Rodzenie z położną..położnikiem..koszty...

15.06.04, 12:25
Dziewczyny...pomogłyście mi już kilkukrotnie- teraz tez liczę na odzew...może
któraś orientuje się- jaki jest cennik za "swojego " lekarza położnika- lub
położną przy porodzie....ile trzba zapłacić- by ktoś taki poświęcił swój czas
przy porodzie prywatnie:):)
Czekam z wielka ciekawościa..i niecierpliwością:)
Pozdrowionka!!!!!!!
    • bei Re: Rodzenie z położną..położnikiem..koszty... 16.06.04, 11:05
      Nie proszę o nazwiska...tylko o info...ile teraz kosztuje opłacenie pomocnych
      ludzi przy porodzie:):) może już coś słyszałyscie o obowiązujących cennikach?
      Pozdrawiam
      • anek.anek Re: Rodzenie z położną..położnikiem..koszty... 16.06.04, 11:19
        wszystko zalezy od miasta i szpitala. W moim szpitalu np. kiedyś pieniądze
        dawało się położnej w kieszeń (500 zł), a kiedy jjuż ja rodziłam, to opłacało
        się przez "fundację" i wychodziło dwa razy więcej niż wcześniej zapłaciły moje
        koleżanki.
        Musisz się po prostu zapytać wprost, czy można zapłacić i ile. Jesli to nie
        będzie opłata oficjalna, to jest trudniej, ale napisz w jakim mieście i
        szpitalu będziez rodzić - wtedy ktoś podpowie ci konkretnie.
    • magdainatka Re: Rodzenie z położną..położnikiem..koszty... 16.06.04, 19:41
      W Warszawie w szpitalu na ul.Inflanckiej indywidualna opieka położnej to koszt
      600-800 zł, a lekarz ginekolog-położnik to koszt 1500-2000 zł, jeżeli
      decydujesz się na lekarza to nie ma już potrzeby opłacania położnej, gdyż to
      lekarz jest przy Tobie od chwili, gdy trafisz do szpitala aż do rozwiązania,
      (cena obejmuje poród zarówno cc, jak i drogami natury), tak to właśnie wygląda
      Pozdrawiam
      Magda
    • sandraw Re: Rodzenie z położną..położnikiem..koszty... 17.06.04, 21:41
      ja płaciłam 700 zł 3,5 roku temu, lekarce, pani dr, to była od razu opłata za
      położną, i naprawdę nie żałuję tej decyzji.
      lekarka prowadziła moją ciążę i znała mnie całkowicie, zrobiła wszystko żebym
      urodziła jak najłatwiej i siłami natury, za co jestem jej wdzięczna. obok mnie
      na sali leżały dziewczyny którym robiono rutynowe badania i nie znały tam
      nikogo- ja po prostu czułabym się niepewnie z nieznanymi osobami, w tym był
      szkopuł.
      No i fajnie było pożartować między skórczami ;)
    • szpiczak Re: Rodzenie z położną..położnikiem..koszty... 18.06.04, 12:57
      ale po co placic??? ja rodzilam normalnie bez kasy i znajomosci.polozna mila
      ,lekarka tez.dbaly o mnie i jestem bardzo zadowolona ze "zwyklego" szpitala.
      mama macka
      • bei Re: Rodzenie z położną..położnikiem..koszty... 18.06.04, 14:15
        .....no widzisz.........ja poprzednie dwa porody miłam ze swoimi
        polożnikami....pierwszy zasugerowała mi mama- ona tak samo postępowala-
        widac "tradycja rodzinna"....porody byly O.K.:)....chyba mi się utrwalilo....
        tak do końca to jeszce nie wiem jak mam postąpić...ale już mam ochotę poprosić
        moją miło Ginkę o umówienie się na wspólne rodzenie...mam 41 lat....może na
        starość robie sie zamiast rozsadniejsza- to bardziej strachliwa:)...to jeszcze
        teoretyczne rozważania...ale mam takie plany...Nie mialam łatwych
        porodów....zarówno pierwszy...jak i drugi- to tylko cudem ominęlo mnie
        cc....urodziłam naturanie...i zdrowe dzieci...byly niskowagowe- więc jakoś
        poszło....teraz tata maluszka już "nowy"...w jego rodzinie dzieci rodza sie z
        normalną wagą- też sie obawiam- jak będe rodzic większe dziecko:) och.....masz
        racje...opieka, którą dostajemy- a w każdym razie powinnismy dostawac- jest
        dobra....ale...moze jeszcze sobie troszke pomóc? Moę ktos będzie miał więcej
        cierpliwosci dla mojej miauczącej naturki?
    • jula04 Re: Rodzenie z położną..położnikiem..koszty... 18.06.04, 21:51
      Jestem za płaceniem za położną. Nie ma co liczyć na cud, że się trafi na miłą
      itp. Lekarz nie zawsze może załatwić to co położna. Ja mieszkam w Bielsku-
      Białej i u nas stawki są znacznie niższe, niż w Warszawie. Wprawdzie moja
      położna powiedziała, żebyśmy dali na ile nas stać, ale myśmy się wcześniej
      dowiadywali, że daje się 300 zł. Szefowa położnych bierze 500 zł, ale według
      mnie jest przereklamowana. Obserwowałam porody w drugiel sali, gdzie leżały
      dziewczyny, które nie miały zapłacone i łatwo się domyślić jak były traktowane.
      • bei :):):) 20.06.04, 16:23
        tak Julciu......można mieć szczęście- i trafić na Anioła położnbego...ale można
        miec totalnego pecha......
Pełna wersja