jeszcze raz - porod naturalny po cc - PILNE!!!

10.09.03, 11:51
W poniedzialek wrocilam do domu ze szpitala z rozpoznaniem ze nie mam lozyska
przodujacego (ktore niby mialam) i zaleceniem ze mam urodzic naturalnie w
terminie. W 1999 roku mialam cesarke i nie ukrywam ze potwornie boje sie
porodu silami natury (chociaz z drugiej strony bardzo bym chciala). Bardzo
prosze te z Was ktore rodzily naturalnie po cc o odpowiedz na nastepujace
pytania:
1. czy w takiej sytuacji podaje sie oksytocyne/żel na wywolanie porodu?
2. ktory porod wspominacie lepiej (ze wzgledu na czas dochodzenia do formy,
mozliwosc zajecia sie dzieckiem, krwawienia itp.)
3. czy nie zaszkodze sobie probujac "naturalnych sposobow" wywolania akcji
porodowej (schody, maliny, rycyna)
4. jak dlugo lekarze czekaja z decyzja o ew. nastepnej cesarce jesli brak
postepow (to byl moj problem przy pierwszym porodzie)?
Pytania sa dosc pilne bo termin na 5/10
Dzieki za wszystkie odpowiedzi,
Antonina
i Zosia w brzuchu (37. tydzien)
    • fugitive Re: jeszcze raz - porod naturalny po cc - PILNE!! 10.09.03, 15:34
      mogę Ci odpowiedzieć tylko na pierwsze pytanie
      słyszałam, że nie wywołuje się porodów po przebytym cc
      • antonina_74 Re: jeszcze raz - porod naturalny po cc - PILNE!! 11.09.03, 00:06
        fugitive napisała:

        > mogę Ci odpowiedzieć tylko na pierwsze pytanie
        > słyszałam, że nie wywołuje się porodów po przebytym cc


        dziękuję - też tak "słyszałam" ale jak leżałam teraz na patologii to wzięli
        dziewczynę na wywołanie oksytocyną (3 lata po cc) i skończyło się drugim
        cięciem :( nie wiem czy przez oksytocynę, czy były też inne wskazania...

        A.
        • karatina Re: jeszcze raz - porod naturalny po cc - PILNE!! 11.09.03, 22:11
          Pierwsza moja ciąża skończyła się cesarką - położenie miednicowe, spadek tętna
          w początkowej fazie porodu. (Dziecko 2,5kg.) Druga po 3 latach, poród wywołany
          oksytocyną (8 dni po terminie i dwa przed wigilią), trwał 2,5 godziny, po kilku
          parciach urodziłam małego słonika (4270g). Jedyną innością mojego traktowania w
          szpitalu było to, że przy porodzie był lekarz, a nie jak przy innych kobietach
          tylko położne.
          Lepiej wspominam dochodzenie do siebie po porodzie po cesarce, może dlatego, że
          nie musiałam wtedy zająć się starszym dzieckiem i ze szpitala nie wyszłam w
          wigilię (w domu nie było po mojemu posprzątane, na szczęscie ugotowane).

    • ma.pi Re: jeszcze raz - porod naturalny po cc - PILNE!! 12.09.03, 19:26
      antonina_74 napisała:

      > W poniedzialek wrocilam do domu ze szpitala z rozpoznaniem ze nie mam lozyska
      > przodujacego (ktore niby mialam) i zaleceniem ze mam urodzic naturalnie w
      > terminie. W 1999 roku mialam cesarke i nie ukrywam ze potwornie boje sie
      > porodu silami natury (chociaz z drugiej strony bardzo bym chciala). Bardzo
      > prosze te z Was ktore rodzily naturalnie po cc o odpowiedz na nastepujace
      > pytania:
      > 1. czy w takiej sytuacji podaje sie oksytocyne/żel na wywolanie porodu?
      > 2. ktory porod wspominacie lepiej (ze wzgledu na czas dochodzenia do formy,
      > mozliwosc zajecia sie dzieckiem, krwawienia itp.)
      > 3. czy nie zaszkodze sobie probujac "naturalnych sposobow" wywolania akcji
      > porodowej (schody, maliny, rycyna)
      > 4. jak dlugo lekarze czekaja z decyzja o ew. nastepnej cesarce jesli brak
      > postepow (to byl moj problem przy pierwszym porodzie)?
      > Pytania sa dosc pilne bo termin na 5/10
      > Dzieki za wszystkie odpowiedzi,
      > Antonina
      > i Zosia w brzuchu (37. tydzien)


      Podaje sie oksytocyne po cesarce tylko, ze w tym wypadku trzeba to robic ze
      zwiekszona ostroznoscia. Polozna czy lekarz musi to caly czas monitorowac.
      Chodzi o to zeby za bardzo nie przyspieszac.

      Pozdr.
Pełna wersja