aga12344
10.11.04, 13:43
no i stało się....
nie zaszłam w ciąże wręcz przeciwnie!
poddałam się....
ale poddałam się na złość!
(to zupełnie tak jak z tymi przemrożonymi uszami na złość mamie ;-)
próbuje od pół roku (wiem że to mało)
codziennie wchodzę na to forum i czytam z wypiekami na twarzy
o taki objaw zupełni jak mój, a to może ja też tak mam
i sama się nakręcam
jak dotąd nie pisałam
ale mam tego dosyć
widzę ze czytając te posty szaleję, już w godzinę po zapłodnieniu szukałam
jakiś objawów
tu mnie ukuło, tam zaszczypało
zamieniałam się w jakąś histeryczkę
codziennie mnie coś bolało
bo wydawało mi się, że to dobrze, jak będzie boleć, jak będę zmierzła, jak
będzie mi się kręcić w głowie albo jak będzie mi słabo - to wszystko dobrze
takie są objawy to na pewno teraz a później to rozczarowanie...
ten gniew na wszystkich,
stawałam się powoli nie do wytrzymania
i w końcu coś we mnie pękło
doszłam do wniosku, że nie robię dobrze
dzięki albo przez mojego męża
w wieczór, kiedy miałam owulacje
próbowałam go jakoś zachęcić do przytulania, bez skutku niestety, wiec w
końcu mu powiedziałam, że to dzisiaj a on, że nie ma dzisiaj ochoty
(jak wy ich zachęcacie mówicie czy po prostu aranżujecie jakąś kolacyjkę przy
świecach?)
no to chyba sobie wyobrażacie, co się stało!
jak to nie masz dzisiaj ochoty skoro dzisiaj jest TEN dzień?!
awantura, płacz - rezultat – pokłóciliśmy się i szlag trafił następna owulację
miałam ogromny żal
bo obiecałam sobie, że ten miesiąc i koniec przestaje szaleć
a tu nawet nie było próby......
ale później doszłam do wniosku, że to faktycznie ja przesadzam, że nie mam
racji, że w takich warunkach to dziecko nigdy nie powstanie z miłości
a przecież tak powinno być
no i stało się poddałam się....
tak, więc wyrzucam termometry, kalendarzyki, karteczki, długopisy itp.
mam to gdzieś! jestem wolna!
pozdrawiam i życzę szczęścia dziewczynom, które są silniejsze i bardziej
uparte!
nie chciałabym, aby ktoś odebrał ten post jako krytykę tego forum
nie ja po prostu zauważyłam, że na mnie temat ciąży wpływa nie najlepiej -
nie dajmy się zwariować
pozdrawiam