Czemu nikt mi nie odpowiada ;((((

05.07.05, 14:04
Hej, czy ktoś mógłby mnie pocieszyć. Napisałam o moich niepokojach związanych
z pustą ciążą i ani pół słowa odpowiedzi. Nikt mnie nie kocha, chlip, chlip,
a ja się martwię...
    • izarepa1 Re: Czemu nikt mi nie odpowiada ;(((( 05.07.05, 14:07
      rufiozol!
      nie martw sie za bardzo!!! jesli nie masz krwawien ( tak jak jak), zadnych
      bolow ( nie tak jak ja), Twoj pecherzyk sie na pewno zapelni. Ja jestem niby w
      5 tyg i na usg dopochwowym wyszlo mi ze mam tylko ten pecherzyk i nic wiecej.
      Dziewczyny pisza, ze moze tak byc i ze jest to syt. nie niepokojaca; za kilka
      dni, pewno tydzien, zrobisz kolejne badanie i okaze sie wszystko jest ok. Czego
      Ci zycze.
      ja czekam az sie pewno wykrawie i znow bede probowac. latwo nie jest, mam 29
      lat ale moze jeszcze w tym zyciu zdaze byc mama.
      Pozdrawiam!
    • karolla2 Re: Czemu nikt mi nie odpowiada ;(((( 05.07.05, 14:12
      witaj!!!
      Mogę Ci tylko powiedzieć że ja byłam u gin w 6 tyg ciąży i ta powiedziała mi że
      nie bedzie robić nawet USG bo jest za wczesnie i tylko pęcherzyk zobaczę, sama
      z resztą przyznała że sprzet który ma nie jest najlepszy(a wizyta była
      prywatna) wiec umówilam sie na wizyte do innej poleconej lekarz, a że ta była
      na urlopie to musiałam sobie poczekać aż do 8tc ale było warto dzidzia miała
      już 2 cm i bijące serduszko super obrazek :)) wiec głowa do góry czesto na
      początku nic nie widac lepiej poczekać do 7-8 tc, aha moja szwagierka poszła w
      5tc do gin i ten powiedział jej że może to byc ciąża pozamaciczna a w czerwcu
      urodziła ślicznego chłopca wiec znajdź dobry gabinet ginekologiczny i poczekaj
      do 7-8tyg ciaży na pewno zobaczysz swoje szczescie!!!
      Pozdrawiam!!
    • juch Re: Czemu nikt mi nie odpowiada ;(((( 05.07.05, 14:16
      Nie pamiętam dokładnie jak było u mnie, ale też długo nic sie nie pokazywało,
      potem jak był pęcherzyk to nie było zarodka, potem znowu coś nie pasowało
      lekarzom, kształt pęcherzyka, w końcu zaczęłam plamić i nikt nie dawal mi
      nadziei. Ale ja wierzyłam i dziś zaczynam 3 trymestr ;)
    • rufiozol Re: Czemu nikt mi nie odpowiada ;(((( 05.07.05, 14:23
      Dziękuję Wam. To właśnie koniecznie chciałam usłyszeć. Że to nie tylko ja tak,
      że tak się zdarza, bo stres to straszny...
      • dabrowianka Re: Czemu nikt mi nie odpowiada ;(((( 05.07.05, 20:35
        juch to też i mnie pocieszyłaś. Jestem w drugiej ciąży i od początku mojemu
        ginowi się ona nie podobała. Najpierw, że za mała (o 2tyg), puste jajeczko, na
        kolejnej wizycie po 3 tygodniach, też mniejsza dokładnie o ten sam okres za
        mała, czyli rośnie prawidłowo. Prawdopodobnie musiła mi się znacznie przesunąć
        owulacja. I z tym kształtem, to też nie taki, w ogóle za mało napięty... Na
        drugiej wizycie zaczął robić usg i stwierdził, że "z tej ciąży to nic nie
        będzie", ale potem poprzyglądał się i zarodek był. Przez pół godziny koniecznie
        chciał mi pokazać jak bije mu już serduszko. W piątek idę na kolejną wizytę,
        więc zobaczymy. Mam nadzieję, że ciąża rozwija się nadal ok.
