kas1enka
11.08.05, 14:19
Jak zapewne niektore z Was wiesza w poniedzialek bylam u lekarza potwierdzic ciaze. Potwierdzil, ale stwierdzil nie wprost, ze ciaza jest mniejsza niz wskazuje na to wiek ciazy. Cos nie dawalo mi spokoju i dzis poszlam na USG, zwlaszcza, ze wczoraj troszeczke plamilam.
Pani doktor powiedziala tylko jedno slowo, ktore dla mnie zabrzmialo jak wyrok: POZAMACICZNA. Spytala, czy chce Je zobaczyc...Nie chcialam. Ma juz bijace serduszko...Ono zyje...Tylko nie tam gdzie trzeba. I nawet nie wie, ze za kilka godzin......w ogole przestanie istniec...
Wiecie, od samego poczatku tej ciazy mialam jakies niejasne, zle przeczucia...Odpedzalam je od siebie jak moglam, ale one ciagle wracaly...
Boze, dlaczego tak sie dzieje???????
Moj Aniolek mial byc ze mna, z Tata i swoja sarsza Siostra tu, na ziemi....