agula01 13.02.05, 12:56 dziewczyny prosze napiszcie jak to wyglada!!bo sie strasznie boje??jak wygląda narkoza???mozna sie nie obudzic??boli to ??chyba zwarjuje!!!ale to smutne Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kingakw Re: jak wygląda zabieg-martwa ciaz? 13.02.05, 13:22 odpisałam Ci w poprzednim poście. Odpowiedz Link
kluseczka74 Re: jak wygląda zabieg-martwa ciaz? 13.02.05, 13:22 Witaj Bardzo Ci współczuję i wiem co czujesz. Ja miałam ten zabieg w listopadzie 2003. Dzis jestem w 40 tc i już nie moge się doczekać na mojego ,, klocuszka" chyba będzie spory. Nie martw się wszystko co dobre jeszcze przed Tobą. A teraz co do zabiegu. U mnie wyglądało to tak. W 9tc poprzedniej ciązy zaczęłam plamić wylądowaliśmy na izbie przyjęć w szpitalu. Zbadano mnie ginekologicznie i zapach sugerował, że coś jest nie tak. Zrobiono mi usg - dopochwowe, lekarka, która mnie badała wezwała kolegę na konsultację. Obydwoje stwierdzili, że ciąża jest martwa i zatrzymała się na etapie 5-6tc. Kiedy zapadła decyzja o zabiegu zatrzymano mnie na oddziale i podano globulki poronne ( miały za zadanie otworzyć szyjkę i wywołać samoistne poronienie). Po założeniu globulek musiałam leżeć 2 godz. Potem siusianie do specjalnego pojemnika, którego zawartośc sprawdzała co jakiś czas położna. Uprzedzono mnie, że jeśli będzie bolało to trzeba natychmiast o tym powiedzieć. Podano mi środki przeciw bólowe w kroplówce. Do rana nic sie nie działo poza tym,że nie mogłam nic jeśc od popołudnia i pic od 22,00. Rano zrobiono mi kolejne usg i okazało się, że nic nie zeszło. zaprowadzono mnie na blok operacyjny. Położyłam się na foteliku i tu już zajął się mna bardzo sympatyczny anestezjolog z pielęgniarką. Do zylnie podano mi coś zimnego i tlen w masce. Nie minęło może 10 min i ,, ktos wylączył mi prąd". Tak jak do tego momentu pamiętałam wszystko tak obudziłam się na mojej sali. Nic mnie w trakcie nie bolało.Poźniej trochę tak jak przy okresie. Wybudzenie szło powoli i do końca dnia byłam ,, skolowana". Zabieg rano a okolo 17 wypisano mnie do domu. Jeszcze w szpitalu dostałam kroplówkę z antybiotykiem i antybiotyk na receptę na następnych kilka dni. Od strony fizycznej tak to wyglądało. Następnego okresu dostał po 38 dniach od zabiegu czyli mój normalny cykl ruszły po 10 dniach. Psychicznie było ciężko ale wsparcie najbliżej Ci osoby i czas i naprawdę można jakoś to przejść. Nigdy o tym nie zapomnisz ale z czasem będzie Ci łatwiej. My poczekaliśmy 3 -4 cykle i zaczeliśmy się starac - za 3 razem się udało. Trzymaj się cieplutko. Pozdrawiam Kluseczka i Człowieczek Odpowiedz Link
pimpek_sadelko Re: jak wygląda zabieg-martwa ciaz? 13.02.05, 13:53 ja sama poronilam wczesna ciaze. lekarz dal mi na to wyznaczony czas, po ktorym mialby byc ewentualny zabieg. lepiej samemu poronic, bo po zabiegu jest wieksze ryzyko zrostow w macicy. Odpowiedz Link
perse1 Re: jak wygląda zabieg-martwa ciaz? 13.02.05, 18:35 Nic się nie bój,fatalnie czujesz się jedynie psychicznie i bardzo ci współczuje przechodziłam tez przez to niestety,fizycznie nic ci nie bedzie,zabieg jest krótki ale tego i tak nie wiesz bo spisz ,a narkoz jest akurat czyms najlepszym w tym wszystkim,wkłuwaja ci w reke igłe i wstrzykują narkoze nie czujesz kompletnie nic i nic nie boli budzisz sie zwykle jak wiozą cię na sale tam pomagaja połozyc ci sie na łozku(troche kreci sie w glowie) i podłączaja kroplówke nie powinnas tez jakies 2 godz spac,krwawisz tak jak przy okresie tylko troche dłuzej bóle brzucha miałam tez małe mniej wiecej niz przy okresie,przeszłam to juz dwa razy a teraz jestem w 6 mc ciązy i mam nadzieje ze sie tym razem uda,takze nie bój sie i powodzenia nastepnym razem. Odpowiedz Link
agula01 Re: jak wygląda zabieg-martwa ciaz? 13.02.05, 19:34 dzieki bardzo ,ale i tak panicznie sie boje.Ale juz cos wiem !dzieki Odpowiedz Link
hanna26 Re: jak wygląda zabieg-martwa ciaz? 14.02.05, 00:13 Agulo, nic sie nie bój, bo zabieg absolutnie nic nie boli. To naprawdę to nic strasznego, możesz mi wierzyć. Nie wiem, w którym jesteś tygodniu ciąży i jak duży był twój maluszek, ale opowiem ci o moich odczuciach związanych z zabiegiem. Otóż ja w 9 tc miałam stwierdzone puste jajo płodowe (zarodek obumarł we wczesnej fazie). Dano mi pastylki poronne, parę godzin nic nie piłam i nie jadłam - i to była naprawdę jedyna niedogodność. Potem przeszłam na salę zabiegową, miły pan anestezjolog coś zagadał, miła pani zaczęła robić jakiś zastrzyk - i koniec, obudziłam się, jak mnie przewozili z powrotem na salę. Tego samego dnia byłam w domu. Nic nie bolało, a sam zabieg trwał 10 minut. Tylko nie pomyśl sobie, że byłam jakimś odosobnionym przypadkiem! Na sali leżały ze mną jeszcze trzy dziewczyny do takiego samego zabiegu, z czwrtą z sąsiedniej sali zaprzyjaźniłysmy się - wszystkie bałyśmy się jak choroba i wszystkie potem zastanawiałysmy się, jak mogłysmy sie tak bać, jak tu nie było czego! Więc nie przejmuj się, zobaczysz, za parę miesięcy będą cię znowu męczyły mdlości ciążowe, tak jak mnie teraz... Odpowiedz Link
mijaczek Re: jak wygląda zabieg-martwa ciaz? 14.02.05, 01:40 po pierwsze bardzo ci wspolczuje...przechodzilam to dokladnie rok temu...21.lutego 2004 :o( O fizycznym aspekcie zabiegu juz sie dowiedzialas, a ja bym cie chciala zaprosic na forum poronienie Tam mozesz poczuc sie lepiej... mnie to forum pomoglo gdy bylam w poteznym dolku... Jeszcze raz szczerze wspolczuje... Trzymaj sie Mia Odpowiedz Link
agaw00 Re: jak wygląda zabieg-martwa ciaz? 14.02.05, 18:15 ja poroniłam samoistnie ale zabieg tez miałam. Nie miałam narkozy tylko znieczulenie miejscowe. Powiem tak -najbardziej obiektywnie- przyjemne to nie jest ale ból jest średni-da sie wytrzymać. Pewnie kazdy przypadek jest indywidualny. Mogę ci poradzić to żebyś miała w szpitalu kogoś bliskiego kto na ciebie bedzie czekał po zabiegu - to na prawde pomaga. A druga sprawa to pytaj jak najwięcej lekarza który będzie wykonywał zabieg. Ja rozmawiałam podczas zabiegu cały czas...lekarz mówił mi co sekunde co będzie robił i niczym nie byłam zaskoczona. Był szczery kiedy miało boleć etc.i chyba go zagadałam na śmierć:))ale to bardzo pomaga. Najgorszy jest stres i niewiedza. pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link