Dodaj do ulubionych

Izrael i sąsiedzi (bliżsi i dalsi)

22.08.06, 07:02
Izrael nie odda Wzgórz Golan? Nasz Dziennik 22-08

Premier Izraela Ehud Olmert wykluczył wczoraj możliwość prowadzenia
jakichkolwiek negocjacji z Syrią, dopóki kraj ten nie zrezygnuje ze
wspierania ugrupowań terrorystycznych. Tym samym szef rządu izraelskiego
zamknął trwającą od kilku dni dyskusję w sprawie możliwości nawiązania takich
negocjacji, które mogłyby złagodzić konflikt w tym regionie.

Olmert powiedział też, że Syria jest "najbardziej agresywnym członkiem osi
zła". Nawiązał w ten sposób do orędzia prezydenta USA George'a W. Busha z
2002 roku, który w ten sposób określił Irak, Iran i Koreę Północną - kraje
mające rozwijać zbrojenia jądrowe oraz konstruować inne rodzaje broni masowej
zagłady.
Odniósł się tym samym do wcześniejszej propozycji ministra bezpieczeństwa
publicznego Awiego Dichtera, który zaproponował wczoraj, by Izrael nawiązał
rozmowy pokojowe z Syrią i w zamian za gwarancję pokoju zrezygnował z
syryjskich Wzgórz Golan. Izrael zajął je w czasie wojny w 1967 roku.
Tymczasem przedstawiciel libańskiego Hezbollahu w Iranie Abdullah Safieddin
wykluczył wczoraj możliwość złożenia broni przez członków tej organizacji, a
także rezygnacji ze sprowadzania broni z zagranicy. W wywiadzie udzielonym
irańskiej gazecie "Szark" Safieddin powiedział, iż "nie będzie rozbrojenia,
ponieważ rezolucja RB ONZ tego nie wymaga".
Miejsce Hezbollahu w południowym Libanie ma zająć armia libańska oraz siły
międzynarodowe. Wciąż jednak dochodzi do kontrowersji co do ich składu.
Irytację niektórych państw wywołują wypowiedzi Izraela, odbierane przez część
krajów jako dyktowanie ONZ sposobu postępowania w Libanie. Niezadowolenie z
tego powodu wyraziły władze Indonezji, ponieważ Izrael sprzeciwił się
udziałowi żołnierzy z tego kraju w kontyngencie ONZ.
Zadowolone z izraelskich sugestii są natomiast niektóre środowiska we
Włoszech. Szef izraelskiego rządu zwrócił się bowiem do premiera Romano
Prodiego z propozycją objęcia dowództwa nad siłami ONZ. Złożył ją podczas
niedzielnej rozmowy telefonicznej z Prodim. Namowy Olmerta najwyraźniej
przekonały szefa włoskiego rządu. Prodi powiedział wczoraj, iż zadeklarował w
rozmowie z sekretarzem generalnym ONZ Kofi Annanem, że Włochy są gotowe
dowodzić siłami pokojowymi ONZ w Libanie.
Komentatorzy zastanawiają się jednocześnie nad sensem udziału włoskich
żołnierzy w misji w przypadku, gdyby swych wojsk nie wysłały inne duże kraje
europejskie. WP, PAP
Obserwuj wątek
    • gajasirocco "Berlin nadal zbroi Izrael"Nasz Dziennik 24-08 24.08.06, 08:31
      Berlin nadal zbroi Izrael

      Izrael i Niemcy podpisały kontrakt na dostawę dwu nowych okrętów podwodnych
      klasy Delfin - poinformowała wczoraj izraelska gazeta "Jerusalem Post",
      powołując się na źródła rządowe. Podobnie jak w przypadku poprzednich
      transakcji zbrojeniowych władze RFN zdecydowały się dopłacić do niej.

      Według informacji "Jerusalem Post", kontrakt o wartości 1,27 mld USD został
      sfinalizowany w lipcu. Okręty zostaną zbudowane i wyposażone w
      najnowocześniejszy sprzęt elektroniczny w Niemczech, dzięki czemu będą mogły
      pozostawać pod wodą o wiele dłużej niż te, którymi obecnie dysponuje izraelska
      marynarka wojenna. Według źródeł rządowych, jednostki wejdą do czynnej służby
      już w najbliższym czasie. Statki mają być podobno wyposażone w
      najnowocześniejszy sprzęt sonarowy (FUSS), zdolny do rozpoznawania obcych łodzi
      podwodnych.
      Według "Jerusalem Post", kontrakt podpisano po długiej debacie, której
      przedmiotem była zarówno cena, jak i forma spłaty. Ostatecznie uzgodniono, że
      dwie trzecie ceny zapłaci Izrael, a jedną trzecią sfinansuje niemiecki rząd.
      Izraelska marynarka wojenna posiada już trzy okręty podwodne klasy Delfin,
      które są najdroższą w eksploatacji bronią w arsenale Izraela. Według "Jerusalem
      Post", zakup takich jednostek, zdolnych do przenoszenia broni nuklearnej, jest
      odpowiedzią na wzrastające zagrożenie ze strony irańskiego programu atomowego.
      PS
      -
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
      • gajasirocco "Grom z jasnego nieba" Trybuna 26-08 26.08.06, 13:12
        Grom z jasnego nieba
        IZRAEL * Prezydent gwałcicielem i kłamcą?

        Tak tylko można nazwać wystąpienie telewizyjne Szeli Jachimowicz, posłanki
        Knesetu z ramienia Partii Pracy. Jachimowicz spotkała się z tajemniczą „A”,
        byłą sekretarką prezydenta Moszego Kacawa. „Tu nie ma mowy jedynie o
        molestowaniu seksualnym »A« przez prezydenta. »A« znajdowała się w niewoli
        prezydenta Kacawa, który wielokrotnie dopuszczał się na niej gwałtów i czynów
        nierządnych” – stwierdziła Szeli Jachimowicz.

        Posłanka, jeszcze niedawno czołowa publicystka telewizyjna, nie jest szeregowym
        politykiem szukającym rozgłosu, ale walczącą feministką identyfikująca się z
        ideałami izraelskiej lewicy. Kiedy telewizja izraelska uległa komercjalizacji i
        programy publicystyczne o zabarwieniu społecznym straciły rację bytu,
        Jachimowicz przeszła do polityki. – Szukałam szerszego pola do działania dla
        dobra społeczeństwa – wyjaśniała.

        „W ciągu ostatnich lat wielokrotnie spotykałam się z ofiarami gwałtu. Mogę
        zatem stwierdzić ponad wszelka wątpliwość, że »A« mówi prawdę. Należy jej
        pomóc, ponieważ nadal znajduje się pod presją. Ofiara wyuzdania i przemocy jest
        obecnie szkalowana przez czołowych adwokatów zaangażowanych przez prezydenta.
        Oskarża się »A« o prześladowanie prezydenta Kacawa obsesyjną miłością na
        pograniczu choroby psychicznej. Nic podobnego nie miało miejsca. Dom prezydenta
        był terenem gwałtów prezydenta na »A«, która stała się ofiarą przemocy
        fizycznej i psychicznej ze strony pierwszego obywatela żydowskiego państwa” –
        stwierdziła Jachimowicz.
      • gajasirocco "Seksualne hobby prezydenta"Trybuna 17-10 17.10.06, 11:22
        Seksualne hobby prezydenta
        Molestował i gwałcił



        Materiały zebrane przez policję i przedłożone Prokuraturze Generalnej ukazują,
        że seksualnego molestowania prezydent Mosze Kacaw dopuszczał się w całej swojej
        karierze – gdy był burmistrzem w rodzinnym Kiriat Malachi, bastionie
        marokańskich Żydów, ministrem z ramienia prawicowego Likudu i w końcu – w
        czasie prezydenckiej kadencji.

        Ku pełnemu zaskoczeniu opinii publicznej łudzącej się, „że to tylko gazety chcą
        sobie zapewnić lepszą sprzedaż”, prezydent Kacaw oskarżany jest o dokonywanie
        brutalnych gwałtów na sekretarkach i współpracownicach przy posługiwaniu się
        przemocą i niewybrednymi groźbami.

        ,,Prezydent Kacaw zgwałcił nas wszystkich!”, stwierdził Gidon Lewi,
        publicysta „Haaretz”. Wstyd jest tym większy, że oskarżony i jego obrońcy nie
        powstrzymywali się przed zastraszaniem świadków i dyskredytowaniem ofiar
        przestępczego hobby prezydenta. Główną oskarżycielkę, 30-letnią kobietę
        ukrywającą się pod kryptonimem „A”, najbliższe otoczenie Kacawa i jego prawnicy
        należący do czołówki izraelskiej palestry starali się przedstawić jako kobietę
        sprzedajną i szantażystkę. Nie obeszło się bez fabrykowania fałszywych tropów i
        dokumentów, łącznie z oskarżaniem policji, że namawia byłe sekretarki
        prezydenta do składania obciążających go zeznań.

        W świetle policyjnych dowodów potwierdziło się to, o czym Izraelczycy nie
        chcieli nawet myśleć: najwyższe stanowisko państwowe, odziedziczone po
        najszlachetniejszych obywatelach Izraela cieszących się powszechnym szacunkiem,
        znalazło się w rękach zwyrodniałego przestępcy seksualnego, który nie potrafi
        narzucić sobie hamulców moralnych. Media śledzące rozwój tej afery przypominają
        przemówienie, jakie Kacaw wygłosił w kwietniu 2002 r. w Knesecie. Nawoływał
        wówczas parlamentarzystów i członków rządu do czystości moralnej w życiu
        politycznym i osobistym.

        Zdaniem prawników, w przypadku uznania przez radcę prawnego rządu Menachema
        Mazuza policyjnych dowodów, już w ciągu najbliższych dwóch – trzech tygodni
        prokuratura sporządzi akt oskarżenia prezydenta. Grozi mu wieloletni pobyt za
        kratami tylko za molestowanie seksualne, a nazbierało się sporo innych spraw.
        Pomijając nawet zastraszanie świadków i matactwa podczas przesłuchań śledztwo
        ujawniło inne grzechy głowy państwa, jak swobodne czerpanie pieniędzy z kasy
        państwowej przy kupowaniu wartościowych prezentów dla rodziny i życzliwego mu
        otoczenia, dążenie do korzyści materialnych i politycznych przy ferowaniu
        amnestii, podsłuchiwanie prywatnych rozmów telefonicznych pracowników Domu
        Prezydenta.

        Kacaw nie zamierza opuścić Domu Prezydenta argumentując, że jest niewinny, póki
        niezależny sąd nie postanowi inaczej. Mimo wielu apeli nie zrezygnował z żadnej
        czynności reprezentacyjnej. Przyjmował ambasadorów, podejmował prezydenta Lecha
        Kaczyńskiego, podczas ostatniego Święta Szałasów gościł wielotysięczna rzeszę
        obywateli Jerozolimy i żydowskich turystów zza granicy. Swoistym apogeum takiej
        postawy mogło stać się zapowiedziane wkroczenie prezydenta przy zwyczajowych
        dźwiękach fanfar i szpalerach straży honorowej do Knesetu na otwarcie sesji
        jesiennej.

        Część posłów groziła demonstracyjnym opuszczeniem budynku parlamentu, bądź
        zamierzała nie podnieść się z krzeseł przy wejściu prezydenta na salę. W
        ostatniej chwili Kacaw zrezygnował jednak z pojawienia się w Knesecie tłumacząc
        nieobecność fałszywym oskarżeniem i nagonką mediów.

        Ben Adam z Tel Awiwu
    • gajasirocco "Jacques Chirac krytykuje Izrael" z Arabia.pl 25.08.06, 22:13
      Jacques Chirac krytykuje Izrael
      IAR
      piątek, 2006-08-25 19:28:33
      Jacques Chirac uważa, że pokojowe siły ONZ w Libanie powinny liczyć mniej niż
      15 tysięcy żołnierzy. Prezydent Francji wypowiedział się na ten temat podczas
      wspólnej konferencji prasowej z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, podczas jej
      wizyty w Paryżu.


      Zdaniem Chiraca trudno sobie wyobrazić, by na tak niewielkim terytorium, jakim
      jest pas graniczny między Libanem i Izraelem, znalazło się równocześnie 15
      tysięcy żołnierzy libanskich i tyle samo żołnierzy sił pokojowych.

      Chirac domaga się również zlikwidowania przez Izrael blokady portów i lotnisk w
      Libanie. Zaznaczył, że jest ona ogromnie szkodliwa dla gospodarki i dla życia w
      Libanie, i do tego zupełnie nieuzasadniona. Francuski prezydent skrytykował też
      izrealską blokadę ekonomiczną Strefy Gazy. Jego zdaniem regionowi temu grozi
      katastrofa humanitarna.
    • gajasirocco "Zrzucali bomby kasetowe na cywilów?"Nasz Dziennik 26.08.06, 13:31
      Zrzucali bomby kasetowe na cywilów?
      Departament Stanu USA prowadzi dochodzenie, czy Izrael miał prawo użyć w
      Libanie rakiet produkcji amerykańskiej uzbrojonych w bomby kasetowe - napisała
      we wczorajszym numerze gazeta "New York Times". Są przesłanki, aby sądzić, że
      izraelska armia naruszyła porozumienie z USA w tej sprawie i użyła bomb
      przeciwko libańskim cywilom.
      "New York Times" zastrzega jednak, że prawdopodobnie śledztwo nie doprowadzi do
      jakichkolwiek sankcji wobec Izraela. Pozwoli jednak administracji Busha
      wyciszyć głosy krytyki państw arabskich na temat poparcia przez Stany
      Zjednoczone izraelskich ataków.

      Departament Stanu USA wszczął śledztwo po tym, jak media ujawniły informacje na
      temat znalezienia w Libanie trzech typów amerykańskich bomb kasetowych. Uważa
      się, że spowodowały one wiele ofiar wśród libańskich cywilów. Izrael
      przekonuje, że ma prawo do użycia tej broni, choć jednocześnie nie potwierdził,
      że jego armia użyła takich bomb w czasie wojny w Libanie.
      We wtorek przedstawiciel ekipy saperskiej ONZ powiedział dziennikarzowi Agencji
      Reutera, że Izrael zrzucił bomby kasetowe na co najmniej 170 wsi w południowym
      Libanie w czasie 34-dniowej akcji przeciwko Hezbollahowi. Cytowany
      przedstawiciel ONZ twierdził, że bomby te były z premedytacją zrzucane na
      tereny zamieszkałe przez cywilów.
      Bomby kasetowe (CBU - akronim od ang. cluster bomb unit) zostały zaprojektowane
      do niszczenia pojazdów pancernych i siły żywej przeciwnika za pomocą min
      rozsypywanych podczas lotu bomby.
      Tymczasem w Izraelu narasta krytyka władz tego kraju za sposób prowadzenia
      wojny w Libanie. Z najnowszego sondażu opublikowanego wczoraj przez "Jedijot
      Achronot" wynika, że większość, bo aż 63 proc. Izraelczyków, opowiedziała się
      za odejściem obecnego szefa rządu Ehuda Olmerta. "Jedijot Achronot" określa
      wyniki sondażu mianem "politycznego trzęsienia ziemi w Izraelu". Jak podkreśla
      gazeta, po raz pierwszy tak duży procent respondentów ankiety opowiedział się
      za rezygnacją szefa rządu. Piątkowy sondaż "Jedijot" wskazuje też, że aż 74
      proc. respondentów chce odejścia ministra obrony Amira Pereca, a 54 proc.-
      szefa sztabu armii generała Dana Haluca.
      Izraelska armia nadal prowadzi ataki na Autonomię Palestyńską. Jej lotnictwo
      zaatakowało w nocy z czwartku na piątek dom lokalnego przywódcy ugrupowania
      Brygady Męczenników Al-Aksy w mieście Dżabalija na północy Strefy Gazy. Pięciu
      palestyńskich cywilów zostało rannych. W drugim ataku przeprowadzonym tej nocy
      trafiony został dwupiętrowy dom w mieście Gaza. Budynek stanął w ogniu. Cztery
      osoby odniosły obrażenia. Według izraelskiej armii, mieszkańcy tego budynku, w
      którym również miał znajdować się skład broni, zostali uprzedzeni o nalocie.
      PS, PAP
    • gajasirocco Izrael i Europa - historia rozczarowania"Rzepa 26- 26.08.06, 17:49
      Izrael i Europa - historia rozczarowania - Dominique Moisi
      Oglądamy toczącą się na żywo wersję sztuki Luigiego Pirandella "Tak jest, jak
      się państwu zdaje" i trzeba uczciwie przyznać, że każda ze stron ma trochę
      racji. Dla większości Amerykanów - nawet jeśli nie zgadzają się z taktycznymi
      decyzjami rządu Ehuda Olmerta - Izrael jest pierwszą linią obrony Zachodu przed
      radykalnym islamem pod wodzą Iranu. Obecna wojna z Libanem - w odróżnieniu od
      poprzedniej, z 1982 roku - nie jest więc dla nich kwestią wyboru, lecz
      konieczności.
    • gajasirocco "Annan naciska na Olmerta" Nasz Dziennik 31-08 31.08.06, 07:27
      Annan naciska na Olmerta
      Sekretarz generalny ONZ Kofi Annan zażądał podczas wczorajszego spotkania z
      premierem Izraela Ehudem Olmertem zakończenia blokady Libanu. Szef ONZ starał
      się także wzmocnić dwutygodniowe zawieszenie broni pomiędzy Izraelem a Libanem.

      Zdaniem stacji BBC, celem wizyty Annana w Izraelu jest przekonanie jego władz
      do utrzymania zawieszenia broni wobec Libanu, które mimo pojedynczych
      izraelskich ataków trwa od dwóch tygodni. Sekretarz generalny ONZ i premier
      Izraela rozmawiali także o rozmieszczeniu kontyngentu ONZ-owskich sił
      rozjemczych w Libanie. Innym tematem spotkania było uwolnienie przez Hezbollach
      dwóch uprowadzonych izraelskich żołnierzy. Sprawa ta stała się pretekstem do
      izraelskiego ataku na Liban. Annan, który podczas swej wizyty w Izraelu spotkał
      się z rodzicami porwanych, zapewnił, że będzie kontynuował wysiłki mające na
      celu ich oswobodzenie. Wizyta w Izraelu jest zdaniem komentatorów jednym z
      najtrudniejszych etapów podróży Annana po krajach Bliskiego Wschodu. Stacja BBC
      zwraca uwagę, że Olmert spotyka się z silną wewnętrzną krytyką z powodu
      nieudolnego prowadzenia wojny, co może mu utrudnić realizację apeli ONZ.
      Tymczasem Izrael kontynuuje ataki na cele w Autonomii Palestyńskiej. Wczoraj na
      skutek ostrzału czołgowego w Szadżai na peryferiach miasta Gaza zginęło
      czterech Palestyńczyków. Izraelskie wojsko działa w tym rejonie od ubiegłej
      soboty, atakując punkty zborne, a także magazyny broni organizacji
      palestyńskich.
      W Nablusie na Zachodnim Brzegu Jordanu poinformowano, że w nocy z wtorku na
      środę zmarł dowódca islamskiego Dżihadu Hossam Dżaradat, ranny w starciu przed
      tygodniem.
      PS
    • gajasirocco Liban ostatnimkrajem podpisującym pokój z Izraelem 07.09.06, 23:59
      Liban będzie ostatnim krajem podpisującym pokój z Izraelem
      Biuletyn MSZ
      czwartek, 2006-09-07 15:56:08
      "Jerusalem Post" z 31.08: Na środowym spotkaniu Ehuda Olmerta i sekretarza
      generalnego ONZ, Kofi
      Annana w Jerozolimie, premier Izraela podkreślił, że Izrael nie jest w
      konflikcie ani ze społecznością Libanu, ani z jego rządem. Olmert wyraził
      nadzieję szybkiego nawiązania dobrych stosunków pomiędzy rządami.

      Pogląd został podzielony również przez minister Spraw Zagranicznych, Tzipi
      Livni, wzywającą do wprowadzenia w życie Rezolucji RB ONZ nr 1701, dodając, że
      liczy na pokojowe ułożenie stosunków z Libanem. Z kolei Kofi Annan zaznaczył,
      że pełne wprowadzenie Rezolucji 1701 stworzyłoby solidną podstawę do pokoju i
      zlikwidowania wszelkich barier pomiędzy obu krajami. Nadzieje mogą pozostać
      niespełnione, bo premier Libanu, Fuad Siniora, nie pozostawił żadnych złudzeń:
      Liban będzie ostatnim krajem, który zdecyduje się podpisać traktat pokojowy z
      Izraelem.

      Rozmowy z Izraelem mogłyby sprawić, że Siniora byłby postrzegany w świecie
      arabskim jako posłuszna marionetka USA lub Izraela. Taka sytuacja mogłaby
      doprowadzić do śmierci Siniory - nie tylko politycznej. Dlatego też obecnie nie
      ma żadnych kontaktów pomiędzy Libanem a Izraelem. Nawet informacje związane z
      koordynacją ruchów wojsk izraelskich i libańskich odbywają się za pośrednictwem
      ONZ. Wspomniane wypowiedzi przedstawicieli izraelskich to przede wszystkim
      gesty dobrej woli - pokazanie światu, że Izrael nie jest wrogo nastawiony do
      Libanu. To także ukłon w stronę krajowej opinii publicznej - jeśli uda się
      przekonać, że wojna w Libanie może przynieść pozytywne skutki - tak jak wojna
      Yom Kippur przyniosła pokój z Egiptem - być może uciszy to część krytyków
      obecnego rządu.
    • gajasirocco Re: Izrael i sąsiedzi (bliżsi i dalsi) 08.09.06, 08:22
      Autor: japolak
      Data: 08.09.06
      --------------------------------------------------------------------------------
      Zawsze próbuje być racjonalny.
      Czy mozna zmieniać jakiś kraj w getto, zamykając i niszcząc jego porty,
      lotniska, inne przejścia graniczne - bo ponoć nie podoba sie to rodzinom
      dwóch żołnierzy (gdzie oni wlaściwie zostali złapani? w Izralu czy Libanie?)
      Czy można (jak niedawno to było) bombardować na granicy z jeszcze innym
      krajem cieżarówki i ludzi z pomocą humanitarną?
      Można
      Bo przeciez wśród miliona uciekinierów może być jeden terrorysta
      A przecież terroryzm prywatny jest niedozwolony - dopuszczalny tylko państwowy
      Miesiąc temu czytałem, iż USA odmówiły dostarczaniu Izraelowi bomb
      kasetonowych, dających tysiace odłamków. W tym tygodniu - iż w Libanie jest
      ich niewypałów (fachowcy mówią że niewybuchów) jakieś sto tysięcy. Każda
      taka bomba podobno potrafi się podzielić na tysiąc części, z których wylatuje
      tysiąc odłamków. Wiceprzewodniczący ONZ uznał iż użycie za nieludzkie,
      premier Izraela za legalne...
      Pan prezydent Bush za to ogłosił, iż w ramach stosowania prawa
      międzynarodowego i amerykańskiego zaprzestaje się stosowania tortur wobec
      porwanych przez USA ludzi. Choć zastrzegł, ze będą wyjątki...
      Europa chwali się likwidacją muru berlińskiego, ale ja nie pojadę ponownie do
      Jerozolimy, skoro tam jest budowany nowy mur. By Izrael sam czyniący się
      gettem miał satysfakcję iż buduje getta w getcie. Popatrzmy na mapę tego
      kraju. I tzw Terytoriów Palestyńskich. Gdzie "arabusy" stłoczeni są w
      gettach, bez dostępu do pracy, szpitali, szkół, wody.
      Najgęściej dziś zamieszkane kawałki świata
      Ghetta
    • beduinka Kwa kwa w Izraelu 10.09.06, 08:32
      Prezydent udaje się z wizytą na Bliski Wschód
      TVN24

      Prezydent Lech Kaczyński, wraz z małżonką udaje się dziś z 4-dniową wizytą do
      Izraela i Autonomii Palestyńskiej.
      Z prezydentem Izraela Mosze Kacawem, premierem Ehudem Olmertem i szefową MSZ
      Cipi Liwni, będzie rozmawiał m.in. o sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz
      stosunkach dwustronnych.

      Lech Kaczyński spotka się również z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem
      Abbasem oraz wicepremierem Izraela Szimonem Peresem. Prezydent uda się pod
      Ścianę Płaczu i do Bazyliki Grobu Pańskiego. Odsłoni też pomnik upamiętniający
      żołnierzy II Korpusu generała Władysława Andersa.
      REKLAMA Czytaj dalej

      Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, odpowiedzialny za sprawy
      międzynarodowe, Andrzej Krawczyk, powiedział PAP, że wizyta Lecha Kaczyńskiego w
      Izraelu będzie "niezwykle ważna" dla obu krajów, zarówno ze względu na stosunki
      dwustronne, jak i "odzew" międzynarodowy.

      Jak zaznaczył, będzie to pierwsza wizyta głowy państwa, po zakończonym
      konflikcie zbrojnym w Libanie. "Dla Izraela w perspektywie światowej jest to
      ważna wizyta. To również polski wkład w stabilizację stosunków na Bliskim
      Wschodzie" - podkreślił prezydencki minister.

      Prezydent weźmie też udział w uroczystości otwarcia wystawy "Za Naszą i Waszą
      Wolność", poświęconej udziałowi obywateli pochodzenia żydowskiego w wojsku
      polskim. Lech Kaczyński odwiedzi Instytut Pamięci Yad Vashem w Jerozolimie,
      gdzie złoży wieńce i spotka się z Zarządem Instytutu i młodzieżą. Prezydent
      podpisze też porozumienie o współpracy między IPN i Yad Vashem.
      • gajasirocco "Prezydent Kaczyński w Izraelu" Nasz Dziennik 11-9 11.09.06, 09:46
        Prezydent Kaczyński w Izraelu
        Prezydent Lech Kaczyński rozpoczął wczoraj 4-dniową wizytę w Izraelu i
        Autonomii Palestyńskiej. W dzisiejszych rozmowach z prezydentem Izraela Mosze
        Kacawem i premierem Ehudem Olmertem Lech Kaczyński ma rozmawiać na temat
        sytuacji na Bliskim Wschodzie i relacji dwustronnych.

        W pierwszym dniu oficjalnej wizyty w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej
        prezydent Lech Kaczyński dokonał odsłonięcia pomnika upamiętniającego żołnierzy
        II Korpusu gen. Władysława Andersa na cmentarzu chrześcijańskim przy Bramie
        Syjonu w Jerozolimie. Pomnik poświęcił o. Józef Kraj. Wieczorem prezydent
        zwiedził Bazylikę Grobu Pańskiego. Świątynia powstała jeszcze w IV wieku z
        inicjatywy cesarza Konstantyna. Lech Kaczyński udał się również pod Ścianę
        Płaczu, najważniejszy symbol państwowy i religijny dla Żydów.
        Dzisiaj prezydent Polski będzie rozmawiał z prezydentem Izraela Mosze Kacawem,
        premierem Ehudem Olmertem i szefową MSZ Cipi Liwni m.in. o sytuacji na Bliskim
        Wschodzie oraz stosunkach dwustronnych. Istotnym tematem rozmów ma być ocena
        sytuacji panującej na Bliskim Wschodzie. Izrael od dwóch miesięcy prowadzi
        ataki na Strefę Gazy przy użyciu sił lądowych i lotnictwa. Ich celem jest
        zmuszenie Palestyńczyków do uwolnienia izraelskiego żołnierza porwanego jeszcze
        w czerwcu.
        Drugim tematem rozmów będzie sytuacja panująca w Libanie po zakończeniu
        izraelskiej ofensywy. Lech Kaczyński poruszy zapewne kwestię zwiększenia
        polskiego kontyngentu wojskowego w siłach pokojowych w Libanie. W ramach
        stacjonujących tam sił UNIFIL, które mają zapewnić przestrzeganie rozejmu
        między Izraelem a szyickim ugrupowaniem Hezbollah, służy ok. 200 polskich
        żołnierzy. Zgodnie z rezolucją ONZ pokojowy kontyngent, liczący na razie 2 tys.
        osób, ma być docelowo zwiększony do 15 tysięcy.
        W ocenie podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta odpowiedzialnego za sprawy
        międzynarodowe, Andrzeja Krawczyka, prezydent Kaczyński odwiedza kraj, z którym
        mamy dobre stosunki. Krawczyk podkreślił, że wizyta będzie "niezwykle ważna"
        dla obu państw, z uwagi nie tylko na relacje dwustronne, ale także "odzew"
        międzynarodowy. - Polska chce być pomocna w budowaniu pokoju na Bliskim
        Wschodzie - zaznaczył Krawczyk, podkreślając, że dbanie o bliskie relacje z
        Izraelem nie oznacza, iż dokonuje się to kosztem stosunków ze stroną
        palestyńską.
        Prezydent Kaczyński nieoczekiwanie spotkał się wczoraj także z przebywającym w
        Jerozolimie premierem Wielkiej Brytanii Tonym Blairem. Z wypowiedzi
        przedstawicieli Kancelarii Prezydenta wynika, że nieoficjalne spotkanie w
        pokoju hotelowym Lecha Kaczyńskiego poświęcone było omówieniu sytuacji na
        Bliskim Wschodzie oraz stosunków dwustronnych.
        Zenon Baranowski, Jerozolima
    • beduinka Demonstracja w Tel Avivie! 10.09.06, 09:01
      Żądają śledztwa w sprawie wojny w Libanie

      Kilkadziesiąt tysięcy Izraelczyków demonstrowało w sobotę w stolicy kraju Tel
      Awiwie żądając, by premier Ehud Olmert zarządził niezawisłe śledztwo w sprawie
      postępowania jego rządu podczas niedawnej wojny w Libanie.
      Był to największa demonstracja niezadowolenia wobec rządu i premiera, od czasu
      objęcia przez niego urzędu w maju tego roku. Wg sondaży, jego popularność
      gwałtownie spadła, w związku z rozczarowaniem społeczeństwa z powodu
      nieosiągnięcia celu wojny w Libanie, jakim było zgniecenie milicji Hezbollah.

      34 dniowa kampania izraelska w Libanie, rozpoczęta po uprowadzeniu przez
      Hezbollah dwóch izraelskich żołnierzy, zakończyła się, po wielkich
      zniszczeniach, 14 sierpnia zawieszeniem broni, które jest do tej pory przeważnie
      przestrzegane.
      REKLAMA Czytaj dalej

      Po ogłoszeniu rozejmu Olmert obiecał jedynie przeprowadzenie rządowej analizy
      kampanii, nie zaś niezależnego śledztwa, prowadzonego przez komisję pod
      przewodnictwem niezawisłego sędziego.

      Na wiecu na Placu Rabina w śródmieściu Tel Awiwu i na sąsiednich ulicach zebrał
      się tłum liczący - wg ocen policji - 30 tysięcy ludzi. Wśród zgromadzonych było
      wielu rezerwistów, powołanych do wojska w czasie libańskiej kampanii. Obecni
      byli także rodzice żołnierzy poległych w Libanie.

      Mówcy krytykowali, że wojsko izraelskie było niewłaściwie wyposażone, a cywile
      nie byli odpowiednio przygotowani na rakiety, wystrzeliwane w kierunku
      terytorium Izraela podczas walk w Libanie. Domagano się dymisji Olmerta oraz
      ministra obrony Amira Peretza i szefa sztabu generalnego Dana Haluca.

      Organizatorzy oświadczyli, że są zadowoleni z frekwencji, choć niektóre
      demonstracje przeciwko poprzednim rządom zgromadziły więcej uczestników.
      • gajasirocco "Izraelczycy chcą osądzenia premiera"NaszDZiennik 11.09.06, 09:49
        Izraelczycy chcą osądzenia premiera
        Około 30 tysięcy Izraelczyków demonstrowało w sobotę w Tel Awiwie, żądając
        dymisji Ehuda Olmerta oraz ministra obrony Amira Peretza i szefa sztabu
        generalnego Dana Haluca za nieudaną wojnę z Hezbollahem. Protestujący domagali
        się także, by premier Olmert zarządził niezawisłe śledztwo w sprawie
        postępowania jego rządu podczas niedawnej wojny w Libanie.

        Sobotnia demonstracja była największym wyrazem niezadowolenia z obecnego rządu
        i premiera od czasu objęcia przez Olmerta tego urzędu w maju br. Według
        sondaży, jego popularność gwałtownie spadła z powodu rozczarowania
        społeczeństwa nieosiągnięciem zakładanych celów wojny w Libanie, jakim było
        m.in. wyparcie z terenów przygranicznych milicji Hezbollahu.
        Mimo 34-dniowych izraelskich ataków na Liban struktury tej organizacji
        zasadniczo nie ucierpiały, w przeciwieństwie do ludności tego kraju oraz jego
        infrastruktury. Brutalne ataki na cywilów zwiększyły też poparcie dla
        Hezbollahu. Ataki izraelskie zakończyły się po wielkich zniszczeniach 14
        sierpnia zawieszeniem broni. Po ogłoszeniu rozejmu Olmert obiecał jedynie
        rządową analizę kampanii, nie zaś niezależne śledztwo komisji pod
        przewodnictwem niezawisłego sędziego.
        W sobotniej demonstracji wzięło udział wielu rezerwistów powołanych do wojska w
        czasie wojny w Libanie. Obecni byli także rodzice poległych żołnierzy. Mówcy
        narzekali, że wojsko izraelskie niewłaściwie wyposażono, a cywile nie byli
        odpowiednio przygotowani na atak rakietami, wystrzeliwanymi na terytorium
        Izraela podczas walk w Libanie.
        Tymczasem premier Izraela Ehud Olmert oświadczył w sobotę, że jest gotów
        spotkać się z palestyńskim prezydentem Mahmudem Abbasem, aby wyprowadzić z
        impasu bliskowschodni proces pokojowy. Olmert zastrzegł jednak w rozmowie z
        przebywającym w Izraelu brytyjskim premierem Tonym Blairem, że priorytetowe
        znaczenie ma dla niego doprowadzenie do uwolnienia izraelskiego żołnierza
        Gilada Szalita, porwanego w czerwcu przez bojowników palestyńskich ze Strefy
        Gazy.
        PS, PAP
    • gajasirocco Faszyzm w izraelskim parelamencie:"Wyrzucić Arabów 17.09.06, 10:38
      Haaretz 12.09.2006
      Faszyzm w izraelskim parelamencie: "Wyrzucić Arabów z Judeii i Samarii"

      Effi Eitam z Narodowej Partii Religijnej - Narodowej Unii, wzniecił wczoraj
      prawdziwą burzę w Knesscie. Powiedział on, że trzeba wyrzucić Arabów z Judeii i
      Samarii (okupowanego Zachodniego Brzegu Jordanu), a także, żeby Izraelskim
      Arabom zabrać prawa polityczne, ponieważ są piątą kolumną i “ligą zdrajców”.

      Powiedział to w radiu podczas memoriału, upatmiętniającego żołnierza, który
      zginął w Libanie.

      “Jesteśmy zmuszeni wyrzucić Arabów z Judeii i Samarii. To jest niemożliwe,
      żebyśmy oddali terytorium. Już widzieliśmy co oni tam robią.”, powiedział
      także.

      Po raz pierwszy Eitam, który kieruje frakcję religijno-syjonistyczno w Unii
      Narodowej, publicznie poparł wypędzenie Arabów.

      Na temat Izraelskich Arabów powiedział: “Będziemy musieli także podjąć kolejną
      decyzję, czyli zabrać Arabom prawa polityczne. Tutaj też, to jest jasne i
      proste. Wychowaliśmy piątą kolumnę, ligę zdrajców pierwszego stopnia. Nie
      możemy dalej pozwalać, żeby taka duża i wroga siła była w naszej polityce.”

      Yossi Beilin, przywódca lewicowej partii Meretz, wezwał Menachema Mazuza w
      poniedziałek, żeby postawił Eitama przed sądem pod zarzutem rasizmu.
    • gajasirocco Izrael niewymieni się więźniami z Palestyną-Arabia 18.09.06, 18:41
      Izrael nie wymieni się więźniami z Palestyną
      KUNA
      poniedziałek, 2006-09-18 14:27:36
      Izrael zaprzeczył jakoby miało dojść wkrótce do wymiany więźniów – wypuszczenia
      na wolność jednego żołnierza izraelskiego w zmian za uwolnienie więźniów
      palestyńskich. W wywiadzie dla Radia Izrael, sekretarz rządu izraelskiego
      Israel Maimon powiedział, że w tym momencie nie wyobraża sobie układu, który
      mógłby doprowadzić do wypuszczenia izraelskiego żołnierza, Dżilada Szalita.

      Dementi Maimona pojawiło się po tym jak izraelska gazeta Yediot Ahronot
      zacytowała list, który miał zostać wysłany za pośrednictwem arabskiego
      mediatora przez porwanego żołnierza do rodziny.

      Według gazety, która powołała się na źródła polityczne z Tel Awiwu, negocjacje
      posunęły się do przodu po raz pierwszy od porwania żołnierza 25 czerwca.
      Napisano również, że wymiana jest blisko
    • gajasirocco Długie ręce Izraela-Trybuna 22-09 22.09.06, 22:47
      Długie ręce Izraela
      Ciemne interesy i tajne operacje

      Jeśli nie ma żadnej manipulacji, to wiadomość ta może stanowić sensację. W
      reportażu BBC pokazani zostali izraelscy instruktorzy szkolący peszmergów –
      bojowników kurdyjskich w północnym Iraku.
      /.../

      Fuad Hassan, przedstawiciel biura prezydenta irackiego Kurdystanu Masuda
      Barzaniego, określił te doniesienia jako całkowicie bezpodstawne. Zdementowały
      je również władze izraelskie, ale zapowiedziały, że zbadają sprawę, co oznacza,
      że niczego się nie wyklucza./.../
    • gajasirocco Rachunki za Liban-Trybuna 22-09 22.09.06, 22:49
      Rachunki za Liban
      „Żenujące niepowodzenia armii podczas 34-dniowej kampanii wojskowej w Libanie
      spowodują wkrótce poważne przesunięcia na mapie politycznej Izraela” – głoszą
      media na podstawie najnowszych sondaży zamówionych przez gazetę „Haarec”. Gdyby
      nowe wybory odbyły się teraz, główna partia koalicyjna Kadima pod przywództwem
      premiera Ehuda Olmerta uzyskałaby jedynie 16 mandatów. Opozycyjny Likud mógłby
      liczyć na 24 mandaty.

      Jedynie 22 proc. ankietowanych wyraża zadowolenie z działalności premiera, a 48
      proc. żąda jego dymisji. Jeszcze mniejsze poparcie uzyskuje w sondażach
      minister obrony Amir Perec – zaledwie14 proc. „Z takimi wynikami można jedynie
      podjąć dramatyczne starania o odzyskanie zaufania społecznego bądź też udać się
      do domu” – komentuje Josi Werter, czołowy analityk polityczny
      dziennika „Haarec”.

      W związku z żydowskim Nowym Rokiem premier spotkał się w Tel Awiwie z 2000
      aktywistów partii Kadima. Jego programowe wystąpienie zostało jednak zakłócone
      krzykami i bijatykami, kiedy to duża grupa rezerwistów i rodziców żołnierzy
      poległych podczas starć z Hezbollahem w Libanie wznosiła okrzyki potępiające
      Olmerta. Nie brakowało haseł w rodzaju „Morderca”, „Ustąp”, „Wracaj do domu”.
      Rezerwiści wznosili proporce swoich jednostek bojowych, które ich zdaniem
      znalazły się w Libanie nieprzygotowane do wojny, pozbawione podstawowego
      sprzętu, amunicji, a nawet żywności.
    • gajasirocco Al-Kaida planuje zaatakować Izrael?- z Arabia.pl 25.09.06, 16:51
      Al-Kaida planuje zaatakować Izrael?
      KUNA
      poniedziałek, 2006-09-25 14:40:13
      Władze izraelskie wyraziły obawę, że Al-Kaida może planować ataki na lokalne
      cele w Izraelu, jak poinformowała gazeta izraelska „Haaretz”. Wywiad izraelski
      według gazety stwierdził, że Al-Kaida może wykonać niespodziewany zamach, w
      którym wezmą udział nie-Arabowie.

      Od dwóch tygodni władze izraelskie są w stanie podwyższonej gotowości, ponieważ
      drugi człowiek Al-Kaidy Ajman Az-Zawahri ogłosił, że Izrael i kraje Zatoki są
      obecnymi celami organizacji.

      Parę lat temu Az-Zawahri zatrudnił dwóch Brytyjczyków pakistańskiego
      pochodzenia, którzy podłożyli bombę w kawiarni w Tel Awiwie.
    • gajasirocco Nr 1 na liście przegranych-Trybuna 26-09 26.09.06, 07:58
      Pech Pereca
      Nr 1 na liście przegranych

      Z okazji żydowskiego Nowego Roku (5767) trzy największe izraelskie gazety
      przedstawiły własne listy polityków rekordowo przegranych w ubiegłym roku. Na
      wszystkich niechlubne pierwsze miejsce zajmuje minister obrony Amir Perec.
      Komentatorzy podkreślają, że minister sam dopracował się tytułu superpechowca.
      Przystąpił on do rządu po tym, jak stanął na czele Partii Pracy. Szerokie
      poparcie zapewniły mu deklaracje, że będzie walczył o poprawienie warunków
      życia najuboższych Izraelczyków, zmniejszy astronomiczny budżet wojskowy na
      rzecz wielodzietnych rodzin i starców i będzie zabiegał o zniesienie opłat za
      kształcenie dzieci. Objęcie kierownictwa resortu obrony z góry przesądziło o
      przekreśleniu obietnic. Co gorzej dla Pereca, wybuchła wojna, w której armia
      nie osiągnęła postawionych celów i nie potrafiła obronić ludności cywilnej
      przed katiuszami Hezbollahu. A pamięta się ministrowi, że na początku wojny
      buńczucznie zapowiadał, iż „Hasan Nasralla dobrze pozna Pereca i nie zapomni
      tego nazwiska!”.

      Szczególnie w Partii Pracy przeciwko Perecowi powstała poważna opozycja,
      oczekująca z niecierpliwością wyborów partyjnych, by dokonać zmiany na
      stanowisku przewodniczącego.
    • gajasirocco Izrael zamknął meczet Św.Abrahama-z Arabia.pl 27.09.06, 10:34
      Izraelskie władze okupacyjne zamknęły meczet Świętego Abrahama
      KUNA
      2006-09-27 09:04:19
      Izraelskie władze okupacyjne nakazały wczoraj zamknąć meczet świętego Abrahama
      w Hebronie. Pretekstem była chęć umożliwienia żydom modlitwy i świętowania Dnia
      Pojednania (Jom Kippur).

      Palestyńskie źródła w Hebronie (Al-Chalil) zacytowały izraelskie władze
      okupacyjne, które nakazały do dzisiaj ewakuować wszystkich z meczetu. Meczet
      pozostanie zamknięty przez sześć dni.
    • gajasirocco "Europa buduje, Izrael niszczy"Nasz Dziennik 28-09 28.09.06, 09:58
      Europa buduje, Izrael niszczy

      Wczorajszy nalot izraelskiego lotnictwa na miasto Rafah w Strefie Gazy, w
      wyniku którego zburzono kolejne budynki i zginęła następna ofiara, wpisuje się
      w szersze analizy specjalistów liczących zabitych i zniszczenia materialne
      poniesione w tym niekończącym się krwawym konflikcie. Palestyńskie władze
      szacują, że ogółem straty dla gospodarki tego kraju wyniosły w ciągu sześciu
      ostatnich lat ponad 16 mld USD, a Unia Europejska przeznacza rocznie na pomoc
      dla Autonomii Palestyńskiej pół miliarda euro. Autonomia jest sprawdzana, czy
      przeznacza uzyskane pieniądze na odbudowę, a nie na zbrojenia, tymczasem
      uzbrojony Izrael bez żadnej kontroli niszczy to, co udało się odbudować.
      Izrael od sześciu lat systematycznie rujnuje wszelkiego rodzaju budynki i
      infrastrukturę budowane dla Palestyńczyków przez państwa i organizacje
      europejskie. Setki tysięcy osób znalazło się bez dachu nad głową. Działania te
      zaostrzyły się z chwilą wybuchu drugiej intifady, która rozpoczęła się 28
      września 2000 roku jako znak sprzeciwu wobec wizyty Ariela Szarona na Wzgórzu
      Świątynnym w Jerozolimie. Palestyńskie demonstracje były krwawo tłumione przez
      izraelskie wojsko. Burzono domy, wkraczano do obozów dla uchodźców (np. masakra
      w obozie Jenin 3 kwietnia 2002 r.), zniszczono buldożerami lotnisko w Gazie.
      Autonomia Palestyńska została ograniczona przez Izrael ekonomicznymi
      restrykcjami. W wyniku działań izraelskiego wojska w Autonomii Palestyńskiej
      zniszczone zostały budynki mieszkalne, instytucje, sklepy, szkoły, szpitale i
      drogi. W ciągu tych sześciu lat Izrael wielokrotnie zamykał drogi oraz
      przejścia graniczne łączące palestyńskie obszary ze światem zewnętrznym.
      Dokonywano także podziału palestyńskich obszarów, zarówno miast, jak i wsi,
      izolując je od siebie. Utrudniano tysiącom palestyńskich pracowników dotarcie
      do ich miejsc pracy zarówno w Izraelu, jak i w samej Autonomii. Wprowadzono
      również zakazy uniemożliwiające palestyński eksport i import. Bombardowano
      zakłady pracy, siedziby firm, palono pola uprawne, burzono domy, zarówno
      prywatne, jak i publiczne. Izrael wstrzymał także palestyńskie należności z
      tytułu dochodów podatkowych.
      Funkcjonująca na nierównych zasadach w porównaniu z Izraelem Autonomia
      Palestyńska stara się odbudować zniszczoną infrastrukturę, korzystając głównie
      z relatywnie małej pomocy Unii Europejskiej. Działania te nie są w stanie
      zmienić wojennego pejzażu kadłubkowego państewka. Palestyńskie władze szacują,
      że ogółem straty dla gospodarki tego kraju wyniosły w ciągu sześciu ostatnich
      lat ponad 16 mld USD. Pomoc UE jest niewspółmierna i wynosi około 500 mln euro
      rocznie.
      Lista europejskich inwestycji jest długa i znajduje się na niej m.in. lotnisko
      w Gazie, które po izraelskim ataku moździerzowym (od grudnia 2001 r. do
      stycznia 2002 r.), po rakietowym ostrzale z helikopterów, po najeździe czołgów
      i koparek przypominało sito (pełno w nim było dziur o głębokości 1,5 m i
      średnicy około 3 m). Całkowicie zniszczona została wieża kontrolna, a terminal
      nie nadawał się do użytku. Szkody szacowane na ponad 16 mln euro pokryły
      wspólnie Hiszpania, Niemcy i Szwecja oraz Egipt. Kilka miesięcy wcześniej
      izraelska armia zbombardowała w Strefie Gazy pięć obozów dla uchodźców,
      zbudowanych i utrzymywanych wyłącznie ze środków Komisji Europejskiej w
      wysokości 4,6 mln euro. Przez sześć lat trwania intifady wojsko ciągle
      niszczyło instalacje, broń i wyposażenie oddziałów policji palestyńskiej, które
      były całkowicie sfinansowane z budżetu Holandii. W 2002 r. izraelscy żołnierze
      zrównali z ziemią m.in. wiele sklepów i urządzeń sygnalizacji świetlnej w
      Betlejem. Straty oszacowano na 250 tys. euro. W tym samym czasie wojsko
      izraelskie zniszczyło elektrownię w Gazie. Koszty zniszczeń wycenione na ponad
      milion euro pokryły wspólnie Francja i Szwecja.
      Milczenie Unii Europejskiej wobec marnotrawienia jej pieniędzy można tłumaczyć
      niechęcią atakowania Izraela uwikłanego w niejednoznaczny moralnie konflikt z
      Hamasem. Mimo to Tel Awiw nie ma w UE wysokich notowań, co zauważyli również
      izraelscy obserwatorzy. Europejscy krytycy Izraela podkreślają, że z powodu
      jego działań wojennych marnotrawione są nie pieniądze urzędników z Brukseli,
      ale każdego Europejczyka. Od chwili wejścia Polski do Unii, także nas
      wszystkich.
      Jacek Szpakowski
    • gajasirocco Izraelskie myśliwce nad Libanem-z Arabia.pl 28.09.06, 22:18
      Izraelskie myśliwce nad Libanem
      KUNA
      2006-09-28 14:53:06
      Izraelskie myśliwce przeleciały dziś nad częścią terenów libańskich. W tym
      samym czasie Izrael zajmował się budowaniem ogrodzenia na granicy oraz
      uruchamiał patrole.

      Jak podały siły bezpieczeństwa, myśliwce przeleciały wczesnym popołudniem nad
      zachodnią częścią doliny Bekaa oraz jeziorem Karun i poleciały w stronę Iklim
      at-Tuffah oraz Dżezzine na południu.

      Dodano, że myśliwce leciały nad Nabatiją i Mardżajun, jak również nad terenami
      Al-Chajjam i Arkub.

      Tymczasem to samo źródło z sił bezpieczeństwa stwierdziło, że wojska izraelskie
      nadal budują ogrodzenie z drutu kolczastego niedaleko izraelskiego miasta
      Kirjat Szemona. Równocześnie Izraelczycy patrolują okolice granicy.
      -
      sirocco.turystyka.net
      krajearabskie.prv.pl
    • gajasirocco 1 zabity,ośmiu rannych w wyniku zamachu w Izraelu 29.09.06, 22:45
      Jeden zabity, ośmiu rannych w wyniku zamachu w Izraelu
      KUNA
      2006-09-29 17:25:00
      Jeden Izraelczyk zginął, a ośmiu zostało rannych dzisiaj w zamachu bombowym w
      Riszon LeZion, podało izraelskie radio. Radio dodało, że atak, który spowodował
      panikę wśród mieszkańców, był następstwem wybuchu samochodu pułapki.

      Izraelska telewizja od razu oskarżyła Palestyńczyków o zorganizowanie ataków, w
      czasie gdy policja oraz wojsko pospieszyły na miejsce wypadku.

      Później jednak kanał izraelskiej telewizji zacytował przewodniczącego władz
      samorządowych miasta Riszon LeZion, który stwierdził, że atak najprawdopodbniej
      przeprowadziła mafia izraelska

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka