czy przegapię początek porodu???

27.06.05, 14:00
dziewczyny, mam obawy, że nie będę wiedziała kiedy dokładnie powinnam
pojechać do szpitala? jestem obecnie w 37.3tc, ciąża przebiega od początku z
problemami, tydzień temu lekarz kazał mi odstawić fenoterol, ale nie mam
jeszcze zdjętego szewka okrężnego, obawiam się w związku z tym, że
przyzwyczaiłam się już do bólu brzucha, oraz do tego, że jest on często
twardy. na ostatniej wizycie u mojego lekarza zapytałam o sytuacje w których
powinnam zgłosić się do szpitala. lekarz jak zwykle podał mi te same powody
które są opisane w książkach, ale ja obawiam się, że nie jestem książkowym
przypadkiem. od pewnego czasu mam ból brzucha podobny jak przy miesiączce do
tego brzuszek jest bardzo twardy, ale nie jest to ból cykliczny, tylko
ciągły. skąd mam wiedzieć, że to już, jeżeli lekarz stwierdził że do szpitala
mam się udać jak skurcze będą regularne, co 10 minut??? pozdrawiam Marta
    • wertypolo Re: czy przegapię początek porodu??? 27.06.05, 14:08
      Nie panikuj! Spokojnie! Na pewno bedziesz wiedziala:))) Z tymi bolami ktore masz
      mozesz wytrzymac a z tymi porodowymi jest inaczej. Sygnalizacja do porodu moze
      byc wydalenie czopu, ktory jest galaretowaty, ja go pomylilam z wodami
      plodowymi, pojechalismy do szpitala tam mnie przebadano i okazalo sie ze zaczyna
      sie.
      Glowka do gory
      Powodzenia zycze
      • hanna26 Re: czy przegapię początek porodu??? 27.06.05, 23:46
        Nie martw się, akurat bólu porodowego nie sposób przegapić ani pomylić z żadnym
        innym - niestety:)
        Ja np. zawsze miałam bardzo bolesne miesiączki, więc wyobrażałam sobie, że
        to będzie po prostu "taka trochę cięższa miesiączka". Tymczasem, jak mnie
        złapało, to było jak na filmach - od razu wiedziałam - to to! Być może będziesz
        miała bóle krzyżowe (nie wszystkie kobiety je mają), to są bardzo wyraźne bóle
        w okolicy krzyża, które chwytają, jakby cię ktoś ściskał obręczą - a potem
        puszczają całkowicie i jest niesłychana ulga - aż do następnego "ściśnięcia". I
        to jest coraz częstsze i coraz silniejsze. U mnie w każdym razie tak było,
        trudno mi mówić o innych ciężarówach, ale myślę, że naprawdę nie masz się co
        obawiać. Po prostu silny ból - i ulga. Tak to mniej więcej wygląda.
        Trzymaj się, życzę szczęśliwego porodu.
Pełna wersja