Moja Żona od rana płacze......

23.06.05, 22:43
Aga, moja Żona, od rana płacze, uważa, że źle wygląda. Moje powtarzania że to
nie prawda nic nie pomagają, to już histeria, a przecież nie przytyła wiele,
raczej normalnie. Była w sklepie i mierzyła szmaty, a reszta widomo. Moja
Żona naprawdę mi się podoba, jest piekna, a mimo wszystko ma przysłowiowego
doła, staram się zająć Nią jak najlepiej, moze zbyt mało czasu jej poświęcam,
jest w 22 tygodniu.
    • amwaw Re: Moja Żona od rana płacze...... 23.06.05, 23:03
      Rzeczywiście- w tych szmatkach wyglądamy jak słoniki:)
      Spokojnie powiedz jej stanowczo, ze wyglada pieknie, teraz piekniej niz
      kiedykolwiek, ze rozczulajaco( bo wasze dziecko ma w brzuchu), ze ma zarabiste
      piersi, że tyłek ma niezły, że nie widziałeś innej kobiety tak pięknie
      wyglądajacej w ciąży i że WSZYSCY FACECI CI JEJ ZAZDROSZCZA! Z autopsji wiem,
      ze takie slowa potrafia zrobic cuda( moj mąż tak mówi i niezależnie od tego, że
      traktuje je z przymrużeniem oka- dzialaja jak miod na moje uszy), poza tym
      przytul ja, ucałuj. Niestety, naprawde, czasem nam okropnie ciezko w ciazy- z
      naszymi hurmonkami, smuteczkami i nerwami. Pamietaj- to nie jej wina tylko
      organizmu.Wytrwałości.
      Pozdrawiam
      • skolowany Re: Moja Żona od rana płacze...... 23.06.05, 23:08
        Dzięki serdeczne, my też czasem mamy dosć, nie często ale jednak, dziś jest
        taki dzień. Pozdrawiam PAPA
        • amwaw Re: Moja Żona od rana płacze...... 23.06.05, 23:12
          :D
          Domyslam sie, na pewno jutro przeprosi:) Nawet nie wiesz jak my Was potem
          wychwalamy na forum:)I jak sie Wami zachwycamy. Jakbys potrzebował kiedykolwiek
          jeszcze wsparcia- polecam "ciąża i poród"- tak sa nas milijony;) Ponieważ jak
          wiesz humorki daja nam popalić bywa, że zaszalejemy z ocenami, ale w przeciągu
          paru mint bedziesz mial kilka-kilkanascie odpowiedzi.
          To jest raczej forum z mniejsza loscia forumowiczek.
          Pozdrawiam
    • skolowany ponaglenie!!!!!!!!!!!!!!!! 23.06.05, 23:05
      Co jest jak facet prosi o pomoc, to już cisza!!!! Ja nie jestem w ciązy, nie
      wiem jak to jest, chcę jej ulżyć prosze doświadczone(?) kobiety o pomoc, a tu
      nic....echo..... Może powiecie łaskawie co jest grane, a Ona ciągle płacze.
      • anneau Re: ponaglenie!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.05, 09:02
        Ja też byłam "brzydka" i "zaniedbana" w ciązy. Patrzenie w lusterko mnie
        załamywało. Pomogła wizyta u Pani od paznokci (przyjechała do domu bo ja
        musiałam leżeć), kupienie sobie sukienki w normalnym sklepie (bo te ciążowe są
        FATALNE) a na zakończenie czesanie u fryzjera (ktoś przez godzinę głaskał mnie
        po głowie - to pomaga :-)))

        Teraz już mi przeszło chociaż żeby wyjść z domu potrzebuję godziny bo ciągle
        się przebieram i prasuję kilka rzeczy...

        Może zapytaj co poprawiło by jej humor ? Co jej się naprawdę nie podoba
        (przeciez nie rozumiesz - bo jest śliczna) Jeśli powie że czuje się
        zaniedbana - (włosy wypadają, paznokcie lecą, cera szara, buuuu... ) to wyślij
        ją na porządny seans do kosmetyczki ?

        Mi naprawdę pomogło.... (chociaż pewnie po wyjściu wyglądałam tak samo jak
        wcześniej)

        A może ona ma jakąś przyjaciółkę którą można podpuścić żeby się nią
        profesjonalnie od tej strony zajęła ???? Czasami druga "baba" jest najlepsza na
        takie bolączki...

        Buziaki
    • oska82 Re: Moja Żona od rana płacze...... 24.06.05, 07:36
      Niestety,teraz możesz tylko być przy niej i pocieszać ją w tych chwilach gdy
      spogląda w lusterko.Ja jestem w 24tc i na dodatek musze sobie radzić sama z
      moją grubością bo mój mąż pracuje 300 km od domu. Ja na szczęście jeszcze nie
      płacze ale mam doła , a na dodatek boje się że mąż mnie zdradzi z jakąś
      szczupłą blondyną i z tego powodu mam koszmary....Pozdrawiam!!!
    • sylwiapiotrowska Re: Moja Żona od rana płacze...... 24.06.05, 09:22
      Na to nie ma rady, ja wczoraj chcialam sobie kupic spodnie do cwiczen w szkole
      rodzenia i koszulke i przymiezanie szmatek skonczyło sie wieczornym
      szlochaniem. Kobiety w ciazy tak juz maja, placza bez lub z powodem. Trudno
      zaakceptowac kilka cm wiecej ktorych przez najblizszy okres nie bedzie mozna
      zżucic. Moj mąz na moje płacze reaguje uśmiechem i próbuje byc cierpliwy, choc
      wczoraj chyba mi sie przegieło:-). Hormony powoduja, ze nawet mały problem
      urasta do rangi OGROMNEGO. Rada przytulic,pocieszyc, zapewnic ze nadal jest
      atrakcyjna a przejdzie:-)))) pozdrawiam
    • nestorka1 Re: Moja Żona od rana płacze...... 24.06.05, 15:07
      Mój mąż już nie zwraca uwagi na moje spazmy wie, że wkrótce mi przejdzie chyba
      że chcę wyjść z domu to mnie zatrzymuje bo boi się o mnie. Ja płaczę nie tylko
      w ciąży przed miesiączką też mi się zdarza, więc mąż musiał się uodpornić.
      Jesteś szczęściarzem jeżeli twoja żona ma depresje tylko w ciąży. Przytulanie
      nawet bez słów pomaga w końcu najważniejsze żeby podobała się mężowi a może
      jakiś ładny ciążowy ciuch w którym nie wygląda się jak słonica. Życzę
      wytrwałości mi po 30 tygodniu depresje i nerwy przeszły
    • kokons Re: Moja Żona od rana płacze...... 27.06.05, 13:39
      Placz trzeba wysluchac z czuloscia - i to pewnie wiesz:)
      Jesli chodzi o rade to proponuje kupic zonie bielizne w jakims optymistycznym
      ulubionym kolorze - to chyba najbardziej kobiecy podarunek i chodz wydaje sie
      banalny, dziala! Do takich zakupow trzeba sie oczywiscie przygotowac.
      Mianowicie, trzeba znac rozmiar bielizny albo podkrasc taka w ktorej aktualnie
      najwygodniej jest zonie i udac sie do sklepu najlepiej z bielizna dla kobiet w
      ciazy, bo tam obsluga jest najprofesjonalniejsza. Mozna kupic sam biustonosz,
      bo latwiej; mozna tez postarac sie o jakies kobiece figi z brzuszkiem.
      Drugi z prezentow to jakis gadzet dla dziecka. My z mezem mamy skarpetki ktore
      grzechocza i ktore kupilismy z mezem w dniu kiedy zaplanowalismy dziecko. Teraz
      ilekroc maz mi je pokazuje w trudnych fizycznie momentach ciazy, przestaje
      myslec o dyskonfortach a przypominam sobie chwile kiedy tego dziecka
      zapragnelismy na prawde! To wzrusza pozytywnie i dziala!
      Powodzenia
      PS. Acha, no i mozesz swojej zonie zrobic prezentowany juz na tym forum
      smakowity i niskokaloryczny sorbet truskawkowo-bananowy...sprawdzalam na wielu -
      dziala antydepresyjnie!
    • alciafedo Re: Moja Żona od rana płacze...... 30.06.05, 10:48
      niestety takie zachowanie w ciazy to chyba normalne, ja tez nie jestem zbyt
      zachwycna swoim wygladem, moj maz tez caly czas mwi ze wygladam swietnie i ze
      wcale nie zauwazyl ze przytylam, ale niestety tak juz musi byc

      ale ostatnio powiedzial mi ze troche mi sie poprawilo tak w szostym miesiacu
      (czyli po 24 , 25 tyg
      teraz jestem w 31 i podobno juz nie jestem taka straszna jak bylam z tymi
      swoimi humorami, jscze koledzy go pocieszaja ze ich zony w ciazy tez byl w
      pierwszej czesci straszne wiec nic to jak my musimy przetrwac te 40 tygodni to
      ty musisz przetrwac te marudzenie tego sie wciagnąc nie da
Pełna wersja