Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie

13.12.04, 08:51
Witajcie dziewczyny. Na razie muszę sie z Wami pożegnać. Ciąża obumarła w 6
tc, a lekarze stwierdzili to dopiero po usg, w 11 tc. Kilka dni temu miłam
zabieg. Jestem załamana. Mówią, że za pół roku mamy znowy spróbować, ale tak
sie boje. a może już nigdy nie będę miałą dziecka? Cały czas płaczę.
Lilka
    • mea8 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 13.12.04, 09:19
      uszy do góry, wiem z autopsji, że to bardzo trudne, ale nie poddawaj się. Dla
      pocieszenia dodam, ze byłam w podobnej sytuacji a teraz mały bąbelek jest we
      mnie. I jeżeli wszystko będzie ok (wyniki hist-pat i po badaniu lekarskim za
      jakiś czas) to wystarczą ze 3 miesiące czekania i ponownie do starań.
      Powodzenia, załamanie przejdzie:))
      • 1alfa1 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 20.12.04, 12:27
        Ja poroniłam w 9 tc do dziś o tym myślę, pomimo tego , że teraz jestem w 18 tc
        i pomimo tego, że minął już rok. Trzeba jednak patrzeć optymistycznie i myśleć
        o tym dzieciątku, które teraz jest we minie. Powoli zaczynam wierzyć, że tym
        razem się uda - mój gin mówi , że wszystko ok. Tobie życzę tego samego.
        Pozdrowionka.
    • aniasyl Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 13.12.04, 10:31
      hej!Mnie także spotkało to samo, co Ciebie w 9 tg. ciąży i stało sie to parę
      dni temu. Jest mi również ciężko. Na początku obwiniałam siebie o to, że za
      dużo pracowałam, przemęczałam się, ale teraz wiem, że to nie moja wina. Tak po
      prostu musiało się stać. Natura sama się broni przed "błędami" i wydaje mi się,
      że to lepiej niż miałybyśmy urodzić chore dziecko albo urodzić w np. 22 tyg.
      ciąży, jak to się stało z dziewczyną, którą leżałam na sali. Ona przeżywała
      większą tragedię, niż ja, bo czuła już ruchy dziecka.
      Mnie także lekarze powiedzieli, że mogę próbować dopiero za pół roku, ale chyba
      nie dostosuję się tego i będę próbowała za trzy miesiące. Moja koleżanka już
      próbowała po miesiącu i udało jej sie, ale ja chyba nie będę miała takiej
      odwagi. Inna koleżanka po poronieniu nie mogła zajść przez 6 lat w ciążę, a
      wszystko przez blokadę psychiczną. Zatem zdrowie psychiczne powinno być w tym
      momencie dla Cie najważniejsze. Psychika ma na nas ogromny i wpływ i czasami
      może wszystko pokręcić.
      Najważniejsze dla mnie to pogodzić się i myśleć pozytywnie, co powoli zaczyna
      mi sie udawać. Mam wsparcie ze strony męża, rodziców i koleżanek z pracy i
      znaczy to dla mnie dużo.
      pozdrawiam Cie ciepło.
      Ania
      Ps. Nie wiem, czy Cię przekonałam, ale ten list również mi pomógł :)
    • misialski Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 13.12.04, 11:07
      Lilka bedzie dobrze zobaczysz, jeszcze kiedys bedziesz w ciązy i potem bedziesz
      tulic swoje maleństwo w ramionach. Czas biegnie szybko i pół roku minie jak
      mgnienie oka. Na to co sie stało nie masz wpływu i nic nie mozesz zmienic.
      Musisz teraz myślec pozytywnie i życ nadzieją ze następnym razem się uda. I
      wierzyc w to całym sercem.
      Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam serdecznie.
      • kingakw Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 13.12.04, 11:26
        Kochana, moja ciąża także obumarła w 5 tc. Było to ponad 2 miesiące temu, ginka
        zaleciła mi poczekać 3 cykle, ale w trakcie badań które robiłam wyszło, że nie
        mam przeciwciał różyczki, więc musiałam się zaszczepić co przedłużyło moje
        oczekiwanie o 3 miesiące. Wiem jak to boli, ale wiem też, że udaje sie po tym
        wszystkim rodzić zdrowe dzieci. Wiele cennych porad znajdziesz na forum
        poronienie, ja tam dowiedziałam się co przebadać i dzięki temu jestem
        spokojniejsza przed następna ciążą. Zobaczysz wkrótce tu obie zagościmy na 9
        miesięcy:)))
        • nupik Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 13.12.04, 13:35
          Lilka, to wcale nie jest rzadkie teraz, naprawde i jakos wszytskie potem
          zachodza i be zproblemow donosza ciaze. Pieprzone srodowisko zaatrute chyba, bo
          w moim pokoleniu (mam 28 lat) to prawdziwa plaga. Pomysl ze mozesz zajsc w
          ciaze, ze w ogoe wszytsko u ciebie dziala, sprobujcie ponownie tak jak lekarz
          mowi i wszystko bedzie ok.
          pozdrawiam serdecznie
          aga
    • koala500 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 13.12.04, 17:41
      Nie wiem czy to Cię pocieszy, ale gdzieś na którymś forum przeczytałam, ze po
      poronieniu zazwyczaj bardzo łatwo zachodzi się w ciązę. podobno organizm bardzo
      tego "chce"(?). Ja jestem zywym potwierdzeniem tego. Gdy moja córka miała
      roczek-poroniłam. W następna ciązę zaszłam w pierwszym miesiącu starań (!)po
      odczekaniu zaleconych przez lekarza 3 miesięcy. A dodam ze z pierwszą córką
      zaszłam w ciązę po 11 miesiącach wytęzonych starań, kiedy to mierzyłam sobie
      temperaturę, robiłam wykresy itp.Zaś ta ciąza po poronieniu to coś dla mnie
      niesamowitego - ze tak łatwo i szybko zaszłam - czego i Tobie zyczę.
      Na początku lutego mojej córci przybędzie siostrzyczka (prawdopodobnie).
    • as38 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 13.12.04, 18:31
      hmmm... to przykre. Potwornie. Trzymaj sie Lilka. Mnie to spodkało 1,5 roku temu
      i wiem co przezywasz... Teraz jestem w 6 tc i robie wszystko, zeby nie miec do
      siebei jakichkolwiek wyrzutów i zastrzeżen. Mimo, ze jestem pod doskonałąopieką
      i czuję sie dobrze - jest we mnie sporo lęku o przyszłość, najbliższa przyszłość.

      Pozdrawiam i jestem z Tobą.
      Pzresyłam usciski i buziaki ;**

      Asia
      • suzette3 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 13.12.04, 19:21
        Moja przyjaciólka pare m-cy po slubie zaszla w ciaze, ale niestety stracila
        dziecko tak jak Ty. Po ok.6 m-cach znów byla w ciazy i teraz po ich domu
        biegaja dwa cudowne dzieciaczki, chlopczyk i dziewczynka. Tobie takze napewno
        sie uda i zycze Ci szczescia z calego serca.Pozdrawiam goraco.
    • lilka_27 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 14.12.04, 09:23
      Jestescie naprawde Kochani. Te wpisy tak bardzo podniosly mnie na duchu.
      Wierze, ze sie nam uda. Wiem jednak, ze lek i obawa nie opuszcza mnie przy
      drugiej ciazy. Bardzo dziekuje Wam za pomoc. Pozdrawiam wszystkie mamy, te
      przyszle przede wszystkim :)
      Lilka
      • mashi Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 14.12.04, 19:47
        droga lilko, tak się przejęłam że aż się poryczałam, bo jestem w stanie
        wyobrazić sobie co czujesz- mi co prawda się udało (39 tyg), ale miałam
        plamienia całą wczesną ciążę i nie spałam po nocach, obsesyjnie sprawdzałam czy
        nie leci mi krew, ciągle płakałam itp
        lekarz mi przy 3 tyg powiedzial, ze jeśli taka wczesna ciąża obumrze to znaczy
        ze coś tam się źle połączyło, jakies chromosomy czy co tam
        natura się czasem myli
        mój mąż wiedział, ze możemy tą ciążę stracić, i nawet mi nie pozwalał
        mówić "dziecko"
        mówił mi, ze na tym etapie to jeszcze nie jest mała istotka, tylko takie coś,
        jak kawałek paznokcia, po prostu trochę komórek i tyle (żeby się nie
        przywiązywać i sobie nie wizualizować, że to taka "dzidzia")
        próbowałam tak mysleć i nawet trochę pomagało. A zwłaszcza zapewnienia, ze
        jakby co to zabieramy się za następną, bo przecież nigdzie się nam nie spieszy..
        dzieki takiemu myśleniu udało mi sie nie "wkręcić" w jeszcze jeden temat: otóż
        na usg wyszło, ze był drugi zarodek, ale na bardzo wczesnym etapie przestał sie
        rozwijać :(
        dlatego życzę Ci wszystkiego dobrego, na pewno teraz Ci się uda, bo przecież
        nie poroniłaś tylko samo obumarło, więc następna ciąża chyba nawet nie jest
        podwyższonego ryzyka
        ps. jak ja się bałam o swoją ciążę, to kupiłam sobie agaty- to są takie
        kamienie- one przeciewdziałają poronieniom i trzeba je mieć blisko siebie, tzn
        wystarczy jeden, ale ja kupiłam od razu trzy, bo sa śliczne ;))- i pomogły!
        chociaż wszyscy się śmiali, ze jestem "wiejska baba"
    • celka5 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 14.12.04, 12:16
      Glowa do gory, mnie tez to spotkalo pod koniec lipca, najprawdopodobniej
      serducho wogole nie ruszylo, zabieg tez mialam w 11 tyg. Ja uwazam ze lepiej
      wczesniej sie "pozegnac" niz pozniej mialoby byc cos nie tak. Moj lekarz
      powiedzial ze tak sie zdarza i nikt tutaj nie byl winny i powiedzial ze starac
      sie mozemy od najblizszego cyklu. @ dostalam 6 tyg po zabiegu, potem mialam 2
      razy, w tym 3 pazdziernika ostatnia no i wychodzi ze juz jestem w 3 m-cu ciazy.
      Oczywiscie teraz to mega stres od poczatku, bo bolal mnie brzuch wiec juz sie
      balam ze bedzie powtorka. ale pierwsze usg pokazalo ze serducho tyka, teraz
      czekam na kolejne, ale po jednej stracie jest duzo wiekszy strach.
      badz dzielna i po krotkiej przerwie bierzcie sie do dziela :)
      Celka
    • loguj1 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 14.12.04, 17:28
      Lilko,
      wiem, że żadne słowa pocieszenia nie pomogą. To musi się przetrawić. To może
      trwać. Nie wiem czy będzie to pocieszenie, ale lepiej, że stało się to teraz, a
      nie później. Ja straciłm drugą ciążę w 18 tygodniu - czułam już ruchy dziecka,
      nic nie wskazywało na tragedię, a tu z minuty na minutę po wszystkim. Nie
      mogłam się z tym uporać przez rok. Najbardziej bolało mnie, że nie mogłam
      swojego synka (bo byl to chłopak), zabrać do domu, normalnie pochować, itp.
      Teraz minęło już bardzo dużo czasu (13 lat) i znowu jestem w ciąży - 13
      tydzień. Moje pierwsze dziecko ma 15 lat. Bardzo się cieszy, my z mężem
      również. Ale ja jestem bardzo przewrażliwiona, boję się każdego badania,
      panikuję - i niestety, nie mogę się tgo pozbyć. Tak bardzo się boję, aby się
      nie powtórzyło. Trzymaj się i jak tylko będziesz mogła znowu, próbuj - to
      będzie najlepsze lekarstwo. Ja wpadłam wówczas w wir pracy - trochę pomogło,
      ale plany związane z ponowną ciążą ciągle się przesuwały. Jak byłam już gotowa,
      to nie wychodziło. Teraz mam 38 lat i stąd te dodatkowe obawy. Nie daj się
      wciągnąć w podobny kołowrotek. Twoja rodzina powinna być na pierwszym miejscu.
      Buziaki. Goska
    • kswierklanska Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 15.12.04, 10:23
      witaj wiem co to jest stracić ukochane maleństwo moja ciąża obumarła w 5 tyg. a
      zabieg miałam w 9 tyg byłam strasznie załamana nie chciało mi się żyć -nic mi
      sie nie chciało tylko żeby oddali mi moją fasolkę.Ale jakoś dzięki mojemu
      wspaniałemu mężulkowi i rodzicom nabrałam chęci do życia.Głowa do góry wszystko
      będzie ok :)
    • cc2 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 15.12.04, 11:12
      ja płakałam za moimi blizniakami 6 mies, w zasadzie do czasu kiedy zaczelismy
      znowu starania. Teraz mam synka 4,5 roku i czekam na narodziny córeczki. Musisz
      sie trzymac. Dużo rozmawiaj, nawet wybierz sie do psychologa to pomaga. Bedzie
      dobrze
      • lilka_27 Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 15.12.04, 18:26
        Naprawde jestescie wspaniali. Te wszystkie slowa wiele dla mnie znacza. mam
        wsparcie wspanialego meza i rodziny, ale nikt tak nie zrozumie kobiety, jak
        druga kobieta, ktora na dodatek miala podobne doswiadczenia. Czuje sie juz
        lepiej, choc jeszcze poplakuje po katach. Szczegolnie, jak zobacze gdzies
        jakiegos malucha. Poczekamy do lata, pojedziemy gdzies na wakacje i wezmiemy
        sie do dziela:) Mam nadzieje, ze wkrotce tu zagoszcze. pozdrawiam Was i sciskam
        Lilka
    • mashi Re: Nie ma juz dzidzi ;( Pocieszcie 18.12.04, 22:26
      jak tam?
      trzymasz się?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja