wiolarr
02.04.03, 20:20
Witajcie!
Ależ ja jestem niecierpliwa! Siedzę w domu na podtrzymaniu i mam mnóstwo
czasu na rozmyślanie. Brakuje mi trochę towarzystwa, szczególnie kogoś, kto
dobrze rozumie, co się ze mną teraz dzieje. Ciekawa jestem, jak Wy sobie
radzicie i jak duże są Wasze brzuszki :) My już jesteśmy po pierwszym USG,
przetrwaliśmy mdłości (całe szczęście, bo nie było łatwo...) i zaopatrzyliśmy
się nawet dumnie w pierwsze spodnie ciążowe. Oponka na brzuszku rośnie w
oczach i trochę się już boję, że mi tak zostanie :(
Napiszcie, proszę. Chętnie odpowiem na każdy post.
Serdecznie pozdrawiam.
Wiola