szkoła rodzenia - parę pytań

11.10.04, 21:17
Na początek - przepraszam za poprzedni post - jakos mi się enter wcisnął.
A teraz do meritum: w przyszłym tygodniu wybieramy się z meżem do szkoły
rodzenia. Idziemy tam na zasadzie "wszystkie kolezanki były, to i babcia
też", dlatego jestem trochę najeżona. Powiedzcie, dziewczyny, czy
dowiedziałyscie się w szkole wszystkiego co chciałyście wiedzieć? Czy wogóle
te zajęcia coś Wam dały? Domyslam się, że w całej Polsce programy zajęć sa
podobne, więc może są jakieś zagadnienia, których nie ma, a które warto
poruszyć?
pozdrawiam
    • gosia152 Re: szkoła rodzenia - parę pytań 12.10.04, 08:52
      odpowiem ci tak: ja nie chodziłam do szkoły rodzenia bo jak byłam w ciąży to
      dopiero ją otwierali' poza tym, po tym co widziałam na różnych filmach
      odechciało mi się. Pamiętaj że każda kobieta kobieta potrafi urodziś swoje
      dziecko, tak jest od setek tysięcy lat.Zresztą w momencie porodu włącza ci się
      instynkt i on oraz położna podpowiedzą ci co masz robić. Ale w sumie to jest
      tak że ile kobiet tyle pewnie zdań na ten temat.
    • kasia_de Re: szkoła rodzenia - parę pytań 12.10.04, 09:44
      a ja myślę że spotkanie z psychologiem, pediatrą i nauka "obsługi noworodka" na
      lalkach jest sensowna. Sama mam koleżankę, której dziecko ma juz miesiąc a
      wciąż kąpie go babcia bo mama boi się dotknąć.
      Mnie niestety nikt nie wyręczy, chyba że mąż, dlatego oboje uczymy się rzeczy,
      które są dla nas nowe.
      Co do porodu - zgadzam się, instynkt. Ale ja lubię wiedzieć co mnie czeka więc
      omówienie poszczególnych faz porodu i wskazówki doświadczonej położnej są dla
      mnie cenne.
      Dlatego ja polecam szkołę rodzenia - na razie jestem w trakcie, a właściwie na
      początku, więc może pod koniec zmienię zdanie :-)
      Pozdrawiam
      Kasia
      • kangur4 Re: szkoła rodzenia - parę pytań 12.10.04, 10:01
        Kasiu, dziękuję. Jedno pytanko. Czy na zajeciach wspomina się o pierwszej
        pomocy, czy tez o radzeniu sobie w sytuacjach ekstremalnych (chodzi oczywiscie
        o noworodka)? Myślę, że z karmieniem, przewijaniem czy kąpaniem od biedy sobie
        poradze i bez szkoły, ale prześladuje mnie opowieśc mojej kolezanki, która
        dysponując w miarę fachową wiedzą z paramedycznych studiów uratowała zycie
        swojego dziecka (wedle lekarzy z pogotowia). Czy na zajęciach mówi się o takich
        rzeczach? Wiem, że moje obawy są przesadzone, ale myślę, że dodatkowa wiedza
        nie zaszkodzi.
        pozdrawiam
      • gaja9 Re: szkoła rodzenia - parę pytań 20.10.04, 20:45
        mam podstawowe pytanie kiedy należy zgłosić się do takiej szkoły?
    • mkosacka Re: szkoła rodzenia - parę pytań 12.10.04, 12:59
      Cześć
      Ja juz jestem mama 11-miesięcznej Igi i z perspektywy czasu musze powiedzieć,że
      szkoła rodzenia bardzo dużo mi dała. Oczywiście dużo się tam dowiedziałam o tym
      jak mam postępować z dzieckiem, ale nie tylko. Przede wszystkim przygotowałam
      się do porodu (nie tylko psychicznie, bo psychicznie to przygotowywujesz sie do
      porodu od moment jak sie dowiesz ze jestes w ciąży), ale fizycznie tzn.
      uczestniczyłam w gimnastyce dla ciezarnych (sama raz w tygodniu i z mezem 2
      razy), zwiedziłam sale porodowa, poznałam położne (akurat sie fajnie złożyło że
      poród odbierała mi położna która szkołe rodzenia prowadziła wiec bardzo dobrze
      znała juz mnie i mojego męża). Na szkole rodzenia duży nacisk kładzie się
      przede wszystkim na przygotowanie Cie do porodu (oczywiście każda kobieta w
      ciązy musi urodzić, ale tu chodzi przede wszystkim o to abys nauczyła sie
      wspołpracowac z położna w czasie porodu czyt. nauczyła sie prawidłowego
      oddychani itd. ale przede wszystkim słuchania polecen położnej A UWIERZ MI TO
      WCALE NIE JEST PROSTE)
      Ja radziłabym pojśc to nic nie kosztuje a położna odpowie Ci na każde pytanie.
      Ja jak bede kiedyż ponownie w ciąży (mam nadzieje ze bede ,bo posiadanie
      dziecka to coś cudnego) to pomimo już jakiegos tam doświadczenia na pewno
      jeszcze raz wybiore sie do szkoły rodzenia
      Pozdrawiam Magda z córeczka Iga
      • kasia_de Re: szkoła rodzenia - parę pytań 12.10.04, 13:08
        To zależy gdzie "nic nie kosztuje" :-) moja szkoła kosztuje 300 zł a są i po
        500 ;-(
        Co do pierwszej pomocy - to nie wiem, będę mogła coś powiedzieć po kilku
        kolejnych zajęciach, ale nawet jakby nie było tego w programie to przeceiż
        możesz zawsze zapytać położną.
        Kasia
    • mamalgosia Re: szkoła rodzenia - parę pytań 12.10.04, 14:13
      Podobno w prywatnej szkole rodzenia można się dowiedzieć wielu rzeczy. Ja
      chodziłam do państwowej i po 3 spotkaniach zrezygnowałam. Polozna tylko
      opowiadala o swoich przezyciach (bynajmniej nie zwiazanych z ciążą czy
      porodem), szkoda czasu.
      • kasia_de Re: szkoła rodzenia - parę pytań 13.10.04, 21:37
        a jakie to są "prywatne" ? moja jest przy szpitalu
        • mamalgosia Re: szkoła rodzenia - parę pytań 20.10.04, 14:00
          W moim mieście prywatna szkołą rodzenia mieści się w jednej z kamienic.
          Zatrudniają lekarzy i położne
    • ezagraj POLECAM SZKOŁĘ RODZENIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.10.04, 12:47
      ja jestem w 35 tygodniu i właśnie kończymy Szkołę Rodzenia, ponieważ chodzę tam
      z moim mężem. W szkole Rodzenia gdzie ja chodzę a jest to w Kielcach przy
      szpitalu na Kościuszki zajęcia odbywaja sie przez kolejne 5 tygodni nie istotne
      kiedy zaczniesz, byleby chodzic na 5 kolejnych spotkań. Zajęcia odbywaja sie we
      wtorki i są to zajęcia z ginekologiem -położnikiem z oddziału z tego właśnie
      szpitala. Rozmawiamy na różne tematy każde spatkanie poświęcone jest innemu
      zagadnieniu np.
      poród w wodzie ,
      cesarskie cięcie,
      sam poród jego etapy jak sobie pomóc
      jak oddychać podczas porodu ,
      karmienie piersią
      nie pamiętam dokładnie tytułów zajęć ale generalnie są bardzo ciekawe mój mąż
      bardzo ubolewał że raz nie mógł być bo miał delegację. Generalnie zawsze można
      zadawać dużo pytać i rozwiać swoje wątpliwości. Myślę że przez wiedze jaka
      zdobyłam na tych zajęciach, zdecydowanie lepiej jestem nastawiona do porodu, my
      coprawda wybraliśmy sie tam ponieważ planujemy rodzić razem a taki jest wymóg
      naszego szpitala że trzeba miec to zaświadczenie o ukończeniu szkoły rodzenia
      ale jesteśmy bardzo zadowoleni. Poza tym wiesz co cię czeka i nikt cię nie
      oszukuje że to nie boli bo boleć zawsze boli, ale można sobie pomóc przez
      odpowiednie ćwiczenia , oddychanie zmienianie pozycji w trakcie porodu jest
      wiele filmów i naprawdę cennych rad.
      W każdą środę np. tak jak dziś na 16.15 idę na ćwiczenia mąz raczej jest
      obserwatorem choć sa ćwiczenia w których bierze czynny udział. Ćwiczenia są do
      17 a o 17.05 zawsze jest spotkanie z położnymi które są na salach porodowych i
      dużo opowiadaja praktyczne rady daja czasami ćwiczymy na piłkach workach saco
      które są na sali porodowej a pozwalaja lepiej rozciągnąc krocze przez co poród
      jest łatwiejszy i dziecio szybciej się wstawia w kanał rodny. Można zadawać
      mnustwo pytań, a najciekawsze jest to że to przyszli tatusiowie maja najwięcej
      pytań i zawsze jest wesoło i kupa śmiechu. Poza tym idąc rodzić do tego
      szpitala nie będę się czuła jak wśród obcych ludzi bo trochę buzi znajomych
      będzie. Poznaliśmy tam też całkiem miłych przyszłych rodziców i chyba będziemy
      utrzymywać z nimi kontakt. Naprawdę warto co prawda troche to kosztuje bo w
      Kielcach 300zl , ale za poród rodzinny już się nie płaci i zaświadczenie jest
      wielokrotnego użytku jesli można tak powiedzeć, bo przy kolejnej ciąży tez ci
      posłuży. Poza tym studenci studiów dziennych , osoby w trudnej sytuacji
      materialnej i służba zdrowie płaci 50% .
      Pozdrawiam
      Edyta i 35 tygodniowa Emilia ( poród w listopadzie):)
    • ela74 Re: szkoła rodzenia - parę pytań 20.10.04, 12:52
      A od którego miesiąca ciąży ewwentualnie można korzystać z szkoły rodzenia?
      • ezagraj Re: szkoła rodzenia - parę pytań 20.10.04, 13:25
        Ja słyszałam że już od 20 tygodnia zgłaszają się pary .Z nami na szkołę
        rodzenia chodziły pary od jakiegoś 25 tygodnia. Bo jak samam widzę po sobie to
        im dalej w las tym wyższe drzewa i coraz trudniej sie ruszać, zwłaszcza jak
        dziecio odwróci sie główka w góre i wpycha ja pod rzebra coraz ciężej mi
        uczestniczyć w ćwiczeniach
        Pozdrawiam Edyta
Pełna wersja