"przyszli tatusiowie"

28.07.05, 10:40
Witam was przyszle mamy powiedzcie mi jak to jest z waszymi facecikami,czy
podobnie jak moj przezywaja ciaze razem z wami?Miewaja mdlosci,zachcianki i
sa rozdrażnieni, itp.Smiac mi sie chce,bo wychodzi na to ze to on ciężej to
znosi.Jak to jest u was?
    • agaw00 Re: "przyszli tatusiowie" 28.07.05, 11:45
      u mnie róznie ale jedno co jest najjaskrawsze to "rozdrażnienie"....od samego
      poczatku- zyc sie nie da:(
      • kasia285 Re: "przyszli tatusiowie" 28.07.05, 18:18
        Moj maz spowaznial gdy zobaczyl dwie kreski z jednej strony sie cieszy ze
        zostanie ojcem a z drugiej strony martwi mowa sytuacja. Jak narazie dzielnie
        sie trzyma.
    • patoga Re: "przyszli tatusiowie" 28.07.05, 21:08
      mój ze mną tyje hahaha, tylko że mi to szybciej zejdzie niż jemu, bo mu tylko w
      tłuszczyk idzie :)
    • oska82 Re: "przyszli tatusiowie" 29.07.05, 13:05
      Mój w pierwszych miesiącach mial mdłości , teraz jest w domu na weekendy ale
      przeżywa przez telefon....
      • chmurek78 Re: "przyszli tatusiowie" 29.07.05, 14:19
        :))Np. mdli mnie,za chwilę mojego męża też,zaboli mnie brzuch za chwilkę jego tez,a apetyt ma za dwoch:)w przeciwienstwie do mnie:(.Najleszpy jestw kupowaniu owoców kochanie może to,moze to,a potem sam wcina:)).robi to tak słodko.Zauważyłam,ze mój maż potrzebuje teraz wiecej uwagi,czulosci z mojej strony,moze nie czuje sie juz najwazniejszy w moim zyciu?Pozdrawiam
        • fiabei Re: "przyszli tatusiowie" 30.07.05, 13:40
          Mój przyszły mąż (już za miesiąc ślub :D )najchętniej w ogóle nie odrywałby ręki
          od mojego brzusia. Od początku bardzo się cieszy, a teraz, kiedy znajomi już
          zwracają uwagę na mój brzusio, cieszy sie jeszcze bardziej. Oczywiście jak się
          tylko dowiedział - pochwalił się wszystkim znajomym. :)
    • arturlahar Re: "przyszli tatusiowie" 01.08.05, 22:51
      Jestem przyszlym tatusiem i mam wszystkie obiawy z wymienonych.Cieszę sie bradzo z przyszlego maluszka.ale i jednoczesnie martwie nowa sytuacja.Nie chodzi mi tu oto,czy dam sobbie rade z maluszkiem.Tu akurat mam pewne doswiadczenie i to spore.Choc nie na wlasnym dziecku.(Wujasnie moze.Opiekowalem sie malenstwem od 8 miesiaca do 2,5 roku,bo rodzice musieli wyjechac na dwa lata na inny kontynent.
      • arturlahar Re: "przyszli tatusiowie" 01.08.05, 22:57
        arturlahar napisał:

        Jestem przyszlym tatusiem i mam wszystkie obiawy z wymienonych.Cieszę sie bradz
        o z przyszlego maluszka.ale i jednoczesnie martwie nowa sytuacja.Nie chodzi m
        i tu oto,czy dam sobbie rade z maluszkiem.Tu akurat mam pewne doswiadczenie i t
        o spore.Choc nie na wlasnym dziecku.(Wyjasnie moze.Opiekowalem sie malenstwem o
        d 8 miesiaca do 2,5 roku,bo rodzice musieli wyjechac na dwa lata na inny kontyn
        ent.)cdn

        Martwie sie tym,ze moge nie dac sobie rady finansowo.CHoc z drugiej strony nie przyjmuje tego do wiadomosci.Zawsze doskonale dawalem sobie rade.Jednak juz taki jestem,ze mysle o tych zlych stronach takze.
        Po drugie zastnawia mnie jena sprawa.Czy inne kobiety takze stronią od przytulania sie, gdy sa w ciaży.OStatnio tak sie czuję jak przyklawy dawca nasienia.Zrobil swoje,to juz mozna go odsunac.Nie mam na mysli sexu.To zrozumiale,ale przytulanie nie jest zle.Chce byc blisko i nie moge.rozumiem,ze czasem jest jej zle i czuje sie -Bleeee.Jednak poczulem sie troszke odrzucony i na boku.Czy to natulane??

    • michalina761 Re: "przyszli tatusiowie" 03.08.05, 08:56
      Mój Mąż troszkę rozczula się nad sobą, trudniej znosi różnorakie bóle głowy czy
      brzucha, przytrafiające się czasem każdemu. Spełniam jego zachcianki, poprzez
      wypieki ciast 2-3 razy w tygodniu! Również obiadki dostaje na życzenie. Fakt
      faktem, że wyręcza mnie w domowych obowiązkach, kiedy tylko tego potrzebuję.
      Pod koniec 6 m-ca ciąży odrzuciło Go od seksu, a to przez rzekomo wielki
      brzucho, który mnie przysłania. I mimo, że szalenie kocha naszego Malucha, to
      nie może się doczekać, jak będę znowu taka fajna: chuda i tylko jego, jak
      kiedyś. Na te słowa poczułam się w obowiązku uświadomić mojego Kochanego, że
      najprawdopobniej już nigdy nie będzie tak samo.

      Podsumowując, pragnę dodać, że mój Mąż zaskoczył mnie nieco swoim zachowaniem,
      bo na co dzień jest bardzo inteligenty i wyrozumiały.
      Pozdrawiam wszystkich tatusiów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja