dziewczyny, ja rezygnuję..

22.03.05, 11:03
Wiem że to zabrzmi nieco pesymistycznie ale..ja po prostu rewzygnuję. Nie mam
siły tak wszystko wyliczac.. ostatecznie 2 cykle dokładnego liczenia i nic...
Już stwierdziłam ze ciągle myślę tylko o tym i niczym innym.. nawet w domu
nic mnie nie cieszy. Mąż też się wkurza... Także uciekam, a we wrześniu robię
badania na płodnosć. To buziaczki dziewczyny i powodzenia!!!
    • agaw00 Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 22.03.05, 11:19
      a wiesz co jest najlepszym lekarstwem ...
      w ogóle przestać o tym myslec : nie liczyc nie myslec czy tym razem się uda -
      może mi ne uwierzysz ale ludzka psychika ma tu bardzo duzo do powiedzenia.
      Zawsze jak człowiek coś planuje to nie wychodzi. A kiedy totalnie o tym nie
      mysli to cos się odblokowuje - ja własnie tak zaszłam:)
      pozdrawiam i proponuję absolutnie spontanicznie kochac się z mężem kiedy
      chcecie a nie wtedy kiedy ma byc jajo - bo pewnie ciągle o tym myslisz:)
    • joanna_dragan Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 22.03.05, 12:11
      Tak jest najlepiej jak ja przestalam liczyc i bylam pewna ze nic wtedy z tego
      nie bedzie to zaszlam w ciaze. Pozdrawiam Cie i zycze szybkiego zaciazenia bo
      wiem co czujesz
      Asia i Pola
    • kasiaa256 Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 22.03.05, 13:45
      Ja zaszłam w ciążę po 3,5 roku starań i niespełna 2 miesiące po poronieniu, bo
      poprostu załamana "olałam" sprawę. Nawet nie poszłam na wizytę kontrolna po
      szpitalu. Miałam dość rozczarowań i ciągłego czekania. Myślę, że psychicznie
      się blokowałam.
      • nikkii Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 22.03.05, 14:04
        dzięki dziewczyny za rady.. w końcu znajdę czas na naukę jogi!! A nie tylko
        wieczny strach czy to już.. Pozdrowionka!!
        Niki
        • nikkii Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 23.03.05, 11:01
          ja już podjęłam decyzję. Nie będę sie zabezpieczać ale po prostu rezygnuję. Nie
          chce ciągle o tym myslec ale na razie to nie łatwe. Muszę sprobować bo inaczej
          będzie niedobrze z moim małżeństwem.. Mąż sie wkurza że tylko 1 temat ciągle
          jest i nic więcej.. takze na razie muszę cieszyc sie tym co mam
    • ariana1 Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 22.03.05, 16:05
      A ja cię pocieszę. Ja się wcale nie wyluzowałam. Liczyłam dni, mierzyłam
      tempkę, piłam ziółka, chodziłam na USG i mimo to udało się.
      • agabilinska2 Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 23.03.05, 11:47
        KOCHANA NIKKI GŁÓWKA DO GÓRY SPÓJRZ NA TO Z INNEJ STRONY TERAZ ODPUŚCISZ OK!
        ALE ZA TO ZYSKASZ ZNOWU PRZYCHYLNEGO NIEZESTRESOWANEGO MĘŻA! SAME IM WYRZĄDZAMY
        KRZYWDE A TO ICH PLEMNIKOM NA SERIO NIE SŁUŻY DOBRZE! ODSTERSUJCIE SIĘ OBOJE
        FAKTYCZNIE PRZESTAŃ CZYTAĆ, LICZYC KOMBINOWAĆ...ZOBACZYSZ SAMO PRZYJDZIE, A JAK
        JUZ BEDZIESZ SILNIEJSZA PROPONUJĘ MIŁĄ LEKTURKĘ O NATURALNYCH METODACH
        PLANOWANIA RODZINY /JA ZAWSZE PATRZYŁAM NA TO Z DUŻA REZERWĄ, A TERAZ JEZELI
        SIE NIE UDA W TYM MIESIĄCU TO STARANIA ZACZNE OD MAJA JUZ RAZEM Z TYM
        PROGRAMEM/ PAMIETAJ JESTES PIEKNA MŁODA I NA WSZYSTKO PRZYJDZIE CZAS, A JOGA
        WSPANIALE CIE WYCISZY...MOZE KOLACJA WE DWOJE Z WINKIEM, MASAŻ, OGNISTE
        POCAŁUNKI PRZY SWIECACH ...JAK DAWNIEJ ? TO MA SWÓJ NIEPOWTARZALNY CZAR I
        UROK ... JA CI ZYCZE NAJLEPSZEGO I POJAW SIE CZASAMI:) POZDRAWIAM AGA,
        • nikkii Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 23.03.05, 12:36
          Kochana Aguś, dziękuję pięknie za słowa otuchy i tego samego życzę dla
          Ciebie!!! I obym niedługo usłyszała radosną nowinę od ciebie!!!:)) Buziaczki!!
    • mysza81 Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 23.03.05, 15:54
      nie przejmuj sie ja z moim facetem staralismy sie cztery miesiace i dopiero sie
      udalo zawsze tak jest jak bardzo chcesz to nigdy nie wychodzi a jak przestajesz
      o tym myslec to samo przyjdzie. zycze powodzenia nie poddawaj sie na pewno sie
      uda.
    • marcia81 Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 23.03.05, 19:02
      Ej dziewczyny glowa do gory!!!!! Ja sie staralam 1.5 roku z przerwami a teraz
      jestem w 3 tygodniu ciazy. Jesli masz jakies watpliwosci to najlepiej zgloscie
      sie do kliniki. Ja osobiscie polecam klinike Novum, wlasnie dzieki niej zaszlam
      za drugim razem w ciaze. I pamietaj grunt to dobre nastawienie.

      Pozdrawiam
      • aggutek Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 04.04.05, 16:07
        Marciu :-) czy mogłabyś polecić mi jakiegoś konkretnego ginekologa Z Novum.
        Najlepiej ktogoś kto "pomoże" nam też po poronieniu (zaproponuje badania, ew.
        leczenie) Staramy się (przerwą na tą 6 tyg ciążę i 3 mies odczekania) od prawie
        2 lat :-( Mój lekarz rejonowy najchętniej by się mnie pozbył :-(
        Z góry dziękuję.

        aggutek
        • marcia81 do aggutek 05.04.05, 16:18
          Kochana moge ci polecic jednego superoskiego doktora. Nazywa sie Piotr Zamora.
          Jest to niesamowity lekarz, dosyc mlody ale naprawde podchodzacy serio do
          problemu. Przy jego pomocy zaszlam w ciaze przy drugim cyklu. Moze nie jest to
          tania impreza ale naprawde polecam, zwlaszcza ze jak sie okazalo spodziewam sie
          dwoch maluszkow. Goraca polecam.

          marcia 7tc
    • rebecca Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 04.04.05, 15:25
      nikki, szkoda pieniedzy, zeby badac sie po 2 miesiacach staran! no co ty! nawet
      jesli kochasz sie w dniu owulacji, masz 25 proc. szans na zajscie. nie
      wyrobilas nawet 50, a juz nerwy? nie licz, kochaj sie co drugi dzien. wiem, to
      jest strasznie stresujace, bo czlowiekowi nie przychodiz do glowy, ze ciaza
      moze nie byc na "juz" - nic dziwnego, kiedy w kolko sie slyszy, ze ktos wpadl ;-
      ) ale wiesz - nie tak latwo jest wpasc. cwicz joge, jesli to lubisz, ale nie
      badaj sie. poki co na prawde nie musisz, a badania - to dopiero zaczyna sie
      stres.
      powodzenia!
      • afonia Re: dziewczyny, ja rezygnuję.. 05.04.05, 16:41
        Dziewczyny wiecie dlaczego zdarzają się wpadki? dlatego że wtedy nie myśli się o
        tym czy teraz się uda, tylko skupia się na przyjemności. Uwieżcie w siłę
        psychiki ona naprawdę potrafi zablokować organizm jeśli się czegoś bardzo chce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja