antonina_74
10.09.03, 11:51
W poniedzialek wrocilam do domu ze szpitala z rozpoznaniem ze nie mam lozyska
przodujacego (ktore niby mialam) i zaleceniem ze mam urodzic naturalnie w
terminie. W 1999 roku mialam cesarke i nie ukrywam ze potwornie boje sie
porodu silami natury (chociaz z drugiej strony bardzo bym chciala). Bardzo
prosze te z Was ktore rodzily naturalnie po cc o odpowiedz na nastepujace
pytania:
1. czy w takiej sytuacji podaje sie oksytocyne/żel na wywolanie porodu?
2. ktory porod wspominacie lepiej (ze wzgledu na czas dochodzenia do formy,
mozliwosc zajecia sie dzieckiem, krwawienia itp.)
3. czy nie zaszkodze sobie probujac "naturalnych sposobow" wywolania akcji
porodowej (schody, maliny, rycyna)
4. jak dlugo lekarze czekaja z decyzja o ew. nastepnej cesarce jesli brak
postepow (to byl moj problem przy pierwszym porodzie)?
Pytania sa dosc pilne bo termin na 5/10
Dzieki za wszystkie odpowiedzi,
Antonina
i Zosia w brzuchu (37. tydzien)