Światła na dziedzińcu

29.08.09, 23:07
Czy ktoś wie jakie są plany spółdzielni co do świateł na dziedzińcu.
Czy zawsze będą świeciły wszystkie przez cała noc. Wg mnie nie ma
takiej potrzeby. Myślę, iż do 22.00 powinno wystarczyć, ale być może
są inne powody, których nie znam? Pozdr.
    • mathiass24 Re: Światła na dziedzińcu 30.08.09, 10:01
      Od razu mi się przypomniał "Czterdziestolatek" jak Stefan Karwowski trochę późno
      wracał do domu a "gospodarz domu" już zamykał klatki i gasił światła......
      Nie powielajmy schematów sprzed 20-30 lat..
      Myślę,że lampy powinny się palić choćby ze względów bezpieczeństwa.

      • aloboda Re: Światła na dziedzińcu 30.08.09, 12:52
        nie chcę tu nikomu podpadac ale tych lamp jest troche za duzo. Lampy odległe od
        siebie o 10m, na obszarze 50x50 mamy prawie 20 lamp (co tam scena muzyczna ma
        byc czy co?). Jak to sie wszystko na raz swieci to ludzie na nizszych pietrach
        musza chyba rolety zasuwac i to czarne. Mogliby nie zostawiac wszystkich na raz
        • pc111 Re: Światła na dziedzińcu 30.08.09, 14:33
          Planów spółdzielni odnośnie oświetlenia naszego patio nie
          znamy , natomiast znamy plany RN w tej kwestii.
          Do czasu przejęcia całej inwestycji przez SMGL nie mamy
          prawa głosu.
          Natomiast później , planujemy w godzinach nocnych ograniczyć
          oświetlenie np. tylko do środkowego rzędu latarń.
          Zobaczymy jaki będzie rożdział świetlny , tak aby nie za
          bardzo lampy świeciły w okna na niższych kondygnacjach.
          Problemem może być też źle zaprojektowany układ zasilania
          latarń / brak sekcjonowania ,a co za tym idzie brak
          możliwości wyłączenia części latarń, ale o sprawach
          technicznych porozmawiem z elektrykami /

          Paweł.
          • milika7 Re: Światła na dziedzińcu 31.08.09, 10:23
            Również uważam iż wszystkie światła nie powinny się palić całą noc
            Na niższych piętrach jest widno jak w dzień
            Poza tym po przejęciu całej inwestycji przez SMGL my będziemy za to płacić
            Pozdrawiam
            Emilia
    • rodor1 Re: Światła na dziedzińcu 31.08.09, 13:01
      Świecenie lamp wieczorami (niezależnie od ich liczby) jest jakoś tam zasadne -
      ale jakie tajne eksperymenty są przeprowadzane za dnia? Lampy świecą cały czas
      (godz. 12:58 - 31.08.09) w ramach doświetlania blasku promieniowania słonecznego
      :-)? Rozumiem, że "pstryk" jest w rękach Acciony?
      • katiusza1981 Re: Światła na dziedzińcu 31.08.09, 17:08
        Moim skromnym zdaniem również nie wszystkie z lamp powinny się świecić w nocy,
        światło jest bardzo mocne, dla kogoś bez żaluzji czy zasłon mało przyjemne. Może
        to głupio zabrzmi, ale nie da się słabszej mocy/żarówki tam ustawić?
        • pc111 Re: Światła na dziedzińcu 31.08.09, 17:52
          Będziemy myśleć ,co zrobic > czy kupić nowe żarówki o
          mniejszej mocy , czy pozostawić jeden rząd lub co trzecią
          latarnię włączoną np. po g. 22.00

          Ps. Obecnie być może są wykonywane próby obciążeniowe
          instalacji przed odbiorem technicznym , więc wymagana jest
          określona liczba gidzin świecenia latarń.


          Paweł.
          • kornik_77 Re: Światła na dziedzińcu 02.09.09, 19:10
            Sprawę braku "sekcjonowania" oświetlenia można obejść. Np.firma Philips ma w
            swojej ofercie wyłącznik czasowy do lamp/latarni. Działa to tak, że po włączeniu
            zasilania lampy układ czasowy (który można dołożyć do "niesekcjonowanej" lampy)
            odłączy zasilanie po upływie (dowolnie) zaprogramowanego czasu. W efekcie czego,
            możemy sami zdecydować które latarnie nie powinny się świecić i tam zamówić
            właśnie te wyłączniki czasowe.
            • pc111 Re: Światła na dziedzińcu 02.09.09, 19:27
              Dziękuję bardzo za poradę , jak napotkamy na jakieś
              problemy to chętnie zwrócimy się o radę.

              Paweł.
              • kornik_77 Re: Światła na dziedzińcu 02.09.09, 19:36
                W miarę możliwości postaram się pomóc.
                • zuzanna507 Re: Światła na dziedzińcu 13.12.09, 21:21
                  Czy spółdzielnia pracuje nad zmniejszeniem ilości włączonych lamp na
                  dziedzińcu po zmierzchu? Wg mnie wystarczyłaby co druga. W tej
                  chwili bardzo świeci w okna.
                  Po drugie moglibyśmy trochę oszczędzić.
                  • pc111 Re: Światła na dziedzińcu 13.12.09, 22:39
                    Nie wiem czt spółdzielnia , ale RN ma już koncepcję
                    oświetleniową na patio , tylko niech spółdzielnia wreszcie
                    zakończy wszystkie odbiory.

                    Paweł.
                    • barbi9001 Re: Światła na dziedzińcu 16.12.09, 21:30
                      A może by tak poczekać na opinię mieszkańców "małych bloków" (zanim
                      kolejne zmiany będą musiały być poprawiane lub odwracane). W końcu to
                      im będzie potrzebne to oświetlenie by mogli trafić późną porą
                      bezpiecznie do swojej klatki.
                      • pc111 Re: Światła na dziedzińcu 16.12.09, 23:55
                        Oczywiście że poczekamy na pierwsze wspólne zebranie , ale
                        już nasi sąsiedzi z niższych pięter skarżyli się już w
                        sierpniu ,że im latarnie świecą w okna.
                        A mieszkańcy małych bloków to mają wygodniejsze wejścia z
                        poziomu ulicy do swoich klatek ,bez pokonywania "
                        Hiszpańskich schodów " nie zauważyła tego Barbi ?

                        Paweł.
                        • barbi9001 Re: Światła na dziedzińcu 17.12.09, 22:40
                          Przede wszystkim to nie jesteśmy na "ty" panie pc. Poza tym wg mnie
                          należy poczekać tak czy siak na opinię pozostałych mieszkańców.
                          • tomaszgroszczyk Re: Światła na dziedzińcu 28.12.09, 21:58
                            Witam,

                            Jestem lokatorem nowej czesc. Osobiscie uwazam, że wszelkie zmiany w
                            wygladzie nowej części są niekorzystne i nie powinny miec miejsca.



                            Polecam artykuł:Życie Warszawy

                            "Bieda zagląda na strzeżone osiedla"14.12.2009, Monika
                            Górecka-Czuryłło

                            Wspólnoty mieszkaniowe szukają oszczędności: likwidują recepcje,
                            wyłączają latarnie i fontanny. – Ludzie płacili słono za luksusy, a
                            mieszkają jak w zwykłych blokowiskach – uważają specjaliści

                            Osiedle Derby 8 przy ul. Skarbka z Gór na Białołęce. Ogrodzone i z
                            ochroną. Deweloper postawił kilkadziesiąt latarni. Teraz
                            administrator osiedla wyłączył 22 lampy. – W gablocie przy wejściu
                            do administracji zawisł komunikat, że to z oszczędności. Ale
                            przecież, kiedy kupowałam mieszkanie od dewelopera, podobało mi się
                            właśnie to, że projektant osiedla zaplanował tyle światła, tak by
                            było bezpieczniej – mówi jedna z lokatorek. – Poza tym skoro są
                            oszczędności, to powinien być też mniejszy czynsz. A tak nie jest –
                            dodaje rozżalona.

                            Tymczasem na osiedlu, którym zarządza wspólnota, szykują się kolejne
                            cięcia kosztów. Planowane jest referendum w sprawie redukcji
                            oświetlenia na klatkach schodowych i w piwnicach.

                            Osiedle staje się brzydkie

                            Podobnych przykładów szukania oszczędności jest więcej i to nawet na
                            ekskluzywnych osiedlach. Na bemowskim Shiraz przy ul. Pełczyńskiego
                            nocą działają już tylko dwie recepcje. Cztery funkcjonują tylko w
                            ciągu dnia. – To oszczędność ok. 25 tys. zł miesięcznie – potwierdza
                            członek zarządu wspólnoty mieszkaniowej Jerzy Paśko. Ale dodaje, że
                            te, które są, w zupełności spełniają swoje funkcje. – Zawsze można
                            zostawić paczkę, wiadomość. Recepcjonista widzi, kto do budynku
                            wchodzi – wylicza Paśko.

                            Na innych osiedlach też w pierwszej kolejności gasną światła. –
                            Trudno się dziwić, prąd to główny składnik czynszu – wyjaśnia Karol
                            Zagórski z firmy Lux Dom, administrujący m.in. kilkoma osiedlami
                            Derby. Dodaje, że to samodzielna decyzja mieszkańców. –
                            Demokratyczna. Jeśli połowa decyduje o oszczędnościach, to my
                            latarnie wygaszamy.

                            Ale zdarzają się i inne oszczędności. Nie są podświetlane detale na
                            elewacji, fontanny nie mają wody, zaprojektowany plac zabaw dla
                            dzieci bywa ograniczany do minimum. Nawet drzew zdobiących osiedle
                            brak.

                            – Bo architekci często projektują na wyrost, zbyt bogato i
                            kosztownie – wyjaśnia Iwona Stefańska z Lux Domu.

                            – Ale to wizje estetyczne i zapewniające bezpieczeństwo – ripostuje
                            Agata Golińska z firmy zarządzającej nieruchomościami Posesja. – My
                            tłumaczymy mieszkańcom, że w rezultacie takie oszczędności się nie
                            opłacają. Osiedle staje się brzydkie, a często też niebezpieczne.
                            Zwłaszcza przy panujących teraz ciemnościach.

                            Potwierdzają to inni zarządcy nieruchomości. – Jeśli budżet
                            miesięczny na osiedle wynosi 300 tys. zł, to w tym prąd stanowi 4 –
                            8 tys. zł. Warto więc wyłączać te dwie lampy? – pyta Rafał
                            Waligórski, dyrektor ds. zarządzania nieruchomościami w firmie
                            Atrium 2. Choć przyznaje, że wiele zależy od zasobności portfeli,
                            ale też poczucia estetyki mieszkańców.

                            A co na to deweloperzy, którzy w swoich folderach pokazują piękne,
                            elegancko wykończone osiedla? – Oczywiście, bolejemy – mówi prezes
                            Dom Development Jarosław Szanajca. – Ale nie mamy na to wpływu. Po
                            wybudowaniu osiedla od razu oddajemy je mieszkańcom, którzy już sami
                            się na nim gospodarują, podejmują decyzje. A te bywają często
                            niekorzystne dla wizerunku całego obiektu.

                            Niektórzy deweloperzy utrzymują jednak stały kontakt ze
                            wspólnotami. – Zdarza się, że aby utrzymać standard, w jakim
                            oddawaliśmy nasze obiekty, nawet pomagamy wspólnotom w utrzymaniu
                            osiedli, podnoszeniu ich jakości– mówi Jarosław Jaczewski z firmy
                            Ebejot, twórcy m.in. osiedla Skorosze.

                            Dodaje, że to się firmie opłaca. – Potencjalny nowy klient nie tylko
                            ogląda foldery, ale też nasze dokonania w naturze. Szybciej się
                            zdecyduje na zakup mieszkania, jeśli zobaczy, że to, co
                            zbudowaliśmy, jest atrakcyjne – uważa.


                            Tracą wygląd,tracą wartość

                            Architekci osiedli twierdzą, że nawet zmniejszenie oświetlenia czy
                            unieruchomienie fontanny zmienia ich projekty. – To są nasze
                            autorskie prace – mówi Maciej Majewski z pracowni S.A.M.I.
                            Architekci. – Wszystkie zmiany powinny być z nami konsultowane. A
                            wręcz powinniśmy na nie wyrażać zgodę – uważa.

                            – A ja bronię samodzielności wspólnot – mówi architekt i urbanista
                            Grzegorz Buczek. – Są właścicielami obiektów i mają prawo nimi
                            zarządzać zgodnie ze swoimi możliwościami i potrzebami.

                            Architekci i deweloperzy przyznają również, że oszczędności to też
                            znamiona kryzysu.

                            – Przejmowane dziś przez wspólnoty apartamentowce czy całe osiedla
                            były projektowane w czasie koniunktury, bogacenia się społeczeństwa.
                            Teraz jest kryzys. Dziś projektowane domy nie są już takie bogate w
                            detale – wyjaśniają.

                            Jednak specjaliści od rynku nieruchomości podkreślają, że na
                            zamkniętych osiedlach, które miały mieć wyższy standard, a teraz
                            stają się „oszczędne”, będzie spadać wartość mieszkań. A to niedobra
                            wiadomość dla właścicieli, którzy chcieliby je sprzedać.

                            – To nieuniknione. Bo mieszkania kupowane za duże pieniądze na rynku
                            pierwotnym jako luksusowe, na rynku wtórnym będą już sprzedawane za
                            mniejsze – wyjaśnia Rafał Krok z z firmy Krok Konsulting, zajmującej
                            się m.in. doradztwem inwestycyjnym i obrotem nieruchomościami. –
                            Poza tym osiedla tracą na wyglądzie i będzie mniej chętnych, by na
                            nich zamieszkać. Wspólnoty nie powinny doprowadzać do tego, by
                            osiedla o wyższym standardzie zamieniały się w zwykłe blokowiska –
                            dodaje.



                            www.rp.pl/artykul/405786_Bieda_zaglada_na_strzezone_osiedla.html




                        • tomaszgroszczyk Re: Światła na dziedzińcu 28.12.09, 22:02
                          pc111 napisał:

                          > Oczywiście że poczekamy na pierwsze wspólne zebranie ,
                          ale
                          > już nasi sąsiedzi z niższych pięter skarżyli się już w
                          > sierpniu ,że im latarnie świecą w okna.
                          > A mieszkańcy małych bloków to mają wygodniejsze
                          wejścia z
                          > poziomu ulicy do swoich klatek
                          ,bez pokonywania "
                          > Hiszpańskich schodów " nie zauważyła tego Barbi ?
                          >
                          > Paweł.

                          Szanowny Panie,

                          Proszę pozostawic nowym mieszkańcom decyzję, któredy będą wchodzic
                          do swoich nowych mieszkań.

                          Z poważaniem
                          • kazikss Re: Światła na dziedzińcu 28.12.09, 22:41
                            Spokojnie, spokojnie to forum sluzy tylko wymianom uwag i pomysl a nie
                            ich realizacji. Z tego co wiem to przedstawiciele nowych mieszkan beda
                            mieli swoich przedstawicieli w radzie i bez nich decyzje podejmowane
                            nie beda
    • domdebalme Re: Światła na dziedzińcu 28.12.09, 22:25
      Polecam dobre i skuteczne rozwiazanie na swiatla w mieszkaniu.
      Wystarcza rolety a jesli ktos ma wiekszy fundusz to mozna zamontowac
      rolety Blackout 100% zaciemniające.

      W sumie nie mozna oczekiwac, ze mieszkajac w miescie bedzie ciemno w
      mieszkaniu i nie bedzie zadnych poświat!
      • pc111 Re: Światła na dziedzińcu 29.12.09, 10:10
        A pan Tomasz to chyba nie rozumie treści mojej wypowiedzi
        i od razu się bulwersuje , czy w moim stwierdzeniu zawarta
        jest nieprawda ,że łatwiej wam będzie wchodzić do klatek z
        poziomu ulicy , niż od strony patio pokonując 28
        schodków / mam na myśli matki z wózkami dziecięcymi i
        osoby z trudnościami ruchowymi /
        I niestety ton pana wypowiedzi jest nie na miejscu a
        nasza kolonia obejmuje wszystkie 4 budynki i liczy się
        zdanie wszystkich mieszkańców ,ale my mieszkamy już tu dwa
        lata i mamy większe pojęcie o wszystkich problemach.

        Pozdrawiam Paweł.
Pełna wersja