isma Re: Kraków- gdzie rodzić? 02.02.03, 00:15 Nie mam porownania ;-), ale raczej nie bylam zachwycona. Wybralam ten szpital dlatego, ze byl najblizszy i ze ma oddzial ogolny i reanimacyjny (ja mam skaze krwotoczna i mogly byc komplikacje - poszlo zdumiewajaco dobrze), a takze dlatego, ze jest tam intensywna terapia dla noworodkow, i w razie czego nie zabieraja dziecka np. do Prokocimia. Szkola rodzenia przy szpitalu jest w porzadku, nawet bardzo (i moze to rozbudzilo we mnie nadmierne oczekiwania): bardzo sensowne i praktyczne wyklady, pomocne cwiczenia (rowniez wspolnie z mezami). Na porodowce okazalo sie, ze wyposazenie pokoju porodow rodzinnych, hm, troche sie rozni od pokazywanego na zdjeciach (kanapka pamietala chyba czasy moich wlasnych urodzin, czyli gierkowskie) a lazienka, no, coz... j e s t. Zameldowalismy sie z mezem o pierwszej w nocy, dosc pospiesznie, bo odeszly mi wody. Okazalo sie, ze personel nic nie wie, jakoby w szkole rodzenia informowali o tym, ze osoba towarzyszaca dostaje szpitalny uniform, wiec moj maz towarzyszyl mi w odzieniu nad wyraz roboczym (i chyba nie najpierwszej czystosci). A poniewaz do pieknego rozwarcia nie chcialy dolaczyc rownie piekne skurcze, zaordynowano nam spacery po sali. Osiem godzin tych spacerow, dokladnie. A odwiedzajacy nas personel badal, wzdychal i pomrukiwal pod nosem, ze gdyby dac kroplowke, raz-dwa byloby po wszystkim. Nasza niedomyslnosc, niestety, nie pozwolila nam wykombinowac, czegoz to personel oczekuje. Zreszta - co w koncu powiedziano nam wprost - miala sie nad ranem zmienic zmiana, wiec i tak nie warto bylo akcji zaczynac. Trzeba natomiast przyznac, ze po przyjsciu do pracy nowej zmiany wypoadki potoczyly sie blyskawicznie i z duza pomoca lekarzy (bo ja oczywiscie zapomnialam w jednej sekundzie tego wszystkiego, czego sie pilnie w szkole uczylam). Tak, ze wrazenia z porodowki w sumie na czworke. Co do reszty - nie polecam. Pomijam fakt, ze pokoje w systemie rooming-in sa ciasne, a lazienka obsluguje sporo pacjentek i trzeba sie do niej telepac spory kawal korytarza. Pediatrzy nie sa natomiast, delikatnie mowiac, skorzy do udzielania jakichkolwiek informacji, a pod naciskami ginekologow staraja sie wypisywac do domu jak najszybciej, nawet dzieci z zoltaczka. Personel pomocniczy pomaga na wyrazna prosbe ;-), jedyne co ma do zaoferowania jako alternatywe dla Twoich obaw w zwiazku z dzieckiem, to to, ze je zabierze do siebie do dyzurki (ja zgodzialma sie oddac na pierwsza noc moja corke, czego teraz bardzo zaluje, bo mala zostala dokarmiona zwykla mieszanka mleczna, co prawda nie wypaczylo jej to instynktu ssania, ale okazalo sie pozniej, ze ma alergie na mleko). Aha - personel pomocniczy zajmuje sie glownie dealowaniem reklamowek roznych firm produkujacych kosmetyki i odzywki i jedna z jego podstawowych trosk jest to, bys wypelnila odpowiednia ankietke z danymi adresowymi. Reasumujac - nastepnym razem chyba wybiore sie na klinike. Pzdr. Odpowiedz Link
orka Spes Królowej Jadwigi 03.02.03, 10:49 Rodziłamw tej małej klinice i byłam zachwycona. Personel starsznie czuły i oddany ( za gratis!!!!). Położne przychodzące praktycznie co chwilkę, proponujące zmianę pozycji, masaż, śr przeciwbólowy. Gwiazdą wsród nich jest pani Grazynka- mój anioł opiekuńczy ze najlepszych snów. Skończyło się cesarką, która też wykonana była bardzo dobrze, tak ze po 16 godz mogłam wstac sama i chodzić. Dodaję, ze cesarka była wynikiem skomplikowanej ciązy,głebokiego małowodzia płodu i wielkiej wagi urodzeniowej małej, wiec nie prawdą jest że w prywatnych klinikach cesarki się lansuje dla zblazowanych i przerażonych wielogodzinnym wysiłkiem pacjentek. Po zabiegu również wspaniałą opieka. Cały czas na oddziale są 2 położne- jedna non stop czuwa przy rodzącej w danej chwili. Druga cały czas zajmuje się położnicami i dziecmi- pomagają dostawiac do piersi, co karmienie, demonstrują sztuczki ułatwiające z glukozą ( 3 pierwsze łyki + posmarowany sutek), podczas zastoju pokarmu , którego doświadczyłąm, dwie położne na zmianę masowały mi piersi, robiły kompresy itp.Wieczorem położne zabierają tatusiów na pokaz i Przeszkolenie przy kapieli. Warunki pobytowe super- przytulne pokoje, domowa atmosfera, nie śmierdzi lizolem, jak w państwowych szpitalach. Wszyscy uśmiechnieci, radośni i bardzo pomocni ( nie chce się serka do bułeczki na kolację, pani z własnej inicjatywy przynosi dżemik).Mąż może zostac cały czas i nikomu nie przeszkadza. Pediatrzy również bardzo w porządku. Moja mała urodziłą się bardzo słaba ( 4 Apgar). Dr. Dyduch która przyjęła ją na świat cały czas przy niej czuwała, były robione specjalistyczne badania i wysyłane kurierem do laboratorium , kilka razy w pierwszych 10 godz życia małej.Specjalistycznego sprzętu mają mnóstwo. Kazde dziecko podczas obchodu pediatrycznego rano jest badane na oczach mamy i wszytkie wątpliwości i pytania mam są natychmiast omawiane. Oczywiscie klinika posiada umowę z kasą chorych, wiec porody są bezpłatne. Za ZOP płaci sie 700 PLN.Przy cesarce , tak jak ja miałam, naturalnie opłaty za Zop nie pobiera się, jedynie można dac cegiełkę. Gorąco polecam cała klinike. Dzięki Dr. bałaszowi z pewnością zdecyduję się na drugie dziecko i kolejny poród w spesie. Odpowiedz Link
orka Re: Spes Królowej Jadwigi 03.02.03, 19:46 Królowej jadwigi 15, na Salwatorze. Tel. 4271548 Pozdro Odpowiedz Link
samm2 Potaniało! 06.02.03, 13:38 Aktualnie znieczulenie zewnątrzoponowe kosztuje 250 zł a poród rodzinny 100 zł. Takie same ceny są zresztą na Ujastku. A może jakieś opinie na temat Ujastka? Samm Odpowiedz Link
isma Re: Kraków- gdzie rodzić? 06.03.03, 20:24 To nie glos w dyskusji, tylko podniesienia watku dla kolejnych zainteresowanych. Odpowiedz Link
gandzia27 Re: Kraków- gdzie rodzić? 07.03.03, 00:13 Piszę do Orki - teraz już wiem, że nic się nie płaci w Spesie. Swoją drogą, na stronie Rodzić Po Ludzku są mocno zacofani - podają, że za znieczulenie płaci się 500 zł... A ponieważ nie stać mnie na znieczulenie 750 zł, to chyba przecierpię. Zresztą, moja ukochana Mama mnie dziś uświadomiła, że rodziła minie przez 24 godziny (!) i dało się wytrzymać. Nie pocieszała mnie na siłę tylko mówiła, jak było. Jak dla mnie - też wytrzymam. Już nie mogę się doczekać! Odpowiedz Link
lolyta Re: Kraków- gdzie rodzić? 09.03.03, 23:05 Rodzilam poltora roku temu w Zeromskim - znieczulenie i porod rodzinny ZA DARMO (ale moglo sie cos zmienic), malzonek dostaje uniformik, ekipa mila . Odpowiedz Link
kaisa100 Re: Kraków- gdzie rodzić? 11.04.03, 22:13 Dziewczyny, a wiecie cokolwiek o szpitalu Rydygiera? A moze o klinice w Niepolomicach? POwoli powinnam sie na ktorys szpital zdecydowac, a kompletnie nie mam informacji.. Kasia Odpowiedz Link
wepio Re: Kraków- gdzie rodzić? 13.04.03, 17:54 Cześć dziewczyny z Krakowa! Ja moje pierwsze dziecko rodziłam na siemiradzkiego i im dłużej o tym myślę, tym goręcej odradzam.... Ze względu na potrzebę konfortu po zdecyduję się na Spes, Ujastek albo Rydygiera. Ale chyba potrzebuje pomocy w dokonaniu wyboru. Pomocy! Odpowiedz Link
isma Re: Kraków- gdzie rodzić? 07.05.03, 22:13 To tyko tytulem podciagniecia watku dla Kaisy100 Odpowiedz Link