        W pierwszej ciąży też nie widział pęcherzyka, choć już powinien być widoczny.
        Dużo moich koleżanek też chodzi, czy też chodziło do tego samego lekarza, a
        tylko ja mam takie chocki. Więc może taka uroda moich ciąż. Córci nie było widać
        długo, ale jak już się urodziła to miała 61cm, więc jakoś szybko nadrobiła
        straty z początku. Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie. I Tobie tego życzę
        rufiozol.
        • rufiozol Do Dabrawianki 06.07.05, 08:15
          Bardzo Ci dziękuję za pocieszenie, ja się obawiam tylko tego, że lekarz jest
          mocno polecony, bo ponoć bardzo dobry, a jego sprzęt z tych
          najnowocześniejszych...
          Idę w czwartek jeszcze gdzie indziej posprawdzać, bo nie mogę wytrzymać. Mama
          ginekolog pociesza mnie też, że taki obraz usg może być związane z długimi
          cyklami przed ciążą. Nic, może jutro trochę bardziej mi się rozwieje ten stres.
          • bonnie75 Re: Do Dabrawianki 08.07.05, 17:47
            Masz mame ginekologa i chodzisz do innych? Niepojete.......
            • dabrowianka Re: Do Dabrawianki 10.07.05, 01:02
              Witaj rufizol!
              I co tam u Ciebie, byłaś u lekarza?
              Ja byłam w piątek i wszystko w porządku, a nawet lepiej. Lekarz był w szoku, bo
              maleństwo nadrobiło zaległości i tygodnie wg USG odpowiadają tygodnią wg OM. Był
              pod wielkim wrażeniem. Mój lekarz,może to nie jest dr Makowskim z W-wy (tyle się
              o nim naczytałam :), ale jest też bardzo doświadczonym gin-położnikiem. I jak
              już pisałam żadna moja koleżanka nie miała podobnych historii, jak ja.
              Pozdrawiam i życzę powodzenia.
              • juch Re: Do Dabrawianki 10.07.05, 11:01
                Strasznie się cieszę, że jest dobrze. Czasami nie warto ufać lekarzom tylko
                swojej intuicji. Gratuluje i pozdrawiam.
              • rufiozol Re: Do Dabrawianki 11.07.05, 08:26
                Cześć, byłam w czwartek,ale nadal, niestety, nic. Teraz mam przyjść 14.07.
                Jedno co mnie pociesza to fakt, że u "mojego" lekarza pomiar pęcherzyka wykazał
                7 tydzień, a wg. badania z czwartku, pęcherzyk miał 6 tygodni. Może po prostu
                coś się poprzesuwało i ciąża jest młodsza niż sobie obliczyłam.
                Co nie zmienia faktu, że mało obecnie czerpię radości z życia, nawet jeśli na
                zewnątrz tego nie widać. Staram się być dzielna i nie martwić małego strączka w
                środku, ale tak od czasu do czasu przychodzi mi do głowy myśl, że może gadam do
                pustego brzucha...
              • rufiozol Re: Do Dabrawianki 11.07.05, 08:37
                Słonko, serdecznie Ci gratuluję!!!! Trzymam kciuki i cieszę się z Tobą!!!!!
                • dabrowianka Re: Do Dabrawianki 05.08.05, 00:25
                  Ciekawa jestem co u Ciebie?
            • rufiozol Re: Do Bonnie75 11.07.05, 08:22
              Chodzę do innych, ponieważ moja mama zawiesiła praktykę i przeniosła się
              chwilowo na inną posadkę. Oczywiście korzystam z jej wiedzy i doświadczenia,
              natomiast nie mogę robic u niej badań. Ale korzystam z poleconego przez nią
              lekarza. Mam więc podwójną tarczę ; )
              • kinada Re: Do Rufizol 05.08.05, 07:30
                Kochana!!!Życzę powodzenia z całego serca!!!
                Koniecznie daj znać,co wykazały kolejne badania!!!
                I myśl pozytywnie!!!
                Wielki buziak ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja