czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu?

27.06.05, 09:42
dziewczyny, prosze wpiszcie sie do tego wątku, jeśli przeszłyście poronienie
i udało wam sie zajść ponownie w ciążę. Interesuje mnie, po jakim czasie
rozpoczęłyście starania po poronieniu, no i jak długo czekałyście na efekty.
Ja poroniłam niecałe 3 tygodnie temu, przyczyna była cytomegalia, a dokładnie
wirus opryszczki , który uaktywnił się w 5 tygodniu ciązy i płód obumarł. na
skutek czego poroniłam w 8 tc. Przeżyłam mocno, bo staraliśmy sie wcześniej 8
m-cy, ale radość trwała krótko. Teraz lekarze kazali odczekać 3 m-co do
nastepnych starań. Zasdtanawiam się wieć czy kobieta po poronieniu szybko
zachodzi w ciążę, słyszałam, że jest bardziej płodna.
Proszę, powiedzcie jak było u Was>
Dziekuję
    • agaw00 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 09:49
      ja poroniłam ale do nastepnego razu czekałam 5 miesiecy a udało sie po 6
      miesiacu przerwy - i bardzo dobrze. wiem ze opinie sa podzielone co do czasu
      regeneracji organizmu od 3-6 miesiecy ale uwazam ze 6 to minimum.
      wiem jak to jest ze chciałoby sie najlepiej zajśc od razu w kolejną ciąza. ale
      uwierz mi to bedzie z korzyscią dla ciebie i Twojego dziecka jeżeli odczekasz
      min.pół roku.
      życze wytrwałości:)
      • jolantau2 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 10:02
        Dokładnie 14 lutego miałam zabieg, ponieważ moja ciąża obumarła w 10 tygodniu.
        Dziś jestem przerażona a zarazem bardzo szczęśliwa, bo moja fasolka ma już 5
        tygodni. Był to nasz drugi cykl starań i się udało. Z mojego doświadczenia mogę
        powiedziećtylko tyle, że po poronieniu cykl miesiączkowy jest bardzo
        rozregulowany i do zapłodnienia może dojść w najmniej oczekiwanym momencie.
        Tak więc życzę Ci wytrwałości i powodzenia.
    • anneau Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 10:04
      Malgo1001,
      2 sprawy - po pierwsze jesteś w tej komfortowej sytuacji ze znana jest
      przyczyna Tojego poronienia. To pozwala na wyeliminowanie jej przed następną
      ciążą i możesz mieć niemal pewność ze tragedia się nie powtórzy.

      Ja poroniłam 2 razy i przyczyna do dziś nie została ustalona - chociaż teraz
      jest mi wszystko jedno - bo jestem w 34 tygodniu ciąży :-)))

      A propos zachodzenia - ja w drugą ciążę zaszłam w 2 cyklu starań a w trzecia
      (tą szczęśliwą) za pierwszym podejściem - chociaż nie ma reguły i każda kobieta
      jest inna.

      Mój lekarz twierdzi, że jeśli kobieta poroni w późnym stadium - wystarczą 3
      miesiace - czyli tyle ile kobieta potrzebuje po porodzie aby się zregenerować,
      obkurczyć macicę i hormonalnie wrócić do pionu. Ale ma też (moim zdaniem
      słuszną teorię) że organizm sam najlepiej wie co jest dla niego dobre i wraca
      do owulacji gdy już jest gotowy na następną ciążę.

      Wylecz sie z opryszczki i kochaj się z mężem
      CIesz się tym
      nie stresuj
      nie licz dni i godzin bo takie czy już wolno czy jeszcze nie może narobić
      więcej szkody niż pożytku...

      PS. Moja przyjaciółka zaszła w ciąże 4 tygodnie po wyłyżeczkowaniu obumarłej w
      8 tygodniu ciąży. Dziś jej synek ma 1,5 roku :-)))

      Powodzenia :-)
    • malgo1001 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 10:11
      ale się cieszę , niesamowice, czyli jest nadzieja, że szybko będą szczęśliwą
      mamusią:)
      Kochane jesteście, no i powodzenia, niedługo do Was znóe dołączę.
      • sabi35 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 10:15
        Ja też, pierwsza owu 8 tygodni po łyżeczkowaniu i jestem w ciąży (po drugim
        poronieniu, pierwsze w lutym bez zabiegu). Boję się ale tak samo bym się bała i
        po 6 miesiącach. Skoro doszło do ciąży to organizm też do siebie doszedł. Ale
        liczę się ze wszystkim. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • ewela77 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 10:30
      Witaj Malgo! Ja swoje poronienie przeżyłam 5 m-cy temu w 12tc, było to straszne.
      Zrobiłam wszystkie badania wyszły ok, więc dostałam zielone świayło od gina.
      Starania o dzidzie zaczeliśmy w 5 cyklu po poronieniu i w tym też cyklu
      zobaczyłam II krechy. Teraz jestem w 4 tc. Głowa do góry te 3 m-ce zlecą
      szybko, zajmij się sobą i ciesz się wakacjami. Będzie ok zobaczysz. Pozdrawiam
      Ewelina
      • agabilinska2 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 11:11
        ja poroniłam w 5tc i obyło sie bez zabiegu, odczekaliśmy jeden pełny cykl,
        czyli poroniłam w kwietniu maj odczekaliśmy a w czerwcu zaszlam w ciążę i
        obecnie zaczął się 6tc:), jest wspaniale i czuje sie dobrze! zycze powodzenia i
        trzymam kciuki
    • fufcia26 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 11:55
      wiesz ja tez poronilam w lutym dokladnie w walentynki!! mialam wypadek
      samochodowy,ale lekarz nie klazal mi odczekac 3 miesiecy ,mialam odczekac
      miesiac tzn cykl jeden,bo ciaza byla bardzo mloda i nie bylo duzej utraty krwi,
      po zbadaniu plodulekarze stwierdzili ze jest zdrowe dziecko , tylko stres sie
      przyczynil do wypadku, wiec odczekac miesiac,odczekalam miesiac a juz w 20
      kwietnia wiedzialam ze jestem w ciazy, wiec spokojnie nie denerwuj sie,
      wszystko bedzie dobrze,gg 7778334
    • anja_76 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 12:17
      Witaj Malago. Ja poroniłam w styczniu 2005 w 10tc (poronienie zatrzymane,
      łyżeczkowanie, szok, rozpacz). Na początku mój gin podejrzewał cytomegalię, bo
      wyszło mi bardzo wysokie IgG i kazał czekać rok (niestety na cytomegalię nie ma
      lekarstwa i organizm sam musi zwalczyc wirusa). Dlatego wydaje mi się, ze
      jednak to nie cytomegalia była przyczyną Twojego poronienia, skoro lekarze
      pozwalają Ci na starania za 3 m-ce (co innego opryszczka).
      Po zrobieniu sobie badania w klasie IgM, okazało się, ze nie choruję i lekarz
      pozwolił mi na starania po 3 m-cach od poronienia.
      Jednak ja i los postanowił inaczej. Dwa miesiące po poronieniu zaszłam w ciążę
      i obecnie jestem w 15 tc. Czuję sie dobrze, mój Dzidziuś też, ale i tak cały
      czas się boję, ze coś może być nie tak. Myślę, że nawet gdybym odczekała rok,
      dwa cz więcej to mój strach wcale nie byłby mniejszy!
      Pozdrawiam Cię gorąco i wierzę, ze za kilka m-cy będziesz tak szczęśliwa jak
      ja!
    • agadibi Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 12:25
      Witajcie dziewczyny. Widzę, ze ja tu jestem prawdziwą weteranką. Poroniłam w
      lipcu zeszłego roku w 11/12 tc. Po poronieniu miałam zrobionych trochę badań i
      okazało się, ze przyplątały mi się zjadliwe bakterie w kanale szyjki macicy.
      Lekarz zabronił mi prób zachodzenia w ciąże do czasu ich wyleczenia. Leczenie
      trwało ponad 6 miesięcy! Myślałam, że się wykończę!
      W następną ciążę zaszłam równo rok po pierwszej. Teraz jestem w 10 tygodniu,
      pomimo plamień i krwawienia, które mnie kosztowało mnóstwo nerwów widziałam parę
      dni temu żywego maluszka i słyszałam bijące serce! Mam nadzieję, że tym razem
      nam się uda. Życzę tego wszystkim szczęśliwie zaciążonym, a tym, które czekają
      na "zielone światło" - cierpliwości!
      pozdrawiam,
      A.
    • amwaw Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 27.06.05, 12:33
      Poronienie- październik 2004-
      poród - październik 2005-
      Z tego co mi lekarz powiedziała-najlepiej jest zajść w ciąże po 6 mieś od
      poronienia. Po poronieniu nie jesteśmy bardziej płodne tylko macica jest lepiej
      przygotowana na przyjęcie płodu. Może spytaj lekarza ile po zakażeniu
      cytomegalią możesz zajść w ciąże.
      Pozdrawiam
      • mamafranka Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 03.07.05, 15:18
        O to tak jak ja czyli rok po poronieniu urodzilam zdrowego chlopaka.
        Poronilam w lipcu 2002 a urodzilam w liopcu 2003.
        Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki.
        Musi byc dobrze
      • pajesia Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 20.07.05, 19:25
        ja również poroniłam w październiku 2004, szesnastego.
        teraz jestem w ciąży - mnogiej- termin mam na 10.10.2005.
        lekarze doradzali by próby z zajściem w ciążę rozpocząć po 3-6 miesiącach od
        daty poronienia.
        Moja ciocia, która też kiedyś poroniła pierwszą ciążę - w kolejną zaszła po 3
        miesiącach. Urodziła piękną i inteligentną córeczkę. Więc wzięłam z niej
        przykład - spróbowaliśmy w styczniu - i udało się, niechcący podwójnie :)

        u mnie przyczyną poronienia były najprawdopodobniej albo czynniki cywilizacyjne
        (stres i zmęczenie), albo po prostu dała znać o sobie selekcja naturalna
        • bartosowa Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 21.07.05, 18:04
          Pajesia, ja też będe miec bliźniaczki:)
          Poroniłam we wrzesniu ubiegłego roku, lekarz twierdził, ze to wynik
          stresującego trybu życia (miałam cholerną pracę), bo w sensie medycznym
          wszystko u mnie w porządku. Kazał odczekać 3 miesiące i próbować. Udało się w
          pierwszym cyklu starań i to tak skutecznie, że podwójnie:) Termin mam na 7
          października.
          Pozdrawiam:)
    • aloiram_m Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 29.06.05, 08:04
      Jestem teraz w 28tc. W październiku zeszłego roku miałam zabieg łyżeczkowania
      macicy po poronieniu w 11tc - puste jajo płodowe. Przeżyliśmy to strasznie, też
      staraliśmy się o dziecko 8 miesięcy. Lekarz kazał odczekać co najmniej 3
      miesiące. W styczniu tego roku okazało się, że jestem w ciąży, czyli zaciążyłam
      w grudniu, około 2 miesiące po poronieniu. Sami do tej pory nie wiemy kiedy to
      się stało :) Na początku był ogromny stres, łzy bynajmniej nie z radości, ale
      własnie ze strachu. A gdy zobaczyliśmy serduszko naszego maleństwa na USG, łzy
      ulgi. Wszystko jest dobrze, ja czuję się świetnie i nie mogę się doczekać kiedy
      zobaczę swoje maleństwo po tej stronie brzucha :)
      Życzę Wam wszystkiego dobrego i w momencie, gdy będziecie pewni że mozecie
      zacząć starania, jak najwięcej spontaniczności :)
    • beti1970 czekaj 6 mcy 29.06.05, 16:52
      ja byłam w ciąży i obumarł płód (puste jajo) w 3 mcu, 10 maja 2004 miałam
      łyżeczkowanie, 30 czerwca 2004 pierwszy okres po poronieniu, a w październiku
      postaralismy się i od razu zaszłam ponownie w ciążę, wszystko jest OK czekam na
      poród. lekarze zgodnie mi powiedzieli że najlepsza jest minimum 6 mcy przerwa
      • bach28 a u mnie 29.06.05, 18:06
        w grudniu zeszłego roku martwa ciąża , zakończona zabiegiem, teraz w
        poniedziałek zobaczyłam II kreseczki staraliśmy się od maja, mam nadzieję że
        tym razem ok tym bardziej ze przyczyna niestety nieznaleziona...
        pozdrawiam
        • anulaaa Re: a u mnie 29.06.05, 19:42
          po pierwsze-powodzenia:)
          po drugie-pamiętaj że czasami warto trochę poczekać...czas leci szybko...

          ja poroniłam we wrześniu 2004(tzn.we wrześniu miałąm zabieg), w grudniu-czyli 3
          m-ce po na teście zobaczyłam dwie kreski-niestety była to ciąża biochemiczna:((

          pomimo dwóch porażek-podniosłam się i...teraz jestem w 18tc:)

          co do badań-my robiliśmy tylko toxoplazmoze i badania
          genetyczne....najprawdopodobniej znam przyczynę pierwszego poronienia a taka
          sytuacja jest o wiele lepsza(chorowałam przez kilka m-cy,nie wiedząc że jestem
          zaciążona brałam leki co spowodowało,że dzidzia umarła:( )

          głowa do góry:D
    • dziuba76 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 29.06.05, 23:53
      Hej! Chyba nie ma na świecie kobiety która byłaby szczęsliwa po poronieniu i
      chyba tylko ktoś kto to przeżył jest w stanie zrozumieć drugiego! Ja przeżyłam
      to dwa razy i najgorszemu wrogowi tego nie życzę, pierwszy raz samoistnie w
      11tyg., przyczyna nie znana jak w wiekszości przypadków! Było ciężko ale szybko
      wróciłam do formy, przeglądnełam chyba wszystkie artykuły i wypowiedzi w
      internecie, troche mnie uspokoiło,że przy pierwszej ciąży to sie często zdarza!
      Po 8 miesiącach kolejna ciąża i nawet przez ułamek sekundy nie pomyślałam,że
      tym razem też może coś być nie tak!I szok - płód się nie rozwinął(przyczyny
      brak)kolejny zabieg i mega deprecha!Zrobiłam wszystkie podstawowe badania i
      okazało się, że jestem zdrowa jak przysłowiowy koń! Odczekałam 3 miesiące i
      pomyślałam teraz albo nigdy( mąż o niczym nie wiedział)! Teraz jestem w 15
      tyg., na początku znów panika, szpital, badania itp.ale się nie poddaje i
      wierzę,że wszystko bedzie ok! Strach pewnie nie minie już do samego końca ale
      wiem,że warto próbować i nie poddawać się!!! TRZYMAM KCIUKI !!!
      • aloiram_m Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 30.06.05, 08:12
        życzę Ci, żeby teraz do samego konca było wszystko super !
        Ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że kobieta po poronieniu nie może być
        szczęśliwa. Nie wiem, może ja jestem inna, ale wręcz tryskam radością i
        spokojem w tej ciąży. Staram się nie rozpamietywać wydarzeń sprzed kilku
        miesięcy. Po prostu stało się, ktoś tam na górze zdecydował, że to nie był nasz
        czas. Termin porodu mam wyznaczony na dzień, w którym okazało się że będę miała
        zabieg.
    • kasia.sz2 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 01.07.05, 14:53
      Koleżanka po grudniowym poronieniu w 8tc z niewiadomych przyczyn nie odczekała
      3 m . Zaszła chyba w lutym i oczekuje bliźniaków. Nie namawiam, do nie
      odczekania owych 3m.
      • kasia.sz2 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 01.07.05, 14:54
        Zyczę powodzenia!
        • natalia433 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 03.07.05, 09:21
          ja poronilam we wrzesniu 2004, odczekalam jeden cykl i w listopadzie bylam juz
          w ciazy:-) teraz zaczynam 38tc. i lada dzien spodziewam sie ukochanej
          kruszynki, ciaza bezproblemowa no moze pod koniec bylo kilka przedwczesnych
          skurczy ale wszystko jest ok.
          mysle ze na kolejna ciaze trzeba sie czuc gotowym psychicznie a organizm sobie
          z pewnoscia sam poradzi. Ja staralam sie nie myslec o tym co mnie spotkalo i
          nie stresowac sie na zapas chociaz kiedy skonczyl sie pierwszy trymestr ciazy
          odetchnelam z wielka ulga:-)

          pozdrawiam!!!
    • malk0 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 20.07.05, 09:55
      Opryszczke mam od dawna, w ciazy również mi sie ujawniła, chodziłam z nia chyba
      ze 3 tygodnie bo nie chciałą mi zleźć z wargi, teraz mi została po niej blizna,
      ale z dzieckiem wszystko ok. Prawde mówiąc nie słyszałam żeby przez opryszczke
      można było poronić, chyba że opryszczka narządów rodnych.
      • werona13 Re: czy jest tu ktos szczęsliwy po poronieniu? 21.07.05, 08:45
        Witam,ja poroniłam rok temu w czerwcu,a dopiero wczoraj zobaczyłam 2 kreski na
        teście!Jestem bardzo szczęśliwa,ale również przerażona.Mam nadzieję,że wszystko
        będzie ok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja