kari24
08.07.05, 18:34
odkąd na tescie a w zasadzie na 6 (do dzisiejszego dnia ;-P) pojawiły sie
upragnione 2 kreseczki ja nadal jakos nie moge w to uwierzyć, a własciwie
mama takie dziwne przeświadczenie że napewno coś bedzie nie tak :-( wiem ze w
dużej mierze jest to zasługa tego ze codziennie odwiedzam to forum i gdy tak
czytam o tych wszystkich problemach to nie chce mi sie wierzyć że mi sie
akurat uda!!Możecie mnie zdzielić w głowe bo przeciez jest tyle kobiet które
długi zcas sie staraja i kiedy w koncu zobacza pozytywny test o malo nie
posiadaja sie z radosci nie myslac o tych wszystkich problemach.a mi tak
bardzo zalezy na tym maleństwie zeby sie urodziło zdrowe i silne ze zyje w
strachu ze wlasnie przez to ze tak mi zalezy to sie nie uda!!!Przepraszam ze
tak truje ale musialam sie wygadac...;-)