Ile Wy czekalyscie???

20.08.03, 18:05
Boże, ja już świruje!!! Czekam na ciążę już tak bardzo że na niczym nie mogę
się skupić. W domu terror... Mąż MUSI się ze mną kochać od 10 do 18 dc bo
inaczej robię straszne awantury. Wszyscy mi mówią że z takim nastawieniem
nie zajdę w ciąże bo to też sprawa psychiki. Ale ja już nie mogę. Tak bardzo
źle mi na świecie bez tego maleństwa we mnie... Proszę powiedzcie czy też tak
miałyście albo macie? My staramy sie juz od 6 miesiecy i nic! Wcześniej
miałam różne zaburzenia hormonalne ale lekarz i badania mowia ze juz wszystko
ok! Wiec czemu nie moge zajsc!!! Napiszcie prosze ile i jak wy sie
staralyscie lub staracie! Pozdrawiam Was serdecznie.
    • aniaop Re: Ile Wy czekalyscie??? 20.08.03, 18:14
      Udalo sie po 10 miesiacach, wiec nie trac nadzieji. Pozdrawiam
    • wiolarr Re: Ile Wy czekalyscie??? 21.08.03, 08:31
      Witaj!
      Tylko spokojnie:) Znam przypadki, kiedy dopiero po roku starań udało się, więc nie martw się na zapas. No i rzeczywiście chyba za bardzo o tym myślisz. Ja też słyszałam podobne opinie, że nie należy na siłę. Tylko z drugiej strony jak tu uwolnić się od tej presji, żeby już? Znam to z własnego doświadczenia i dobrze Cię rozumiem. Nam udało sie trochę szybciej, ale wierz mi, że wiem, co znaczy rozczarowanie, kiedy wciąż widać jedną kreskę. W końcu się doczekałam, to już 31. tydzień. Dzidziuś wierci się i kopie jak szalony. Czuję go codziennie i wiem, że opłacało się czekać. Życzę Ci, żebyś doświadczyła tego jak najszybciej. Na pewno się uda, tylko jeszce trochę cierpliwości.
      Pozdrawiam.
      Wiola i bąbelek.
    • antonina_74 Re: Ile Wy czekalyscie??? 21.08.03, 08:54
      Chyba za bardzo się staracie. I tak jak piszesz, takie staranie wcale nie
      pomaga. Myśmy się starali 7 cykli tym razem, do 6-go tak jak Ty wariowałam z
      niepokoju i smutku, potem troszkę odpuściłam ... i się udało. I za 6 tygodni
      zostaniemy po raz drugi rodzicami :)
      Może postarajcie się odstresować, wyjechać gdzieś we dwoje, nie liczyć dni
      cyklu (wiem że łatwiej powiedzieć niż zrobić!) i wtedy się uda?
      Powodzenia!
      Antonina
      • nikitka5 Re: Ile Wy czekalyscie??? 21.08.03, 12:19
        My staraliśmy się 18 miesięcy !!!!!!!!!!! A kiedy byłam już w ciąży nawet o tym
        nie wiedziałam, bo straciłam już nadzieję !!A tu plamienie okazało się nie
        okresem jak co miesiąc tylko wymarzoną kruszynką :-)))
        Dlatego nie martw się, więcej luzu, jak przestaliśmy wierzyć w efekt, liczyć
        dni, to udało się właśnie wtedy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        pozdrawiam, nikitka i 33 tyg brzucho
        • doris73 Re: Ile Wy czekalyscie??? 24.08.03, 22:10
          Mialam taka sama sytuacje jak TY, chodzilam w wyznaczonym terminie na USG, jak
          pecherzyki juz byly takie jak powinny byc to musialam brac sie do roboty,
          wspomagana bylam tez lekami. Po 3 miesiach Pani doktor powiedziala, ze na
          razie moj organizm niech odpocznie a potem za okolo miesiac zrobimy badania
          jajowodow, bo moze cos tam jest nie tak, ale badania okazaly sie zbedne, bo w
          miesiacu odpoczynku zaszlam w ciaze:-))) Mysle, ze jednak cos w tym jest, ze
          psychika tez ma znaczenie w tym wszystkim. Trzymam kciuki i moze jakis wyjazd
          z mezem....
    • mamalgosia Re: Ile Wy czekalyscie??? 25.08.03, 09:41
      u nas dzidziuś się począł za siódmym razem
    • weronikarb Re: Ile Wy czekalyscie??? 25.08.03, 10:17
      Witaj!
      Musisz sie rozluźnić i przestać myśleć cały czas tylko o zajściu. Nam udało sie
      za drugim razem, jednak to nie ja planowałam tylko mąż. To chyba tak zawsze
      jest jak mammy nadzieje ze sie uda nie zajść, albo stracimy nadzieje to zawsze
      jest na odwrot takze radze wyjazd i spokój. No i nie przesadzaj też w drugą
      strone bo to tez podobno niebezpieczne :-) Ja miałam nadzieje że chociaż z pół
      roku nam sie nie uda, ale teraz jak już jest to się bardzo cieszę.
      Pozdrawiam
      i życzę szczęścia
    • agaa5 Re: Ile Wy czekalyscie??? 26.08.03, 10:04
      Witaj
      U nas było od pierwszego strzału ale właściwie miał być to okres niepłodny :).
      Przychylam się do wypowiedzi innych forumowiczek jeśli wszystko z organizmem
      jest ok to najważniejsza jest psychika. Spróbuj się tak nie stresować na
      zasadzie nie tym to innym razem. Znajomi nie mogli przez dwa lata doczekać się
      potomka ..a kiedy już odpuścili sprawę i wyjechali na urlop udało się.
      Takiego finału i Tobie życzę.
      Pozdrawiam
    • ktrs Re: Ile Wy czekalyscie??? 26.08.03, 12:26
      Popieram forumowiczki. Nam udało się za trzecim razem, jak wyluzowaliśmy
      trochę. Wcześniej to była ilość, a potem postawiliśmy na jakość ;-) Udało się.
      Tobie życze tego samego
    • tobatka Re: Ile Wy czekalyscie??? 27.08.03, 17:09
      Zdecydowanie luz!!! Zwłaszcza psychiczny.

      My staraliśmy sie ponad rok.. Wspomaganie jajeczkowania hormonami, wyliczanie
      kiedy mozna, kiedy nie wolno współżyć, już prawie byliśmy w klinice leczenia
      bezpłodności, ale w końcu sie udało. I to wtedy, gdy wyjechałam z mężem w
      delegację (na weekend jechał do Warszawy na nockę, po nocce i jechałam jako
      drugi kierowca - nie chciałam go samego puścić i tylko pod tym warunkiem
      jechał). I choć ne było go w nocy, to rano było.. hmmm.. bardzo miło.. I
      właśnie wtedy poczęło sie nasze Maleństwo - dlatego, że sie wyluzowaliśmy nie
      myśleliśmy, że to akurat TEN dzień cyklu i TRZEBA "iść do łóżka".. I za kilka
      tygodni juz będę je przytulać... :-)

      Więc życzę powodzenia w staraniach - najlepiej wyjedźcie gdzieś - jesli
      możecie.. Choć na weekend.. Zrelaksujcie się, nacieszcie sobą i nie myślcie,
      czy to dobry dzień... :-)

      Tobatka i Maleństwo (34 tyg.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja