Drażliwość w ciąży.

05.05.05, 18:56
Jestem w 15 tygodniu ciąży, i mam różne humorki. Ciągle się denerwuję. trochę
jest dobrze i zaraz znowu jestem dziwna. Też tak macie??
    • vikas Re: Drażliwość w ciąży. 05.05.05, 19:13
      To zupełnie normalne,ale nie występuje u każdego.
      Ja mam tak teraz w 34 tc,wcześniej zdarzyło się ale krótko
      trwały taki stany.Teraz jest gorzej,ale już niedługo...
    • agaw00 Re: Drażliwość w ciąży. 05.05.05, 19:19
      no jasne:)))))))))))))))))))
      mój mąż nazywa to tsunami:)) potrafie sie drzec i denerwować a zaraz potem się
      smiejemy albo płaczę...hehe taka juz nasza natura a raczej hormony
    • michalina761 Re: Drażliwość w ciąży. 05.05.05, 20:13
      14tc. Byłam dzisiaj u lekarza, i wszystko jest w najlepszym porządeczku. Mimo
      to od powrotu płakałam trzy razy, a między łzami śmiałam się... Co nie znaczy,
      że powód był błachy...
    • agutek76 Re: Drażliwość w ciąży. 05.05.05, 20:32
      oj mamy mamy- zapytaj mojego meza ech- ale nie panuje nad tym niestety
      • ajkija Re: Drażliwość w ciąży. 06.05.05, 08:38
        W poprzedniej ciąży miałam najgorsze stany drażliwości, kiedy drastycznie
        pogorszyły mi się wyniki - bardzo spadł poziom żelaza we krwi. Nerwy - normalne.
        Mój Mąż biedny dostał dziś na odchodnym kazanie o wstawianiu talerzyka do zlewu.
        Grrrr. Ale wyników pilnujcie i dbajcie o siebie, bo to czasami ma inne podłoże
        niż tylko hormonalne. Ja przy niedoborze żelaza byłam tak nerwowa, że jak
        poszłam do szkoły rodzenia i zobaczyłam inne ciężarówki siedzące spokojnie w
        ławkach, to byłam zaskoczona JAK MOŻNA TAK SIEDZIEĆ. Ja cały czas wstawałam i
        siadałam, wierciłam się, chodziłam. Nie mówiąc już o planach przyspieszenia
        metra dynamitem: BO CO TAK WOLNO JEDZIE i innych wariackich pomysłach. A ogólnie
        zawsze byłam i jestem bardzo spokojnym człowiekiem. Chociaż teraz też jestem
        nerwowa, ale w "normie" :)
    • magda751 Re: Drażliwość w ciąży. 06.05.05, 17:33
      O tak. Mam dokładnie to samo. Najbardziej zdziwieni sa ludzie w pracy, bo przed
      ciążą mogli mi nawet "pinezkę" wbić w czoło i nic bym nie powiedziała. A
      teraz!! Podobno zabijam wzrokiem i kontroluje swoich min. Nawet szef nie
      podskoczy.
    • zebra102 Re: Drażliwość w ciąży. 09.05.05, 15:15
      A ja zwymyślałam faceta, który wjechał w kałużę i schlapał mi cały płasz. Nawet
      nie przeprosił tylko powiedział: "A gdzie pani stała?"
      Stałam na krawędzi, ale na chodniku. Gdybym się nie cofneła to byłby mnie
      pewnie przejechał, tylko dlatego, że usiłowałam przejść nie na pasach.
      Oj należalo się nie tylko dlatego że do ciężarnej. Prawda?

      z
      ---------------
      Mój Kacperek
    • lopo8 Re: Drażliwość w ciąży. 10.05.05, 13:23
      Ze mną jest jeszcze gorzej... Mam ataki histerii normalnie. Potrafie w złości
      wygadywać takie straszne rzeczy ze az sama siebie się boje. Mój przyszły mąż
      totalnie stracił cierpliwość... Mam wrazenie ze wręcz ucieka ode mnie. Ale ja
      nad tym nie panuje!! Czasami łapie sie na tym ze sama szukam zaczepki:(
      Potem mam wyrzuty sumienia ze te moje nerwy mogą zaszkodzić dzidzi. Czy to
      przejdzie? Jak sobie z tym radzić bo już psychicznie wysiadam!??
      • ajkija Re: Drażliwość w ciąży. 10.05.05, 14:11
        Przejdzie, przejdzie :) Już raz to miałam. Z czasem wszystko przechodzi i
        człowiek się taki miły robi i kochany :) A na razie, brrr. Jejku, ja mam to samo
        - po prostu tracę kontrolę i "jadę" z wyrazami i gestykulacją. A za chwilę nie
        wiem o co chodziło. I głupio. Podobno dobra dla Matki i Dziecka jest medytacja -
        nawet pięć minut dziennie. Bardzo wycisza. Mąż mi każe medytować, ale ja na
        razie nie mogę usiedzieć w jednym miejscu. Więc może później ;)
        • lopo8 Re: Drażliwość w ciąży. 10.05.05, 14:55
          :)
          Obyś miała rację bo mi się chłop zmarnuje!!!:) Tzn ja sama go wykończe:)
          Pozdrawiam
    • koma77 Re: Drażliwość w ciąży. 11.05.05, 15:58
      Hehehe, "walę" prawdę między oczy :D W końcu mi ulżyło ze jak cos do kogos
      mialam to mu wygarnęłam, przed ciążą jak ktoś mnie wkurzył to raczej machałam
      ręką a teraz...Od razu lepiej :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja