jak i od kiedy ćwiczyć krocze przed porodem?

05.05.05, 22:51
witam!
pamiętam, że jakieś 2 miesiące temu czytałam na forum mądre rzeczy o masowaniu krocza i smarowniu (nie pamiętam czym), żeby uelastycznić krocze przed porodem i to by mogło uchronić od ewentualnego nacięcia, no i od pęknięć krocza. wtedy była to troche wczesna ciąża, zebym zapamiętała, ale teraz zaczynam się zastanawiać co to było. jeśli możecie coś doradzić... robicie coś w tym kierunku? zastanawiałyście sie nad tym w ogole czy wyrazicie zgode na naciecie?
piszcie, prosze i czekam!
pozdrawiam wszystkie Forumowiczki (bo to moje ulubione forum jest!)
Ania i 21tygodniowy Ktoś :)
    • margerita1 Re: jak i od kiedy ćwiczyć krocze przed porodem? 06.05.05, 09:23
      niestety nie umiem odpowiedziec na Twoje pytanie, ale wiem, że jeśli nacięcie
      krocza jest konieczne to nie ma co odmawiac zgody bo inaczej się pęknie i
      gojenie pekniętych ran jest o wiele trudniejsze i dłuższe niż prawidłowo
      naciętych a potem zszytch. dla porównania-moja przyjaciółka zanim ją nacięli
      troche popękała i goiło się to ok. pół roku a po szyciu już za miesiąc nie ma
      śladu. pozdr.
      • magdulka26 Re: jak i od kiedy ćwiczyć krocze przed porodem? 06.05.05, 13:40
        Krocze możesz zacząć masować na 4 tygodnie przed porodem .Podaj co trzeba mieć .

        1/4 olejku z kielkow pszenicy do masażu krocza.
        3/4 olejku migdalowego
        2 kapsulki wit E

        Masaż robi się palcem wskazującym deliktanie rozciągając do uczucia pieczenia.
      • zebra102 Re: nacięcie 06.05.05, 14:18
        Margerita1, Napisałaś:

        "gojenie pekniętych ran jest o wiele trudniejsze i dłuższe niż prawidłowo
        naciętych a potem zszytch"

        Na stronie "Rodzić po ludzku" są informacje o przeprowadzonych badniach
        dowodzących, że wręcz przeciwnie:

        "Rutynowe stosowanie nacięcia krocza jest związane z wyższymi ogólnymi
        wskaźnikami urazów krocza. Nie ma potwierdzenia, żeby rutynowe stosowanie
        epizjotomii zmniejszało ryzyko poważnego uszkodzenia pochwy lub krocza."

        Inni badacze dodatkowo zwracają uwagę na niekorzystne następstwa nacięcia
        krocza: większy ból po porodzie (Klein et al.1992), wzrost prawdopodobieństwa
        krwotoku - o 45% w przypadku nacięcia bocznego i o 33% w przypadku nacięcia
        podłużnego

        "Nieuzasadniony stereotyp"

        "Ten zabieg w szpitalu X. jest wykonywany standardowo bez pytania o zgodę i bez
        uprzedzenia. W moim przypadku nacięcie długo nie chciało się goić i jest to
        naprawdę duży ból przez 2 tygodnie po porodzie."(list z 2001 r., poród w
        warszawskim szpitalu klinicznym).

        Ponieważ nacinanie krocza stało się rutyną, położne przestały korzystać ze
        swych umiejętności, nie starają się już ochraniać krocza przed pęknięciem. O
        tym, jak przygotować krocze do porodu, aby nie trzeba było wykonywać
        epizjotomii nie mówi się również w szkołach rodzenia.

        "Z kroczem miałam później problemy. Każdy ruch sprawiał mi ból, szwy ciągnęły,
        nie chciały się rozpuszczać, tylko wrastały w skórę. Nie mogłam nawet nosić
        dziecka czy nachylić się, aby je podnieść. Brałam serię antybiotyków, bo krocze
        nie chciało się goić, mimo wietrzeń i okładów. Lekarz na kontroli powiedział,
        że ktoś zeszył mnie artystycznie i mąż będzie na pewno zadowolony. Dziś jestem
        prawie 9 miesięcy po porodzie, a stosunki sprawiają mi ból, bo zeszyta jestem
        za ciasno."

        www.rodzicpoludzku.pl/opieka/wyniki_ankiety.html#nacinanie%20krocza
        -----------------
        sama już nie wiem czy się zgodzić czy nie.
        • agaw00 Re: nacięcie 06.05.05, 15:06
          ja czytałam to samo co ty: że to rutyna i lenistwo a połozne mają to gdzieś. Ta
          sama zasada dotyczy golenia - podobno wdają sie infekcje i jest jeszcze gorszy
          dyskomfort a wynika to tylko z lenistwa lekarzy(włoski mozna odsunąc ) przy
          porodzie nie ma związku z zakażenie czy infekcją a nieogolonym owłosieniem. I
          sama mam tez mieszane uczucia co do krojenia mnie jak kawałka mięsa. Mój lekarz
          mnie namawia tłumacząc że "pod starośc" wszytsko zacznie "wychodzić" ale po
          przecytaniu tycjh badań na "rodzic po ludzku" mam tylko zamet w głowie.,
          Jedno wiem na pewno jak sie coś utrze w szpitalach to nikomu nie chce sie tego
          zmienić. Szkoda że żaden lekarz nie wypowie sie obiektywnie.
          • annq27 Re: nacięcie 06.05.05, 23:28
            dzieki za odpowiedz! swoja droga nawet nie wiem czy ktos mnie w ogole spyta o zgode na naciecie, ale co tam moze dobrze trafie... jak bedzie duzy dzidzius to sie i tak nie bede upierac, bo lepiej miec naciete niz pekniete, ale moze nie bedzie potrzeby nacinac??? to i tak zalezy od poloznej i od tego jaka szkole konczyla... a pomasowac nie zaszkodzi... wszystko da sie kupic w aptece?
            pozdrawiam! milego weekendu! :)
    • magda.mich Re: jak i od kiedy ćwiczyć krocze przed porodem? 06.05.05, 23:24
      Ja też chciałabym przygotować się, może uda się bez cięcia, to drugie dziecko.
      Po pierwszym porodzie przez 3 tyg. na tyłek usiąść nie mogłam (siadałam na
      jednym pośladku). Zrobię jeszcze "wywiad w terenie", jakie jest podejście do
      nacięć przy kolejnym porodzie w szpitalu, gdzie zamierzam rodzić.
    • ciaczek Re: jak i od kiedy ćwiczyć krocze przed porodem? 07.05.05, 06:50
      Polecam balonik epi-no.
      Masuje się nim, a raczej rozciąga krocze najwcześniej od 37 tc. Co do efektów
      pod względem nacinania osobiście nie mogę się jeszcze wypowiedzieć, bo nadal
      czekam, az moja córeczka opuści brzuszek, ale krocze po treningu jest o wiele
      bardziej elastyczne.
      Balonik umieszcza się w pochwie i napompowuje, na początku słabiej, bo
      wcześniej czuje się takie rozciągnięcie i opór, następnie ćwiczy się mięśnie
      dna miednicy (Kegla)- bardzo ładnie to widać na manometrze, który jest częścią
      tego urządzenia. Koniec ćwiczenia to wyparcie balonika. Ćwiczenie powtarza się
      kilkukrotnie pod rząd przez jakieś max 20 - 30 min, max 2 razy dziennie.
      W trakcie wypierania balonika można poćwiczyć różne pozycje II fazy porodu.
      Wychodzi z tego, ze balonik najłatwiej wypchnąć w pozycjach pionowych, co
      potwierdza fakt, że nie powinno się rodzić na leżąco.

      Efekt:
      Na początku trudno mi było pokonać barierę 5 cm średnicy balonika, 5,5 to był
      wyczyn. Teraz osiągnęłam w zasadzie max - czyli 10 cm średnicy. Tyle mniej
      więcej ma główka noworodka (może być troszkę większa). 10 cm średnicy to 31 cm
      obwodu. Najważniejsze, że wypychanie wychodzi właściwie bez problemu i naprawdę
      czuję, że krocze bardzo się rozciągnęło. Do tego polecam picie herbaty z liści
      malin, bo chyba dzięki niej efekty sa lepsze, w każdym razie nie zaszkodzi. No
      i balonik przed użyciem należy porządnie nawilżyć. U mnie najbardziej się
      sprawdził żel nawilżający do pochwy.

      A przy okazji, jeśli ktoś się boi, nie wpływa to na jakość współżycia. Bo
      pochwa jest bardziej elastyczna, a nie bardziej rozciągnięta (to duża różnica).

      Jestem ciekawa, czy rzeczywiście przełoży się to na brak urazu krocza, ale
      myślę, że przynajmniej znacznie zmniejszy taki uraz. Na szczęście u mnie w
      szpitalu nie nacinają rutynowo i w zasadzie nacinają raczej rzadko. A położne
      są za tym, żeby nie rodzić na leżąco.

      Trochę, się rozpisałam, ale jeśli komuś miałoby to pomóc, to było warto :).

      Przy okazji - to nie jest reklama, bo ja z tymi balonikami nie mam nic
      wspólnego, poza tym, że go używam i bardzo podoba mi się ten wynalazek.

      Pozdrawiam i życzę udanych porodów bez nacięcia i pękania ;)
      • sdomitrz Re: jak i od kiedy ćwiczyć krocze przed porodem? 07.05.05, 11:49
        Witam!
        Zainteresował mnie taki balonik... Ale gdzie można go kupić/ Czy jest dostępny
        w aptekach?
        Jeśli możesz, podaj jakieś namiary na miejsce, gdzie się sprzedaje takie rzeczy
        (najbardziej interesuje Warszawa :), lub producenta....
        Dzięki
        • ciaczek Re: jak i od kiedy ćwiczyć krocze przed porodem? 07.05.05, 13:06
          W Polsce jest dystrybutor, trzeba u niego zamówić. Ponoć jest też do kupienia w
          Niemczech w aptekach, ale tego nie jestem pewna.
          Minus jest taki, że sporo kosztuje ok 300 zł ( to chyba cena patentu, bo samo
          urządzenie nie jest skomplikowane), ale czasami warto w siebie zainwestować.
          Link do strony producenta - są tam namiary na dystrybutorów
          www.epi-no.com/
    • magdulka26 Re: jak i od kiedy ćwiczyć krocze przed porodem? 07.05.05, 13:03
      Zespół Informacyjny EPI-NO
      ul.Kopcińskiego 35
      tel 042 678-22-39 0606 932692
      e-mail medicotech@wp.pl

      Jednymym minusem jest cena ok 300 zł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja