fufcia26 tresc postu 23.06.05, 17:05 no wlasnie, co jak co ale wierze gleboo ze znaki istnieja, patrzylam na to bardzo sceptycznie ale teraz chyba czas zmienic zdanie, ktos kiedys mowil cos o znakach, ze to sie czuje ze to byly znaki, no wiec ja terz tez to czuje, i az mi oczy wylaza jak sobie pomysle co to bylo, kiedy sie dowiedzialam ze moja corka bedzie chora, najpierw lekarz przebakiwali cos o downie i usunieciu ciazy, ja nie wiedzialam co tu robic bylam taka wsciekla na los ze to wlasnie ja!!!! przeciez j stracilam dopiero co cize w wypadku!!, i naprawde bylam zgubiona nie wiedzialam co tu robic i jaka decyzje podjac, z jednej strony nie chcialam usuwac ciazy a z drugiej strony mialam tak ogromnego stracha przed urodzeniem dziecka z downem, po jakims czasie sytuacja sie troche wyjasnila, to znak jeden uwazam,- Odpowiedz Link
foczka173 Re: tresc postu 24.06.05, 11:55 rzeczywiscie , to byly znaki.wspolczuje Ci ze musialas przez to wszystko przejsc, bo przeciez to ogromny stres dla twojego malenstwa.pozdrawiam serdecznie i nie lam sie , bedzie dobrze!!!!! Odpowiedz Link
michalina761 Re: ja znowu nawiaze do znakow od losu 24.06.05, 13:24 Fufcia, kochana, my ciągle trzymamy za Was nasze 4 kciuki... Pozdrawiamy serdecznie. Odpowiedz Link
asca25 Re: ja znowu nawiaze do znakow od losu 24.06.05, 14:36 oby jeszcze więcej takich dobrych znaków ;))) Pozdrawiam serdecznie :))) Odpowiedz Link