agabilinska2 06.07.05, 13:34 dzisiaj zaczął się 7tc i cały czas mam mdlości niezależnie od pory dnia od rana do wieczora mnie męczą próbowałam różnych sposobów ale nic nie pomaga co robić? i czy tez tak macie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tromysza Re: ciągle mi niedobrze... 06.07.05, 13:50 No cóż- mogę powiedzieć- witaj w klubie- ja tak miałam od 6 tygodnia. i mi nic nie pomagało- więc marne to pocieszenie- jedynie 5 razy dziennie małe i lekkie posiłki. to przynosiło odrobinę ulgi. Ale tylko odrobinę. moje mdłości apogeum osiągnęły w niedzielę i po niedzieli jest jakby lepiej, mam nadzieję, że to już koniec. Bądź silna :-))) cierpimy w słusznej sprawie. Odpowiedz Link
sabi35 Re: ciągle mi niedobrze... 06.07.05, 14:01 Dokładnie tak samo. Rano wymiotuję, a potem jest mi niedobrze z różnym natężeniem. Ale ja się cieszę. Odpowiedz Link
agabilinska2 Re: ciągle mi niedobrze... 06.07.05, 14:26 hm wcale mnie nie pocieszyłyście:) 5 posiłków powiadacie:) jak to zmiescic? hehe Odpowiedz Link
sabi35 Re: ciągle mi niedobrze... 06.07.05, 14:30 Jedz mniej i często. Pomaga łyk coli albo coś, na co masz ochotę. Jakoś przeżyjesz. Odpowiedz Link
24kasia24 Re: ciągle mi niedobrze... 06.07.05, 14:56 Popieram, coca cocolka pomaga. Mnie również pomagały herbatniki i słone paluszki. Wszystko inne zwymiotowałam zanim trafiło do żołądka. Nawet wystarczył sam zapach kiełbasy lub soku pomarańczowego i ściskałam kibelek. W ciągu miesiąca schudłam 6 kg! Ale warto było przez to przejść! Jestem mamą rocznej Oliwci! Zyczę wytrwałości i cudownych dzieciaczków! Odpowiedz Link
agabilinska2 Re: ciągle mi niedobrze... 06.07.05, 15:05 dziekuje dziewczynki za rady zatem kilka posiłków mniejszych dzinnie no cóż da sie zrobić, ana cole mam ostatno ochote Odpowiedz Link
izarepa1 Re: ciągle mi niedobrze... 06.07.05, 16:51 a ja niby w 5tc i nic, zadnych objawow. nawet wydaje mi sie ze piersi nie sa tak napiete jak trzeba. poza tym lekarz mnie troche zdolowal bo zauwazyl na usg dopochw. tylko pecherzyk i nic poza tym a ja mam na dodatek jakies plamienia/krwawienia. szkoda gadac, nie bede sie powtarzac. mam nadzieje ze tez mi kiedys bedzie niedobrze z wiadomego powodu... pozdrawiam! Odpowiedz Link
sabi35 Re: ciągle mi niedobrze... 07.07.05, 11:14 To się zwykle zaczyna w 7tc. W 5tc widać tylko pęcherzyk i czasem pęcherzyk żółtkowy. Nic się nie martw. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
kokons Re: ciągle mi niedobrze... 07.07.05, 11:08 Jesli mdlosci koncza sie wymiotami proponuje poprosic ginekologa o czopki na te doliglewosci - znajome twierdza, ze dzialaja rewelacyjnie. Warto reagowac na tego typu dolegliwosci bo niestety sa one skutkami wyplukania z organizmu mineralow a co najgorsze odwodnienia organizmu. Na poranne mdlosci polecam sniadanko do lozka, chocby sucharek i szklanka soku ale dziala. Wazne by rowniez w ciagu dnia sie nie glodzic bo wtedy mdlosci murowane. Sprobowac jesc lekkich 5 posilkow - to proste 1 sniadanko, 2 koniecznie drugie sniadanko, 3 zupka, pozniej 4 jakies drugie danie, 5 lekka kolacja. Pomiedzy posilkami warto odswierzac sie owocami ( kobiety w ciazy powinny zjesc ich min 70 dkg dziennie - to rownowartosc 4 duzych owocow). Pozdrawiam / 11tc Odpowiedz Link
sabi35 Re: ciągle mi niedobrze... 07.07.05, 11:16 Znam te metody. Tylko jeżeli coś zjem w łóżku rano, to zaraz to w ubikacji muszę zwrócić. Już wolę z pustym żołądkiem. Pomaga mi natomiast mała kanapeczka przed pójściem spać. Odpowiedz Link
agabilinska2 Re: ciągle mi niedobrze... 07.07.05, 14:28 powiem dziewczyny tak : jest strasznie jak cos zjem to przechodzi zatem wszystko co mam dziele na 10 000 cześci i oszukuje brzuszek w ten sposób zeby był mniej wiecej zapełniony:) ciekawe do kiedy to potrwa bo juz mi sie nie podoba, ale z drugiej strony wiem, że wszystko jest ok, jezeli chodzi o piersi to troche sie mzmniejszyły w porónaniu z pierwszymi dniami po stwierdzeniu ciąży i przynajmniej nie są az tak wrazliwe zmieniają sie natomiast sutki - robią się wieksze i wychodzą takie drobne gruczoły wokół brodawki, a i mam cały czas wydęty , pękaty brzuch co mnie wkurza bo jeszcze nic nie powinno byc widac, a tym czasem brzuszek sie uwydatnił, a to dopiero 7 tc, macie też tak? do minusów nalezą także wredne zaparcia!!! ratunku! no a cała reszta ok aha ciągłe zmeczenie chodzi ze mna w parze:) spaaaaaaaaaaaaaaaaaaać pozdrawiam Odpowiedz Link
sabi35 Re: ciągle mi niedobrze... 07.07.05, 16:00 Nie mam zaparć, bo jem tylko razowe pieczywo z siemieniem lnianym, makaron z mąki pełnoziarnistej, dużo warzyw i owoców, piję dużo wody niegazowanej. Zażywam też magnez, więc jest OK. Brzuch mam też bardzo powiększony, ale to wzdęcia ;-) Odpowiedz Link
kokons Re: ciągle mi niedobrze... 07.07.05, 18:36 Jak by to powiedzial moj ginekolog - jestem bardzo szczesliwy, ze tak sie pani czuje!) To wszystko niestety objawy ciazy. Piersi tak wlasnie zaczynaja wyladac w okolo brodawek a do tego powiekszaja sie znacznie. Wydety brzuch to rowniez urok tego stanu ... moj tez jak na moj gust za duzo zdradza... Jesli chodzi o zaparcia musisz sobie znalesc indywidualny sposob na pozbycie sie ich by sie w ciazy nie nabawic np. hemorodiow. Wszystko ziarniste i z musli lub otrebami powinno pomoc. Owoce wlacznie z szuszona sliwka namoczona w wodzie rowniez. A gdybys miala sie meczyc kup glicerynowe czopki w aptece - sa bez recepty i moga byc stosowane w ciazy. Pozdrawiam/11tc Odpowiedz Link