekać na
            rozpoznanie
            > wniosku - tylko po co? (skoro wiadomo, że przedłuży to całą procedurę o parę
            > miesięcy).
            Hurra, juz zrozumialam! Rzeczywicie, zastanawiam sie, czemu spoldzielnia nie
            moze postapic w ten sposob, tylko proponuje jakies "okrezne" rozwiazanie. Moze
            sie niezbyt na tym sami znaja?;)
            W kazdym razie jestem madrzejsza o to, co mi wytlumaczylas i bede nekac
            moja "kochana" spoldzielnie o takie wlasnie rozwiazanie. Zobaczymy, jak sie
            beda tlumaczyc i co mi sie uda "zawalczyc".
            >Dziwi mnie ta technika nieco - jak będziesz pytała jutro o tej podział
            > to poproś dokument, z którego będzie wynikało, że spółdzielnia jest
            > właścicielem/wieczystym użytkownikiem całego tego gruntu. Bo może tutaj coś
            > jest nie tak?
            Dzieki za podpowiedz - na pewno zapytam.

            > Tak, tak stanowi ustawa. Jeśli nabędziesz spółdzielcze własnościowe prawo do
            > lokalu (co u Ciebie oznacza: podpiszesz aneks) to potem musisz złożyć
            wniosek
            > do spółdzielni o przekształcenie tego prawa w odrębną własność
            (przekształcenie bedzie możliwe jak będzie uregulowana kwestia gruntu czyli
            jak będzie podział).
            A myslalam, ze to jakis wymysl spoldzielni...

            Mysle, ze kwestia "zaoszczedzenia" wyodrebnieniu wlasnosci nie jest
            priorytetowa.Najpierw musze sie dowiedziec jak najwiecej rzeczy w spoldzielni
            odnosnie gruntu.

            Zaczne dzialac chyba juz jutro, zeby dowiedziec sie jak najwczesniej.Niedlugo
            napisze,co mi sie udalo dowiedziec.Mam nadzieje,ze zajrzysz tutaj jeszcze;)

            Tymczasem wesolych, snieznych i pogodnych swiat!
            pozdrawiam juz prawie swiatecznie i wigilijnie...
            Jeszcze raz dzieki przeogromne...
            A
            • Gość: Forumowicz Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 16:19
              Czy ta spółdzielnia i deweloper to przypadkiem nie Jary i Edbud?

              Ale nawet jeśli nie, to nie zgadzaj się na podsuwane Ci warunki aneksu, bo to
              nie to samo. Teraz prezesi spóldzielni wychodza ze skóry, aby odwodzic członkow
              spóldzielni od przeksztalcania spółdzielczego własnościowego prawa w prawo
              odrębnej własności. Może jest to prawda, co ci napisała spółdzielnia z gruntem,
              a może nie. Ty w każdym razie masz umowę na odrebną własność i to spółdzielnia
              teraz nie wywiązuje się z umowy(z jakich powodów, to Cie nie obchodzi) i masz
              nad nią przewagę. Jeśli od tego odstąpisz, tak jak doradza Ci spółdzielnia, to
              potem bedziesz musiała zapewne ponosić dodatkowe koszty, jeśli zdecydujesz się
              ponownie na odrebną wląsność. W każdym razie tylko w tym przypadku bedziesz
              faktycznym właścicielem mieszkania, we wszystkich innych jego właścicielem
              będzie spółdzielnia, chociaż to Ty za niego zapłaciłaś. To takie idiotyzmy w
              Polsce nieznane w innych cywilizowznych krajach
              • Gość: Adzia Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.03, 22:03
                do Forumowicza:
                > Czy ta spółdzielnia i deweloper to przypadkiem nie Jary i Edbud?
                Zgadza sie - moze jestes w tej samej sytuacji? Jakie kroki podjales?
                Mozesz napisac do mnie na prv,jesli chcesz.

                Bebiaku, dzwonilam wiec do spoldzielni mojej drogiej i wyplynely na wierzch
                nowe fakty.
                Stan na dzien dzisiejszy: dzialka jest juz podzielona i jest zalozona ksiega
                wieczysta (mam jej nr) - o odpis z KW mam pytac po swietach.
                Jednak zdaniem spoldzielni akt notarialny nie nastapi tak wczesnie
                (przewidywany termin to 2 kwartal 2004), poniewaz jest to spowodowane
                procedura zwiazana z ustawa o spoldzielniach mieszkaniowych.
                To znaczy: najpierw musi byc podjeta przez zarzad decyzja o samodzielnosci
                lokali, musi nastapic rozliczenie udzialow w gruncie i lokalu, po czym taka
                uchwala musi "przelezec" miesiac (zeby czlonkowie mogli zglaszac uwagi do
                niej).
                Jesli nie chce podpisac aneksu, wedlug spoldzielni moge podpisac notarialna
                ekspektatywe przeniesienia wlasnosci - wydaje mi sie, ze to nie jest to
                rozwiazanie, ktore mi sugerowalas ostatnio.

                Plan mam taki: zwroce sie do zarzadu z pytaniem, czy nie moglabym podpisac
                aktu notarialnego o odrebna wlasnosc nieco szybciej.
                2 posty temu podpowiedzialas mi pewne rozwiazanie...
                > Bo ja sobie tak wyobrażam tę sytuację. Powiedzmy, że jest już mapa +
                decyzja.
                > Spółdzielnia staje do aktu wyodrębnienia pierwszego lokalu z któregokolwiek
                > budynku. W akcie tym oświadcza, że jest właścicielem całej dużej działki
                > zabudowanej dwoma budynkami, a w wyniku podziału tej działki powstały dwie:
                > numer x o powierzchni ... m.kw, zabudowana takim budynkiem oznaczonym
                > numerem .., oraz numer y o powierzchni ...m.kw.zabudowana takim budynkiem
                > oznaczonym numerem ..., na dowód czego składa mapę + decyzję + dokumenty
                dot.
                > danego budynku. Potem już w akcie zamieszczone są kwestie dotyczące tego
                > konkretnego lokalu, a na sam koniec notariusz zamieszcza pierwszy wniosek do
                > sądu o wydzielenie z istniejącej księgi wieczystej działki x zabudowanej
                takim
                > budynkiem i założenie dla niej nowej księgi, a następnie o wydzielenie z tej
                > księgi lokalu numer.. itd. Tak mniej więcej wyglądałaby treść aktu...

                W tym rozwiazaniu odpada wiec juz etap map i decyzji zatwierdzajacych podzial,
                poniewaz juz jest zalozona KW na dzialke, na ktorej jest moj blok.Czyli: czy
                teraz w akcie powinno znalezc sie tylko kwestie dotyczace mojego lokalu,
                lacznie z wnioskiem o wydzielenie z nowozalozonej ksiegi lokalu nr...(mojego)?

                Czy dobrze mysle? I jakie jeszcze argumenty moglabym przytoczyc w pismie do
                zarzadu na poparcie mojego dazenia do podpisania aktu notarialnego?Bo tych
                argumentow na pewno sama nie jestem w stanie wymyslic i ich przekonywujaco
                przekazac, a tutaj trzeba byc po prostu twardym...;)

                Aha, jeszcze jedno:
                >(nie umiem Ci policzyć tego pierwszego wariantu czyli od razu ustanowienia
                >odrębnej własności bo nie znam wartości tego Twojego lokalu).
                Jaki bylby koszt aktu notarialnego na ww warunkach, jesli mieszkanie jest
                warte 160 tys.?

                Pozdrawiam juz poswiatecznie (szkoda,ze tak szybko to minelo), ale jeszcze
                przednoworocznie!
                A
                I, jak zwykle, licze na Twoja odpowiedz, Bebiaku (oraz - jesli ktos jest
                zainteresowany tematem - takze na inne glosy w tej sprawie).
                • Gość: Forumowicz Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.12.03, 11:38
                  Tak się spodziewałem, że jesteś ze spóldzielni"Jary", bardzo słynnej ostatnio.
                  Podrzucę Ci trochę informacji na priva, ale podaj swój adres w tym watku.
                  Te informacje moga być dla Ciebie cenne.
                  Pzdrw
                  Forumowicz
                  • Gość: Adzia Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.03, 12:39
                    > Podrzucę Ci trochę informacji na priva, ale podaj swój adres w tym watku.
                    > Te informacje moga być dla Ciebie cenne.
                    > Pzdrw
                    > Forumowicz
                    Czekam z niecierpliwoscia, moj adres: adzia_ken@aster.pl.
                    pozdrawiam i z gory Ci dziekuje.
                    Ad
                    • Gość: Adzia Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.03, 21:04
                      Bebiaku, nie opuszczaj mnie...;)[co ja pisze, moze po prostu masz urlop i
                      wyjechalas sobie na czas jakis]
                      Co radzisz w obliczu nowych faktow?
                      Pozdrawiam serdecznie
                      A
                • Gość: Bebiak Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.acn.pl 29.12.03, 10:26
                  Gość portalu: Adzia napisał(a):

                  > Bebiaku, dzwonilam wiec do spoldzielni mojej drogiej i wyplynely na wierzch
                  > nowe fakty.
                  > Stan na dzien dzisiejszy: dzialka jest juz podzielona i jest zalozona ksiega
                  > wieczysta (mam jej nr) - o odpis z KW mam pytac po swietach.
                  > Jednak zdaniem spoldzielni akt notarialny nie nastapi tak wczesnie
                  > (przewidywany termin to 2 kwartal 2004), poniewaz jest to spowodowane
                  > procedura zwiazana z ustawa o spoldzielniach mieszkaniowych.
                  > To znaczy: najpierw musi byc podjeta przez zarzad decyzja o samodzielnosci
                  > lokali, (...)

                  To nie jest decyzja podjęta przez zarząd a uzyskanie z właściwego urzędu
                  Zaświadczeń o samodzielności poszczególnych lokali. I tu może być problem
                  czasowy jeśli dotąd spółdzielnia o takowe nie wystąpiła - termin oczekiwania
                  to może być i dwa tygodnie i nawet dłuzej (różnie w różnych dzielnicach).
                  Uprzedzam lojalnie: bezt ych zaświadczeń o samodzielności żaden notariusz
                  umowy nie sporządzi (takie zaświadczenie jest niezbędne dla wydzielenia
                  lokalu).

                  >musi nastapic rozliczenie udzialow w gruncie i lokalu,

                  Fakt, musi, ale bez przesady, że to zajmie dużo czasu,no, chyba, że nie chodzi
                  o samo obliczenie udziałów ale dopiero ma być dokonywaniy pomiar powierzchni
                  lokali. Jeśli lokale są wymierzone to wyliczenie udziałów doprawdy nei stanowi
                  wielkiego kłopotu: zlicza sie powierzchnię użytkową wszystkich samodzielnych
                  lokali w budynku oraz powierzchnie wszystkich pomieszczeń przynależnych
                  (schowki, piwnice, komórki) i ta suma wyznacza mianownik ułamka (licznikiem
                  jest powierzchnia danego lokalu). Sama przyznasz, że można sie z tym w miarę
                  szybko uporac. Natomiast jeśli dopiero teraz mają być wymierzane lokale - to
                  pewnie trochę czasu to spółdzielni zajmie.

                  >po czym taka uchwala musi "przelezec" miesiac (zeby czlonkowie mogli
                  >zglaszac uwagi do niej).

                  Wg mnie ustanawianie odrębnej własności lokali w wykonaniu pisemnej umowy o
                  budowę mieszkania nie wymaga uchwały. Owszem, taka jest wymagana (i wyłożona
                  dla zapoznania się przez członków) dla tzw. przekształceń z własnościowych
                  praw do lokali w odrębną własność ale o czymś takim (narazie) nie mówimy, bo
                  Ty nie zamierzasz nic przekształcać tylko od razu ustanawiać odrębną własność
                  w wykonaniu umowy pisemnej (o to właśnie walczysz). Podpytaj w spółdzielni w
                  jakim trybie ma być ta uchwała podjęta wg spółdzielni a ja spojrzę do
                  przepisów, ale wg mnie uchwała tylko dla przekształceń.

                  > Jesli nie chce podpisac aneksu, wedlug spoldzielni moge podpisac notarialna
                  > ekspektatywe przeniesienia wlasnosci - wydaje mi sie, ze to nie jest to
                  > rozwiazanie, ktore mi sugerowalas ostatnio.

                  Tego nie rozumiem, przyznaję uczciwie. Owszem, ekspektatywa jest zbywalna ale
                  przecież Ty nie zamierzasz nic zbywać. Ekspektatywę i tak masz: z mocy
                  pisemnej umowy o wybudowanie mieszkania. O co tutaj chodzi?

                  > W tym rozwiazaniu odpada wiec juz etap map i decyzji zatwierdzajacych
                  >podzial, poniewaz juz jest zalozona KW na dzialke, na ktorej jest moj
                  >blok.Czyli: czy teraz w akcie powinno znalezc sie tylko kwestie dotyczace
                  >mojego lokalu, lacznie z wnioskiem o wydzielenie z nowozalozonej ksiegi
                  >lokalu nr...(mojego)? Czy dobrze mysle?

                  Jeśli jest odrębna już księga to sprawa podziału nie ma już znaczenia.
                  Natomiast muszą się w akcie znaleźć te kwestie, o których wyżej: samodzielność
                  lokalu oraz wyliczenie tego ułamka. To musi być zrobione/uzyskane przed
                  wydzieleniem pierwszego z lokali w tym budynku.

                  >I jakie jeszcze argumenty moglabym przytoczyc w pismie do
                  > zarzadu na poparcie mojego dazenia do podpisania aktu notarialnego?Bo tych
                  > argumentow na pewno sama nie jestem w stanie wymyslic i ich przekonywujaco
                  > przekazac, a tutaj trzeba byc po prostu twardym...;)

                  Hm, sama nie wiem, a moze coś odnośnie obciążenia spółdzielni kosztami, któwe
                  w związku z uchybieniem terminu przez spółdzielnię mogłyby się pojawić, typu:
                  konieczność dopłaty VAT-u w przypadku zmiany stawki, albo zmiany w kosztach
                  zawarcia umowy w formie aktu w stosunku do obecnych, albo konieczność
                  dodatkowego ubezpieczenia kredytu z uwagi na niemożliwosc ustanowienia obecnie
                  hipoteki na rzecz banku. Takie właśnie mi przyszły do głowy.

                  > Aha, jeszcze jedno:
                  > >(nie umiem Ci policzyć tego pierwszego wariantu czyli od razu ustanowienia
                  > >odrębnej własności bo nie znam wartości tego Twojego lokalu).
                  > Jaki bylby koszt aktu notarialnego na ww warunkach, jesli mieszkanie jest
                  > warte 160 tys.?

                  Taksa notarialna: 800,-zł + VAT 176,-zł
                  Wiosek do sądu: 150,-zł + VAT 33,-zł
                  Opłata sądowa za druk nowej księgi: 40,-zł
                  Opłata sądowa za wpis Ciebie do Działu II księgi: 480,-zł
                  Wypisy: ok. 380/400,-zł (zależy jak długa umowa)

                  Andziu, czy to w miarę dla Ciebie zrozumiałe, co napisałam? Z pewnością o tym
                  co w spółdzielni ma miejsce bliżej poinformował Cię Forumowicz (jemu pewnie
                  sprawa jest znana) - ja tu nie zajmuję stanowiska: wyjaśniam Ci tylko kwestie
                  prawne związane z zawarciem umowy.
                  Jak coś nie tak to oczywiście się odezwij, a ja pozdrawiam Cię cieplutko. B.
                  • Gość: Adzia Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.12.03, 22:51
                    > Uprzedzam lojalnie: bez tych zaświadczeń o samodzielności żaden notariusz
                    > umowy nie sporządzi (takie zaświadczenie jest niezbędne dla wydzielenia
                    > lokalu).
                    dziekuje za uprzedzenie - bede o tym pamietac.

                    Lokale sa juz wymierzone, wiec rozliczenie nie powinno zabrac zbyt wiele
                    czasu. Pewna przeszkoda moze byc fakt, ze na zebraniu spoldzielni padl wniosek
                    o jeszcze raz dokladne przeliczenie lokali wg normy, ktora funkcjonowala (a
                    ktora, jak zrozumialam z dyskusji,jest bardziej korzystna dla spoldzielni ,a
                    nie dla mieszkancow lokali). Ale to byl tylko wniosek do spoldzielni i nie
                    jestem w stanie stwierdzic, na jakim jest etapie (musze zapytac).

                    >Podpytaj w spółdzielni w jakim trybie ma być ta uchwała podjęta wg
                    >spółdzielni a ja spojrzę do przepisów, ale wg mnie uchwała tylko dla
                    >przekształceń.
                    Nie omieszkam zapytac, a jakze.

                    > Tego nie rozumiem, przyznaję uczciwie. Owszem, ekspektatywa jest zbywalna
                    > ale przecież Ty nie zamierzasz nic zbywać. Ekspektatywę i tak masz: z mocy
                    > pisemnej umowy o wybudowanie mieszkania. O co tutaj chodzi?
                    Tez nie wiem, ale zapytam dalej. Moze ktos,kto mi to tlumaczyl,tez nie
                    wiedzial.

                    > albo konieczność dodatkowego ubezpieczenia kredytu z uwagi na niemożliwosc
                    > ustanowienia obecnie hipoteki na rzecz banku. Takie właśnie mi przyszły do
                    > głowy.
                    Ten argument jest najbardziej przekonywujacy i przystajacy do mojej sytuacji.

                    > ja tu nie zajmuję stanowiska: wyjaśniam Ci tylko kwestie prawne związane z
                    > zawarciem umowy.
                    Ja tez tak to traktuje.

                    > Andziu, czy to w miarę dla Ciebie zrozumiałe, co napisałam?
                    Tak, juz coraz bardziej zaczynam to rozumiec. ale jesli czasami zadaje dziwne
                    pytania, pls o wybaczenie;)

                    Dziekuje za kolejna porcje wiedzy.
                    Bede sie na pewno jeszcze odzywac.
                    Ad
                    • Gość: Forumowicz Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 16:15
                      Miłe Panie,

                      odpowiedżcie mi i chyba innym, co to za instytucja wydaje jakies zaswiadczenia
                      o samodzielnoścoi poszczególnych lokali. Żyje już długo na tym świecie,
                      posiwiałem przez spóldzielnie, ale do tej pory nie słyszałem nigdy o decyzjach
                      zarządu o samodzielności lokali.

                      Może Adzia źle zrozumiała prezesa, może chodzi tu o prawo odrębnej własności
                      lokalu, wtedy zarząd podejmuje stosowną uchwałę. Ale co ma do tego jakiś urząd
                      z zewnątrz?

                      Oświećcie mnie jeszcze w starym roku, żebym w nowym był ciut mądrzejszy.

                      Pozdrowienia dla Was obu miłe Panie!
                      • Gość: Bebiak Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.01.04, 19:14
                        Gość portalu: Forumowicz napisał(a):

                        > odpowiedżcie mi i chyba innym, co to za instytucja wydaje jakies
                        >zaswiadczenia o samodzielnoścoi poszczególnych lokali. Żyje już długo na tym
                        >świecie, posiwiałem przez spóldzielnie, ale do tej pory nie słyszałem nigdy o
                        >decyzjach zarządu o samodzielności lokali.

                        Cześć Drogi Forumowiczu:)) Jak już napisałam w jednym z wcześniejszych postów w
                        tym wątku (chyba Ci to umknęło) to nie żadna decyzja zarządu spółdzielni o
                        stwierdzeniu samodzielnego charakteru lokali, a zaświadczenie wydane przez
                        właściwy ale ZEWNĘTRZNY dla spółdzielni urząd. W ostatnich latach zaświadczenia
                        takie wydawały Starostwa Powiatowe, ostatnio coś się zmieniło, ale żeby podać
                        Ci właściwą nazwę tegoż urzędu obecnie muszę spojrzeć w biurze (nie pamiętam po
                        prostu). Spółdzielnia nic do tych zaświadczeń nie ma poza tym, że musi uzyskać,
                        żeby ustanawiać odrębną własność lokali w wykonaniu pisemnej umowy o
                        wybudowanie lokalu (developerzy też muszą takie uzyskiwać a o tych
                        zaświadczeniach mowa w ustawie o własności lokali z 1994 roku: tylko
                        samodzielny nowy lokal można wydzielić do nowej księgi wieczystej ustanawiając
                        odrębną własność - to doprawdy żadna nowość).

                        > Oświećcie mnie jeszcze w starym roku, żebym w nowym był ciut mądrzejszy.

                        Joj:(( Spóźniłam się bo już nastał 2004 rok, ale może i tak nie jest zbyt
                        późno - w końcu jeszcze weekend:))

                        Pozdrawiam Was oboje i dziękuję. B.


                    • Gość: Adzia Re: do Bebiaka - odrebna wlasnosc lokalu (pilne) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.03, 18:55
                      Witam i zdaje relacje z postepow;)
                      >Podpytaj w spółdzielni w jakim trybie ma być ta uchwała podjęta wg
                      >spółdzielni a ja spojrzę do przepisów, ale wg mnie uchwała tylko dla
                      >przekształceń.
                      Zapytalam w spoldzielni - dzisiaj nie bylo radcy prawnego, ale pani, z ktora
                      rozmawialam powiedziala, ze tez nie jest tego pewna. Dlatego bede wiedziec
                      dopiero 5 stycznia, jak wroci radca.

                      > > Uprzedzam lojalnie: bez tych zaświadczeń o samodzielności żaden notariusz
                      > > umowy nie sporządzi (takie zaświadczenie jest niezbędne dla wydzielenia
                      > > lokalu).
                      Okazalo sie, ze spoldzielnia dopiero 5-6 zlozy wnioski o zaswiadczenia i
                      przewiduja,ze bedzie to trwac okolo miesiaca. Czyli: na poczatku lutego mozna
                      sie tego spodziewac,jak i wymierzenia lokali (sa dane od dewelopera, ale beda
                      jeszcze raz sprawdzane).
                      W trakcie dzisiejszej rozmowy mowiono mi juz nie o II kwartale, ale o I
                      kwartale na zalatwienie sprawy.
                      Coz, moze jednak uda sie pchnac to do przodu.
                      Tymczasem wystosuje pismo do spoldzielni z zapytaniami. Zawsze papier to
                      papier (i tutaj widac pewien styl pracowania:)
                      Pozdrawiam cieplo (bo na dworze tez cieplo),
                      Ad
Pełna wersja