grunt to pozytywne myslenie :-)

29.06.05, 11:25
czesc dziewczyny
chcialam sie zwami podzielic moja radoscia.Jestem w 8 tyg.ciazy i bardzo sie
ciesze tylko powiem wam jak bylam u lekarza panstwowo potraktowal mnie
olewajaco.czulam sie dobrze mialam mdlosci i wymiotowalam (do teraz mdlosci
mnie nie opuszczja)powiedzial do mnie ze mam skurcze.przestraszylam sie pytam
czy mam ryzyko poronienia czy cos jest nie tak a on do mnie zalezy pani na
ciazy -mowie ze tak dal mi nospe i luteine ,a co do poronien powiedzial kazdy
musi poronic .Patrzcie jak to jest z lekarzami zamiast pomoc potrzymac na
duchu to on cie zdoluje .Nie czekalam po badaniu ginek.zaczal bolec mnie
brzuch wiec poszlam do innego lekazra prywatnie powiedzial ze bym sie nie
martwila dal mi zastzryki i inne leki i jest wszysko ok powiedzial ze jak
bede miala ostre bole to polozy mnie na oddzial .Jak narazie jest wszystko
ok .zobaczcie jacy sa lekarze nic dziwnego ze tyle o nich sie slyszy sami
prowokuja do tego aby o nich mowiec .
    • gosiik Re: grunt to pozytywne myslenie :-) 29.06.05, 11:28
      najważniejsze, że już zmieniłaś lekarza! ja na początku ciąży też miałam małe
      kłopoty i zdarzyło mi się trafić na paru debili (sorry); jesteś pod dobrą
      opieką, dbaj o siebie :)
    • nestorka1 Re: grunt to pozytywne myslenie :-) 29.06.05, 11:41
      Ginekolog w moim mieście nawet prywatnie gdy okazało się że jestem w ciąży ( po
      licznych wczenych poronieniach) na moją sugestię o lekach podczymujących ciążę
      powiedział "co ma być to będzie" i jeżdżę 40km do gin ,który prowadził pierwszą
      szczęśliwie zakończoną ciążę bez podpowiadania zapisał duphaston i jestem już w
      32tc czego Tobie również życzę a tych pseudo lekarzy wysłać na zieloną trawkę
    • amwaw Re: grunt to pozytywne myslenie :-) 29.06.05, 11:54
      Taaak, jak ja poszłam na nfz do p dr z krawawieniem w ciąży, z dusza na
      ramieniu- babsztyl powiedział, że a.pewnie mam ciąże pozamaciczną( nooo- w tym
      momencie struzka potu mi tylko po plecach plynela) , a b. że 85% kobiet roni
      więc i ja pewnie poronie.
      hehehe-jak te 85% kobiet to na jej wlasnych statystykach to sie nie dziwie.
      Przerazona pojechalam na izbe przyjec- plod byl w macicy, owszem- kosmowka sie
      odklejala, ale mialam tylko lezec.
      Z miejsca zmienilam lekarza- teraz jestem w 24tc i wszystko jest świetnie
      Pozdrawiam
Pełna wersja