alexa30 11.05.04, 14:46 Pozdrawiam wszystkie mamy.proszę napiszcie czy któraś z was leczyła się z depresji przed ciażą i w trakcie.czy radziłyście sobie bez leków? A co na to wasi gin?Będę wdzięczna za każdą poradę. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
hexe3 Re: depresja w ciąży 18.05.04, 10:18 Widzisz ja przed ciążą przez 5 lat brałam leki antydepresyjne, w momencie kiedy tylko podejrzewałam ciążę, odstawiłam je całkowicie- to był koszmar po prostu, pózniej było mi ciężko bez leków- I szy trymestr, a potem powoli było lepiej, brałam krótko kapsułki z dziurawca -lekarka mi poleciła, ale trzeba brać naprawdę wysokie dawki (90 mg, żeby skutkowały, więc dałam sobie spokój. Po prostu się zacięłam że nie będę brała w ciaży żadnych silnych leków, mimo że zle się czuję. pozdrowionka Odpowiedz Link
alexa30 Re: depresja w ciąży 18.05.04, 13:54 Dziękuję Ci bardzo za odpowiedz.Mnie też depresja bardzo daje się we znaki,ale podobnie jak ty ,nie chcę brać żadnych leków. Moja gin powiedziała,że jeśli naprawdę bym fatalnie się czuła, to lepiej jest żeby leczyć się pomimo ciąży.Po prostu wybiera się "mniejsze zło".Ale na razie się zaparłam i jakoś się trzymam. W czasie depresji miała oromne kłopoty z jedzeniem tzn.miałam jadłowstręt i najbardziej się boję żeby to nie wróciło.Pozdrawim serdecznie.Odezwij się jezszce. Odpowiedz Link
femalespirit Re: depresja w ciąży 25.05.04, 22:12 Moze w ramach podtrzymywania dobrze by bylo podjac psychoterapie? To jest sposob leczenia wedlug standardow dla kobiet w ciazy, ktore nie chca/nie moga brac lekow. Polecam. Odpowiedz Link
rebecca Re: depresja w ciąży 26.05.04, 12:09 hej. znam dziewczyne, ktora brala antydepresanty we wczesnej ciazy - czyli wlasciwie w najgorszym z mozliwych momentow. odstawila je, kiedy (dosc pozno) zorientowala sie, ze bedzie miala dzieckoi oczywiscie wszystko bylo ok. ryzyko urodzenia dziecka z wadami wyraznie rosnie, jesli przyszla mama bierze leki (badania przeprowadzano wsrod mam chorych na padaczke, ktore nie mogly odstawic lekow w ciazy) ale NADAL TO RYZYKO JEST BARDZO MALE. moze pomocna ci bedzie mysl, ze jesli bedziesz czula sie strasznie, to zawsze mozesz sobie strzelic kuracje farmakologiczna? no i na pewno dobrze ci radzi kolezanka - idz na psychoterapie. trzymam za ciebie kciuki. i to bardzo mocno Odpowiedz Link