a jak zareagowali dziadkowie??

18.06.04, 18:23
U mnie starsz synek ma 13,5 mies, jak powiedzielismy tesciowej ze jestem w
ciazy to bylo czy nie za wczesnie i tp. chociaz sama urodzila w odstepi
niecalych dwoch lat:) Co prawda taka reakcja mogla byc i dlatego ze wlasnie
urodzila jej corka - siostra meza:)
Drogim rodzicom jeszcze nie mowilismy, czekam az minie najniebezpiczniejszy 1
trymestr bo sa daleko i nie chce by sie zamartwiali gdyby cos poszlo nie tak,
ale mam nadzieje ze wszystko bedzie w porzadku:)

Julia, Maksiu i 10 tyg. brzuszek:)
    • bei Problem jest wtedy- gdy nie można mieć dzieci... 18.06.04, 19:01
      och....powiedz...niby dlaczego mają się dąsac...jak już ciaża jest- to tylko
      trzeba sie cieszyc nią...i o nią dbać....Taka różnica wieku ma swoje zalety-
      dzieci będą mialy wspolny język....odchowasz jedno prawie po
      drugim...skorzystasz z ubranek..mebelków...i nie zapomnisz doswiadczenia....ja
      sama mam duze odstępy pomiedzy dziećmi- ma to znowu inne dobre strony....ale to
      przecież my- rodzice je wychowujemy...dziadkowie mają je tyllko kochać....i
      rozpieszczać:)...To wasze życie:)...dzieci- to powod do dumy....a ja Ci
      gratuluję Mamusiu:):)
      • yula Re: Problem jest wtedy- gdy nie można mieć dzieci 18.06.04, 21:34
        mnie nie trzeba przekonywac:) To jest jak najbardziej planowana ciaza i od
        samego poczatku muwilam ze chce 2-ke i mala roznica wieku:) A do dziadkow pewnie
        nie dociera za bardzo jeszcze bo wnusia wlasnie sie urodzila:)

        Trzymaj sie cieplutko i zeby wszystko bylo w porzadku i u cie bie i u mnie:)

        Julia Maksiu i 10 tyg brzuszek:)
    • bei Re: a jak zareagowali dziadkowie?? 18.06.04, 19:05
      ...a u mnie...dziadkowie- reagowali róznie:)
      ! dziecko- przyznałam sie póxno- pomimo..że byłam samodzielną...pracująca ale
      jeszcze ucząca sie mężatką....
      2 dziecko.....no nie chcieli bym je miała....już mi odradzali przed
      poczęciem...ale jak ciaza zaistaniala- to kupowali ciuszki...
      #cie....to pierwsze z nowego zwiazku....synowie maja 21 i 14 lat....teraz taki
      odstęp...Mamy juz nie mam...ucieszyłaby sie pewnie...a tata....ucieszyl sie i
      gratulowal...chociaz był zaniepokojony- bo jestem chora- i boi sie o mnie...ale
      wie..że mam świetną opiekę...Rodzice mago Anioła....okazali
      radośc..gratulacje...a teraz wydzwaniaja i sprawdzaja..jak sie czuję:)
    • monia1000 Re: a jak zareagowali dziadkowie?? 20.06.04, 10:46
      U mnie była radość -zarówno u rodziców jaki i u teściow. To nasze pierwsze
      dzieciątko. Jesteśmy 2 lata po ślubie i od pół roku staraliśmy się o dziecko
      (mam hiperprolaktynemię). Udało się. Moja teściowa:"No to super!Gratulacje!",
      po czym mnie wyściskała. Teściu:"Nareszcie, nareszcie, już się zastanawiałem,
      kiedy w końcu zostanę dziadkiem:-)". Moja mama nie zdołała nic powiedzieć, bo
      od razu się rozpłakałą ze szczęścia. Mój tato: "Bardzo dobrze, bardzo dobrze".
      Ryczałąm jak bóbr, niesamowite uczucie. A ponieważ mam dużą rodzinę, to siostra
      (nie było jej w domu, dzwoniłam do niej) przez 5 minut wrzeszczała i piszczała
      do telefonu:"będę ciocią". Brat zaczął być bardzo troskliwy (ostatnio wzięłam z
      lodówki kiełbaskę, bo mnie naszła chęć, a on wyrwał ją z mojej ręki mówiąć:
      siostra, tej lepiej nie jedz, bo ona ma już kilka dni, lepiej sobie weź tą,
      mama dziś kupiła:-) )
      Moja babica, która po raz pierwszy zostanie prababcią złożyłą rece i z
      niedowierzaniem na ustach wyrzekłą:"Naprawdę?Moniu, naprawdę?"
      A babcia męża:"Chwała Bogu!!!"

      Każdemu życzę takich reakcji!
    • jhbsk Re: a jak zareagowali dziadkowie?? 20.06.04, 15:27
      Krótko mówiąc: entuzjastycznie.
    • fiordilligi Re: a jak zareagowali dziadkowie?? 20.06.04, 16:10
      Moja matka powiedziała, że to niemożliwe. Wybałuszyła oczy i rzekła " jeszcze
      będziesz żałować". "Nie jestem naszykowana na to, żebyś mnie zrobiła babką w
      wieku 49 lat".Nie skonczysz studiów, umrzesz z głodu itd
      Studia skończyłam, mamy mieszkanie, kończę aplikację sędziowską.
      Teraz oczekuje drugiego dzieciaczka i niczego jej nie powiem. Jak już będzie
      widać, niech sobie myśli co chce.Moja corcia nie dostała na żaden z jej dni
      dziecka ( a były już trzy) ani jednego upominku. W trudnych czasach , kiedy nie
      miałam pracy, matka powiedziała, żę chciałaś dziecko to szukaj pomocy gdzie
      indziej.
      Moi rodzice nie zaakaceptowali małżeństwa, było bez ich zgody.Mąż nie jest
      bogaty.
      Myślałam ,ze dziecko to zmieni, ale nie zmieniło.
      Kocham moją rodzinę. Dałam pokój próbom przekonania rodziców, głównie matki.
      Teraz pamiętam tylko ból odrzucenia mojego dziecka i męża i poniekąd mnie
      samej. To straszne. Ciężko wybaczyć.
      • herotilapia Re: a jak zareagowali dziadkowie?? 24.06.04, 19:27
        Przykre :-(
        Ja myślałam, że moja matka zareaguje podobnie do twojej, ale w efekcie jako
        jedyna stanęła na wysokości zadania, pogderała bo pogderała ale było oki.
        Ojciec tak się załamał, że się popłakał (teraz ma dziwny wyraz twarzy jak
        patrzy na zdjęcia i nagrania z USg :-D )
        Babcia jakby ktoś umarł, ale jej przeszło (1 jej prawnuk)

        Matak mojego niemęża dokąd się dało namawiała go na aborcję (do mnie zadzwonić
        z tymi rewelacjami już nie miała odwagi) Pewnie tak skutecznie go buntowała że
        min dla tego już nie jesteśmy razem.

        Znajomi wiadomo cieszyli się, ale z przerażeniem w oczach (wszyscy kończymy
        studia i nie mamy nic )

        Generalnie nie było tak źle!
        Pozdrawiam Karolina
Pełna wersja