koniec starań - ach ten mąż ;(

12.04.05, 10:36
------------------------------------------------------------------------------
--
witam, to moj drugi cykl staran, 3 po odtsawieniu tabletek, cykle narazie 1-
35dc ,2-27, teraz 3... kiedy owu nie wiem...??!! i do tego wczorajsza
awantura z mężem ; ( a jeśli cykl ten też 27 to według kalkulatora wczoraj
powinna być owu ... Czy też tak macie że czasami nie możecie patrzeć na waszą
drugą połowe ?? i awantura o byle co ?? a obiecywał i mówił że chce i też
będzie się starał, a odnoszę wrażenie jakby mnie unikał,jak mu mówie
twierdzi ze znów coś wymyslam a taki stan mi w
niczym nie pomoże , zaczynam się zniechęcać zachowaniem męża...
    • pimpek_sadelko Re: koniec starań - ach ten mąż ;( 12.04.05, 10:59
      nie dziwie sie, ze unika takich rozmow i zblizen jesli musi sie kochac na
      komende. on nie jest maszyna. zostaw dla siebie wiesci o tym kiedy sa dni
      plodne a meza po p[rostu zdobywaj jak kobieta, swoim sexappealem a nie
      zadaniami. normalny facet na takie pstrykniecie palcem"chodz na seks, bo mam
      plodny dzien" ma ma odruch przeciwny to zamierzonego przez kobiete.
      powodzenia, cieszcie sie seksem i soba, nie rob ze staran o dziecko
      drogi przez meke.
      • kika_kika Re: koniec starań - ach ten mąż ;( 12.04.05, 12:03
        Zgadzam się w 100%!! Ja nie mówiłam mężowi co i kiedy. Nie chciałam go
        stresowac ani denerwować - własnie sexem na komendy. Niestety na ostatnim
        monitoringu mąż był ze mną - ale że siedział na korytarzu, to nie wiedział do
        końca po co ja tam poszłam i o co chodzi :)) jakoś udało mi się go zakręcić.
        Wracając do domu uwodziłam go i .... własnie jestem w 19tc :)
        • marcia81 Re: koniec starań - ach ten mąż ;( 12.04.05, 12:48
          Nie wiem ile sie staralyscie, ale z seksem niestety tak jest. Po 1,5 staran
          seks zeczalam traktowac tylko sposob na dziecko, niestety nie dalo sie inaczej,
          po pewnym czasie tak jest i nie da sie nie myslec. Dopiero teraz moge cieszyc
          sie od nowa seksem bo kocham sie ze swoim mezem kiedy mam ochote a nie kiedy
          musze. Trzeba przez to przebrnac. Ale ja z mezem z tego seksu na komende sie
          strasznie smielismy. Naprawde bylo zabawnie, potem oczywiscie nogi do gory,
          poducha pod pupe :))))
          Tak wiec to jest rzecz normalna.
          pozdrawiam
          marcia
          • pimpek_sadelko Re: koniec starań - ach ten mąż ;( 12.04.05, 19:40
            marcia wiem co mowie:)
            ja tez szybko zachodzilam i rownie szybko ronilam, ale mozna sioe postarac,
            mozna przestac traktowac meza jako dawce nasienia. naprawde:)
            przeciez my kochamy naszych mezow, prawda?:)
        • as38 Re: koniec starań - ach ten mąż ;( 12.04.05, 12:53
          Ja uwazam ze to wszystko zalerzy od osobnika ;)) Mój czy to na komende czy
          jakims babskim kusicielskim podstepem zawsze staje na wysokości zadania!!! ;))
          Ja miałam to szczescie i udało sie za pierwszym razem ;))
          A kłopoty, gorsze chwile zdarzaja sie - co chyba nam wszystkim nie jest to obce
          - i nie nalerzy sie na tym skupiac tylko całą energię poświęcić na prowokowanie
          tych lepszych - dobrych - chwil. Im wiecej rozpamietujemy tym niestety częsciej
          działa to jak samospełniające sie proroctwo... i ciezko wybrnąc z takiego
          kłopotu. Nam zdarzały sie takie gorsze chwile i zdarzaja sie i teraz. Takie jest
          niestety zycie a moze raczej realia w jakich zyjemy.

          Nie poddawaj się!

          Pozdrawiam
          • ktat Re: koniec starań - ach ten mąż ;( 12.04.05, 13:57
            dzikei jestecie kochane to naprawde pomaga, moj maz nie wie co jak i kiedy
            zreszta ja sama nie moge byc pewna , no ale staram sie czesciej przytulac niz
            kiedys a moze to za duzo hihihi
            najwazniejsze zeby sie udało.....
            • marcia81 Re: koniec starań - ach ten mąż ;( 12.04.05, 14:06
              Oczywiscie trzymamy kciuki :))) Na pewno sie uda, wczesniej czy pozniej.
              marcia
    • michalina761 Re: koniec starań - ach ten mąż ;( 12.04.05, 16:17
      Kochana. Pisałam juz do Ciebie. Któregoś razu Mężulek oznajmił mi, że czuje się
      wykorzystywany. Złościł się do końca dnia. Następnego popołudnia wytłumaczyłam
      mu, że jak chcemy mieć dziecko to jednak powinniśmy w tych dniach być blisko,
      bo inaczej się nie da. Powodzenia i cierpliwości.
Pełna wersja