Jak tam brzuchy?

22.03.03, 21:11
Jestem w 34 - 35 tygodniu. Kończy się ósmy miesiąc... coraz bliżej.
Mój brzuch zajmuje większą część mojego ciała. Na oko jakieś 90%;) Wygląda
jak wielka okrągła piłka. Jest prawie idealnie okrągły, symetryczny i
cholernie twardy. Co będzie pod koniec dziewiątego?! Już teraz wyglądam
jakbym miała bliźniaki.
Na usg wyszło, że to córa - pewnie pisałam już o tym, ale bardzo się cieszę!
Kupiłam już chyba wszystko oprócz wózka. Mogę już rodzić...
    • isma Re: Jak tam brzuchy? 22.03.03, 21:27
      Gratulacje! A zakupu wozka dopilnuj, o ile poruszanie sie nie sprawia Ci zbyt
      duzego klopotu. Moja corka zostala uszczesliwiona wozkiem przez prababcie, i
      jest nim zachwycona - ja mniej, bo prababcia nie wziela pod uwage tego, ze
      naped wozka, czyli ja, ma metr piecdziesiat i chcialby cos zza niego widziec,
      (nie mowiac o ciezarze tego komfortowego srodka transportu).
      • gandzia27 Re: Jak tam brzuchy? 23.03.03, 00:19
        Okazuje się, że wózek to jest najgorsza zmora. Obiecuję sobie, że w następnym
        tygodniu go kupię!
        Chciałabym, aby wszystko było na tip - top.
        Kupiłam śliczne ubranka firmowe po przecenie i jestem z siebie niesamowicie
        zadowolona (jakby to była moja zasługa...), ale ten wózek mnie przerasta.
        Widziałam już trochę tych wózków i po prostu nic już nie wiem. Wiem jedno -
        nie zamierzam niczego kupować po porodzie!
        Mam 600 - 700 zł na wózek, więcej nie dam rady wyskrobać. Co byście mi
        radziły? Widziałam nawet fajne wózki za 650zł, ale miały plastikowe koła. Te z
        pompowanymi znowu były wielkie jak cholera, a ja mieszkam na 2 piętrze bez
        windy. Chciałabym kupić taki, który posłużyłby lata... Słyszałam też rady, aby
        najpierw kupić tani głęboki, a potem dopiero porządną spacerówkę. Ale to i tak
        wyjdzie drożej! Zdecydowałam więc, że kupię 2 w jednym. Macie jakieś pomysły?
        • ariana_ Re: Jak tam brzuchy? 24.03.03, 10:36
          Gandzia, i tak prędzej czy później zmienisz głęboki na
          spacerówkę. Z własnego doświadczenia radzę jednak kupić
          tani głęboki i tzw.porządną spacerówkę. Albo parasolkę.
          Tani to nie znaczy byle jaki, ale warto pochodzić,żeby
          nie wydać za dużo forsy na wózek , który wykorzystasz
          tylko na parę m-cy. Dziecko ,które nauczy się chodzić
          nie będzie ci chciało siedzieć w wózku, więc będziesz
          miała do pilnowania i wózek i latającego malucha. Ja
          drugi raz nie popełnię już swoich błędów wózkowych i
          kupię zupełnie inne wózki niż teraz. Dlatego głęboki juz
          dawno sprzedany a spacerówkę sprzedam na dniach.
          Przemyśl te wózki. Zwłaszcza przy twoim 2 piętrze.
    • arvena Re: Jak tam brzuchy? 22.03.03, 23:24
      trzymaj sie więc -trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie:)
      a brzusio na pewno jest cudny- ja się nie mogę doczekać takiego:)na razie mam
      nieduży ale wreszcie ciążo a nie tłuszczopodobny:)))
      pozdrawiam
      Marta
      • gandzia27 Re: Jak tam brzuchy? 23.03.03, 00:39
        Wierzę w to głęboko, że rozwiązanie będzie ok. Co prawda moja mama rodziła
        mnie przez 24 godziny, a moją młodzszą siostrę 12 godzin dłużej i to z
        komplikacjami, mimo to staram się nie panikować.
        Nie mogę się już doczekać, kiedy zobaczę kruszynkę. Jestem w stanie wszytko
        przeżyć, żeby tylko zobaczyć ją całą i zdrową.
        Chyba tylko Wy, ciężarówki mnie zrozumiecie!
        Swoją drogą, gdzie są przyszłe mamy w zaawansowanej ciąży?
        • yula Re: Jak tam brzuchy? 23.03.03, 15:06
          Ja mam skaczone 35 tyg. i powoli mam dosyc brzuszka, a wlasciwie wiercipiętka
          w nim:) Bo tak przez ostatnie tydzien dwa jego ulubiona zabawa jest wiercenie
          sie w taki sposob by mamusie jak najbardziej bolalo. Jest glowka go gory i
          kopie nozkami w dole w rozne strony i pewnie trafia w rozne nerwy. Mam
          nadzieje ze w koncu obroci ten maly uparciuch. Juz nie moge sie doczekac kiedy
          w koncu go zobacze:)
          Zakupow jeszcze zadnych nie robilam i raczej beda robic maz z babcia bo ja mam
          wskazania raczej do lezenia, a nie lazenia:( Tez sie martwie wozkiem, i mam
          nadzieje ze sie uda kupic z regulowana wysokoscia. Bo wysokosc wygodna dla
          mnie nie jest wygodna dla tatusia czy babci:/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja