megi.1976 Re: Mamusie z Krakowa 21.04.05, 10:57 Co tam u Ciebie "mija"?jak samopoczucie?ja znowu byłam wczoraj na KTG i USG,wyszło że będzie chłopiec i waży ok.3900,dobrze że będzie cc bo nie wiem jak bym go urodziła.Boże jeszcze 4 dni stasznie się boję.Pozdrawiam Odpowiedz Link
mija281 Re: Mamusie z Krakowa 21.04.05, 12:07 Nie bój się, bo syneczek to czuje, a po co go straszyć tak "na dzieńdobry". Wiem, że masz traumatyczne przeżycia po pierwszym porodzie, ale teraz będzie wszystko inaczej, bo to przecież cc i wogóle podobno każdy poród jest inny. Życzyć Ci mogę, żebyś szybciutko dochodziła do siebie i rana się ładnie goiła, bo to ważne. Będzie dobrze, trzymam mocno kciuki. A syneczek spory, tylko pogratulować! Maje maleństwo waży 1950 i to pchełka prawdziwa jest. Muszę go jakoś utuczyć:) Szkoda, że nie wiemy nic o Asi. Taka jestem ciekawa, jak się czują i jak jej poszło. A ja... no cóż czekam cierpliwie. Nie muszę chyba pisać, że czuję się jak stado słoni i wogóle mam serdecznie dość, ale rodzić jeszcze nie mogę. Za wcześnie. Jutro przyjeżdżają goście i mała imprezka się szykuje w rodzinie. Mam nadzieje, że będę miała dużo sił witalnych i energii. Bo ostatnio z tym trochę gorzej. I jeszcze raz - dużo pozytywnej energi Ci przesyłam i bądź dzielna. Odpowiedz Link
megi.1976 Re: Mamusie z Krakowa 21.04.05, 12:19 Dzięki wielkie i z wzajemnością.Jak już będzie po wszystkim to napiszę.Myślę że najeli już niedługo się pochwali nam dzidzią.Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link
kapoosta Re: Mamusie z Krakowa 21.04.05, 13:06 Witajcie mamusie krakuski. Ja też zamierzam się niebawem rozsypać. Życzę wam powodzenia i szybkiego powrotu do dawnej formy. Marta 39tc Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 25.04.05, 18:11 Witajcie Kochane!!! Macie racje.. już po wszystkim. Tydzień temu, tzn. w ubiegły poniedziałek (18.04) o godzinie 12.50 urodziłam. I jednak mamy Syna... hihi.. Ważył 3970 i miał 67 cm długości. Urodziłam siłami natury i nawet bez znieczulenia. A i oczywiście będzie miał na imię Tomaszek. Ponadto jest śliczny i cały zdrowy. Teraz sobie smacznie śpi. W sobotę dopiero wróciliśmy ze szpitala, bo Synek miał żółtaczkę i musiał być naświetlany. A poród był.. hmm... do łatwych nie należał, ale dałam radę. Jak znajdę chwilkę to napisze więcej. Ściskam cieplutko. Odpowiedz Link
mija281 GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.04.05, 23:30 Teraz jesteś prawdziwą MAMUSIĄ! Serdecznie Ci gratuluje! Synek napewno jest prześliczny, no i kawał faceta:) Tata musi być pewnie bardzo dumny. Koniecznie musisz napisać jak było. Jestem bardzo ciekawa. Musiałaś się nieźle wysilić, by tulić teraz syneczka. I to bez znieczulenia...podziwiam. A jak pierwsze chwile w domku? Dajesz rade? Ale Ci zazdroszczę!!! Brawo, brawo. Jeszcze raz gratuluje i chyba mój MARCELEK też, bo bardzo mi się rozpycha, ale jeszcze w brzusiu.:) Odpowiedz Link
mija281 Re: GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.04.05, 23:32 Megi za Ciebie trzymam mocno zaciśnięte kciuki. Odezwij się, jak będziesz mogła. Odpowiedz Link
najeli_a Re: GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.04.05, 10:59 Witajcie!! Asiu, w domku sobie póki co daje radę, bo synek jest bardzo grzeczny. No chyba, ze nałyka sie podczas ssania piersi powietrza, to potem troszkę płacze... Ale takto, to super grzeczne i nie płaczące dziecko :))))) Co oczywiście nas bardzo cieszy. Rodziłam w żeromskim i bardzo sobie go chwalę. Personel medyczny spisał się na medal. I podczas porodu, a także potem na sali poporodwej. Także bardzo polecam. Bardzo milutka atmosfera, połozne do rany przyłóż. No i zadnych łapówek czy tym podobnych rzeczy. A poród troszkę trwał, tzn. etap rozwierania szyjki macicy, bo potem poszło juz szybciutko. Jakaś ta moja szyjka oporna była ( staneła jakoś na 5-6 cm), i nie chciała się poszerzac i dali mi kroplówkę z oksytocyną. Potem już poszło. A bóle parte to pikuś.. przynajmniej dla mnie. Najgorsze to te, które wypychaja Dziecko w kanał rodny i go przepychają. Ale wszystko da się przezyć. Wszystko dla tej jednej, cudownej chwili, kiedy kłada Ci dziecko na piersi.. wszsytko mija i nastaje nowy dzien. Coś cudownego i nie do opisania słowami. Za wszystkie jeszcze nierozdwojone Mamy trzymam kciuki. Bedzie dobrze, a nawet lepiej. Pozdrawiam najcieplej jak sie da. Asia z Tomaszkiem (mega spiochem) :)))) Odpowiedz Link
angelka Pytanko do Mamus z Krakowa 26.04.05, 08:33 Polećcie mi sklep z ciuchami ciążowymi w Krakowie. Wiem że troszkę ich jest ale ja jestem "dość duza" rozm. 44-46 przed ciążą i teraz mam problem. W ogóle to jestem z Kielc i tu jest b. mały wybór ciuszków dlatego chciałabym skorzystać z długiego weekendu i wybrać się do Krakowa. Polećcie jeśli możecie sklep z rozsądnymi cenami i dużą rozmiarówką. Pozdr. ania z kielc Odpowiedz Link
mija281 Re: Pytanko do Mamus z Krakowa 26.04.05, 14:50 Ciuszki ciążowe napewno znajdziesz w Prenatalu na Kalwaryjskiej, w Popolino koło dworca na ulicy Lubicz i w Będę Mamą na Krowoderskiej, ale nie wiem czy tam są duże rozmiary, bo ja raczej chuda byłam. Kojarzę natomiast sklep XXL na starowiślnej, św. Krzyża i na rogu al. Słowackiego z Łobzoską. Ale nic nie potrafię na temat tych sklepów powiedzieć. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mija281 Re: Mamusie z Krakowa 27.04.05, 09:47 Zawsze jak czytam relacje dziewczyn z porodu to na końcu, jak piszą co czuły, gdy dzieciątko położyli im na brzuszku, mam oczy pełne łez. Teraz było tak samo. Pięknie to opisałaś. A sama to chyba będę ryczeć jak bóbr ze szczęścia i nie powiem ani słowa. Ale jestem przekonana, że ten moment rekompensuje po stokroć cały ból i strach przy porodzie. A ja muszę się pochwalić, że mam już prawie urządzony pokoić dla syneczka. Brakuje mi co prawda jeszcze paru rzeczy, ale jestem już dużo spokojniejsza. Muszę też zaopatrzyć siebie, bo torba do szpitala jest jeszcze daleko, daleko... A teraz intensywnie poszukuje wózka. Tylko trochę sił mi brakuje i wniosek z tego taki, że nie należy zostawiać wszystkiegop na ostatni miesiąc. Asia, a jak Ci idzie karmienie? Nauczyłaś się od razu dobrze przystawiać? buźka Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 27.04.05, 18:46 Asiu, u mnie z karmieniem nie było łatwo. Malec nie chciał się dobrze przyssać - i to juz na sali porodowej. Mimo usilnych starań położnych. Ale powiedziały mi, ze to z pewnością minie... moze nie jest głodny etc. I potem miałam problem, bo Malec prawie cały czas spał, a jak go przystawiałam do piersi, to chwilkę possałi wypluwał. Także przez pierwsze dwa- trzy dni przeszłam mega frustracje, ale... potem przyszła super siostra oddziałowa - międzynarodowy spec od laktacji i nauczyła Małego porządnie ssać. Od razu zauważyła, że Mały nie wywija dolnej wargi (etc.) i palcem odpowiednio go nakierunkowała. Z dnia na dzień było coraz lepiej, a teraz już w ogóle nie mam problemu. Ogólnie, dobrze mieć doświadczoną osobę, która pomoże :-) Odpowiedz Link
megi.1976 Re: Mamusie z Krakowa 28.04.05, 08:28 Cześć dziewczyny!! Przede wszystkim gratulacje dla najeli byłaś bardzo dzielna,a i ja mam już synka ze sobą od wczoraj jesteśmy w domu.Nie doczekaliśmy do poniedziałku w niedzielę rano odeszły mi wody pojechaliśmy na Ujastek bo tam miałam planowane cc,i za piętnaście dwunasta w południe było już po wszyskim.Sama cesarka to nic takiego,trwało to może 25 min. a synka zobaczyłam po ok.4 min.od wejścia na stół,miałam znieczulenie od pasa w dół tak że byłam przytomna,super uczucie jak małego przystawili mi do buzi i tak słodko zapłakał.Waży 3700 i 56 cm.jest śliczny i co najważniejsze zdrowy ,ssie pierś a ja już mam nawał pokarmu i obżarte sutki,ale co tam.W pierwszej dobie po cc trochę jest przechlapane i póżniej najgorzej jest wstać ale się szybko pozbierałam i wczoraj nas wypisali,ogólnie fajnie polecam szpital na Ujastek miła i fachowa obsługa:):) To chyba narazie tyle,idę odciągać pokarm,Asia teraz na Ciebie kolej będziemy z Tobą do końca i trzymamy kciuki .Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 28.04.05, 10:21 Magda, wielkie gratulacje. No to teraz jest nas juz dwie, które się rozdwoiły :))) Bardzo się cieszę, ze masz juz Synka przy sobie. No i przede wszystkim, ze jest zdrowy. Bo to chyba najwazniejsze. Fajnie, ze nie musiałaś duzo lezec w szpitalu... w przeciwieństwie do mnie. Bo co jak co, ale wszędzie dobrze, ale w domku najlepiej. Jeszcze raz wielkie gratulacje. Ja póki co nie mam obżartych cycków i nie musze odciągac pokarmu. Ale w 3 - 4 dobie tez miałam nawałi odciągałam. Mysle, ze po kilku dniach Ci sie unormuje. Sciskamy. Asia. Czekamy na kolejne. Trzymam za Was kciuki. Odpowiedz Link
hermiona31 pytanie do najeli_a - Jakie pozycje w Żeromskim? 28.04.05, 12:10 Też jestem z Krakowa, planuje poród w Żeromskim (ew.Ujastku), mam termin w lipcu. Chciałabym rodzić w pozycji jak najbardziej pionowej, a już na pewno nie leżącej i jeśli to możliwe uniknąć cięcia. Jakie pozycje są stosowane w Żeromskim? Z góry dziękuję za odpowiedź. Marzena Odpowiedz Link
bgoralska Re: pytanie do najeli_a - Jakie pozycje w Żeromsk 29.04.05, 17:14 jak się dowiedzialam w calym Krakowie jest tylko jeden fotel do porodu na Ujastek. Skandal. Trzeba wziąć jednak pod uwagę że prawdopodobnie nadal nie mają respiratora dla dzieci, i jak będą komplikacje to każą dziewczyną na wlasny koszt jechać na Kopernika. Moja znajoma tak się przejechala taksówką. Odpowiedz Link
megi.1976 Re: pytanie do najeli_a - Jakie pozycje w Żeromsk 29.04.05, 20:33 Po pierwsze o co Ci właściwie chodzi?(nieskładne zdanie)A po drugie nie tylko na Ujastek jest porodówka więc masz wybór.A jeśli chodzi o ścisłość to foteli jest dwa a nie jeden a do wyboru jeszcze wanna. Odpowiedz Link
najeli_a Re: pytanie do najeli_a - Jakie pozycje w Żeromsk 30.04.05, 12:26 Marzeno, nie mam pojecia czy w Żeromskim mozna rodzić w pozycji siedzącej. Jakieś tam krzesełka do tych celów widziałam, ale czy się je stosuje to nie wiem. Wiem, ze mozna rodzić w wodzie. Ale wiesz.... jak dostałam tych takich skurczy, co Malenstwo sie przepycha przez kanał rodny, to tylko na lezaco było mi wygodnie... Ale co osoba, to inne upodobania. Życze powodzenia w poszukiwanaich i zadowolenia podczas porodu. A może z przebiegu porodu i obsługi medycznej - bo ona jest chyba najwazniejsza. Mój Mąż pępówki jeszcze nie robił :))) Będzie, ale w póżniejszym terminie :)))) Moze to i dobrze, bo bardzo mi pomagał i był ze mną.... A wtedy to go najbardziej potrzebowałam, bo nie byłma za bardzo moblina (cięcie krocza etc). Ściskam cieplutko. Aaaa... dzis mamy pierwszy spacer z Synkiem. Ciekawe jak bedzie sie zachowywał :)))) Odpowiedz Link
settia76 Re: Mamusie z Krakowa 05.01.06, 21:40 Witam dziewczyny Ja jestem z Podgórza a dokładnie Wola duchacka- 4tc, noi wszystko przede mna:) jutro ide zrobic wszytskie badania i na USG - mam pytanie czy to majkies znaczenie od którego miesiąca zaczyna sie chodzic do szkoły rodzenia - noi którą polecacie. Poza tym nie wiem jeszcze jaki szpital wybrac , może siemieradzki albo Zeromski - jezeli któraś z Was ma juz zaplanowane to powiedzcie jacy lekarze z tych szpitali was prowadza:))) dzięki z góry:) pozdrawiam wszytskie mamuśki Odpowiedz Link
ola07 Re:Do Settia76 06.01.06, 11:31 Do szkoły rodzenia najlepiej iść ok. 25-30tc,generalnie jest zasada, że powinno się ją ukończyć 3 tyg. przed terminem porodu.Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
mija281 GRATULUJEMY!!! 28.04.05, 10:44 No to teraz moja zazdrość sięgnęła zenitu:) Ja też bym chciała utulić już syneczka. Cieszę się Magda razem z Tobą. Wagę i wzrost Twój synek ma wzorową, napewno jest śliczny. Dobrze, że wszystko poszło super i nie było się czego bać. Najbardziej w cc przeraża mnie to, że rana się dłużej goi i ciągnie. Ale z tego co Ty piszesz to chyba nie jest tak źle. Świetnie sobie poradziłaś. Gratuluję. Obie możecie być z siebie dumne. Magda a jakie imię ma Twój synek? Teraz masz parke w domku, bo o ile dobrze pamiętam to masz już córeczkę. A może macie jakieś zdjęcia swoich dzieciaczków? Chętnie bym zobaczyła. A zresztą może już niedługo zobaczę na żywo:) Dzisiaj idę do pana doktorka - zobaczymy co tym razem powie. Jeszcze raz wielka buźka dla dwóch, dzielnych Mamuś, całuski dla pięknych młodzieńców i zdrówko z dumnymi Tatusiami:) A właśnie Wasi panowie już po pępkowym? :)) Odpowiedz Link
megi.1976 Re: GRATULUJEMY!!! 28.04.05, 11:56 Dziękuję Wam bardzo,mój synek ma na imię Kacperek,jak będą zdjęcia to napewno prześlę,co do pępkowego to mężuś już wstępnie zaliczył a teraz załatwia wszelkie formalności po urzędach.Bardzo gorąco Was pozdrawiam,lecę nakarmić misia.Pa Odpowiedz Link
najeli_a Re: GRATULUJEMY!!! 05.05.05, 10:31 A co taka cisza na naszym forum?? Czyżby już wszystkie zaczęły rodzić??? Szkoda, ze pogoda nam sie zepsuła, bo nie mogę chodzić na spacerki z Synkiem... Eh.. A on je tak lubi :)))) Pozdrawiam cieplutko. Megi, to kiedy sie spotkamy na wspólnym spacerku??? Odpowiedz Link
megi.1976 Re: GRATULUJEMY!!! 05.05.05, 10:48 Faktycznie pogoda do kitu,mój malutki jeszcze nie był na spacerku narazie zaliczył we wtorek balkon,no i po pogodzie.Asia się nic nie oddzywa ciekawe co u niej,myślę że poczekamy aż ona urodzi i się spotkamy na spacerku gdzieś w Hucie. Odpowiedz Link
najeli_a Re: GRATULUJEMY!!! 05.05.05, 12:41 A na kiedy ona ma termin??? Bo ponoć weekend znowu ma być ładny :))) Oby... ja z wytęsknieniem czekam na ładna pogode. Teraz gdyby nie ten deszcz, to tez mozna by było iśc na spacerek. Ale perspektywa, ze złapie na deszczyk mi sie nie usmiecha, wiec wole siedziec w domku. Megi, a jak tam Ci sie sprawuje Twój Maluszek??? Nie masz z nim kłopotów? Nasz jest grzeczny, tylko czasami za bardzo go swiat interesuje i nie chce spac... No ale moze tak ma byc. Dobrze, ze noce bardzo ładnie przesypia. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
megi.1976 Re: GRATULUJEMY!!! 05.05.05, 13:31 Z tego co pamiętam to Asia ma termin gdzieś na koniec maja,tak że jeszcze troszkę się "pomęczy":):).Mój maluszek czyli Kacperek najchętniej by nie puszczał mamusi cycusia,je krótko ale za to często,i śpi i tak na przemian,czasami się powkurza ale nie płacze.Prawde mówiąc jeszcze nie słyszeliśmy jak płacze on bardziej skuczy.Najeli napisz czy straciłaś już zbędne kilogramy bo ja mam jeszcze do zrzucenia 5 kg,spadłam już 10kg w przeciągu 11 dni, nieżle co?ale nadal się nie mieszczę w rzeczy z przed ciąży,mam nadzieję że niedługo już coś założę.Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link
mija281 Re: GRATULUJEMY!!! 05.05.05, 15:35 Jestem, jestem...i nadal w jednym kawałku. Termin mam na 26 maja, więc mam jeszcze trochę czasu. Za to siły już nie mam prawie wcale. Na szczęście zostało mi tylko kilka rzeczy do przygotowania. Muszę kupić jakieś kapcie i koszule do szpitala, wkładki laktacyjne i laktator, acha i pare rzeczy z apteki. Wózek już kupiliśmy, jestem tak średnio zadowolona, ale nie będę narzekać, bo mąż się zdenerwuje:) Skurczyki jakieś małe są, ale chyba komara bym nie urodziła przy takich skurczach. Megi wynik chudnięcia jest imponujący, ale nic dziwnego jak Kacperek tylko by cycusia i cycusia - wszystko z Ciebie wyssa:) Oby mnie tak łatwo poszło, jak do tej pory przytyłam 12 kg. o kurde obiadek mi się pali ppppppppppppaaaaaaaaaa Odpowiedz Link
renste Do najeli... 05.05.05, 19:05 A czemu cię nacięli?I zrobili to z biegu,czy zapytali pro forma przed cięciem? Pozdrawiam i gratuluję też!!!! Odpowiedz Link
najeli_a Re: Do najeli... 09.05.05, 12:42 Nacięli mnie, bo Synek był spory - 3970 i mógł mnie porozrywać. A lepiej jak Cie natną, niż żebys pękła. Takie jest moje zdanie. Moja lekarka, która prowadzila cała ciąze zadecydowała, a jaj ej zaufalam i w sumie dobrze na tym wszłam, bo rana szybko i ładnie mi sie zagioła. Ale z tego co wiem, to pytaja czy mają nacinac. Ale czy wszedzie, tego to nie wiem. Pozdrawiam . Asia Odpowiedz Link
najeli_a Re: GRATULUJEMY!!! 05.05.05, 19:34 Mi jeszcze do zrzucenia zostało 1.5 kilograma. Po wyjściu ze szpitala byłam juz lżejsza o 10 kg, a potem poszło kolejne 1.5 i jeszcze 1.5 zostało. Ale mam ambitny plan być chudsza niż przed ciążą, więc chcę zrzucić troszkę więcej. Zobaczymy czy mi sie uda. Ja już mieszcze się w większośc rzeczy z przed ciąży, ale póki co flakowaty brzuszek mi jeszcze został. Nosze pas, aby go zmnieszyć, ale pewnie bez brzuszków sam nie zniknie. Także czas zabrać sie za cwiczenia. Madziu, to macie szczęscie, ze Wasza pociecha nie płacze. Nasz Synek jak jest głodny to płacze... I zazwyczaj po 2- 3 godzinach snu budzi sie i ... jak go przewijam to juz mi rwetest robi, ze chce cyca... Ale takto to jest grzeczny. Pozdrawiam. Asia. Odpowiedz Link
mija281 Re: GRATULUJEMY!!! 09.05.05, 15:06 Rany Dziewczyny już nie mogę!!! Czuję się jak mamut, albo jeszcze coś większego i cięższego. Chcę już urodzić!!! Może jeszcze nie dzisiaj, ale po czwartku, bo wtedy skończę 38tc. Nie wyobrażam sobie chodzić z tym brzuszkiem (chociaż jego mieszkańca już kocham od dawna)jeszcze prawie 3 tygodnie do terminu, a o przenosinach nawet nie chce słyszeć. Prędzej umyje okna w całym bloku. Nie mam już nawet siły myśleć o porodzie. Nastawiam się do niego bardzo bojowo, że sobie świetnie poradzę i nie będę jęczeć, i że będę słuchać położnej i wogóle dam z siebie wszystko. Ale zaraz potem myślę, że coś pójdzie nie tak i że przeceniam swoje siły... No dobrze już nie marudzę, ale wyżalić się musiałam. A u Was Kochane mam nadzieje, ze dalej trwa sielanka, której Wam z całego serca zazdroszczę. Całuję. Odpowiedz Link
najeli_a Re: GRATULUJEMY!!! 16.05.05, 09:44 Asiu i jak tam??? Jesteś już rozdwojona, czy nadal w jednym kawałku? Mam nadzieje, ze bez wzgledu czy juz po czy jeszcze przed razem z Dzidzią jestescie zdrowi. Mnie dopadło zapalenie piersi... okropna sprawa. Dobrze, ze tylko jednej i chyba mam to juz za soba. Oby nie wróciło :))) A z Synka to wielki żarłok. O ile w nocy je bardzo mało i cały czas spi, tyle rano nadrabia i chce jesc i jeść... No ale cóż takie uroki macierzynstwa i karmienia piersią. Bo pewnie gdybym dała butelke, to by raz - dwa - trzy zjadło, dostało smoka i zasnęło. A tak... to wisi mi na piersi i wisi.... Ciekawe jak długo tak będzie. Mam nadzieje, ze wkrótce mu sie unormuje. Sciskamy i pozdrawiamy. Madziu, a co tam u Ciebie??? Jak tam sobie żyjecie??? Wszystko dobrze??? Odpowiedz Link
mija281 Re: Mamusie z Krakowa 16.05.05, 13:24 Cześć Dziewczyny. Nie urodziłam jeszcze, i dźwigam ten słodki ciężarek. Do terminu mam jeszcze 10 dni. Jest ciężko jak cholera, ale chyba nie muszę Wam pisać - same niedawno przez to przeszłyście. Na dodatek boli mnie noga i trochę utykam, chyba już poprostu moja noga i biodro nie dają rady. Zrobiłam posiew i okazało się, że wyhodowałam jakiegoś paciorkowca, dlatego byłoby dobrze gdybym jeszcze nie rodziła i podleczyła się trochę. A dziś w nocy nie mogłam spać, bo napadły mnie jakieś koszmarne myśli o porodzie. Chyba nadal jestem przerażona, ale próbuję się nastawiać pozytywnie. To tyle z wieści z frontu. O karmieniu to ja jeszcze nic nie wiem, ale cieszę się, że będę miała kogo pytać o radę:) Dziś kupuję laktator i chyba zdecyduje się na medele. Zobaczymy. Pogoda jest do bani i pewnie siedzicie z maluchami w domku. Kto to widział, żeby w połowie maja była taka wstrętna pogoda. A w prognozach już od miesiąca mówią, że za tydzień to będziemy tu mieli Majorkę i co? Podam Wam mój numer GG 9147028. Jeśli będziecie miały czas to chętnie z wami przeprowadzę jakąś konferencyjkę. Całuję mocno Wasze małe Szkraby i dla Was MAmuśki też duża buźka. Odpowiedz Link
megi.1976 Re: Mamusie z Krakowa 18.05.05, 11:02 Cześć dziewczyny,chwilę się nie oddzywałam ale musiałam wrócić na 4 dni do szpitala (kłopoty z połogiem:( ale już wszystko ok.)Poza tym mam przeziębioną córkę i trochę się martwię żeby mały się nie zaraził ,a i mąż trochę pokaszluje,jednym słowem szpital w domu.Najeli napisz jak się objawia zapalenie piersi,bo mnie coś kłuje w prawej piersi(jeszcze tego by mi brakowało).Asiu już niedługo zobaczysz swoje maleństwo nic się nie bój będzie dobrze-musi być,wkrótce dołączysz do nas i poznasz uroki macierzyństwa:):)będziemy trzymać kciuki za szczęśliwe rozwiązanie i wspierać Cię już po wszystkim.A w niedługim czasie jak i Twój dzidziuś podrośnie i wreszcie zrobi się cieplutko to się pewnie gdzies umówimy na spacerek.Serdecznie Was pozdrawiam . Magda Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 18.05.05, 13:53 Madziu, jak miałam to zapalenie, to zaczeło mi sie tez od kłucia w prawej piersi. Potem nastapiły dreszcze, bolesność jak przy grypie, gorączka i bolesnośc w tejże piersi. Następnie zaczerwienienie segmentu kołó pachy ( bo ten mnie bolał) i było on strasznie twardy. Jak przystawiałam Maluszka do tej piersi, to strasznei mnie bolało.. Ale jak dłużej ssał, to bół stwał sie mniejszy. Zadzwoniłam do poradni laktacyjnej i kazali mi robic zimne okłady z białej kapusty po karmieniu, jak najczęciej przystawiać dziecko do piersi, nie odciągac pokarmu i nie masowac piersi. Robiłam jak kazali i po 2 dniach przeszło. Teraz czasami czuje tylko takie kłucie w tej piersi.. ale mysle ze to juz tylko pozostałosc, która zniknie. Asiu, nie bój sie nic. Musi byc dobrze. My przezylysmy, to i Ty przezyjesz :)))) Ściskamy cieplutko. Asia z Tomusiem. Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 31.05.05, 10:33 A co Wy tak wszystkie milczycie??? No wiem wiem... słońce , spacerki i takie tam sprawy.... A może wszystkie poza mną i Magdą już rodzicie??? Dajcie znac co u Was... Pozdrawiamy cieplutko. Asia i Tomuś (już ochrzczony :))))))) Odpowiedz Link
megi.1976 Re: Mamusie z Krakowa 31.05.05, 11:16 Uff!Wreszcie koniec upałów już miałam dość,w niedzielę wróciliśmy z długiego wekendu byliśmy za Dębicą na wsi u rodzinki było super.A wczoraj mały dał mi popalić ,w domu miałam 27 stopni,a on był taki niespokojny nie mógł spać,wrzeszczał mam dość.Ciekawe jak tam Asia czy jeszcze w domu czy może urodziła?A Wy Asiu szybciutko ochrzciliście,my mamy zamiar dopiero na wakacjach chyba w sierpniu.Asiu napisz mi jak możesz jakie mniej więcej są opłaty za chrzest.Serdecznie pozdrawiam.Magda Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 31.05.05, 16:00 Opłaty są niewielkie (nie licząc oczywiście przyjęcia z tej okazji ): musisz kupić świecę (koszt około 10 zł), białą szatę (od 10 zł wzywż), no i ubranko (my za swoje dalismy 23 zł - takie bawełaniany komplecik, bo w innym by sie ugotował i dostał potówek). Zostaje jeszcze ofiara dla księdza (ale tu dajesz ile masz, a jak nie masz to i za darmo ochrzczą - przynajmniej tak jest w Arce). Także koszty nie za duże... najwięcej idzie na przyjęcie. No ale cóż... raz w życiu się chrzci. Ale Ci fajnie, ze pojechaliscie sobie z Małym na wieś. Je z chęcia bym tez tak zrobiła, bo monotonia kazdego kolejnego dnia mnie czasami dobija. A nasz Brzdąc całkiem dobrze zniósł te upały, ale częsciej chciał być przystawiany do piersi. Pewnei mu pic sie chciało.... Dlatego po konsultacji z pediatrą jak znowu beda upaly, mamy go dopajac (woda albo herbatkami). Bo nasz synek to juz wielki klocek - 6 kg już ma :))) Pozdrawiamy cieplutko. Asia z Tomaszkiem Odpowiedz Link
megi.1976 Re: Mamusie z Krakowa 31.05.05, 20:01 To faktycznie wielki klocek,mój jak miał 3 tyg.ważył 4,5kg.pediatra powiedziała że ładnie przybiera , za tydzień idziemy do szczepienia to się zważymy i zobaczymy,coś mi się wydaje że mam mało pokarmu,mały wogóle tak krótko ssie.A co do chrzcin,to głównie chodzi mi o to ile teraz dają księdzu(żeby się nie wygłupić)przyjęcie to faktycznie największy wydatek,a u mnie będzie przeszło 20 osób najbliższa rodzinka.Pozdrawiam Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 08.06.05, 11:02 Mysle, ze tak około 30 - 50 zł jest oki. Ale to naprawde zalezy od warunków finansowych danej osoby - tak mi sie wydaje. A co do ssania, to według mnie ssie tyle ile mu na dana chwile potrzeba. Skoro Ci nie płacze i przybiera na wadze, to nie ma czym sie martwic. Mój tez czasami ssie krótko, a czasmi to i 45 minut to dla niego za mało. Nie wiem czy i Wy kupujecie gazetki, które traktuja o róznościach odnośnie naszych malenstw, ale ja tak. I ostatnio w gazecie "Rodzice" była dodawana super płytka - Szczęsliwe niemowle. Jak go uspokioc gdy placze... Na naszego dziala w 100% - takze polecam. Pozdrowienia cieplusie. Odpowiedz Link
mija281 urodziłam 08.06.05, 22:26 03.06.2005 o godz. 12.40 urodziłam synka Marcelka. 3300 i 54 cm. Wcześniej lekarz położył mnie na patologi, bo byłam już przeterminowana i nie podobał mu się zapis ktg maluszka. Podali mi oxytocynę, ale nie ruszyło, więc miałam mieć podany żel, który powoduje rozwarcie, ale tak się go wystraszyłam, że w nocy pojawiły się skurcze. Przepraszam, ale muszę kończyć, jutro, jak znajdę chwikę to Wam więcej napiszę. Odpowiedz Link
megi.1976 Re: urodziłam 09.06.05, 09:44 GRATULACJE!!!Jak znajdziesz czas to napisz jak było:)) Pozdrowionka,ucałuj maluszka. Odpowiedz Link
najeli_a Re: urodziłam 09.06.05, 12:12 WIELKIE GRATULACJE!!!!! No to mamy juz 3 chłopców - bomba.. jeszcze kilku i stworzymy im druzyne pilkarska :))))) Czekam z niecierpliwoscia na wiesci jak bylo. Widze, ze teraz moda na przeterminowane mamy. Mija, ty urodzials o 12.40, a ja o 12.50 - ale smiesznie... i obie przeterminowane... Pozdrowienia cieplusie. Odpowiedz Link
mija281 do Asi 09.06.05, 12:44 Asiu mam do Ciebie kilka pytań odnośnie pediatry. Była u mnie położna środowiskowa i chciała znać przychodnie, do której będę chodzić z małym, a ja nie wiem, bo nie znam tu niczego. Słyszałam o mad-allu na budziszyńskiej, że jest tam fajna pani pediatra. Odezwij się proszę do mnie na gg, bo mam z tym mały problem. Może mi coś podpowiesz. Odpowiedz Link
renste Re: do Asi 09.06.05, 13:42 Gratulacje dziewczyny!!!!A my ciągle czekamy:((( Chociaż przepowiadające już są,a spojenie tak boli,że chodzę jak kawałek drewna kołyszącego się na boki:)) Odpowiedz Link
agata_k9 do najeli 09.06.05, 21:27 cześć. pisałaś, że chodzisz prywatnie do lekarki z Żeromskiego, czy chodzi o doktor Rajską???jeśli tak, to powiedz mi jak Ci u niej było, bo ja zaczynam 7 tc, na jednej wizycie już byłam, no i tak na 100 nie jestem przekonana.proszę o radę.agata Odpowiedz Link
najeli_a Re: do najeli 10.06.05, 10:14 Tak, chodzilismy do doktor Rajskiej. I bylismy bardzo zadowoleni. Cala ciaza przebiegala bez komplikacji, wiec wizyty byly raczej kontorlne, ale za to pomogla mi bardzo przy porodzie. Nie dawalam jej zadnej lapowki, nawet nie umawialam sie z nia, ze jak bede rodzic, zeby byla... A ona sama mnie znalazla na porodowce. Szyjka mi sie bardzo wolno rozwierala i gdyby nie ona, to meczylabym sie i meczyla, a tak to.. kazala dac oksytocyne i jeszcze cos, zeby pobudzic i szybko poszlo. Odebrala porod, (a moj synek to wielki klocek byl - 3970 wazyl i 57 cm) no i to co najwazniejsze zszyla mnie super!!! Juz w trzeciej dobie moglam siadac - ostroznie, ale moglam. Takze jestem z niej zadowowlona - nawet bardzo. A w czasie ciazy, tez bylo oki - zawsze dawala mi wyczerpujace odpowiedzi na moje pytania. Mozna bylo z nia gadac i gadac... A ja lubie wszystko wiedziec. Ale wiesz Agatko, kazdy inaczej odbiera ludzi. Na inne rzeczy zwraca uwage, etc. Takze musisz sama zdecydowac czy chodzic do niej czy do innej / innego. Osobiscie nie polecam doktor Leszczynskiej. Raz u niej bylam i sie przejechalam. No ale to inna historia. Aaaaa... Agatko, chodz do lekarza, ktory jest za szpitala, gdzie chcesz rodzic. Taka moja rada. Pozdrawiam cieplutko. Asia i Tomcio. Odpowiedz Link
agata_k9 Re: do najeli 10.06.05, 14:43 baaaaaaaaaaardzo Ci dziękuję!!!wiesz pytałam,bo tyle się na tutejszych forach naczytałam o lekarzach, że już sama nie byłam pewna czy moją zakwalifikować do tych dobrych czy wręcz przeciwnie.chodzę do niej już prawie 3 lata, ale co innego wizyta kontrolna a co innego prowadzenie ciąży. rozumiem,że rodziłaś w Żeromskim - słyszałam sporo pozytywnych opinii. ja co prawda mieszkam na Górce Narodowej, ale chciałabym rodzić przy lekarzu prowadzącym - to normalne.dlatego tym bardziej cieszę się,że opinie zarówno o pani Rajskiej jak i o szpitalu są pozytywne. pozdrawaiam Ciebie i synka. Odpowiedz Link
najeli_a Re: do najeli 10.06.05, 14:50 To sie cieszę, ze mogłam pomóc. Tylko z doktor Rajską, to jest tak, ze ona w Zeromskim głównie ma operacje... i tu moze pojawic sie maly problem.. bo wiesz... moze nie byc przy Twoim porodzie, wlasnie dlatego. Bo bedzie operowac. Jak chodzilam na ktg, to czasami byla, a jak operowala to interpretacja wyniku zajmowala sie jakas tam inna pani doktor. Takze wez i to pod uwage. A o Żeromskim to sa i dobre i zle opinie. Zreszta jak o kazdym szpitalu. Co czlowiek, to inne zdanie. My do ostatnich dni nie bylismy do konca zdecydowani.. Ale padlo na zeromski i bardzo dobrze sie stalo, bo bylam bardzooooooo zadowolona. Pozdrowienia cieplutkie dla Ciebie. Niech czas ciązy lekkim Ci będzie. Odpowiedz Link
mija281 Re: Mamusie z Krakowa 12.06.05, 16:23 Przyznam, że trudne te początki. Nie mam na nic czasu, a jak już coś zdołam wygospodarować to brakuje mi sił. Dziś mija 9 doba od porodu i może trochę dochodzę do siebie. Nie płakałam, a to już jest sukces. Muszę pochwalić mojego męża. Gdyby nie on to nie dałabym chyba rady. Jest kochany. Karmienie to dla mnie czasem drugi poród. Tak bolą mnie brodawki, ale podobno one muszą się przyzwyczaić, więc czekam cierpliwie na dzień w którym to nastąpi, a póki co wyje z bólu, gdy mały chwyta pierś. Asiu dzięki za wiadomość na gg. Jutro może przejdziemy się do tej przychodni. Nie znam się na przychodniach, bo ja nigdy nie chorowałam i nie mam nawet swojego lekarza. Więc zdam się na Twoje zdanie i opinię i spróbujemy dostać się do tej pani doktor. Poza tym to dość blisko. Dziękuje za te namiary. to może narazie tyle. Początki są trudne, ale wiecie co??? Kocham mojego pięknego synka i jestem bardzo szczęśliwa, że mam taką cudowną rodzinkę. pozdrawiamy Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 14.06.05, 10:51 Bardzo sie cieszę, ze choc troszke mogłam pomóc :))) To teraz pozostał nam wspólny spacerek :))) Asiu, jak dojdziesz do siebie, to daj znac. Musimy sie w koncu poznac w realu :))) Moj Tomus to juz wielki chłop. W sobote skonczy 2 miesiace , a wyglada na trzy, jak i nie wiecej. No i juz ciezki z niego klocek. Pozdraiwam cieplusio. Asiu, mnie nie bolały brodawki, ale za to juz 3 razy miałam zapalenie piersi. Takze kazda musi miec cos... Nie ma tak łatwo. Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 28.06.05, 12:47 Jej.. ale sie cicho zrobiło na naszym forum. Co tam u Was dziewczyny, jak tam potomkowie?? I jak tam u Was dziewczyny jeszcze nie rozdwojone?? Aaaa mam pytanie. Jak myslicie, od kiedy mozna uczyc dzieciaczka samodzielnego zasypiania (tzn. bez potrzeby obecnosci rodzica, czyli kladziemy dziecko w lozeczku i samo zasypia)?? Ponoc im wczesniej tym lepiej, wiec z Mezem od 3 dni zaczelismy uczyc naszego synka i idzie mu coraz lepiej. Wczesniej nie zasypial przy piersi, tylko mu wlaczalismy szumy w radiu i trzeba bylo mu troszke główka poruszac i zasypail... ale teraz nic... on, łóżeczko i jego pomaranczowy misiek Fragles. Powiedzcie jak to jest u Was z tym zasypianiem. Pozdrowienia. Asia i Synek Odpowiedz Link
agata_k9 dobry, prywatny ginekolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.06.05, 14:28 dziewczyny, która z Was może mi polecić dobrego, prywatnego ginekologa, który ma podpisany kontrakt z NFZ???? Byłam dziś właśnie w mojej przychodni po skierowanie na podstawowe badania i dowiedziałam się ,ze skoro moją ciążę prowadzi prywatny lekarz, to on również musi dawać mi skierowania na badania (oczywiście jesli ma podpisany kontrakt) lub muszę je robić prywatnie. Nie bardzo uśmiecha mi się płacić co miesiąc za te badania, stąd moja prośba. z góry dziękuję. Odpowiedz Link
kokons Re: dobry, prywatny ginekolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.06.05, 15:31 Polecam ci foru na gazecie: Dobry Ginekolog ( znajdziesz w wyszukiwarce a potem pod haslem Krakow z 400 opini na temat gin w Krakowie). Osobiscie polecam dr KOLKE. Przyjmuje na NFZ w przychodni sw. Rafala na Piaskach Nowych w Krakowie (w pn. i sr. po poludniu oraz w pt. do poludnia tel. 650 08 10). Przyjmuje rowniez prywatnie w gabinecie Pro Bono na ul. Grzegorzeckiej 104 ( we wt i pt po poludniu rej lel. 636 90 09 w godz 15 - 18). Wspolpracuje przy porodach z prywatna klinika SPES (gdzie porody sa refundowane z NFZ) na ul. Krolowej Jadwigii. dr. KOLKA, to specjalista ginekolog - poloznik. Od dwoch lat bywam u niego w przychodni sw. Rafala i pomimo refundowanej wizyty poswiecal mi zawsze duzo czasu. Mozna go poprosic o dodatkowe badania np. Cytologie - czesto sam proponuje jesli jest akcja w osrodku. Imponuje mi, ze zwykle zapisuje mi indywidualne leki na przypadlosci kobiece i sa to zwykle leki robione w Aptece do 10 zl. No,i dzialaja. Jest kompetentny i odpowiada rzeczowo i obrazowo na wszystkie pytania. Wazne, ze pomimo dlugich (ok.msc) terminow gdy sie cos dzieje, a sie go poprosi o przyjecie zawsze dopisze do listy i przyjmie! Acha, jeszcze jedno, zawsze bada piersi podczas wizyty i jest to dobre, bo ktora z nas robi to samodzielnie?! Ostatnio natomiast gdy wiedzialam, ze jestem w ciazy postanowilam wraz z mezem wbrac sie do niego prywatnie i uwazam, ze dobrze zrobilam, bo wizyta,jak przystalo na piersza w ciazy trwala 1,5 godziny. Pani w rejestracji wiedzac, ze to piersza wizyta zaproponowala mi wpisanie na koncu przyjec - co dalo komfort rozmowy. W innej sytacji, a juz na pewno w osrodku nie mialabym sumienia tyle przebywac w gabinecie. Na wizyte stworzylismy wraz z mezem liste pytan na ktore uzyskalismy satysfakcjonujace nas odpowiedzi. Zdementowano tez nasze niepokoje - ale powaznie i opisowo. Badanie USG dopochwowe odbylo sie w osobnym pokoju totalnie zaciemnionym co dalo konfort intymnosci i mnie i mojemu mezowi, ktory w takim badaniu uczestniczyl po raz pierwszy. Minusem tego USG byl brak podlaczonej drukarki, i choc chcielismy nie udalo sie zrobic wydruku tego badania ( ale juz to nadrobilismy:) Cala wizyta wraz z USG (ktorego tu sie nie placi dodatkowo) kosztowala 60 zl. Zdecydowalismy sie z mezem, ze bedziemy chodzic do dr KOLKI rzadziej ale prywatnie, a w razie niepokojow bede tez korzystala z przyslugujacej mi przeciez opieki. Badania refundowane przez NFZ robie w osrodku sw. Rafala, ktory jest do tego wszystkiego rownie profesjonalnie wyposazony. Odpowiedz Link
najeli_a Re: dobry, prywatny ginekolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.06.05, 09:20 Ten dr Kolka to rzeczywiscie chyba jakis fajny ginekolog. Z tego co piszesz, to normalnie super. Dziewczyny wiecie co.. musze sie wam pochwalić. Naszy Synek juz drugi raz zasnła sam w łózeczku!!! I to bez płaczu !!!! Dumna jestem z niego. Oby juz tak było zawsze :)))) Pozdrawiamy. Odpowiedz Link
kokons Re: dobry, prywatny ginekolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.06.05, 15:57 Synka gratuluje! Mam nadzieje, ze opinia o dr Kolce nie okaze sie subiektywna ( z pieciu moich znajomych tylko jednej nie odpowiadal) Powodzenia i spokojnych nocy dla nas wszystkich na teraz i na pozniej:) Odpowiedz Link
kokons Re: dobry, prywatny ginekolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.07.05, 11:35 Wracam na tarczy:( Chcialam podwazyc moja opinie na temat gin Kolki a raczej prywatnego gabinetu w ktorym on przyjmuje. Bylam tam na drugiej wyzycie i co do jakoscui jej mam nadal dobra opinie z pewnym, waznym wyjatkiem. Mianowicie wyjasnilo sie chyba dlaczego nie placi sie w tym gabinecie dodatkowo za USG. Bo to stary aparat ponoc najwalasciwszy do wykrywania bezplodnosci... W 11 tc widac bylo tylko zarysy dziecka, ktre ma juz przeciez prawie 5 cm i nic poza tym _ rozczarowalo mnie to prymitywne badanie!!! Ginekolog probujac to nadrobic zapraszal mnie do przychodni sw. Rafala gdzie maja ponoc maja jeden z nowoczesniejszych sprzetow do USG i gdzie dokladnie mozna obejtrzec malenstwo. Nie przekreslam tego ginekologa (choc jestem zla, ze mnie o jakosci sprzetu nie uprzedzil), ale skonczyly sie wyzyty z malzonkiem w przytulnym intymnym gabinecie bez kolejek!!! Bede szukala chyba opieki w prywatnym gabinecie na Ujastek - bo maja tam profesjonalnie wyposazone gabinety. Mam jednak dylemat do jakiego lekarza sie skierowac....moze mi podpowiecie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
riket lekarz z Żeromskiego lub Ujastek? 01.07.05, 11:54 dołączam do forum krakowianek czy możecie jakiegoś dobrego lekarza z ujastek bądź żeromskiego polecić? chciałabym rodzić w jednym z tych szpitali, i może przydałby mi się jakiś kontakt z tamtejszym personelem... pozdrawiam Odpowiedz Link
megi.1976 Re: lekarz z Żeromskiego lub Ujastek? 01.07.05, 18:58 Polecam z Ujastka Pana doktora Juszczyka(ordynatora)możesz iść w środę do szpitala na dni otwarte,poprosić żeby Cię przyją i umówić się na kolejne wizyty prywatnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kokons Re: lekarz z Żeromskiego lub Ujastek? 04.07.05, 09:56 Ja bylam tam u doktora Wojasa, bardzo polecanego przez znajomych. Mnie osobiscie nie zachwycil, ale nie moge mu zazucic nieprofesjonalizmu. Denerwowalo mnie natomiast,ze w czasie rozmowy nie patrzy w oczy i na pytania odpowiada zbyt pospiesznie. Natomiast nigdy niewidzialam tak profesjonalnego gabinetu i tak zetelnie przeprowadzenogo USG jak i badania ginekologicznego. Zamierzam tam wrocic tylko nie wiem do jakiego lekarza (na forum dobry ginekolog jest polecana jeszcze jakas super pani doktor)...meczy mnie szukanie ( to bylby juz trzeci ginekolog ) ale dla dzieka chce jak najlepiej. Ciekawa jestem dalszych opini na temat tego szpitala i lekarzy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kokons Re: lekarz z Żeromskiego lub Ujastek? 04.07.05, 11:53 Znalazlam nazwisko polecanej na forum "dobry ginekolog" ginekolog z Ujastek. To dr Kosiba, ktora ma tam dyzury, a przyjmuje w MultiScanmedzie na Wroclawskiej. Odpowiedz Link
mija281 Re: Mamusie z Krakowa 06.07.05, 13:49 Czesc Krakuski. Jestem teraz na wsi u moich rodziców. Dziadkowie sie ciesza, ze moga bawic wnuka a ja mam wiecej czasu dla siebie i choc dalej jestem wymeczona to jednak pomoc mamy jest nieoceniona. Asia gratuluje Ci takiego małego, madrego syneczka, ktory juz potrafi sam zasypiac w lozeczku. Ja tez czekam na taki dzien:)W krakowie bede około 14 lipca to moze sie w koncu spotkamy. Chętnie bym Cie poznała, bo czasem jak spacerowałam na granicy naszych osiedli i widziałam mame z wózeczkiem to zastanawiałam sie czy to Ty czy nie. Megi Ty też mogłabyś do nas dołaczyc, im nas wiecej tym milej i przyjemniej. Bo takie spacerki to czasem takie nudne i sie dłuzą. Nie mam niestety tu duzego dostepu do internetu, dlatego jestem troche odcieta, ale jak bede w Kraku to sie odezwe. Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 06.07.05, 16:01 Asiu, ja tez bardzo pragne Cie poznac. Zawsze to miło pogadać z kims na spacerku. I masz racje, czasami sie ciągna i ciągna te spacerki i bywa nudno. No i musze w końcu zobaczyc Twą pociechę :))) Jak tylko wrócisz, to daj znac na gadulcu. Umówimy sie i spotkamy. Megi oczywiscie, mam taka nadzieje, do nas dołączy :))) Będziemy tworzyc niezłe trio... (z maluchami to trio razy dwa). Ja poki co do konca lipca jestem w Krakowie. A potem chyba tez pojedziemy do rodziców. Ja juz zmeczona nie jestem. Maly coraz bardziej kumaty i lubi sie np. sam bawic na macie edukacyjnej.. moze tam lezec nawet godzine :))) Takze czasu mam coraz wiecej dla siebie i dla domu. No i ostatnio ładnie śpi w nocy. Dzis np. spał od 20.45 do 2.30, potem 10 minut karmienia( na śpiąco) i kolejne spanko do 6.45!!! Normalnie 10 godzin snu, bez przerwy!! Sukces!!! Krakuski, a co tam u Was?? Napiszcie coś... Pozdrawiamy cieplutko. Odpowiedz Link
megi.1976 Re: Mamusie z Krakowa 06.07.05, 19:18 Cześć dziewczyny!!! Ja też do końca lipca w domku,póżniej mężuś ma dwa tyg.urlopu ,jedziemy na wieś za Dębicę.U nas wszystko ok.po za tym że nie karmię piersią,mały nie bardzo chciał ssać zaczęłam mu odciągać do butelki i po pokarmie,wcina bebilon.Co do spania to jak zje butlę o 21 to śpi do 5 rano,a i ja się wysypiam. Pozdrowionka Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 07.07.05, 09:13 Megi, to moze bysmy sie spotkały??? Mój poki co tylko pierś... i pewnie dlatego jeszcze nie przesypia całej nocy jednym ciągiem. Ale i tak sie wysypiam :))) Jak coś to pisz na gadulec: 4705022. Brawo dla Towjego zuch chłopaka !!! Pozdrawiamy. Odpowiedz Link
mija281 Re: Mamusie z Krakowa 11.07.05, 14:23 Znowu siedze na internecie w kafejce, ale nie umiem chyba życ bez forum. To nałóg!!! Tłumacze to sobie tym, że forum ułatwia troche zycie z takim maleństwem. Musze co jakis czas zerknąć do majówek, no i oczywiscie tu do karkusek. Megi ja jeszcze karmie piersia, ale miałam juz dwa kryzysy, kiedy malemu nie wystarczalo moje mleko i zaczełam dokarmiac, majac na poczatku ogromne wyrzuty sumienia. Ale na szczescie umiałam to olac i wytłumaczyc sama sobie, że to zadna zbrodnia dokarmiac dziecko, a moje dziecko wkoncu jest najedzone. I tak raz, albo dwa razy dziennie dostaje nan i wszyscy sa szcześliwi:) A w sierpniu chyba zadnej z nas nie bedzie. Ja tez wyjeżdzam, tym razem do drugich dziadków i czeka mnie tam wesele, z czego bardzo sie ciesze, bo chyba mi sie jakas impreza nalezy:))) Pozdrawiamy Was serdecznie. Duza buźka. Odpowiedz Link
najeli_a Re: Mamusie z Krakowa 15.07.05, 09:35 Kochane Mamuśki z Krakowa!! Kwietniówką z forum (tym z Krakowa) udało się spotkać. Wczoraj spotkałysmy się w parku Jordana i było super. Oto link, gdzie znajdziecie zdjęcia : galeria.pomarancza.com/thumbnails.php?album=23 Czekam na Ciebie Asiu i Magdo, kiedy i my sie spotkamy. Usciski dla Was i pozostałych przyszłych mam. A oto album naszego Tomeczka: galeria.pomarancza.com/thumbnails.php? album=22. Polecam zdjęcie jak wznosi modlitwy do Boga: galeria.pomarancza.com/displayimage.php?album=22&pos=161. Pozdrawiam cieplutko. Asia i Tomuś Odpowiedz Link
kokons Krakow szkola rodzenia 26.07.05, 17:04 Drogie Mamusie z Krakowa, Chcialam was poprosic o polecenie mi dobrej szkoly rodzenia w Krakowie i odpowiedz na kilka pytan dotyczacych tego tematu (mozecie odpisac na zamieszczony przeze mnie tytul: Krakow szkola rodzenia - to moze latwiej bedzie komus skorzystac) : 1) Czy warto chodzic do szkoly rodzenia? (nigdy wczesniej nie rodzilam wiec wydaje mi sie, ze szkola jest dla mnie waznym elementem przygotowania do porodu) 2) Czy wazne jest by chodzic do szkoly rodzenia przy szpitalu gdzie planuje porod? ( a planuje na Ujastek, ktora chyba wspolpracuje z Gamelli) 3) W ktorym miesiacu ciazy szkola rodzenia ma sens i jak wczesnie trzeba sie zapisywac? 4) Jak szkole rodzenia odebrali Ojcowie? 5) Ile kosztuja zajecia w szkole rodzenia? Dziekuje za wszystkie informacje, niesty moj ginekolg zbagetelizowal odpowiedzi na te pytania twierdzac, ze to jeszcze za wczesnie na analizowanie tego tematu. Troszke mnie tym zrazil do siebie bo mam swiadomosc, ze 13 tc to za wczesnie na szkole rodzenia ale na informacje chyba odpowiednia pora. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link