Szkołą rodzenia - warto ???

15.01.04, 23:40
Mam dylemat jestem w 29 tyg.ciąży i jeżeli chciałabym pójść do szkoły
rodzenia to podobno powinnam zacząć teraz ale nie wiem czy warto ? Słyszałam
na ten temat wiele sprzecznych opinii i jak na samym początku ciąży byłam
przekonana że napewno pójdę tak teraz się waham. Wiele osób mówiło mi że o
wszystkim mogę poczytać sobie sama w książkach a o technikach oddychania i
tak się szybko zapomina na sali porodowej. (?) Dodam tylko że będzie to mój
pierwszy poród.
Bardzo będę wdzięczna za rady.
rozmarynka z Gdyni

    • trolka1 Re: Szkołą rodzenia - warto ??? 16.01.04, 08:19
      Ja tez mam ten sam dylemat Rozmarynko, ale raczej sie wybieram. Powody
      wymyslilam sobie 3: po pierwsze zawsze to okazja do wyjscia z domu i kontaktu z
      innymi ciężaróweczkami, po drugie okazja do spędzenia troszkę czasu z mężem w
      nietypowej scenerii, po trzecie ja będe sie czula chyba(!) mniej zestresowana
      perspektywą porodu. Cala ciaze jestem na zwolnieniu lekarskim-probowalam wrocic
      do pracy i niestety zaraz wyladowalam u lekarza z bólami (mam nerwice), dlatego
      dla mnie szkola rodzenia bedzie pewnego rodzaju atrakcją, ucieczką od siedzenia
      w domu. Ah, jeszcze jedno - mysle, ze dla mojego męża tez bedzie lepiej, jesli
      dowie sie, jak moze mi pomoc w czasie porodu, gdy zaczna sie bole-jak trzymac,
      jak masowac.. nie bedzie sie tak bał ;)
      Pozdrawiam.
      • rozmarynka5 Re: do trolka 1 16.01.04, 10:45
        Hej Trolka,
        Bardzo dziekuje za odpowiedz - ja chyba z tych samych powodowco ty jednak sie
        zdecyduje, tymbardziej ze jestem histeryczka do kwadratu wiec chyba wole
        wiedziec co mnie czeka. Szkoda tylko ze ta przyjemnosc od nowego roku przestala
        byc refundowana z NFZ -:(
        Pozdrawiam serdecznie,
        R
        • trolka1 Re: do rozmarynka5 16.01.04, 12:56
          hehehe, skąd ja to znam :) też jestem straszną histeryczką :)
          Powodzenia!!!
          • ainer1 Re: do rozmarynka5 16.01.04, 18:56
            polecam gorąco - rzeczywiscie dzieki czytaniu ksiazek i "rozmowom" na forum
            wiem sporo, ale np cwiczen jogi, praktycznej szkoly oddychania i pozycji nie
            zastapia :)
            poza tym z pzryczyn towarzyskich oraz wciagajac meza w dziecko itp

            warto!
            Renia
            • morsk2 Re: do rozmarynka5 19.01.04, 13:39
              Warto. Mąż się wciąga, a Ty się poczujesz pewniej.
              Wiem, że bardzo polecana jest prywatna szkoła na Obłużu (koleżanka chodziła i
              b. zadowolona, polecała mi ją też moja gin). A jak wybierzesz szkołę przy
              szpitalu, dowiesz się dużo o panujących tam warunkach. Warto wcześniej obejrzeć
              porodówkę, żeby nie być w szoku;-)
              Też jestem z Gdynii, a zamierzam urodzić w Wejherowie, bo słyszałam złe opinie
              na temat Redłowskiego personelu, a o Miejskim, to juz w ogóle szkoda wspominać:-
              (((
              • nicol-e Re: do rozmarynka5 21.01.04, 09:32
                nie żałuje chodzenia do szkoly rodzenia- pokazano nam porodówkę itp,
                dowiedzialam się, jakieziola na pobudzenie laktacji, jak uniknac zastoju
                pokarmu, w którym tyg i miesiacu kryzys laktacyjny, pokazano nam ćwiczenia na
                rozciąganie krocza, różne inne przygotowyjące do porodu, film z porodu
                naturalnego w domu, usłyszałam, jak dokładnie wyglada poród, uczyliśmy sie
                oddychania, technik relaksacji itp, uczyliśmy się kąpac fantom w wanience- jak
                przecierać oczka, pępek itp. poród z mezem jest po szkole rodzenia bezpłatny.
                Było mnóstwo innych rzeczy, które teoretycznie można było przeczytać w
                książce, jednak to nie to samo. Poza tym nawiązaliśmy kontakty z innymi
                parami. Do szkoly poszlam w pażdzierniku, poród mialam 15 stycznia- spotkania
                były co tydzień, tak więc akurat zeszło prawie 3 m-ce.
                pozdrawiam- Aurelia
                • nicol-e Re: do rozmarynka5 21.01.04, 09:37
                  zapomniałam dodac, że od położnej tam pracującej dowiedziałam się, jak w
                  szpitalu, w którym będe rodzić wygląda badanie podczas porodu, masowanie
                  szyjki macicy, lewatywa, golenie krocza itp- różne wstydliwe sprawy. Kiedy
                  przyjechać do szpitala i z czym, o czym rozmawiać z anestezjologiem w razie
                  planowanej cesarki, o znieczuleniach- jak naprwde działaja dane srodki- ta
                  położna rodziła 2 razy, jeden poród był z kroplówkami naskurczowymi, więc
                  mogła nam powiedziec różnice, fachowo i rzetelnie, nie tylko w kwestii boli-
                  nie boli. Tłumaczyła, kiedy ewentualnie prosic o znieczulenie, co jesc, zabrać
                  do picia do porodu, które soki wywołują wymioty podczas porodu itp, np zeby
                  mąż zabrał czekolade ale nie dla położnej, tylko dla nas, że kostka dodaje
                  energii, jak nie mamy siły przec itp- wielu rzeczy naprawde nie znajdziesz w
                  ksiazkach- aha- poród miałam rok temu:)
                  pozdrawiam- Aurelia
                  • ziegula Re: do rozmarynka5 22.01.04, 10:05
                    Witam
                    Ja nie chodzilam do szkoly rodzenia a odddychania nauczylam sie w domu z
                    ksiazek.. polozna bardzo mnie chwalila i nawet myslala ze umiem t ze szkolki..
                    (zaznaczam ze oddychanie jest ogromnie wazne) a potrzebne mi to bylo przez 12h
                    bo tylke trwal porod.. Maz tez sprawdzil sie bez zastrzezen.. Kamil urodzil sie
                    6.12.2003 wazyl 3400 i 56 cm dlugi.. jednak bylam zapisac sie do szkolki.. pani
                    powiedziala ze oplaca sie chodzic jesli bedzie sie to robilo regularnie i gdy
                    mocno boi sie porodu.. bo mozna poznac inne ciezarne... no i moze spotkacie sie
                    na porodowce... wiec wybor nalezy do Was

                    Pozdrawiam mama Kamila a oto i on
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10070776&a
    • youst Re: Szkołą rodzenia - warto ??? 27.01.04, 23:57
      Jeśli masz ochotę - to zapisz się, na pewno to w niczym nie zaszkodzi.
      Ja celowo i świadomie podjęłam decyzję, że nie będę chodzić do szkoły rodzenia,
      bo wydawało mi się to niepotrzebne, po prostu.
      Nie miałam ochoty słuchać "instrukcji obsługi dziecka", tzw. najlepszych na
      świecie rad, ćwiczyć tych oddechów itp. Szkoda mi było na to czasu, poza tym
      chciałam sama na swój sposób przeżywać ciążę, stawić czoła porodowi i
      macierzyństwu.
      I się nie pomyliłam - mój instynkt zadziałał idealnie, wszystko przyszło
      zupełnie naturalnie, nie były mi potrzebne żadne wskazówki. Takie rzeczy po
      prostu się wie, czuje, to przychodzi samo. Naprawdę!
      Podczas porodu i tak otrzymuje się podstawowe instrukcje jak oddychać, kiedy
      przeć, kiedy nie i naprawdę, z perspektywy, nie mogę pojąć, po co kobiety
      chodzą tygodniami, żeby się tego nauczyć? Czego tu się uczyć?
      Dokładnie to samo powiedziała moja znajoma, która jest położną (i matką) i to
      właściwie ona uzmysłowiła mi (oczywiście mówiąc to nieoficjalnie), że chodzenie
      do szkoły rodzenia jest zbędne, no chyba, że ktoś ma nieodpartą potrzebę
      obcowania z innymi ciężarówkami i "taplania się w tym samym sosie" (to jej
      słowa :))), bądż co bądź z zupełnie obcymi ludźmi.
      A już męża ciągać na takie spędy, to już by było zupełnie bez sensu, on by tego
      nie zniósł :))) Wydaje mi się to jakieś takie sztuczne - takie treningi na
      sucho, ci faceci zakładający pieluchy lalkom... Bez sensu kompletnie!
      Zapewniam Was, że - powiedzmy - 95% kobiet, a właściwie ogólnie - rodziców -
      doskonale sobie radzi i z porodem i z zajmowaniem się maleństwem, pomimo, że na
      żadne nauki nie chodziło. Są gazety, są książki, nic nowego w szkole rodzenia
      nie powiedzą!
      Poza tym każdy poród jest inny, każde dziecko jest inne. I to jest kwintesencja
      wszystkiego. Zazwyczaj bywa tak, że takie ogólne porady i instrukcje mają się
      nijak do konkretnej sytuacji i mogą w ogóle nie znaleźć zastosowania.

      Moim zdaniem to strata czasu, a i pieniędzy (z tego, co słyszałam, wcale
      niemałych), które zaraz po porodzie będą baaardzo potrzebne...

      Pozdrawiam,
      Justyna mama Michasia (30.04.03.)
      • pandora_ Re: Szkołą rodzenia - warto ??? 28.01.04, 11:40
        Znam opinie mam, ktore chodzily i nie chodzily do szkoly rodzenia... Moja to
        tylko 200 zlotych za cwiczenia i wyklady, wiec nie za drogo i mam nadzieje
        dobrze - zaczynamy 4 lutego.
        Czy potrzebna? Ja jestem jedynaczka, wychowala mnie prababcia w zasadzie, nie
        mam mlodszego rodzenstwa, w mojej grupie zwodowej kolezanki albo dopiero sa w
        ciazy "na ostatni dzwonek", albo nie planuja dlugo - podobnie ze znajomymi.
        Chce isc, zobaczyc i uslyszec, poza tym bede sie czula pewniej, wiedzac, co i
        jak. Mozna sie tego nauczyc z ksiazek, mozna polegac na instynkcie, ale mozna
        tez potraktowac to jako swietna zabawe :))) szczegolnie, jesli jest zima,
        paskudna pogoda, w kinie czlowiek nie wysiedzi, bo co 5 minut do kibelka, a
        potem jeszcze zjesc, wypic, albo jest za glosno i dzidzia sie rusza... Wiec
        zdecydowalismy sie pochodzic i zobaczyc, jak bedzie.
        Oczywiscie licze tez na swoje instynkty, ale juz taka jestem, ze lepiej je
        wesprzec odrobina pomocy z zewnatrz. Chociaz, gdyby szkola rodzenia kosztowala
        500 zlotych, jak jedna w Siemianowicach, to chybabym sobie odpuscila...
    • magda744 Re: Szkołą rodzenia - warto ??? 07.02.04, 19:29
      jesli pierwsza ciaza to moim zdaniem warto - tym sie kierowalam u siebie -
      poszlam..... w sumie to rzeczywiscie tyle powiedzieli co z ksiazek mozna
      wyczytac.. ale jesli nie za drogo to mozna posiedziec i posluchac... techniki
      oddychania?- wogole nieprzydatne w czasie porodu.. oddychasz tak zeby ci bylo
      w miare ok, a nie tak jak ksiazka czy szkola rodzenia kaze....
    • dor_saw Re: Szkołą rodzenia - warto ??? 17.02.04, 13:51
      Ja nie chodze,mimo ze jest to moja pierwsza ciaza (39 tydzien).Na poczatku
      nawet chcialam, ale moj maz wracal pozno z pracy i stwierdzilam ze bez niego
      chodzic nie ma sensu.Uwazam ze szkoly rodzenia to chyba bardziej dla przyszlych
      Tatusiow - zeby sie zaznajomili z przebiegiem porodu.Chociaz jest tyle teraz
      ksiazek, stron internetowych ze moga sie tez z tego dowiedziec. A co do
      oddychania to po rozmowie z dziewczynami ktore juz rodzily to oddycha sie tak
      jak jest Ci wygodnie.
      Dorota
      • b-bis Re: Szkołą rodzenia - warto ??? 20.02.04, 15:35
        Ja się nie wybieram !
        Myślę, że każda kobieta ma inną psychikę i inne potrzeby. Ja nie lubię wokół
        spraw naturalnych, żeby nie powiedzieć fizjologicznych, robić zamieszania.
        Szczerze mówiąc, zazdroszczę naszym babciom które rodziły w towarzystwie
        akuszerki w domowym zaciszu... No oczywiście, współczesna medycyna daje nam i
        naszym dzieciom o wiele większe szanse na zdrowy poród, ale przyznać musicie,
        że przez to wiele też straciłyśmy z takiej "intymności przeżycia" aktu
        narodzin. Ja wierzę w swój naturalny instynkt i do tego wiem gdzie szukać
        odpowiednich informacji - położna która będzie ze mną w czasie porodu wyjaśniła
        mi wszystkie wątpliwości w czasie półgodzinnej rozmowy, oprowadziła mnie po
        porodówce i dała swój numer telefonu w razie dodatkowych zapytań... Co tu
        więcej trzeba ? Szkoła rodzenia to nie jest "rozrywka" dla mnie, a już na
        pewno nie dla mojego męża. Czułabym się zażenowana gdyby mój mąż musiał w
        towarzystwie obcych ludzi wysłuchiwać tych wszystkich opowieści o wydzielinach,
        nawałach mlecznych czy higienie intymnej po porodzie. Jesteśmy bardzo zżyci z
        sobą ale jakoś wolę, jak on wykazuje swoje zaangażowanie w ciążę np. robiąc
        kołyskę dla dziecka czy wybierając w sklepie wózek. Ja chcę się czuć przy moim
        mężczyźnie jak kobieta, jak "dama" a nie jak zbiór medycznyczch zagadnień w
        rozciągniętej na brzuchu skórze...
        To musi być indywidualna decyzja - jeżeli komuś taka szkoła poprawia
        samopoczucie, to warta jest każdych pieniędzy ! Ja dziękuję, wolę nie...
        A tak na marginesie, ciekawa jestem czy nasze dzieci będą chodzić np. do
        szkoły inicjacji seksualne lub szkoły prokreacji - pewnie i takie wymyślą za
        parę lat !?
    • mamula_anula Re: Szkołą rodzenia - warto ??? 20.02.04, 14:13
      witaj rozmarynko
      jestem mamą 7 latka teraz 31 tydzień drugiej ciąży, kiedy byłam pierwszy raz w
      ciąży w moim mieście zaczynała pracę szkoła rodzenia , wiedziałam że napewno z
      niej skożystam, mimo tego ,że wiedziałam co się dzieje z kobietą w trakcie
      porodu (jestem pielęgniarką) a może właśnie dlatego,ze wiedziałam co jest
      grane. I nie zawiodłam się szkoła rodzenia przygotowała mnie i mojego męża do
      roli rodzącej znakomicie ( widziałam jak dziewczyny na porodówce się męczyły po
      kilka godzin i im współczułam). Mogłabym polemizować co do stwierdzenia moja
      babcia rodziła, moja matka rodziła to i ja jakoś urodze, jasne!!!! JAKOŚ , ALE
      JAK? myślę,że tu nie chodzi o jakieś urodzenie ale o godne i świadome
      powitanie swego maleństwa i wspominanie tego momentu z radością , a nie z
      ciarkami na plecach jako najstraszniejszą chwile swego ,zycia.
      Dla mnie podczas porodu najważniejsze było oddychanie, byłam na nim skupiona i
      naprawdę nie myślałam o bulu i nie zapomniałam na trakcie porodowym jak się
      oddycha. Jak wiesz co masz robić to i sam poród jest o wiele krótszy, mój trwał
      od początku do końca 3 godziny. to prawda,że w trakcie porodu położne instruują
      co masz w danej chwili robić, ale według mnie wtedy jest trochę zapóźno na
      naukę,
      teraz jestem w 31 tygodniu drugiej ciąży i pomimo tego ,że wcześniej chodziłam
      do szkoły rodzenia to teraz też chodzę, żeby przypomnieć sobie jak się oddycha.
      GORĄCO POLECAM SZKOŁĘ RODZENIA WSZYSTKIM DZIEWCZYNOM OCZEKUJĄCYM MALEŃSTWA.
    • judytak Re: Szkołą rodzenia - warto ??? 23.02.04, 12:44
      jak byłam pierwszy raz w ciąży, chodziłam, bo było to wtedy warunkiem porodu z
      mężem (prawie 10 lat temu!)

      nic nowego tam nie usłyszałam, niczego nowego się nie nauczyłam (potrafię
      oddychać przeponą, powierzchownie też)

      ale jeśli ktoś czuje, że potrzebuje "potwierdzenia" swoich umiejętności, i
      akurat ma czas, można chodzić, szkodliwe nie jest ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • oligo1 Re: Szkołą rodzenia - warto !!! 23.02.04, 15:45
        Ja uważam że warto! NIe wiem może zależy to od szkoły do jakiej się trafi. Ja
        właśnie jestem w trakcie i jestem BARDZO zadowolona, choć też długo się
        wachałam. Jak to zwykle bywa zdania wśród moich koleżanek były podzielone. Te
        które same nie chodziły zniechęcały mnie, że wszystko można przeczytać w
        pismach o dzieciach (część na pewno można), a rodzi się instynktownie. Te które
        chodziły mówiły, że jednak przydało się podczas porodu i po... To ocenię
        dopiero za 2 miesiące, ale jednego juz jestem pewna - chodzenie do szkoły
        rodzenia razem z mężem świetnie wpływa na jego podejście do ciąży, porodu i
        maluszka. Już po pierwszych zajęciach widziałam różnicę. Przedtem kiedy miałam
        huśtawki nastroju lub jakieś inne "ciążowe dolegliwości" uważał że przesadzam,
        marudzę itp.W szkole dowiedział się jaki wpływ mają na kobietę hormony ciążowe,
        jak zmienia się jej organizm i stał się bardzo opiekuńczy:)). Pilnuje żebym
        regularnie ćwiczyła, chce przygotować się do porodu i nauczyć opieki nad
        noworodkiem,żeby mi pomóc. Już samo to warte jest wydanych pieniędzy na szkołę!
        poza tym ćwiczenia fizyczne bardzo mi pomagają,szczególnie na kregosłup.
        Jesli więc chcecie bardziej wciągnąć mężulka w temat ciąża polecam szkołę. To
        czas kiedy istniejecie tylko Wy i maluszek!!
        pozdr
        oligo
        • eklon Re: Szkołą rodzenia - warto !!! 04.03.04, 07:42
          Hej!
          Dziś wybieram się właśnie na ostatnie zajęcia! I powiem Wam, że warto! Prowadzi
          je bardzo doświadczona choć stosunkowo młoda położna. Nie straszy, odpowiada
          bardzo rzeczowo na pytania i zawsze powtarza, że choć każda ciąża i poród jest
          inny, to przez to bardzo bardzo osobisty i indywidualny. A o dzieciach opowiada
          jak o swoich! Dzięki obecności na zajęciach widzieliśmy gdzie będziemy rodzić
          (tutaj małe zaskoczenie, bo odział jest po generalnym remoncie i myśleliśmy, że
          będzie jak w domu, a tu tymczasem strasznie sterylnie, jasno i gorąco), jak
          będzie wyglądał nasz pokoik po porodzie itp.itd.
          Jestem ogólnie bardzo zadowolona!
          Poza tym, to nieprawda, że szkoła rodzenia od początku roku jest płatna!
          Wszystko zależy od tego kto jest dyrektorem i ordynatorem szpitala! U nas
          szkoła rodzenia jest bezpłatna, chociaż oczywiście dowolne (podkreślam
          DOWOLNE!!!) wpłaty na oddział są mile widziane. Poród rodzinny jest również
          bezpłatny! Są to podobno zalecenia dyrektora szpitala. Powiem, że dla
          przykładu, szkoła rodzenia w szpitalu 10km dalej kosztuje 250 zł, a poród
          rodzinny 400 zł!
          Jedyne za co się płaci w trakcie szkoły rodzenia to obuwie ochronne (1zł), bo
          zajęcia odbywają się na świetlicy oddziałowej i 10 zł za ubiór ochronny tatusia
          podczas porodu!
          Rozejrzyjcie się po okolicy, może są u Was również takie szpitale, w których
          nie czeka się na łapówki i nie zdziera z i tak już wypompowanych finansowo
          przyszłych rodziców!
          A szkoła rodzenia przy pierwszej ciąży jest na prawdę wskazana!
          Pozdrawiam
          ewa
Pełna wersja