jedno poronienie późne, później prawidłowa ciąża

09.05.05, 10:33
Proszę o kontakt dziewczyny, które miały podobną sytuację.
Dwa lata temu zakończyła się moja pierwsza ciąża, wszystko odbyło się bez
problemów i urodziłam zdrowego chłopczyka. Dokładnie po dwóch latach
wylądowałam znowu w szpitalu, niestety w trudniejszych okolicznościach. Serce
mojego dziecka przestało bić w 17 tyg. ciąży.
Teraz mam dylemat, nie wiem czy robić tą całą długą serię badań, czy wszystko
jest OK, czy po prostu zaryzykować. Na forum PORONIENIE dziewczyny doradzają
sobie jednak zrobienie badań. Ale z drugiej strony myślę, że tam piszą osoby
z cięższymi przeżyciami, chciałabym wiedzieć z drugiej strony, ilu
dziewczynom poronienie przydarzyło się ten jeden raz, które w następnej ciązy
dotarły do szczęśliwego zakończenia. Napiszcie coś, proszę.
Ewa
    • agakra Re: jedno poronienie późne, później prawidłowa ci 09.05.05, 14:34
      eviluk napisała:

      > Proszę o kontakt dziewczyny, które miały podobną sytuację.
      > Dwa lata temu zakończyła się moja pierwsza ciąża, wszystko odbyło się bez
      > problemów i urodziłam zdrowego chłopczyka. Dokładnie po dwóch latach
      > wylądowałam znowu w szpitalu, niestety w trudniejszych okolicznościach. Serce
      > mojego dziecka przestało bić w 17 tyg. ciąży.
      > Teraz mam dylemat, nie wiem czy robić tą całą długą serię badań, czy wszystko
      > jest OK, czy po prostu zaryzykować. Na forum PORONIENIE dziewczyny doradzają
      > sobie jednak zrobienie badań. Ale z drugiej strony myślę, że tam piszą osoby
      > z cięższymi przeżyciami, chciałabym wiedzieć z drugiej strony, ilu
      > dziewczynom poronienie przydarzyło się ten jeden raz, które w następnej ciązy
      > dotarły do szczęśliwego zakończenia. Napiszcie coś, proszę.
      > Ewa

      Ja miałam jedno poronienie i miałam takie przeczucie, ze powinnam sobie zrobić
      badania immunologiczne, chociaz jedno poronienie nie znaczy, ze cos ze mna jest
      nie tak. I dobrze, że zrobiłam, bo mam przeciwciała i moj organizm zabija
      zarodka. Teraz jestem w 14tc i jest ok.
      • madi30 Re: jedno poronienie późne, później prawidłowa ci 09.05.05, 15:28
        u mnie było troszkę inaczej. ja w identyczny sposób poroniłam 1szą ciążę.
        miałam zrobione tylko ogólne badania w szpitalu i wszystko bylo ok. lekarz
        powiedział, że lepiej dla mojego zdrowia psychicznego darować sobie te
        wszystkie badania, ponieważ wg badań szpitalnych jestem zdrową silna kobietą.
        w moim przypadku to sie sprawdziło, bez szczegółowych badań zaszłam w ciąże i
        jestem szczęśliwą mamą 4miesięcznego zdrowego chłopczyka, ale jak przydazy mi
        się to jeszcze raz to na pewno bedę chciała zrobić szczegółowe badania.
        • eviluk Re: jedno poronienie późne, później prawidłowa ci 11.05.05, 07:54
          Dziękuję, że odpowiedziałyście. To było moje pierwsze zapytanie na Forum,
          cieszę się, że ktoś się odezwał.
          Co do tych badań to ciągle jeszcze nie wiem. Mieszkam w pobliżu małego miasta,
          wiem tylko na razie, że u nas nie robią tego typu badań, choć z drugiej strony
          dla chcącego nic trudnego...

          Z drugiej strony przeprowadziłam mały wywiad lokalny i stwierdziłam, że
          większość dziewczyn, które spotkało poronienie normalnie później przechodzi
          ciążę. Jestem jak na razie bardzo skołowana, ale może po części dlatego, że to
          wszystko jest jeszcze bardzo świeże (zabieg miałam 10 dni temu). Muszę poczekać
          na wynik badania histopatologicznego, choć szczerze mówiąc nie spodziewam się,
          że będę po nim miała większą wiedzę. Mnie jakieś przeczucie mówi, że pewnie w
          tej ciąży miałam bardziej uważać, trochę napinała mi się macica, ponaciągałam
          się trochę kilka dni przed śmiercią dziecka, a mniej więcej w terminie kiedy
          dziecko umarło miałam mocny ból brzucha, nie mogłam iść, trochę on trwał,
          później przeminął. Czułam jakby mi się coś oderwało, ale zlekceważyłam, bo
          przeszło, a ja mam taką naturę, że wydaje mi się, że jestem okazem zdrowia i
          mnie się nic stać nie może. Teraz przeżyłam lekcję pokory. Może mnie się
          częściowo odkleiło łożysko? Muszę na ten temat porozmawiać z lekarzem.

          Przepraszam, że się tak rozpisuję, ale na tym forum panuje największe
          zrozumienie tematu.

          Ewa
Pełna wersja