Kochane, doradźcie, pocieszcie.....

07.10.04, 09:53
No, bo kto to zrobi, jak nie Wy :-)))
To trzeci miesiąc starań, cykle zawsze 31-32 dni, ostatni 29 więc testy owu i
przytulanie raczej z cyklem krótszym i tak: 15 dc, 17 dc i 18 dc przytulanie,
od kilu dni bolą jajniczki, raz jeden, raz drugi, nie było tak wcześniej,
więc robiłam sobie nadzieję...dziś rano zrobiłam test ( ponoć bardzo czujny )
dziś, czyli 25 dc. - a jak pisałam miewam 31-32 ,ale ostatni 29, wyszedł
negatywny :-((((((( Kochane, mieć jeszcze nadzieję???? za wcześnie
zrobiłam????
pozdrawiam Was i całuję,
Patrysia
    • mycha1979 Re: Kochane, doradźcie, pocieszcie..... 07.10.04, 10:36
      Witaj.
      Widzę, że baaaardzo chcesz zajsć i rozumiem:) Niestety czasami tak jest iż im
      się baaardziej chce i człowiek o tym myśli tym trudniej.. Wiem z własnego
      doświadczenia..:) Mnie się udało po 4 miesiącach prób, ale sądzę iż dlatego że
      w ostatnim powiedzialam sobie, będzie co będzie, przestałam licyć, zdalam się
      na spontanicność, wyczucie i udało się. I z opowieści wiem, iż czasami to
      myslenie non stop nie jest dobre, a bardziej pomaga dobra kolacja z winkiem,
      nastawienie psychiczne i spontanicze pełne uniesień chwile z mężem.. :)
      Dlateo życzę więcej pozytywnego nastawienia i myślenia, spontaniczności i
      romantyzmu, ktory na pewno bardziej wam pomoże niż kochanie się z kalendarzem w
      ręku.
      A jeżeli chodzi o test, to myślę iż za szybko go zrobilaś.
      Trzymaj się i nie łam, a będzie wszystko oki:)
    • roleczka11 Re: Kochane, doradźcie, pocieszcie..... 07.10.04, 10:42
      Witaj Patrysiu!
      Jasne że jest duża szansa na ciążę (a w którym dniu cyklu testy owulacyjne
      pokazały owulkę)?
      Wydaje mi się że na zrobienie testu jest jeszcze za wcześnie.Poczekaj do dnia @
      i wtedy zrób.Ja robiłam podobnie jak ty i pierwszy wyszedł negatywnie,
      natomiast drugi w dniu @ już wyszedł ze słabą kreską pozytywny. Kilka dni po @
      krecha była już ciemna.Także nie trać nadziei, będzie dobrze. Napisz mi kiedy
      owulacja.
      Pozdrawiam Cię gorąco.
      • patrysia55 Re: Roleczko kochana.... 07.10.04, 11:05
        wiesz, z tymi testami owu, to była taka historia: pierwszy cykl-zero kreski
        testowej więc mimo przytulania nic nie wyszo, drugi cykl- zrobiłam test z moczu
        porannego-wyszedł super-ale to ponoć nie wolno robić z rannego-bo może wyjść
        pozytywny, mimo braku piku ( czy czegoś tam :-))no i mimo przytulań też nici,
        no i teraz: radzono mi testowac według krótszego cyklu, jak zaczęłam to się
        okazało, że zabrakło testów hihihihihihi, no ale w sobotę- nic, zero, w
        niedzielę-nic, zero w poniedziałek 15 dc. słabiutka ale już widoczna kreseczka
        testowa, no i tyle....potem nie robiłam bo nie miałam czym:-)))ale wyszłam z
        założenia, że jeśli jest postęp , to możliwe, ze test by wyszedł tak w środę
        np. albo czwartek, stąd te przytulania w tych dniach....no i taka jest moja
        historia :-)))) bolą mnie znowu te jajniczki....buuuuu
        aha- nie wiem czy to ważne, ale mam już 5 letnią Wikusie, więc raczej z mężem
        nie mamy jakiś bardzo poważnych problemów,
        całuję Cię moco,

        Patrysia
    • mariolcia77 Re: Kochane, doradźcie, pocieszcie..... 07.10.04, 11:25
      z testami różnie bywa, mi po trzech tygodniach ciąży nic nie wykazał, jak bolą
      jajniki to myślę jest szansa, a jak jeszcze masz bardziej wrażliwe sutki niż
      zwykle to jest wielka sznasa :-)
    • dziubek_77 Re: Kochane, doradźcie, pocieszcie..... 07.10.04, 14:51
      moim zdanie to za wsczesnie na testowanie. Ale nic sie nie martw, szansa zawsze
      jest. Ja testowalam w pierwszym cyklu starn niemal zaraz po dniach plodnych, oj
      ile ja testow zuzylam i nic. W drugim cyklu wyluzowalam i pierwszy test
      zrobilam w dniu spodziewanej @ i wyszla kreska, ktora tylko ja widzialam, no
      coz moze to wyobraznia mi intesywnie pracowala i widzialam to co chcialam
      zobaczyc. Test wyszedl mi dopiero po paru dniach (nie pamieta ilu) i wtedy juz
      bylo widac cien rozowej kreseczki, a owulacje mialam wogole przesunieta o
      prawie tydzien i gdyby nie testy owulacyjne to pewnie i ten cykl poszedl by na
      straty, bo bysmy przegapili jaeczko. Wiec glowa do gory, zajmij sie czyms milym
      i odluz testowanie do dnia spodziwanej @, a jak jestes niecierpliwa to zrob
      sobie test z krwi

      dziubek i 7tyg.Niunia

Pełna wersja