Która rodziła na Ujastek w Krakowie

11.02.05, 13:55
Chciałam zapytać o opinie dziewczyn które tam rodziły jak było,jaka obsługa
itd.A może ktoś wie ile tam kosztuje cc.Dziękuję za odpowiedzi.
    • k.szczurek Re: Która rodziła na Ujastek w Krakowie 12.02.05, 11:25
      witaj, pierwsze dziecko urodziłam 2 lata temu na Ujastek, teraz mam termin za 3
      tygodnie( skierowanie na cc). Zadowolona byłam, dlatego tam wracam. Co do
      kosztu cc, to ze skierowaniem nic nie kosztuje, natomiast w innych przypadkach
      nie mam pojęcia. Jak chcesz wiedzieć coś więcej, napisz na
      k.szczurek@gazeta.pl,to Ci odpiszę coś więcej.
      • marzenak29 Re: Która rodziła na Ujastek w Krakowie 14.02.05, 11:29
        witaj! ja też zastanawiam się nad porodem na Ujastku. Jest to mój 1 poród i nie
        wiem za bardzo czym się sugerować przy wyborze szpitala... Jak do tej pory
        (termin mam na 5-06) chodzę do dr Opalskiego (jest na Ujastku). Bułabym
        wdzieczna za jakieś wskazówki :-)
        • megi.1976 Re: Która rodziła na Ujastek do marzenak29 14.02.05, 18:54
          Witaj!
          Ja zdecydowałam się rodzić na Ujastek ze względu na dobre opinie o tym
          szpitalu,termin mam na 2 maja,konkretnie Ci mogę opowiedzieć już jak będzie po
          wszystkim.Opinie mam z forum i od dziewczyn które tam rodziły lub miały cc.Ja 5
          lat temu rodziłam dziecko na Kopernika i bardzo to żle wspominam mimo że miałam
          swoją lekarkę z tamtąd,ale od tego czasu mogło się dużo zmienić ja mam jednak
          uraz.Pamiętam jak mi zrobili lewatywę,ja siedzę na klopie a tu wszyscy wchodzą
          komu pasuje,podczas porodu też położna była bardzo nieuprzejma,salowa nie
          lepsza,i przychodził młody lekarz i lekarka oboje starzyści i sobie mnie badali
          jak królika doświadczalnego.Dziecko rodziłam 15 godz.a parłam 1,5godz aż
          urodziło się i nie oddychało,jedyny plus tego że intensywna terapia była piętro
          wyżej to ją wyratowali.Na Ujastek z tego co słyszałam,to dbają bardzo o
          pacjentkę i w razie czego podejmują szybko decyzję jak się coś dzieje żeby to
          inaczej rozwiązać,a nie czekają aż się coś stanie z nią lub dzieckiem,no i
          podejście do rodzących jest podobno bardzo fajne a to uwierz mi jest bardzo
          ważne jak nikt nie patrzy na ciebie( wilkiem)bo dość że cierpi ciało to po co ma
          jeszcze cierpieć dusza.Ale się rozpisałam,to jest moja opinia Ty decyzję musisz
          podjąć sama ja chętnie Ci opiszę jak urodzę jak było na Ujastek ,masz jeszcze
          trochę czasu więc popytaj o inne szpitale,może na forum ktoś Ci odpowie.
          Pozdrawiam.
    • czarnulka77 Re: Która rodziła na Ujastek w Krakowie 15.02.05, 13:09
      Witam dziewczyny!!
      Ja też pytałam o opinie o Ujastku jeszcze 2 mies. temu.
      I zdecydowałam się.
      Ale muszę powiedzieć, że nie polecę tego szpitala nikomu!!!
      Położna nie chciała mi dać znieczulenia!!!
      Kroplówkę dopięto mi dopiero po 6 godz od odejścia wód. Przez to wszystko
      skończyłam na stole operacyjnym.
      Są miłe kobitki ale trafiało się, że jak po cc poprosiłam o leki przeciwbólowe
      to jedna pielęgniarka wyzwała mnie od ćpunek!!!!
      A ponad to w pierwszej dobie w nocy (mój maluszek płakał ciągle) tak go
      przekarmili, że wymiotował przez 12 godzin i nic nie jadł!!!!!
      A wyszłam tak zielona!!! Dokarmiali mi dziecko a nawet nie chcieli mi
      powiedzieć jakie mleko dostawał. Musiałam sama do tego dochodzić jak szpieg.
      Wspominam ten szpital jako najgorszy koszmar!!!!!! Mimo KOLOROWYCH ŚCIAN!!!!!!!
      Płakałam prawie całymi dobami!!! Przykro mi.
      Moje drugie dziecko nie urodzi się tam!!!
      Pozdrawiam!!!
      A rodziłam 27,12,2004,
      kasia i filipek
      • megi.1976 Re: Która rodziła na Ujastek do czarnulka77 15.02.05, 13:19
        A to mnie nastraszyłaś,teraz mam mętlik w głowie to przecież było niedawno,co do
        położnej to może liczyła na coś,ludzie tak nauczyli że jak nie posmarujesz to
        traktują cię jak psa,coś okropnego.Dzięki za odpowiedż,pozdrawiam Ciebie i
        dzidziusia.
        • marzenak29 Re: Która rodziła na Ujastek do czarnulka77 15.02.05, 13:48
          no to teraz to ja już nic nie wiem .... co robić? czy jest jakiś normalny
          szpital w tym mieście? ;-( a można wiedzieć na kiedy Ty masz termin?
          • dancia2 Re: Która rodziła na Ujastek do czarnulka77 15.02.05, 16:45
            Cześć!
            Ja zamierzam rodzić na Ujastek termin mam na 23 kwietnia. Narazie wszystko
            wskazuje na to ze mogę mieć planowaną cc. Pierwsze dziecko urodzilam na
            Siemieradzkiego 7 lat temu i byłam bardzo zadowolona. Nie ukrywam ze miałam tam
            swojego lekarza zresztą teraz też będę chciala go mieć. 3 stycznia na Ujastek
            rodziła moja kuzynka i była zachwycona warunkami i opieką. Moim zdaniem nie ma
            szpitala idealnego wszystko zalezy od tego na jaką zmianę się trafi.

    • uffa1 Ja rodzilam na Ujastku i polecam 16.02.05, 22:01
      18.10.04 na Ujastku urodzilam synka, mialam CC, ale nic nie placilam, poniewaz
      mialam wskazania do CC. O CC dowiedzialam sie na 3 dni przed terminem,
      wystapila u mnie tzw. niewspolmiernosc porodowa i lekarz sam zasugerowal CC,
      choc ja bardzo upieralam sie przy naturalnym porodzie (bardzo dobrze wspominam
      porod naturalny mojej corki).
      Samo CC, bylo wykonane dobrze, choc dla mnie to straszny koszmar i na prawde
      wiecej ocierpialam sie po CC niz przy porodzie naturalnym.
      Ale co do szpitala... Strasznie duzo czytalam na temat wszystkich szpitali w
      Krakowie (w Krakowie mieszkam od niedawna, a pierwsza coreczke rodzilam w
      Szwajcarii, poniewaz przez dlugi czas tam mieszkalismy, wiec chcialam zeby choc
      troche moj drugi porod i warunki w szpitalu byly takie jak tam...)
      Zdecydowalam sie na Ujastek i wcale nie zaluje. Uwazam ze chyba lepszego
      szpitala w Krakowie bym nie znalazla.
      Opieke po porodzie oceniam na 4. Dlaczego??
      Bo np. nie liczyli sie z moim zdaniem w kwestii nie kapania dziecka po porodzie
      (prosilam aby je lekko wytrzec, poniewaz maz plodowa jest bardzo wazna i wazne
      jest to aby sama sie wchlonela), prosilam rowniez aby nie dokarmiano mojego
      dziecka. Niestety nie uszanowano moich prosb. Jeszcze jedna wada to okropna
      pediatra!!! Natrafialam na nia w kazdy dzien. Zlecala badania dziecka i nigdy
      nic mi nie wytlumaczyla, a przy tym jak sie je cos zapytalam do doslownie
      zawsze odpowiadala z laska... Przy wyjsciu ze szpitala zlozylam na nia skarge!
      Acha, nic nie pomagaja w karmieniu piersia, gdyby nie moj upor i to ze umialam
      poradzic sobie zproblemami przy karmieniu (coreczke karmilam 14 miesiecy), to
      pewnie nie bylabym w stanie karmic mojego synka...

      Ale to wszystkie minusy tego szpitala. Sama operacja przebiegla ok, potem
      polozne tez bardzo mi pomagaly, nie moge narzekac na polozne. Zawsze gdy
      poprosilam o srodki przeciwbolowe to natychmiast je dostawalam. Acha,
      ta 'cudowna' pediatra tak na mnie nakrzyczala, ze tak sie poplakalam i gdyby
      nie wspaniale 2 polozne, ktore siedzialy ze mna przez godzine i mnie pocieszaly
      to chyba nie umialabym sie sama uspokoic...
      Gdy prosilam o pomoc w opiece nad dzieckiem tez nigdy mi nie odmowily.
      Podobalo sie mi rowniez to, ze maz i moja coreczka mogli bez ograniczen
      (oczywiscie w ramach zdrowego rozsadku) przebywac ze mna.
      Ogromnym plusem jest lazienka w pokoju, naprawde po porodzie naturalnym czy CC
      nie wyobrazam sobie pielgrzymek do ubikacji po korytarzach szpitalnych...
      W sumie bardzo dobrze wspominam moj pobyt tam. I gdybym jeszcze kiedykolwiek
      miala rodzic to pewnie wybralabym Ujastek.

      A co do opieki nad noworodkami. Bardzo czesto slysze ze Ujastek nie ma
      odpowiedniego zaplecza. Ma takie samo zaplecze jak wszystkie szpitale, ktore
      moga przyjmowac porody (pisze np. o Szwajcarii). Przeciez nie kazdy szpital
      musi byc super wyposazony (wystarczy sprzet abu udzieli noworodkowi pierwszej
      pomocy i aby moc go przetransportowac w chwili zagrozenia zycia do odpowiedniej
      placowki), tak jest min. w Bernie, gdzie rodzilam corke i dla wszystkich jest
      to ok.
      Moja kolezanka rodzila w Narutowiczu, niby posiada bardzo dobrze wyposazony
      oddzial noworodkowy, a jej coreczka na tyle byla chora, ze i tak ja
      przewieziono do Prokocimia...

      W razie jakichkolwiek pytan chetnie odpowiem.
      • megi.1976 Re: Ja rodzilam na Ujastku i polecam 17.02.05, 09:49
        Bardzo dziękuję za wypowiedż,chciałam zapytać czy Cię zasypiali,i jak jest z tym
        gojeniem się rany po cc i co to jest niewspółmierność porodowa.
        • uffa1 Re: Ja rodzilam na Ujastku i polecam 17.02.05, 16:02
          Hej!
          Ja mialam znieczulenie podpajeczynowkowe, pelna narkoze stosuja wtedy kiedy
          znieczulenie np. podpajeczynowkowe nie jest mozliwe do wykonania, albo chcesz
          na wlasne zyczenie narkoze do CC.
          Samo wykonanie znieczulenia nic a nic nie boli.
          Natomiast po CC czulam sie koszmarnie, rana strasznie bolala, plus obkurczajaca
          sie macica. Przez tydzien bralam bardzo silny srodek przeciwbolowy (Ketonal), a
          pierwsze wstanie z lozka po CC (24h po zabiegu) czulam tak jakbym to poraz
          pierwszy w zyciu wstawala z lozka...
          Jednym slowem odradzam CC, jesli masz mozliwosc rodzenia ze znieczuleniem,
          dodam ze na Ujastku 90% kobiet rodzi ze znieczuleniem. Moja sala graniczyla z
          sala porodowa i przysiegam nigdy nie slyszalam jekow kobiet, poniewaz prawie
          wszystkie rodzily ze znieczuleniem... Taki porod Ci polecam, jesli nie masz
          wskazan do CC.

          A niewspolmiernosc porodowa to kiedy główka dziecka jest za duża w stosunku do
          wielkości miednicy matki, moj synek byl tez duzy, wazyl ponad 4200g, a ja mam
          raczej filigranowa budowe ciala :).

          Ja mam porownanie dwoch porodow i o wiele lepiej wspominam porod naturalny.
Pełna wersja