agizp 25.06.04, 11:05 prosze was bardzo opiszcie mi swoj porod ale nie tylko pozytywne rzeczy ale te negatywy rowniesz wielkie dzieki Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lidek51 Re: porod!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.06.04, 22:52 Ja miałam lekki poród,rozwarcie szybko postępowało,ale niestety zakończył się cc,gdyż Misiaczek był zaplątany w pępowinę i nie schodził w dół.Wszystko skończyło się dobrze. Pozdrawiam Lidia i Arkadiuszek (15,12,2003} Powodzenia Odpowiedz Link
moniko25 Re: porod!!!!!!!!!!!!!!!!!! 30.06.04, 10:32 wszystko będzie dobrze każdy inaczej to przechodzi myśl pozytywnie, jak leżałam w szpitalu to dziewczyny rodziły po dwie godziny i wyjeżdżały z traktu porodowego usmiechnięte dziwiłam im się ale to szczera prawda szybko zapominasz o bólu nie myśl tak otym pozdrwiam! Monika z Sandrą 15t. Odpowiedz Link
ewapio Re: porod!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.07.04, 21:26 u mnie było koszmarnie... poważne bóle miałam przez... 15 godzin. skurcze były co 2 minuty, a rozwarcia za cholerę... i na koniec okazało się że nie urodzę, bo mój mały człowiek jest za duży i miałam cc. ale nie piszę tego, żeby Cię straszyć. byłam nastawiona na poród naturalny (mam kilka koleżanek które urodziły w 2 godz., więc stwierdziłam że da się wytrzymać), więc nie chciałam znieczulenia - w trakcie okazało się że chcieć nawet nie mogę, bo dostawałam "przyspieszacze" - ale nawet jak wyłam z bólu to czułam w tym jakiś sens i naprawdę nie było źle. może głupio to zabrzmi ale bolało tylko fizycznie, boleć zaczęło dopiero wtedy kiedy doszło do mnie że coś jest nie tak i że nie uda mi się urodzić... także nastawienie to 90% znieczulenia. potem widzisz dzidziusia i już nic nie boli... no może wszystkie mięśnie następnego dnia ;)) Odpowiedz Link
kkasia_lublin Re: porod!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.07.04, 12:56 witam pisze bo wiem jak to jest kiedy pierwszy rz rodzisz i nie wiesz co i jak:-) mój przypadek jest troszke inny ale opisze go rodziłam miesiąc temu swoje pierwsze dziecko.poród nas troszke zaskoczył bo zaczełam rodzic miesiac wczesniej. lezałam sobie w łózeczku i odeszły mi wody...wczesniej zadnych niepokojacych skurczów nie miałam więc wszystko mnie zaskoczyło.gdzies przeczytałam że jak odejda wody i nie sa zielone to mopzna niespieszyc sie do szpitala...więc 'prawie':-)spokojnie sie spakowałam i pojefchałam do szpitala. tam lekarz przebił je4szcz epecherz płodowy(nic nie boli) i wysłał mnie na góre na porodówke.no i zaczeły się powolutko bóle...najpierw znośne coś jak podczas okresu..z dłuzszymi przerwami-do wytrzymania; potem coraz mocniejsze i dłuzsze ale troche sobie pochodziłam i tezło sie przezyc...co jakiś czas badała połozna rozwarcie szyjki...przy 4 centymetrowym rozwarciu ból był dosc silny i poprosiłam o coś przeciwbólowego dali mi zastrzyk w reke i poczatkowo pomogło.najgorsze było rozwarcie na 7 cm...podobno kazda tak ma...bóle śa dłuzsze a przewy miedzy niki krótkie...mi pomagało cały czas chodzenie chociaz musze przyznac ze boli bardzo a jeszcze po tym srodku przecbólowym z wyczerpania mdlałam pomiedzy skórczami:-(potem zaczynja sie bóle parte...silne bóle w sumie niedoporównania z niczym innym...ale jak juz można przes to jest łatwiej...ten okres porodu trwa krótko...u mnie 10 min(poczatkowe bóle 8 godzin).trzeba pamiętac zeby dobrze oddychac i przec(wszystko pokaze połozna) samo wyjscie dziecka u mnie tak straszie nie bolało bo mala była malutka 2660gr. w trakcie wychodznia główki,podczas skurczu połozna pyta czy naciąc...ja byłam nacinana troszke mnie bolało ale dlatego że miałam krótkie skurcze.a podobno jak połozna zrobi to na skurczu to nic nie czuc...potem juz dzidzius wychodzi i kładą maluszka na piersiach i dla tego uczucia warto pocierpiec:-)nie chce tu ani pisac ze poród nie boli...ani Cie jakos straszyć bo u kazdego poród przebiega inaczej ale nie ma piekniejszego uczucia jak bo takim wysiłku i bólu poczujesz ciepło maluszka na sobie..i usłyszysz krzyk:-) potem zabierają maluszka na odział noworodkowy na badanie...a Ciebie zszywaja...nie najpierw znieczulili zastrzykiem...zszywanie jest nieprzyjemne i boli ale ja myslałam tylko o moim malenstwie:-) to chyba wszystko co sie pamieta z porodu...oczywiscie fajnie jak moze przy Tobie byc mąz... i przetnie pepowine... wiem ze to łatwo powiedziec ale nie przejmuj sie tak bardzo bo to tylko szkodzi maluszkowi wszystko sie ułozy widzisz ja tez strasznie sie bałam chciałam najpierw cc na zyczenie ...potem rodzic z zzo...a wszystko i tak wyszło inaczej bo poród nas zaskoczył pozdrawiam serdecznie,zycze powodzenia Kasia i Kornelia Odpowiedz Link