ja już dostaję do głowy...

29.05.05, 11:15
Kiedy to sie skończy, kiedy w końcu się uspokoję i zacznę cieszyć ciążą?? A
nie wiecznie coś czytam, szukam, potem myślę. Jestem w 15tc no i w czwartek
doszłam do wniosku ze nie robiłam w ciąży badań na toxoplazmozę i
cytomegalię. Jutro idę utoczyć sobie krew na te badania. No ale zdażyłam już
przeczytac wszystkie watki na ten temat, wszystkie artykuły - no i oczywiście
skutki uboczne dla dziecka.
I już spac od dwóch dni nie mogę bo myślę co będzie gdy....
Mój mąż już ledwo wytrzymuje ze mną, a ja jestem przerażona, Chcę zeby już
był wtorek - będę miała wyniki i wtedy się uspokoję.
To jest straszne, ja już chcę żyć spokojnie i cieszyć się brzuszkiem!!!
    • mamalgosia Re: ja już dostaję do głowy... 29.05.05, 13:53
      Nie pocieszę Cię: niektóre kobiety tak maja, że przez \całą ciążę jest coś do
      martwienia się (piszę z autopsji). Obyś nie była taką kobietą!
    • michalina761 Re: ja już dostaję do głowy... 29.05.05, 15:21
      Justynko, jestem w 18tc. i również nie robiłam tych badań. Prawdę Ci powiem że
      sama nie wiem dlaczego. A dodam, że ciąża była planowana i wyczekana. Wg USG
      dziecko rozwija się prawidłowo, ale do końca mnie to nie uspakaja.
      Czy nie jest na późno na badania?
      Załączam serdeczne pozdrowienia.
      • anulaaa Re: ja już dostaję do głowy... 29.05.05, 16:28
        przyznam,że ja też paniukuę bo wcześniej poroniłam ale...
        niektórych badań nie ma sensu robić jessli nie miałaś problemów wceśniej-talk
        twierdzi mój lekarz i się z nim zgadzam...
        jestem po poro.ale nie traktuje mnie on jak przypadku najzwyczjanego


        napiszę,żebyś się tzrymała chociaż wiem,że ci cieżko:/

        zaczęliśmy 13tc:D
    • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 30.05.05, 09:56
      no coz te badania robi sie przed ciaza zeby sie potem nie martwic ...
      • lopo8 Re: ja już dostaję do głowy... 31.05.05, 16:23
        Jasne!! Tzn według Ciebie wszystkie kobiety planuja ciązę? Otóż nie.
        • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 31.05.05, 16:57
          no to te co nie planuja sie boja
          ich problem
          • groszek28 Re: ja już dostaję do głowy... 31.05.05, 17:07
            A nie wpadłaś na to, że niektóre dziewczyny, mimo że planuja to muszą np. rok
            czasu się o dzidzię starać? Wówczas te badania sprzed ponad roku mogą być juz
            nieaktualne, prawda?
            • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 12:49
              to inna sprawa, wazne ze badanie bylo robione jesli masz przeciwciala to jest
              juz spokoj
              gdybym sie dlugo starala to zachowywalabym wszelkie srodki ostroznosci co do
              ryzyka zakazenia np toxo - no chyba latwo unikac kotaktu z ziemia, zwierzetami
              i nie jesc tatara prawda?
              toxo cytomegali i rozyczka nie biora sie z powietrza
          • lopo8 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 12:40
            No, faktycznie MAJĄ PECHA BO SĄ W CIĄZY KTÓREJ NIE ZAPLANOWEAŁY!!! I niech sie
            boją, ich problem!!!
            Weź sie dziewcze zastanów co piszesz.


            • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 12:49
              ty sie zastanow co lepsze planowac i sie badac regularnie czy nie myslec a
              potem sie bac?
              • lopo8 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 13:08
                Normalnie wierzyć mi sie nie chce jak czytam to co piszesz!!! A kim ty jestes
                do cholery zeby mnie oceniac?!!!!
                To ze nie zaplanowałam ciązy nie znaczy , ze jestem zacofaną panną o zerowej
                świadomości dotyczącej antykoncepcjii!!!
                Poza tym zauważyłam , ze traktujesz ciąże cholernie przedmiotowo.
                Szok , poprostu szok!!
                Jestem szczęśliwa ROZUMIESZ?????? Kocham moją kluseczke najbardziej na świecie
                pomimo tego , ze jej nie zaplanowałam co do sekundy tak jak ty!!!!!!!!!
                • groszek28 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 13:33
                  Lopo, nie daj się zwariować, szkoda Twoich nerwów. Jestem z Tobą. Dla mnie
                  ciąża to też mała niespodzianka, co OCZYWIŚCIE nie znaczy, że się nie cieszę!
                  pozdrawiam serdecznie, trzymaj się ciepło :-)
                  • lopo8 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:11
                    Oki oki:) Nie dam się zwariować za nic w świecie!:)
                    Kończmy temat bo szkoda czasu na dyskusję z opadniętą szczęką:)
                    Dzięki za wsparcie.
                    Pozdrawiam mocniutko Ciebie i Kluseczke;)
                    • lopo8 do groszka 01.06.05, 15:25
                      W którym jestes tygodniu groszku?
                      • groszek28 Re: do groszka 01.06.05, 15:31
                        W 6, a Ty?
                        • lopo8 Re: do groszka 01.06.05, 15:37
                          Ja jutro zaczynam 16 tydzień:)
                          • groszek28 Re: do groszka 01.06.05, 15:42
                            O, to jesteś już doświadczona ciężarowką :-)! Dla mnie to wciąz nowość, wiem o
                            Kluseczce od tygodnia i probuję się z tą myslą oswoić. My chcieliśmy
                            dzidziusia, nawet kwas foliowy zaczełam łykać 1,5 miesiąca temu, ale nie
                            wiedziałam, ze to tak od razu wyjdzie! Ślub dopiero za 3 tygodnie, hi, hi, mam
                            nadzieję, że wejdę w sukienkę ;-)
                            Ile masz lat Lopo? Ja w tym roku skończę 28.
                            • lopo8 Re: do groszka 01.06.05, 15:49
                              :) ha ha ha wcale nie taką doświadczona , czasami czuje sie jak gapcia:)
                              Ja ślubuje za 4 tygodnie:) i mam ten sam problem- nie wiem czy wejdę w
                              sukienke , chociaz nie powinno być źle bo brzuszek mi jeszcze wogóle nie ursł:(
                              A latek mam 25 i tez nie myślałam ze podstepny plan mojego ukochanego tak od
                              razu się ziści ;)
                              • groszek28 Re: do groszka 01.06.05, 15:55
                                :-) No , to jak u Ciebie nic nie widać, to u mnie w 9 tc tym bardziej powinno
                                być ok.
                                • lopo8 Re: do groszka 01.06.05, 16:32
                                  Też mi się tak wydaje, chociaż różnie to bywa...:) Czasami brzuszek poprostu
                                  wyskakuje z dnia na dzień ( tak przeczytałam gdzieś:))
                                  Ja się troszkę obawiam bo za 4 tygodnie będę w 20 tygodniu:)
                                  Ale co tam, najważniejsza dzidzia, najwyżej pójde do slubu w "za małej"
                                  spdnicy :) Pokombinuje z gorsetem i bedzie dobrze:)
                • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 13:50
                  rany boskie dziewczyno !!! twoje hormony sa rozregulowane na maksa
                  nie wiem czy sie smiac czy sie za glowe lapac ??
                  szczeka opada
                  • lopo8 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:04
                    To "pozbieraj " ładnie swą szczękę po czym złap się za głowę a od moich
                    hormonów to 3h w bok :)oki?
                    Jeśli nie znasz przeznaczenia tego typu forum to po co w nim uczestniczysz?.
                    Nie każda kobieta jest tak "mądra" , "silna" "trzeźwo myśląca" i wogóle
                    wspaniałomyslna (he he) jak ty i czasami takie forum to dla niej jedyne
                    ukojenie, czaisz? Skoro jedyne co możesz zrobić dla " obawiającej sie o zdrowie
                    dzidziusia przyszłej mamusi" to napisać jej : "trzeba sie było badac co miesiąc
                    od 12 roku życia to byś nie miała problemu " to lepiej zamilcz.
                    I nie odpisuj bo nie chce mi sie z Toba gadać, ta konwersacja do niczego nie
                    prowadzi. Znam wiele ciekawszych tematów do omówienia niż Twoje pouczające
                    anegdoty.
                    Żegnam
                    • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:40
                      moze zaloz swoje forum pt slodkie idiotki w ciazy to bedziesz mogla tam
                      organizowac swoja elite i slodzic sobie nawzajem
                      nie sadzilam ze znajdzie sie taka osoba ktora otwarcie przyzna ze madrzejsza
                      jest ta ktora sie boi niz ta ktora mysli przed
                      kojarzy mi sie to z tekstami pt - mialam stosunek bez zabezpieczenia w dni
                      plodne ojeje czy jestem w ciazy, co zrobic chyba sie zabije ??
                      bravo!
                      ale ja wiem ze nie kazdy (i ty rowniez nie) zostal obdarzony rozsadkiem i
                      zdolnoscia przewidywania wiec ktos musi sie bac, nie znaczy to ze jest gorszy
                      czy lepszy tylko po prostu wg mnie glupszy (i nie mowie o autorce postu)
                      ty uwazasz ze taka osoba jest biedniutka i zasluguje na pocieszenie - twoja
                      sprawa ! ale smiac mi sie chce ze mnie atakujesz z powodu burzy hormonalnej w
                      takiej sprawie ...
                      no i tylko mi nie odpowiadaj ;)
                      • groszek28 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:49
                        Teraz to przegięłaś. chyba nie wiesz o czym mówisz nazywając mnie słodką
                        idiotką! Kim Ty takim waznym jesteś co? Och jaka Ty rozsądna i przewidująca
                        jesteś! Nie moge wyjśc z podziwu. Lecz się kochana, bo się w swoich rubryczkach
                        pogubisz. Jesteś baznadziejna, idź i nauczaj, bo takei jest Twoje powołanie, a
                        nie wymieniaj się doświadczeniami na forum. Teraz to już mi się nie chce dłużej
                        dyskusji z tobą prowadzić.
                        • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:58
                          no chyba jednak bardzo chcesz bo odpowiadasz na post skierowany nie do ciebie
                          no chyba ze jestes rowniez lopo8
                      • lopo8 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 16:14
                        :))))))))))))))) Długo nad tym myslałas? Pewnie czekasz teraz, podekscytowana
                        na " hardcorowe" słówka? Nic z tego, nie dam Ci tej satysfakcji opadnięta
                        szczęko:))
                        Chmmm, tzn ze ja i groszek (jako "obawiające się" jesteśmy głupie)
                        ale "obawiajaca" się autorka postu nie jest głupia tak? To jakaś klasyfikacja
                        tak ? Są głupie " obawiające się" i mądre "obawiajace" sie :) hihihi
                        Głupie to te, które mało tego ze sie "obawiaja" to jeszcze "podskakuja" an_ni
                        (pseudonim : opadająca szczęka :)) tak? Ha ha ah , ale mnie paniusia
                        rozbawiła:))))))
                        Dziewczyno!!! Ogarnij się proszę!!
                        Nie pisz juz,bo po co?
                        Trzymaj się szczekusiu i dbaj o dzidzie.
                        Adijos:))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • groszek28 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 12:54
            Nie wszystko da sie zaplanować moja droga.
            Raczej Ty masz problem jeśli ciężko Ci to zrozumieć. A to, ze poczęcie dziecka
            nie jest co do dnia zaplanowane nie oznacza, że taka przyszła mamusia tego
            dziecka nie kocha, albo kocha jakoś mniej i w związku z tym zasługuje na
            potępienie i niech się martwi i z nikim obawami podzielić nie może, bo sma
            sobie winna! Tak, masz probolem!
            • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 13:51
              ja nie wiem skad wy takie wnioski wyciagacie ? wyobraznia wam sie w ciazy
              rozwinela w jakims dziwnym kierunku czy co???
              kolejny raz szczeka mi opadla

              a moze ja w ciazy jednak nie jestem bo jakos nadal trzezwo mysle ...
              • groszek28 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 14:08
                W wyciąganie wniosków i ocenianie bawisz się Ty jak na razie. Ciesz się, że
                masz wszystko zaplanowane i możesz spokojnie cieszyć się swoją ciążą i nie
                martiwć o zdrowie Twego dzdziusia, ale jeśli nie masz zamiaru udzielić dobrej
                rady, wesprzeć na duchu inne ciężarowki to lepiej sie nie wypowiadaj, o
                moralizownie tu chyba nie chodzi prawda? Nie musisz przy okazji dołować innych.
                • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 14:38
                  no tak mialam racje i jeszcze to potwierdzilas
                  • groszek28 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 14:52
                    Dziewczyno, daj sobie wreszcie spokój, przewrazliwienie jest dość normalną
                    sprawą w czasie ciąży, więc nie staraj się za wszelką cenę udowodnić , że masz
                    rację, jeśli widzisz, że kogoś to wkurza, tylko po prostu zakończ temat. Co i
                    komu chcesz udowodnic, hę? Na tym forum mamy się wspierać a nie denerwować
                    wzajemnie. pozdrawiam
                    • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:00
                      a co ty teraz robisz?
                      • groszek28 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:14
                        to ty zaczęłaś.
                        • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:25
                          no i czuje sie jak w przedszkolu "mamo to ona zaczela"
                          • groszek28 Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:34
                            Zaczęłaś, to nie miej pretensji. Koniec tematu, rozumiesz? Daj sobie po prostu
                            spokój.
                            • an_ni Re: ja już dostaję do głowy... 01.06.05, 15:41
                              alez ja nie mam pretensji , to ty je masz
    • justina_w Re: ja już dostaję do głowy... 30.05.05, 10:46
      an_ni - tak się składa ze robiłam przed ciążą ale tylko w klasie IgM, a po
      drugie ja zaszłam w ciążę dopiero po 7 miesiącach (niestety) od momentu
      rozpoczęcia starań,niestety momentu poczęcia do końca nie da się zaplanować.
      Gdyby człowiek mógł przewidzieć wszystkie rzeczy to chyba nie byłoby połowy
      tych postów.
      Ale dziękuję za dobra radę i życze spokojnej ciaży.
      • gosia262 Re: ja już dostaję do głowy... 30.05.05, 20:00
        niestety, nie da sie wszystkiego dopiąc na ostatni guzik!! ale uważaj, bo może
        się okazac, że twój stres jest dużo bardziej szkodliwy dla maluszka, niż
        ewentualna toksoplazmoza!!!! musisz byc spokojna dla niego!!! niesamowite jest,
        jak dzidziusie wyczuwaja nastroje mamuś!! jak ja sie denerwuje to mój synuś
        (jestam w 28 tyg) zaraz kopie i fika koziołki, jakby chciał sie dowiedziec o co
        chodzi!! acha, a tych badan tez nie robiła, ani teraz, ani w pierwszej ciąży i
        mam super zdrowego trzylatka, a ciąża jest "ksiązkowa", bez żadnych
        komplikacji. nie martw się!!!
        • asca25 Re: ja już dostaję do głowy... 31.05.05, 14:32
          Też nie robiłam tych badań i też mam lekkiego cyka :)
Pełna wersja