22misia
18.11.04, 12:36
Mam 22 lata, kochającego narzeczonego, który by zrobił dla mnie
wszystko.Niedługo wprowadzimy sie do naszego nowego mieszkania, ktore kupili
nam rodzice.Tak wiec niczego nam juz nie potrzeba, o nic nie musimy sie
martwic.Tylko zakladac rodzinke i zyc sobie szczesliwie.No i w tym jest
problem.Ja bardzo kocham dzieci i chcialabym miec swoje, a moj narzeczony to
wogole-jak zobaczy malutkie dzieci w tv to prawie sie rozczula(chcialby miec
juz swoje).Planujemy dziecko jednak za 2 lata.I tu sie pojawia problem.Odkad
coraz czesciej rozmawiamy o dzieciach to mnie przeraza mysl o
porodzie,zreszta juz mnie to przerazalo kiedy mialam lat -nascie. Tak bardzo
sie boje tego bolu,ze coraz wiecej o tym mysle,jestem zestresowana.
Prosze napiszcie jak to jest-jaki to rodzaj bolu, co i gdzie boli itp.
Slyszalam o jakims znieczuleniu-widzialam w tv jak wbija sie je gdzies w
kregi,kregosłup(tez sobie tego nie wyobrazam).Nie potrafie sobie wyobrazic
jak ze mnie wyjdzie takie wielkie dziecko. Wiem, że u narzeczonego, a pozniej
przyszlego meza bede miala wsparcie,pytal sie czy chce aby mnie wspieral jak
bede rodzic(on chce byc przy mnie i mnie pocieszac).A ja tak bardzo sie
boje.A jak juz dojda mysli, ze dziecku mogloby cos byc,ze pozniej moge wpasc
w jakas depresje poporodowa to juz wogole.
Mam tez przyjaciolke, ktora tak samo nie wyobraza sobie porodu(u zwyklego
dentysty bierze znieczulenie, bo by nie mogla, ja na szczescie jakos
wytrzymuje-nie biore znieczulenia bo boje sie wbicia igly w dziaslo-ha!).
Wiem ze tyle kobiet rodzi, i jakos to jest.Moze ze mna jest cos nie tak.
Prosze napiszcie czy wy tez balyscie sie panicznie porodu a jesli tak to jak
z tym sobie (po)radzilyscie?Bo czy samo wsparcie i opieka faceta wystarczy?
Tak strasznie sie boje!
Czy sa jakies znieczulenia w tylek, albo cos co jakos choc troche ulzy w
bolach.
Slyszalam tez o rodzeniu w wodzie-czy wtedy mniej boli???
Przepraszam za moja panike i strach, ale to wlasnie czuje.Wiem ze jestem
kobieta i nie powinnam sie tak zachowywac.