czy juz rodzę?

15.05.03, 10:31
hej dziewczyny
od 32 tygodnia mam rozwarcie na 3,5 cm (zewnetrzne) i biorę fenoterol i
isoptin. Dziś jest wielki dzień bo kończe z lekami....od wczoraj zauważyłam
mało bo mało, ale że zaczyna mi odchodzić czop śluzowy..Jak myslicie czy jak
dzię opdstawiam leki to urodzę w ten weekend:-)....to 37 tydzień.czyli
dzidziuś donoszony..czy spotkałyscie się z dzieczynami które po odstawieniu
fenoterolu od razu rodzą?...a może jeszcze 2-3 tygodnie?
pozdrawiam
podekscytowana Ania
    • kaisa100 Re: czy juz rodzę? 15.05.03, 10:55
      Aniu, wyglada, ze to chyba juz :))
      JA jestem w podobnej sytuacji, i moj lekarz powiedzial, ze jak odstawie
      fenoterol, to tak, jakby zwolnic samochod z hamulca... 37 tydzien to juz
      dzidzius gotowy, pozostaje mi tylko TRZYMAC KCIUKI!!! Dasz sobie rade!
      Trzymaj sie i daj znac
      Kasia
      • ariana_ Re: czy juz rodzę? 15.05.03, 14:25
        Niby donoszony, ale zawsze to lepiej jeżeli urodzi się
        np. za 2 tyg. Teraz właśnie otrzymuje najwięcej
        przeciwciał od mamy. Ja też brałam fenoterol i isoptin.
        Po odstawieniu przestałam leżeć a i tak urodziłam za 2
        tygodnie.
    • foxypn Re: czy juz rodzę? 16.05.03, 07:44
      Podczas pierwszej noocy po odstawieniu leków dostałam skurczy i to
      bolesnych....trwały 4 h.ale nie yły zbyt mocne..chciałam jechać do szpitala, a
      o 6 rano mi przeszło:(..i co...co to jest? rodzę czy nie:)
      pozdr
      Ania
      • ariana_ Re: czy juz rodzę? 16.05.03, 13:30
        Jeśli przeszły , to chyba nie rodzisz. Obserwuj i czekaj
        na następne sygnały. Jeżeli skurcze będą co 5 min. , to
        wtedy jedź do szpitala.
    • foxypn Re: czy juz rodzę? 16.05.03, 18:07
      wyszłam na dwór i sie przewróciłam, ale tylkko kolano zdarłam. Bolą mnie
      krzyże, brzuch mam twardy co chwilę, jeste ociężała, ale żadnego bólu podobnego
      do menstruacyjnego nie mam, czuje tlyko że dziecko jest niżej, bo trudno mi
      chodzić.....rodzę czy nie?
      Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja