studentka_prawa22
08.05.05, 22:11
Witajcie
Piszę,żeby się Wam wygadać i poradzić,zobaczyć co o tym myślicie.
Mam 22 lata, studiuję prawo, mam narzeczonego 27-
letniego,pracującego,robiącego doktorat.Jesteśmy niezależni finansowo,nie
przelaew nam się,jednak żyjemy na normalnym poziomie.
Pragnę mieć dziecko,jednak wiem,że dla mnie nie jest to odpowiedni czas, i tu
jest problem bo nie wiem czy będzie kiedykolwiek dobry czas żeby zostać
mamą.Za 2 lata kończę studia, poźniej ide na aplikację (zagwarantowaną, co
nie zdarz się każdemu) 3,5 roku,później asesura prawie 2 lata.Jak skończę
moją "podstawową" edukację(podstawową bo che jeszcze zrobić doktorat z prawa)
to będę mieć 30 lat (z doktoratem ponad 30) i nie wiem czy to nie będzie za
poźno,lub...czy nie będę poprostu mieć czasu na dziecko,bo
praca,praca,praca.....
Najgorsze,jest to że z jednej strony nie chce mieć dziecka a z drugiej
wzruszam się kiedy widzę kobiętę w ciąży,chodzę po Smykach i innych oglądając
wózki,smoczki i śpiochy oraz coraz częściej bywam na tym forum....czyby
instynkt?!
Nie wiem co mam o tym myśleć potrzeba serca miesza mi się z rozumem...i jest
mi z tym źle,boje się przegapić macierzyństwo i boję się również zaprzepaścić
tak zwaną karierę....tak mi źle....
A dzisiaj widziałam dzidzię (urodzoną na początku 7 miesiąca ciąży) przez
moją koleżankę, która miała (ten dzidziuś) główkę jak moja pięść i była taka
mała i bezbronna.Popłakałam się....